Jump to content
Dogomania

dorota1

Members
  • Posts

    2259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorota1

  1. Napisałam już pw do tamb z prośbą o ogłoszenie Lenki w Dzienniku. Tamb ma możliwość ogłaszania psiaków w Dzienniku i jest taka kochana, że jak tylko może, to ogłasza i już bardzo dużo psów znalazło domy dzięki tym ogłoszeniom. Problem w tym, że są duże kolejki i czasem trzeba czekać dość długo na ogłoszenie, bo nie ma stałej częstotliwości drukowania tych ogłoszeń, czasem ukazuje się tylko jedno w tygodniu, a czasem nawet trzy. Zobaczymy!
  2. Evelka, a coż to za lecznica???? Takiego zdzierstwa jeszcze nie widziałam. Ja jeżdżę do Krakvetu i tam płaci sie tylko za uzyte przez lekarza leki, nic za tak zwane wejście do gabinetu. Parę razy nie zapłaciłam nic, gdy lekarz nie stosował żadnym leków tylko udzielił porady. Ale Krakvet to niestety (dla mnie też ) koniec świata, muszę jechać przez cała miasto, ale warto. Dobrze przynajmniej, że z oczkiem jest lepiej.
  3. A gdzie dokładnie jest teraz Lenka, chodzi miejscowość (województwo).? Mogłaby być możliwość ogłosić ją za darmo w bardzo poczytnej codziennej gazecie krakowskiej - Dziennik Polski, tylko nie wiem, jak byłoby z transportem, gdyby znalazł się dobry domek?
  4. Też się cieszę, że Nemuś ma dom. Decyzja na pewno była trudna i najbliższe dni będą ciężkie, ale wszystko się ułoży i będzie dobrze. Trzymam za to kciuki.;) Nemuś będzie szczęśliwy i ta starsza Pani, która mu zaoferowała dom i oddała swoje serce też.:loveu::loveu:
  5. Różnica kolosalna. Super, że Cudak ma wreszcie prawdziwy dom.:loveu:
  6. Chyba jestem ostatnią osobą, która możę coś radzić, bo nie udzielałam się specjalnie na wątku Nemusia, ale myślę, że można pani Marii zaufać i powierzyć jej psiaka, aczkolwiek trzeba być z nią w kontakcie i pomóc w razie choroby jej lub psa. Czyli byłaby to taka adopcja niepełna, bo pod stałą kontrolą. Może to niezbyt dobre rozwiązanie, ale wielka szansa dla Nema i dla tej Pani też.
  7. Może jeszcze zadzwoni. Jakby co to proszę uprzedź ją o konieczności wizyty przedadopcyjnej. Prześlę Ci na pw mój numer telefonu, gdyby znów były problemy z internetem.
  8. U mojej suczki te rzęsy widać tylko pod mikroskopem, miała je usuwane, tak jak pisłam wcześniej, dwa razy w sposó tradycyjny czyli wyrywane pęsetą. Po pierwszy zabiegu oczy przestały łzawić na tydzień, po drugim łzawiły cały czas. Dowiedziałam się od innego weta, że usuwanie pęsetą tylko szkodzi, bo te rzęsy robią się jeszcze mocniejsze i nigdy nie usunie się wszystkich. Jeżeli już decydować się na zabieg to tylko laserem u dr Kiełbowicza we Wrocławiu lub dr Garncarza w Warszawie. I też trzeba wykonać dwa zabiegi, które wystarczą na całe życie. Wszystkie inne zabiegi są bezcelowe. Ja już nie zdecydowałam się na ponowne usuwanie, przemywamy oczy nadal Optexem, a suni to łzawienie wcale nie przeszkadza i wzrok ma sokoli. No ale każdy przypadek jest indywidualny.
  9. Czy były jakieś telefony o Kubusia po wczorajszym ogłoszeniu w Dzienniku Polskim?
  10. [quote name='jotpeg']alez ma niesamowite futro!!![/QUOTE] Wesoło to będzie na wiosnę, gdy Mila zacznie zmieniać odzienie.:evil_lol: W ubiegłym roku fruwały wokół całe kłęby sierści i chyba nie było w domu miejsca wolnego od jej futra, ale co dziwne najwięcej sierści zgubiła dopiero w lipcu. No i w sierpniu miała już lekkie letnie futerko. Jagienko, teraz owszem są i całusy, ale przy pierwszym spotykaniu ten biedny berneńczyk był przez Milę podgryzany po nogach i rzucała się na niego z jazgotem jak prawdziwa jędza. To była po prostu zazdrość. Nie mogłam się do niego odezwać, ani go pogłaskać, a teraz choć nadal jest zazdrosna, to akceptuje, że on też jest przeze mnie głaskany i towarzyszy nam na spacerach.;)
  11. Tamarko, śliczna była ta Twoja Bożenka. Bardzo mi przykro, że tak się stało.:-( Dobrze, że te ostatnie lata życia była szczęśliwa u Ciebie.
  12. Kubuś dziś w Dzienniku Polskim. Poniżej link: [URL]http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/krakow/998963-kubus-czeka-na-czlowieka.html[/URL] Donka, jak będą jakieś sensowne telefony, proszę prześlij mi info na pw. Tamb, bardzo dziękujemy za ogłoszenie:lol:
  13. Mila wróciła właśnie z tygodniowego zimowego pobytu na wsi. Mało nie zagubiła się w śniegu;): [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/9530/sdc10829.jpg[/IMG] [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/7941/sdc10806j.jpg[/IMG] A tutaj z kolegą (to jedyny czarny wielki pies, którego akceptuje, na inne szczeka zażarcie): [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/4350/sdc10809.jpg[/IMG] I jeszcze jedno na śniegu: [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/4938/sdc10830.jpg[/IMG]
  14. Przykro mi, ale na ten moment nie mogę pomóc finansowo. Może w przyszłym miesiącu, jeżeli pomoc będzie jeszcze potrzebna. Zawsze gdy mogłam pomóc, zgłaszałam się sama i nikt nie musiał mnie upominać. Aluzje o pustoszeniu wątku wobec potrzeby konkretnej pomocy są niesprawiedliwe i krzywdzące, a samo podnoszenie wątku i pisanie pw, to moim zdaniem nie jest konkretna pomoc.
  15. Śledzę wątek Nemeczka, chociaż się na nim nie odzywam, ale teraz muszę, żeby wyrazić moje, nawet nie wiem jak to nazwać, zdziwienie, czy oburzenie faktem, jakiego ta psina ma pecha. Co za beznadziejni ludzie do tej pory się nim interesowali. Chyba nie ma na dogo drugiego psa, który trafiałby na takich niepoważnych i nieodpowiedzialnych idiotów:shake:
  16. Nie wiem, czy ogłoszenie ukaże się w tym tygodniu, czy w następnym. W dniu, w którym będzie, tamb napisze o tym na wątku. Ja jutro wyjeżdżam i wracam 21.02. Piszę o tym, ponieważ zadeklarowałam się, że zorganizuję wizytę przedadopcyjną, gdyby były jakieś telefony po ogłoszeniu Kubusia w Dzienniku Polskim. Dlatego proszę donkę by spisywała namiary na domki zainteresowane Kubusiem, a ja mogę się zająć wizytami, jak wrócę.
  17. dorota1

