Przykre to wszystko co piszesz o tym opiekunie, niby obiecał i niby się opiekował, jeszcze ten alkohol co zwyciężał:(, smutne to, ważne że Dino bezpieczny i już tam nie wróci. Ale się namęczyłaś w tym wszystkim, dzielna jesteś, tyle tygodni wizyt, leków, spacerów z bólem:(