Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. [quote name='JoSi']Magda, u Barbi ro zupełnie coś innego, ona NIE MA przegrody nosowej, wszystko zniszczone, został niecały centymetr od góry. Przeszkadzają jeszcze nie do końca wypłukane resztki kości nosowej i podniebiennej, większość i większe kawałki dało się wypłukać podczas zabiegu. Wet określił ten wyciek jako odrzucanie przez organizm martwych kawałaczków. Jedyna poprawa to coraz bardziej czyste oddychanie samym nosem. Coraz mniej furczy, drugi dzień wcale.[/quote] Aaaaa...skoro różnosci zalegały jej tyle czasu i dopiero niedawno to zostało usunięte, to faktycznie goi się szybko, na szczęście jak to u psa...biedna suńka, widać na zdjęciach, ze docenia szczęście które ją spotkało
  2. Oooops....znowu posty skaczą :mad:
  3. Zamówiłam juz dla Butelki, teraz Vectra ma rozwaloną rękę i przynajmniej 6 kubraków do szycia:-( Nie wiem czy sie wyrobi z zamówieniami.
  4. A moze mu kubraczek wymyślic jakiś:roll: zawsze trochę cieplej niż tak "na goło"
  5. Tego Reksa nr 894 chyba kojarzę. Razem z innym psiakiem też wilczasto - onkowym z domieszką dobka i klapniętymi uszami mieszkał niedaleko mnie, tam gdzie dziś jest klub Iluzja Tańca. Kiedy wracałam z moim śp. Lyśkiem ze spaceru, to zawsze japali się na siebie przez płot. Został znaleziony na Sienkiewicza, bo tam blisko na Kapicy mieszkał :-( Przypominam sobie, ze kiedy Lychu miał 2-3 lata, ok.1995 roku, jeszcze w starym domu przy targowisku mieszkali dawni właściciele i to były ich psy. ok.2000 starsi ludzie odeszli, a spadkobiercy sprzedali dom razem z psami. Na początku kiedy trwała budowa i remont, to psy strózowały,były potrzebne? Nie, jedynie "użyteczne":-(. Potem głosnym szczekaniem przeszkadzały klientom klubu, wiec nowi właściciele "miłosiernie" wywalili je za płot:angryy:
  6. A z orzeszkowym Grocikiem się zapoznali? Fakt, Grocik dwa razy większy chyba, nie wiadomo jak mogliby koledzy zareagować:p
  7. Orzeszku...(a raczej o żesz q...) nawet wole nie myśleć...taka zwykła przepuklina...a jakie jazdy mogą po drodze wyjsć...:shake:
  8. tiaaaaa...to czekamy na info od Neczki na wątku kubrakowym:p
  9. Tak poważnie, to na pączka nie spojrzę do przyszłego roku :shake:
  10. No właśnie, Weronika, pączkami się przeżarłam, teraz obrabiam Cześki, Fidki i Biszkopty:eviltong:
  11. Neczka, czy dałoby sie załatwić info nt. ileButelka waży? tak+/-...Moze kierownik by coś pomógł stwierdzić, bo dziewczyny prawdopodobnie mają gotowy jakiś kubrak i moznaby w tym tygodniu juz przesłać. Zresztą wejdź na wątek kubrakowy:p aaaa i podaj adres wysyłki
  12. My też spadamy do wyrka :hand::hand::sleep2::sleep2::sleep2:
  13. Co chwila coś wyskakiwało nowego :lol:
  14. Ostatnio mu nie robiłam, bo przy okazji szczepień sprawdziliśmy Fidkową przepuklinę, powiekszyła się ostatnio:shake: Za dwa tygodnie ciachamy, zeby sie nic nie wykluło z tego. Wet mówi, ze hmmmm...przepuklina się powiększa z powodu nadmiernego przyrostu Fidka:crazyeye: Coraz wiekszy bebech, to i przepuklina większa:diabloti: Poza tym zauważyłam, ze Cześ wylizywał mu oczy,okazało się że Fido ma zapalenie spojówek. No i kilka razy dziennie trzeba było zakraplać ślipia. A ze krople były gorzkie, to Czesiowe miłosierdzie sie ulotniło...Na szczęście oczka juz zdrowe, tylko ta przepuklina:shake:
  15. [quote name='Neczka']Przyzwyczajenie do [B]psich[/B] listew mlecznych ? :crazyeye: ...zadziwiasz mnie kobieto :D Cześ, ciesz się, że nie jesteś dziewczynką :evil_lol::diabloti:[/quote] :p suczych, Neczko, suczych:eviltong: A Czesiu się cieszy, bo nie jest dziewczynką, tylko cały jest Mamincyckiem;)
  16. [quote name='Neczka']Super Madziu, dzięki. Wymierzymy butelkowatą ;) ...:stupid::mdleje: :D:D[/quote] ...ooops... przyzwyczajenie drugą naturą człowieka :oops:
  17. Neczka, już Butlę dopisałam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f938/cieple-zimowe-kubraki-dla-psow-bezdomnych-ktos-jeszcze-chetny-126514/index121.html#post11840122[/url] ale gdybyś mogła napisać do Arjuny w sprawie wymiarów Butelki to byłoby super. Zadeklarowałam, że zasponsoruję kubrak, teraz czekam na odpowiedź jak długo będzie to trwało. Myślałam, żeby Miśkopta pomierzyć, ale on jest większy niz rasowy amstaff, no i nie ma tylu takich długich (fajnych:loveu:) cycków
  18. Znalazłam, Arjuna coś takiego robi:loveu: zaraz do Niej priva wyślę, żeby się zorientować jaki czas oczekiwania i czy dałoby się Butelkowy kubrak szybko zorganizować.
  19. O szlag:mad: Moje chłopaki po półgodzinnym spacerku darły do domu, ze z trudem nadążałam, bo -mimo że puchate- strasznie marzły:shake: A ona w małym boksie, nawet nie ma jak pobiegać, żeby sie zagrzać:-( A jakis kubrak dla niej dałoby się wymyślić? Kurde, pamiętam, ze ktoś szyje kubraczki, ale kto?:???:
  20. A Butla siedzi w jakimś pomieszczeniu ogrzewanym? Bo dzis u nas -16stC:crazyeye: Nie wiem jak u Was:shake: Astowate ze swoją sierścią niemal jamniczą nie nadają się zeby na zewnątrz w budzie siedzieć:placz:
  21. [quote name='Neczka']Ja tam myślę, że towarzystwo by się jakoś ułożyło ;) Ważne, że [B]psy akceptują koty, to już większa część sukcesu [/B]:)[/quote] ...bo Ty Marychy nie znasz:shake:
  22. Słowo na niedzielę.... W niedzielę z rana Psino kochana Domku szukamy, nie obijamy:mad: Bo Kacperkowa nadzieja spora To domek znaleźć do końca wieczora:evil_lol:
  23. Mamunia, cycuchy w garść i lecimy do domku:loveu:
  24. A Biszkopt, mimo amstaffiego pochodzenia, jeśli kot pozwoli się nosem "obejrzeć" to po chwili Michuś traci zainteresowanie. Mamy na osiedlu czarnego kota w białych rękawiczkach i skarpetkach i z krawatem, za każdym razem na spacerku daje się obwąchać i olewa Biszkopta, a ten zaraz też traci zainteresowanie. Za kotami uciekajacymi też niespecjalnie chce mu sie latać:eviltong: Gorzej z Marychą, bo ona nietolerancyjna, niegościnna i w ogóle straszna egoistka z niej;)
×
×
  • Create New...