-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
[quote name='Mraulina'] Aliści są psy, które nie poprzestają na odpędzeniu czy zdominowaniu rywala. One zabijają. A to już jest patologia. Wilki bardzo rzadko w sytuacjach konfliktowych zadają sobie powazniejsze rany czy śmierć (opisywano takie wypadki jako coś wyjątkowego). Niestety, u psów człowiek wyłapał i utrwalił patologiczne zachowania, tworząc rasy przeznaczone do walk z innymi psami. Teraz podejmuje się próby wyleczenia ich z tej przywary - nie zawsze skutecznie.W amstafie drzemie pit.[/quote] Ile w takim razie psów - nie ttb, pozagryzało się nawzajem w walce? Są takie statystyki, czy wszystko obija się o niesławne walki i uważa, że każdy pies w typie walczy? To w jaki sposób ludzie mający po kilka takich psów unikają walk między nimi? Psy żyją, miewają się dobrze. Piszę o wprowadzaniu nowego psa do domu, często dorosłego z nieznaną przeszłością. Czyli ttb są na tyle inteligentne, że wiedzą, którego zagryźć, a którego tylko mocno poturbować?
-
[quote name='aaanna']Dzięki za rade ale naprawdę nie muszę się dokształcać w tym zakresie. Trochę już żyję na tym świecie a psy posiadam od 30 lat i to bardzo różne , od dobermana począwszy a na obecnym mieszańcu z owczarkiem niemieckim skończywszy. A po drodze były też jamniki(wszystkie odmiany). I naprawdę trochę wiem o zachowaniu psów, również z doświadczenia a nie tylko z książek.[/quote] Ludzie na wsiach przez pokolenia mają psy i na nadmiar wiedzy nie cierpią :razz: Lata nie są żadnym wyznacznikiem. [quote name='aaanna']Owszem w przypadku amstafa, którego hodowla jest jakoś tam kontrolowana przez Związki Kynologiczne działające pod patronatem FCI można by się pokusić o eliminację pewnych cech ale psy te musiałaby być pod pełną kontrolą (specjalny system identyfikacji przede wszystkim) a czy w tym kraju jest to możliwe? Nie sadzę bo wiem jak działa Związek Kynologiczny w Polsce(sama się udzielałam w jednej sekcji). Co do pitbulli, ich hodowla jest poza wszelką kontrolą (te psy nie mają rodowodów FCI) , więc nie ma tu o czym rozmawiać.[/quote] Pity są psami sportowymi i tak samo jak się wykorzystuje cechy i umiejętności innych ras (w tym myśliwskich), zamieniając polowania (i zabijanie innych zwierząt) na inny rodzaj zajęcia, czy sportu, tak samo robi się z pitami. ABDA nie zrzesza wszystkich pitopodobnych, których w naszym kraju jest ok. 90% i to one pienią się powieszone na smyczy ku uciesze właściciela. To psy w typie danej rasy nakręcają spiralę ataków.
-
[quote name='ulvhedinn']I to jest skrajna nieodpowiedzialność. Jednak na drugim biegunie stoi fanatyczne likwidowanie kazdego psa, który chociazby zawarczał, niezależnie od kontekstu, co moim zdaniem jest tak samo chore i nienormalne.... :roll: Poza przypadkami nieopanowanej, nie dającej sie przewidziec agresji, groźnej w skutkach, wiekszość psów z łatką "agresywny" zasługuje na adopcję- pod pewnymi warunkami- najważniejszy to opdpowiedzialny własciciel- i to wcale nie musi byc szkoleniowiec i behawiorysta, wystarczy osoba z doświadczniem z psami, zrównoważona. Byłoby pieknie gdyby od takiego adoptujacego mozna było wymóc zobowiązanie do zgłoszenia się na szkolenie. Kolejny ból- to brak osób umiejących rzetelnie i z sensem ocenić psychike psa.[/quote] U nas nie ma odpowiednich szkoleń dla takich psów :cool1: Mi coraz bardziej szczęka opadała, jak słyszałam kolejne teorie na temat swojego psa. Przyznam szczerze, że myślałam nad jego uśpieniem, jeśli szkolenie nie przyniosłoby rezultatu. "Szkolenia" nic by nie dały, albo by jeszcze pogorszyły sprawę. I już to pisałam wcześniej - nie wzięłabym świadomie psa agresywnego. Jest różnica między "agresywny" a "trudny". [quote name='ulvhedinn'] Drugie- warcząca i kłapiąca spanielka, która robiła to, ponieważ zastarzały stan zapalny w uszach powodował potworny ból. Jeśli się nie dotykało głowy, była najmilszym psem pod słońcem. Prawdopodobnie operacja i leczenie wystarczyłyby, niestety sunia miała kilka lat, "łatkę"- została uśpiona. [/quote] Dlatego usypianie powinno być poprzedzone badaniami i obserwacją.
