-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
Jeszcze mogą być psy wykazujące małą chęć współpracy z człowiekiem i można tak wymieniać "za" i "przeciw" w nieskończoność.
-
Kasiaraf wyślę Ci dzisiaj zestawienie jak dotrę do domu.
-
Tylko przyczepcie go gdzieś, albo przytrzymajcie, żeby miał jakieś "pozowane" zdjęcia ;)
-
A co z lepszymi zdjęciami? Bez nich niewiele ruszy...
-
Kiepskie tłumaczenie.
-
Dziewczyny jemu naprawdę są potrzebne wyraźne zdjęcia. Najlepiej jakby go ktoś trzymał na smyczy, albo przywiązać do ogrodzenia, żeby przez chwilę był nieruchomo.. Po tych widać tylko jego zarys, nie wyróżnia się z tłumu innych, a przecież jest wyjątkowy. W nocy sprawdzę konto i podam ewentualne kolejne wpłaty.
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i624.photobucket.com/albums/tt323/WojciechTG/Vivka2.jpg[/IMG] [IMG]http://i624.photobucket.com/albums/tt323/WojciechTG/Vivka1.jpg[/IMG] [IMG]http://i624.photobucket.com/albums/tt323/WojciechTG/Vivka.jpg[/IMG] mam nadzieję, że teraz będzie widać :roll: -
Ciotka mam dla Ciebie pewien... priorytet :diabloti:
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Słabe zdjęcia, bo z telefonu, ale muszę pokazać tego kochanego pokurcza [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Tajga rok po zabraniu z mieleckiego schroniska: [U][IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Tajga/DSC00365.jpg[/IMG][/U] Standardowo zabierała się za wyciąganie Nerowi języka z pyska: [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Tajga/DSC00366.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Tajga/DSC00374.jpg[/IMG] [URL="http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Tajga/DSC00373.jpg%5B/IMG%5D"][IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Tajga/DSC00373.jpg[/IMG] [/URL] -
Dziewczyny mam mały problem.. Nie jestem w stanie zagwarantować swojej comiesięcznej wpłaty :( wlazł nam syndyk do firmy, pensje już są obcięte, a ja mam pracę do końca roku i robi się krucho.. Bardzo mi przykro :(
-
Jeśli tymczasy są, to najlepiej by było wstępnie zdiagnozować maluchy tam na miejscu. U szczeniaków kolejne objawy choroby to moment. Serce mi pęka.... :(
-
A wracając do warczenia, jak sytuacja teraz wygląda?
-
[quote name='Nix2']Tak, przyznaję rację że pewne ryzyko zaginięcia jest. Jednak po pierwsze primo:eviltong: suczka nie przychodzi na rozkaz, jednak nie ucieka też...w zasadzie puszczamy ją luzem tylko z jej kolegą - biegała setki razy i ani razu nie chciał uciec.[/QUOTE] To tylko pies, myślę, że właściciele zaginionych psów w zdecydowanej większości też twierdzą, że ich pies nigdy nie uciekał... [quote name='Nix2'] Po drugie primo :eviltong: ilu właścicieli haszczaków twierdzi, że pies jest posłuszny , jak mu się chce... a jak mu się nie chce to .....[/QUOTE] To do właściciela należy zadbanie o bezpieczeństwo psa. Właściciele innych ras też twierdzą, że pies się słucha jak chce, a czasem robi co mu się podoba (tzw. wredny jest...). Mój pies był posłuszny jak chciał, a też jak chciał to ugryzł :razz: [quote name='Nix2'] Ale zaczęliśmy z nią i nad nią trochę pracować i ( np. jedzenie/karmienie z ręki itd. ) do tej szkoły też się szybko pofatygujemy. Pewnie na jakieś efekty trzeba poczekać z miesiąc ? pzdr! Nix[/QUOTE] To zależy. Nikt Ci nie da gwarancji, że za równy miesiąc coś będzie widać. Na pewno powinna być jakaś poprawa przy codziennej pracy z psem. Mój zmieniał się ponad rok.
-
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
an1a replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
Tyle mnie ominęło wczoraj :placz: Na moim osiedlu są 3 porąbane psy.. MÓJ :diabloti: suka labka i mieszaniec-kamikaze, który z uporem maniaka leci do Nera, żeby się z nim tłuc. Na szczęście właściciele wyrobili sobie refleks po pierwszym spięciu i do tej pory udaje im się go łapać. Przez swoje prawie 7-letnie życie Nero miał 1 (słownie [B]jedno[/B] :evil_lol:) spięcie z ttb, a dla przypomnienia mieszkam w Warszawie i zwiedziliśmy już 3 dzielnice. Gdzie te krwiożercze bestie, jeśli rasa jest popularna, mijana na prawie każdym spacerze i nie ma problemu? Może rozrodu niektórych ludzi trzeba zabronić? :cool3: -
Nie jest normalne. Zobacz ile ludzi szuka swoich zaginionych haszczaków w temacie zaginionych psów. Sporo ryzykujesz, a suka jeśli jest nieodwoływalna, powinna biegać z linką 20m. Te 2 komendy przy 10-miesięcznym psie to zdecydowanie za mało. Jesteście dla niej tylko od wyprowadzania na spacery, dawania jedzenia i ewentualnej zabawy. Nic dziwnego, że nie ma z nią większego kontaktu plus to, że boi się konkretnych sytuacji związanych z Tobą. [B]karjo2[/B] podała link do szkoły dla psów. Powinniście się nauczyć współpracować z psem i zacząć ją powoli do siebie przekonywać. Dopiero później możesz się zająć podchodzeniem, ewentualnym zabieraniem/wymianą przedmiotów itp.