    Metamorfozy

    Sunia śliczna.:loveu:
  18. No cóż niektórzy działają w terenie, pomagają, ratują, zawożą, sprawdzają domy, wykładają masę własnych pieniędzy na leczenie, na hotel, nie mają czasu na swe prywatne życie, a co dopiero na utarczki na forum dogomanii. Inni mają tego czasu zbyt wiele, bo jakże łatwo przelać 10 zł na psa, tytułować się darczyńcą i obrzucać błotem tych pierwszych, zaangazowanych do granic mozliwości, którzy nie przez lekceważenie, lecz z nadmiaru zadań służących ratowaniu zwierząt, nie mają czasu na włączenie komputera, bo rano trzeba wstać, iść do pracy, a potem do nocy ratować zwierzaki. Ja sama niestety zaliczam się do grupy tych mniej aktywnych, bo wpłacam drobne kwoty na psy z dogo, czasem napiszę jakiś tekst, podjadę do hotelu dla psów, czy przeprowadzę wizytę po lub przedadopcyjną i tyle. Jestem nikim przy takiej Foksi, która poświęca się w całości zwierzętom i szlak mnie trafia, że rzuca się jej kłody pod nogi. Dotyczy to nie tylko tego wątku. Ostatnio nawet nasłano na jednym wątku Foksi moda, że ponoć nie ma rozliczeń, a ja na innym wątku, znanej fundacji tez nie moglam rozliczeń się doprosić, ale moda tam nie nasyłałam. Wkleiłam fragment regulaminu i rozliczenie się pojawiło. Wystarczy trochę życzliwości.
  19. Jeszcze trochę i Foksia będzie winna trzęsienia ziemi na Haiti. Niedobrze się robi od tej waszej nagonki na nią. Zróbcie choć ułamek tego dobrego, co ona robi dla psów i dopiero wtedy będziecie mogły się wypowiadać.
  20. Kubuś jest cudny.:loveu: Jeszcze tylko kilka piesków przed nim i będzie ogłoszony w Dzienniku Polskim. Czasem ukazują się trzy ogłoszenia w tygodniu, a czasem tylko jedno, dlatego trudno przewidzieć w jakim tempie to pójdzie, ale ogłoszenie bedzie na pewno.
  21. Marta ogromnie Ci współczuję, domyślam się, co przeżywasz, ale mnie się wydaje, że nie powinniście go odwiedzać, można poprzez dogo znaleźć kogoś z tamtych stron do wizyty poadopcyjnej. Tak będzie lepiej dla Karo.
  22. Ja też jestem. Przeliczę ile mam deklaracji i też postaram się jakoś pomóc psinie.
  23. Goniu, to nie wątek Filipka, lecz Pączka. Bardzo proszę nie zaśmiecaj go swoimi wywodami. Już dość ich było na wątku Filipka i chwała Piance, że połozyła kres temu. Foksiu, czekamy na wieści od Pączka, Juniorka i Misi.;)
  24. Pączek, Misia, Juniorek - psiaki z problemami, a wygląda, że znalazły cierpliwe i wspaniałe domy. Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło.:thumbs:
  25. Śledzę ten wątek i choć się na nim nie wypowiadam, to bardzo kibicuję tym wszystkim biedakom. Oby Pączek się szybko nauczył, gdzie sie robi siku. A Misia pokochała swoich nowych właścicieli i juz się nie bała. A do jakiego domku trafił Juniorek?
×
×
  • Create New...