-
Boski jest :loveu: [quote name='Wyjątek'] Musiałam teraz malucha zamknąc w klatce a Gamę na miejsce odesłac, bo przyszła sąsiadka z dołu z prośba o 30minut ciszy, bo dziecka nie może uśpić od rana :diabloti:[/quote] Spakuj je i chodź do mnie, ja mam głuchego sąsiada pod spodem :evil_lol:
-
[quote name='Wyjątek'] Kofi ma niespożytą energię:roll: Ciekawa jestem, które pierwsze odpuści po paru zabawach i gonitwach:cool3:[/quote] Żadne :evil_lol::evil_lol: Mój pies - leń z natury, szalał codziennie z Tajgą i żadne nie wymiękło :diabloti: przez 2 miesiące :diabloti: Maluch jest tak "wyrośnięty", czy Gama jest niska? :lol:
-
[quote name='Mrzewinska'] Wymiencie schroniska, gdzie trener testuje psy przed wydaniem. Pokazcie jedną rase, gdzie testuje się na serio predyspozycje charakteru, a nie zadowala w najlepszym razie tylko wyuczonymi reakcjami. Pokazcie mi jeden przypadek, gdzie wlasciciel ciezko pogryzionego czy zagryzionego kundelka zdolal wyprocesowac prawdziwe odszkodowanie od wlasciciela atakujacego psa. Zofia[/quote] Najgorsze jest to, że psy, które pogryzły są wydawane do adopcji z "czystą kartą". Nie informują o atakach psa, pozwalają na wyprowadzanie ich na spacer, pies używa zębów i stwierdzenie "ojej, ale on tak nigdy nie robił, przecież taki przyjazny". Pies idzie znowu do boksu i historia się powtarza...
-
[quote name='yoreczka95']Przyganiał kocioł garnkowi a sam smoli. Był czas dokształcić się. Poczytaj 23 raz pasty p.Mrzewińska, może pojmiesz podstawy, np. czym różni się okazywanie lub nie sympatii a co to jest walka psów. :evil_lol: Groch z kapustą. Piszesz i nic z tego nie wynika :evil_lol: Doczytaj dokładniej, później zacznij cokolwiek pisać. I zobacz na co odpisałam - nie było tam mowy o walce psów. Jestem ciekawa ile dziennie psów wykazuje agresję do innego, ile się ścina. Ile jest przypadków atakowania i gryzienia mniejszych psów przez większe i na odwrót. http://ulubiency.wp.pl/gid,10812021,img,10812027,kat,1012383,galeriazdjecie.html?T[page]=1
-
[quote name='rufusowa']ale słodziak z niego :loveu: no i taki teges...wyrośniety juz :loveu: i jaką ma babską obróżke :evil_lol: ciesze sie ze Gama pięknie go przyjęła :loveu:[/quote] Popatrz... tylko się zjawiła z samego rana i dogryza :roll: Ten teges ma jeszcze mlecaki kochana :evil_lol:
-
[quote name='aaanna']Zapominacie drodzy państwo, że pitbull to pies od wielu pokoleń hodowany do walk a praktycznie każdy amstaf ma wśród swoich przodków pitbulla. I nikt mnie nie przekona, że te psy nie mają zakodowanej agresji w stosunku do swojego gatunku, tak jak psy myśliwskie wyhodowane z przeznaczeniem do polowania mają silny instynkt łowiecki. Troszkę wiadomości z genetyki by się przydało. Pitbull był, jest i będzie psem agresywnym w stosunku do innych psów. Oczywiście wychowaniem można to częściowo wyciszyć ale zawsze pozostanie w tym zakresie nieprzewidywalny. Nie jest natomiast agresywny w stosunku do ludzi(chyba , że był tego uczony) więc może tego i owego wylizać po twarzy.