Jump to content
Dogomania

dorota1

Members
  • Posts

    2259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorota1

  1. Dziękuję, ale to nie tylko moja zasługa. Ja je wyłapałam, a potem było w to zaangażowanych kilka osób, które dwoiły się i troiły w poszukiwaniu dobrych domów dla kotków. Mamuśka już po sterylizacji, wszystko poszło dobrze.
  2. Udało się i wszystkie kotki wraz z ich mamusią znalazły wspaniałe domy! Ogromne podziękowania należą się _Adze_. która dwa z nich "tymczasowała" u siebie i uczyniła z nich prawdziwe przytulanki. Nowe domki są zachwycone kociakami.
  3. Za oknem biało. Pierwszy śnieg, Pusia już szalała. A ja sobie uświadomiłam, że to pierwszy śnieg bez Milusi. Ona też bardzo lubiła po nim biegać....
  4. Nie mają ogłoszeń, szukamy domów przez Facebook i znajomych oraz Fundację Stawiamy na Łapy
  5. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu stałego domu dla takich cudnych dwumiesięcznych kotków, które są teraz w domu tymczasowym i powinny już zwolnić miejsce dla innych bid. Rudy to kocurek i dziewczynka tricolorka.
  6. Już drugi kotek znalazł dom stały, ale nadal stałego domu (najlepiej wspólnego ) szukają te dwie ślicznoty rudy kocurek i dziewczynka tricolorka. Możecie pomóc w szukaniu domku?
  7. Udało się z kociakami! Wszystkie 4 zabezpieczone (jeden gdzies przepadł i to mi spędza sen z powiek! Burasek, taki mało płochliwy, nie ma go). Jeden kotek ma dom stały, trzy mają domy tymczasowe. Mama też złapana, będzie wysterylizowana. Okazała się być domową kotką, nie dziką! Tylko jak to na wsi puszczoną samopas. Nikt się do niej i jej dzieci nie przyznawał.
  8. Ja właśnie wysłałam wiadomość, że się zgadzam . Sunieczka śliczna :)
  9. Te dwie śliczności są na domku tymczasowym u _Agi_. Może ktoś zechce? Jest jeszcze ich bury braciszek lub siostrzyczka, ale jeszcze nie złapane. Drugi burasek gdzieś przepadł... Był mały i najmniej płochliwy... Nie chcę nawet myśleć, co się z nim stało. Pomóżcie proszę szukać im domów :)
  10. Ogromna prośba, czy ktoś ma i mógłby pożyczyć na weekend klatkę-łapke do złapania kota? A może chociaż ktoś wie, gdzie można coś takiego wypożyczyć? Sprawa bardzo ważna, bo został jeden bury kotek (drugi prawdopodobnie nie żyje) do złapania. Z rudymi się udało, ale ten jest wyjątkowo płochliwy. Dwa rude są super zaopiekowane w Tarnowie. _Aga_ stokrotne dzięki :) Fundacje mnie zbyły, a _Aga_ wzięła maluchy, choć ma dość swoich pod opieką.
  11. Też jestem za tym, żeby pomóc Tosi.
  12. Gdzie można znaleźć takie domki dla kotków?! Ja dla tych czterech zrobiłam co mogłam, zwróciłam się do wielu znajomych, dzwoniłam do fundacji, ogłosiłam na facebooku i ..... nic. Kotki piękne, jest jednak problem z oswajaniem, bo ja tam jestem tylko dwa-trzy dni w tygodniu. Nie wiem np. co z nimi teraz się dzieje. Ten kotek, co ma dom jest cudny, przytula się, mruczy i już umie korzystać z kuwety!
  13. Dziękuję jotpeg za wsparcie. Jednemu udało mi się znaleźć dobry dom, jeszcze zostały cztery. Najlepiej dla nich byłoby znaleźć im domy, bo w schronisku takie kociaki nie mają wiele szans, bo chorują i często umierają. Jedna kocia Fundacja w Tarnowie poradziła mi tak "oswajać, karmić i szukać im domów, a pomocy szukać u gminy ". Wkurzają mnie te Fundacje, ciągle proszą o wpłaty na ich konto, a jak trzeba, to ich nie ma. To ten kotek, który ma już domek w Krakowie :
  14. Szczęśliwe zwierzaczki :) Ja jestem właśnie na wsi i dzisiaj właśnie u mojej sąsiadki, starszej pani, jakaś obca kotka wyprowadziła z poddasza domu 5 kociąt, tak na oko mają 6-7 tygodni, pięknie umaszczone. Jeden spadł jak schodził z poddasza i bał się wrócić, pozostałe uciekły jak mnie zobaczyły. Tego jednego wzięłam rudo-biały o pięknych niebieskich oczkach, najpierw prychał i fukał, a potem usnął u mnie na rękach. Już postanowiłam, że go wezmę, ale konfrontacja z Pusią rozwiała moje wszelkie nadzieje. Niewiele brakowało, a byłaby go zjadła, dobrze, że miałam go na rękach i dałam jej tylko do powąchania. Kot to dla niej jak dla kota mysz. Biegała potem po domu wściekła, bo czuła jego zapach. Nakarmiłam wszystkie, dałam im mleka. Teraz śpią na tym poddaszu. Ich mama przez cały dzień się nie pojawiła. Martwię się o nie, rozmawiałam z siostrzenicą tej mojej sąsiadki, żeby je dokarmiali, to się oswoją i będzie je łatwo złapać, no a potem, to chyba tylko schronisko w Tarnowie, albo tutaj gminne przytulisko. Smutno widzę ich przyszłość, niektórzy ludzie tu opowiadają, że u nich też kiedyś dzika kotka urodziła kociaki, ale nie interesowali się nimi i nawet nie wiedzą, co się z nimi stało. Masakra! Oj ta moja Pusia....
  15. Piękne zdjęcia :) Norek nie wygląda na chorego. Życzę Wam dużo zdrowia :)
  16. Super!!! Feluś cudny na tym filmiku :)
  17. Ja też czekam na wieści, tylko ciągle są problemy z dogo i nie mogłam wejść na wątek Felusia.
  18. Też mam nadzieję, że znajdzie dom na stare lata
×
×
  • Create New...