Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49541
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. a obserwatorów w ogłoszeniach jak na lekarstwo:( i to na olx, na lentach, adopcjepsa itd to juz w ogóle:(
  2. i zdjęcie z filmika? a można filmy zamieszczać w ogłoszeniach? bo mam jeden ale muszę nauczyć się wrzucać na youtuba i dodać muzykę bo mój głos brzmi okropnie;)
  3. Myslę że on lubi jak mu damy nadskakują ;) FILMIK CUDNY! Czyli Grześ jednak jest nieśmiałym wrażliwym psiakiem a nie dzikusem który wolno robi postępy. Dobrze że trafił na Was!
  4. Kira ma dobry wpływ na mojego Grzesia, więc ewentualnie w trójkę ;)
  5. Apsik jest piękny!
  6. Spróbujemy z tymi dzwiękami, zdjęcia są małe bo wycinałam własnie inne psiaki, czy rękę albo nogę:(. Będziemy kombinować, dzieki za rady!
  7. Las wygląda strasznie:( a Pandzia chyba schudła ale ładnie wygląda a ta fotka super!
  8. Trzymam kciuki za Abi, miejmy nadzieje, że przy takim tempie otwierania się, to po dzikusku nie będzie śladu.
  9. Olx też ma cały czas wyróżnione:( Zdjęcia średnie to prawda, wczoraj chciałam mu zrobić w domu i on od razu ucieka, odwraca się - najlepiej bez flesza i dźwięku, a to też wychodzi nie najlepiej, w samochodzie zrobiłam z zaskoczenia:( i najlepiej robić taką serią gdzie któreś zawsze wyjdzie. To będziemy wyróżniać tylko olx, Kodiś swego czasu miał dość duże oszczędności, więc wyróżniałam ile się dało, teraz jest gorzej, bo jeszcze wyprawkę zrobiliśmy, która teraz już czeka:( ale będę wyróżniać nadal ile się da. Proszę nadal o rady;)
  10. Biedny psiak, mam nadzieje że będzie dobrze
  11. Tak porobię mu więcej ogłoszeń na inne miasta, ci państwo wypatrzyli go na gumtree.
  12. Ewuniu dziękujemy! Ale super, że o Blekuniu pomyślałaś!
  13. Nie wiem co pisać:(, przykre to, szkoda mi Kodiego, że mimo że jest takim fajnym psem, nie chciano go:( My to czuliśmy się jakbyśmy to my psa oddawali z powrotem, choć się starał:(. Myślę że jest w tym sporo racji, że państwo przeżyli śmierć psiaka i chcieli pomóc sobie i psiakowi ale jak przyjechał zdali sobie sprawę że nie są może jednak jeszcze na to gotowi, że jednak Kodi nie jest na tyle podobny jak myśleli, że za dużo pracy trzeba by go przyzwyczaić. Choć jak go przywiozłam nie przerazili się, że on się boi i trzeba pracować trochę nad spacerami i zaufaniem , powiedzieli że nie ma problemu. U nas po godzinie wszedł na kanapę i zaczepiał łapką, a tak chodził i zwiedzał, a u nich siedział te 5 godzin za fotelem - może wiedzieli że nic z tego i nie starali się z nim zaprzyjaźnić. Jak się do Kodisia na spokojnie podejdzie to on się naprawdę szybko przekona do nowego miejsca, spacery nie najgorzej jak nie ma hałasu, tłumów, ale schody, windy, duże bloki go przestraszą, jak pewnie każdego psa który tego nie zna. Jeśli ktoś będzie nim zainteresowany, Kodi powinien po paru dniach przyzwyczaić się do tego. Miejmy nadzieje, że nie wpłynęło to na niego jako coś przykrego. Ale szkoda, bo tyle czasu szuka domu tak fajny pies i nikt inny od roku się nim nie zainteresował. Coś pecha mają te moje psiaki, Blekuś nie lepiej - o niego to nawet nikt nie pytał od roku:(
  14. Kodi został w nowym domu, podróż przebiegła spokojnie, nie szalał jak rok temu kiedy jechał do hotelu ,noi przytulał się do mojego chłopaka którego widział pierwszy raz. Jak wysiadł z samochodu było ok, szedł ładnie przy nodze, potem się zestresował, o wejściu na schody do mieszkania nie było mowy i w końcu przywarł przed drzwiami nowego domu i się trząsł:(. Państwo przywitali się z nim, pani przybiegła z dopiero co ugotowanym mięsem dla niego, powiedzieli że trzeba dać mu czas, że to jego nowy dom. Martwią mnie te spacery i schody, czy on da radę czy oni sobie poradzą z tym, jak on się tym stresuje. Na razie pan napisał smsa, że pozwiedzał mieszkanie, nic nie pił i nie jadł i dajemy mu czas i poczekamy co będzie. Zakupiłam szelki, obrożę i smycz - nie jest typem uciekiniera ale wolę by był tak zabezpieczony.
  15. Panikuje jak to ja:(, Kodi ładnie chodzi na smyczy (a była porażka na początku), ale umie stanąć albo usiać i trzeba go zachęcić, rozmawiać z nim, pogłaskać - niby nic niezwykłego przy adopcji psa ale martwię się czy nie będzie właśnie tak panikował w nowym miejscu, czy państwo się nie zniechęcą itd. Ostatni pies pod moja opieką do adopcji poszedł dawno temu i pani była na początku zawiedziona tym że pies się boi, potem dala szansę i było ok stąd moje martwienie się, na zapas:( Sami zawozimy ;)
  16. Już po wizycie, jutro Kodi jedzie do ds. Państwo skromni, w porządku, zwierzoluby, pies jak ma spać to tylko na łóżku między nimi;), mieli dwa pieski, najpierw jamnika 13 lat teraz kundelka 15 lat - oba pieski pochowane na cmentarzu za Warszawą. Jedzonko już czeka na Kodiego. Martwi mnie jedynie to że to Warszawa a Kodiego trzeba dopingować na spacerze żeby szedł, czy dadzą sobie radę;/, ale myślę że trzeba dać im i jemu szansę.
×
×
  • Create New...