[/quote] Zapominasz, że inne dorosłe psy też nie darzą sympatią innych psów. Czy to znaczy, że mogły być także hodowane kiedyś do walk? [quote name='aaanna'] I nie kieruję się w swojej opinii tym, co podają media , tylko wiedzą i zdrowym rozsądkiem. Widziałam kiedyś osobiście hodowlę pitbulli. Trzy miesięczne szczenięta nie bawiły się ze sobą jak normalne psy tylko walczyły całkiem na serio.[/quote] Tak i pewnie ten hodowca z 10 urodzonych sztuk mógł sprzedać tylko 2, bo zagryzły resztę? :hmmmm: [quote name='aaanna'] Są to psy bardzo niebezpieczne, a ponieważ w tym kraju niemożliwe jest wyegzekwowanie jakichkolwiek nakazów czy zakazów, nie mówiąc już o nakładaniu najsurowszych kar, jedynym sposobem rozwiązania problemu jest stopniowe wyeliminowanie takich psów ze społeczności. Podtrzymuję też twierdzenie, że pies patologicznie agresywny, którego atak skończył się tragicznie powinien być bezwzględnie uśpiony.[/quote] Teraz zmieniła się koncepcja? Bo chyba o tym jest cały czas mowa, a nie o wyeliminowaniu konkretnej rasy, bo "miłośnikom" nie pasuje do ich wizji. [quote name='aaanna'] Jeśli ktoś chce ryzykować życie swojego psa, to jego sprawa , ale ja chcę tylko spokojnie i bezpiecznie spacerować ze swoim, co jeszcze paręnaście lat temu, gdy nie było w Polsce niektórych ras było możliwe a teraz niestety już nie jest.[/quote] Bo nie było to podawane w mediach i nie było aż tylu psów. Mojego psa kiedyś zaatakował posokowiec w kagańcu - wybić wszystkie. Kilka labradorów - no nie mogę spokojnie iść na spacer, bo zawsze jakiś "przyjazny" wyszczerzy kły na mojego - wyeliminować tą rasę, bo ja się ich boję! A o gustach się nie dyskutuje :cool1: Rzeczywiście mamy naturę kamikaze, bo te psy są wspaniałe i nie patrzymy na nie jak na maszynki do zabijania. Dokształć się trochę w tym temacie i zapraszam ponownie.
-
[quote name='Pit-R6']Dziękuję, nie trzeba :evil_lol: Na razie mam Lagunke pod opieka i to mi w zupełności wystarcza :p[/quote] E tam, tylko teraz tak mówisz :evil_lol: Zobaczysz jak będzie fajnie z takim szczylkiem, psy będą miały zajęcie :diabloti: Cieszę się, że wszystko jest ok, wczoraj już nie dałam rady śledzić wątku, bo poległam z temperaturą :cool1: Wyjątek będziesz miała tornado w domu :evil_lol: Ale przynajmniej Ci Gamę trochę wymęczy ;)
-
Andziu to szczylek z 1 strony, ten który nagle zniknął. [quote name='Wyjątek']Tak tak tak wszystko prawda a ja czekam z niecierpliwością na małego przybysza ;)[/quote] Dzięki za DT :loveu:
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vectra'] a karma pedigri jest dla dorastających psów :P [/quote] To Nero już prawie dorasta :eviltong: Dzisiaj TZ dał mu przez pomyłkę Brita junior :diabloti: -
[quote name='Talia.']Ja mam do Was pytanie czy te kagańce Chopo są ciężkie? Ja muszę przed majem zamówić. Chyba tez wezmę na suke collie, tylko nie wiem czy nie bedzie jej sie wbijac pod gardło...jak on lezy, bo na zdjęciu wygląda tak jakby sie pod gardło wbijał.[/quote] Te kagańce są leciutkie... Dla mojego psa jest o połowę lżejszy niż metalowy. Trzeba obliczyć dokładnie. Mojemu nie ma jak się wbijać w gardło, bo by miał pasek na oczach. Kaganiec jest tak wykończony, że nic się nie wbija, ani nie rani. Taki problem miałam przy metalowym - poorane do krwi policzki i podgardle, bo chciał się kamieniem w kagańcu bawić.... :roll: W fizjologu robi wszystko.
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='rufusowa']to taki już...podrośnięty ten szczeniak :diabloti: czekamy na fotki jak juz sie wyjasni :cool3:[/quote] Ale na pewno sympatyczny :diabloti: -
[quote name='Kisses_xox']Dzięki ;) Myślałam właśnie o plastikach, ale wolałam się upewnić A tak z czystej ciekawości... Mogą się czepiać, że szczeniak nie ma? :evil_lol:[/quote] Chyba do 6 miesiąca nie ma obowiązku noszenia kagańca. Przyczepić by się mogli pewnie do młodego psa większej rasy, ale przy mniejszych się nie spotkałam. Ostatnio jechałam z 5-miesięcznym szczeniakiem ttb tramwajem i nikt nie próbował się czepiać ;)
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']w kwestii zupek to Doddy ma największe doświadczenia smakowe:diabloti: pedigree nie próbowała jeszcze:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Pewna jesteś? :evil_lol::evil_lol: Nero po takim jedzonku zamieniłby się w wielkiego pryszcza, taki delikutaśny jest :cool1: Zaoffuje na temat etiopczyka :evil_lol: przechodzi już na karmę i teraz będzie powoli wracać do wagi. Brzuszek już jest cały czas napełniony, teraz musi się wszystko wyregulować. Fajnie by było jakby już nie urosła.. jest taka naręczna jak miniatura :) Zawsze na kolanach, najlepiej na rękach, wczoraj leżała sobie na półce w łazience, bo nie chciała zostać sama jak obcinałam włosy TZ'owi ;) -
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Za Pedigree o smaku jagnięciny podziękuję. To pewnie tak jak z zupkami chińskimi o smaku krewetkowym :eviltong: -
Bierz rozpinane... Wsiąknąć i tak wsiąknie, ale chyba łatwiej wyczyścić. Ja nie mogę włożyć posłania Nera do pralki. Nie wiem jak je wypiorę, chyba pobawię się w szorowanie w brodziku :roll: Ale jeśli lubi rozgryzać... Moi rodzice pochwalili się fajnym pontonem kupionym dla suki. Fajny [B]był[/B] :diabloti:
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='rufusowa']powiedzmy, ze Ci wierze :roll: :eviltong:[/quote] Chociaż... gdyby było z jagnięciną, to bym przerzuciła mojego psa na nie :diabloti: -
[quote name='bonusowa'] Z kagańca, gdy pies jest na smyczy zrezygnowałam na dobre po sytuacji, gdy nieopanowany ON zaatakował go (oba psy na smyczy). Nie będę ryzykować, że jakieś rozszczekane gówno go ugryzie, a on nawet nie będzie mógł się obronić :shake: A ponieważ jest to pies ważący ponad 40 kg nie mam możliwości wziąść go na ręce i uciekać.[/quote] Ja kaganiec potrafię szybko zdejmować i podliczając takie nieciekawe sytuacje z psami, to i tak psów sporych, na tyle odważnych, żeby podejść jest mało.
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='rufusowa']to moze Wiesia? :roll: Ania puriny nie chciałas a pedigrii tak? :eviltong:[/quote] Pedigrii jest dla dużych :) Jak Ewa chce wyrzucić, to lepiej wziąć i przekazać dalej, czyż nie? :evil_lol: -
[quote name='zofia&sasza']Kto jeszcze nie odróżnia siły od energii ręka do góry! Ja pierwsza! Nie wiedziałam, że aby brać udział w dyskusji na dogo trzeba być "na szóstkę" z fizyki :crazyeye:[/quote] Ja jestem chyba najciemniejsza z mas jeśli chodzi o fizykę :evil_lol: [quote name='Mraulina']Kara - dla psa, nie człowieka? A może po prostu zmienić psu właściciela na kogoś odpowiedzialnego? [/quote] Próbowałaś pracować z psem, który kogoś bardzo dotkliwie pogryzł, lub zagryzł? Takim dorosłym, z pewnymi nawykami. Spróbuj zagwarantować, że nigdy, do końca swojego życia tak nie zareaguje. Ja mam w domu psa, który dotkliwie ugryzł (nie pogryzł, tylko chwycił) i do tej pory, po kilku miesiącach intensywnego szkolenia jeszcze mam odruch obserwowania go na wdechu, żeby w razie co wrzasnąć na niego i wyhamować. A on? On się łasi do znajomych.. Chciałabyś mieć świadomość tego, że trzymasz w domu TAKIEGO psa? Bo ja świadomie bym się na to nie zgodziła. A jak pewnie sama widzisz fachowcy oknami i drzwiami nie walą do schronisk po trudne psy.
-
[quote name='Mraulina']Trudno ukryć, ale inne są skutki ataku jamnika a inne - pitbula czy amstafa. :diabloti:[/quote] Czyli powraca znowu "mój jest mały i nic nie zrobi?". Ja mam być bardziej odpowiedzialna od właściciela małego psa? Przez małego pieska można też stracić równowagę, zrobić sobie poważne kuku. O urazie psychicznym nie wspominając.
-
To zmierz jej od pyska pod oczami 10cm i zobaczysz dokąd będzie sięgał :)
-
[quote name='zofia&sasza']No generalnie w przypadku dowolnego psa "niczego nie można przewidzieć" :cool3: Fakt - bulle bywają agresywne w stosunku do innych psów pewnie częściej (nie zabijcie mnie, jeśli się mylę - tak mi podsuwa pochodzenie ras), ale na pewno nie wszystkie.[/quote] Każda rasy ma specyficzny styl zabawy. Już to Vectra pisała w innym temacie - to co dla ttb jest jeszcze zabawą, dla innego zaczyna być przepychanką, która zamienia się w regularną walkę. Sama musiałam powstrzymywać swojego psa na początku, bo w momencie gdy on był już wnerwiony - szczeniak wręcz odwrotnie - maksymalnie rozbawiony. Nauczył się ich zabaw, a że do delikatnych nie należy - podobają mu się