-
Jesteś właścicielem agresywnego psa i szukasz pomocy ?
an1a replied to Roxana & Western's topic in Agresja
[quote name='Marka']Ja nie trace nadziei, ze bedzie warto - za cztery i pol stowy to musi byc cenna wiedza ;)[/QUOTE] To też musi być cenne: [QUOTE]pokaz filmów przy kominku z mediatorem (grzane wino)[/QUOTE]A ja musiałam za niewiele więcej kasy przez kilka miesięcy zasuwać z psem na dworze :roll: a można się ze szkoleniowcem na piwo umówić i przegadać miło wieczór. -
z 4.11 jest wpłata: 40zł - a.piurek [B]razem 396 zł :cool3:[/B]
-
[quote name='Agnes']ja naprawde nie wiem co za kagance kupujecie przed fizjologami, ze te psy tak cierpia:roll: moja i dyszy i szczeka, ba! nawet w lato w nim biega:roll:[/QUOTE] Wiesz.. dla każdego coś się znajdzie. Ty się natomiast upierasz przy plastikowych, a suka ON moich rodziców non stop sobie rozkwaszała w nim nos, bo ryła po ziemi. Kaganiec dobrze dobrany, a kaleczyła się plastikiem. Mają teraz fizjologiczny i nie ma problemu, chodziła w kagańcu mojego psa przez kilka dni i przestała zauważać, że ma coś na ryju. Ja plastik wykluczam ze względu na wytrzymałość. Chcę mieć kaganiec dla psa, który starczy mi na dłużej, a nie wychodzić na każdy spacer ze stresem czy pęknie, czy jeszcze nie. Zdecydowanie wybór kagańca przez [B]dOgLoV[/B] to jej wybór, przecież to nie my będziemy później czyścić kaganiec, albo wiecznie suszyć, bo nasiąknie wodą, lub zmiękczać jak zacznie twardnieć :lol: Kaganiec ma być praktyczny i dostosowany do psa. Krytykować mogę, bo przetestowałam skórzany i normalny metalowy. Odpowiadając na Twoje stwierdzenie odnośnie wielkości - Nero biega w tym kagańcu przy rowerze i nie zdarzyło się, żeby latał mu po ryju. A ten pies wygląda jak z filmu Milczenie Owiec, pysk owszem może otworzyć, żeby wystawić język przez tą szparkę na dole, przy okazji wycierając nim cały syf, który zbierze się na skórze.
-
Mój pies zaczął siwieć w wieku 2 lat... Przecież to nie jest objaw starości :roll:
-
[B]Nix2 [/B]suka nie jest wredna, a niepewna. Poszukajcie tutaj na forum, albo w necie informacji o szkoleniowcach w Waszej okolicy. Dawanie rad w sieci, bez zobaczenia psa może doprowadzić do tego, że suka wreszcie przekroczy granicę i ugryzie. Wtedy wszystko idzie już lawinowo. Ona się Ciebie po prostu boi. Wymuszasz na niej kontakt, z którym kojarzy jej się stłamszenie za kark. Ta metoda działa zniszczeniem zaufania, a niektóre psy potrafią nawet zacząć wtedy walczyć, czego efekty są łatwe do przewidzenia. Z moim psem jedna osoba tak zrobiła i tak.. odpuściła później... Ale ze strachu, bo pies się zaparł i przyjaźnie nie wyglądał :evil_lol: to właśnie efekt rad, żeby być "Panem". Tak jak dziewczyny tutaj już pisały - karmienie tylko z ręki, możesz całą dzienną porcję jedzenia przeznaczyć na szkolenie jako nagrody. Nie wymuszaj na niej kontaktu, niech ma posłanie w miejscu, w którym nie kręci się dużo osób. To powinien być jej azyl. Napisałeś też, że podchodzisz ze smakołykiem w ręku. Ona widząc Cię coraz bliżej, pochylającego się nad nią, czuje się zagrożona. Patrzysz jej też w oczy, obserwujesz. To też jest przyczyna strachu. Nie patrz jej w oczy. Mój pies nigdy wcześniej na mnie nie warknął, bo nigdy ja pierwsza do niego nie podchodziłam. Zawsze go wołałam do siebie, żeby to on podszedł=wyraził chęć na kontakt. Wymuszony kontakt kończył się warczeniem i pogryzieniami. Zawołaj, daj smakołyk i odpuść. Zaufanie się długo buduje, a bardzo łatwo je zburzyć. Jedzenie musi być dla niej też atrakcyjne. Kości i wymianę na razie sobie odpuść. Jak ona w ogóle zachowuje się w stosunku do Ciebie na spacerach? Jeśli na smyczy wydasz jej komendę i nagrodzisz żarciem? Też ucieka/boi się?
-
Nero w wieku 6 miesięcy [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/95/1a44b501d0efd806.jpg[/IMG][/URL] aktualnie 6 lat [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/IMG_1311.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/URLOP/IMG_1405.jpg[/IMG]
-
Wpłata z dzisiaj: 5zł - bjuta Ester ma już 356zł na koncie.
-
Kolejne wpłaty: 20zł figanadrzewna 40zł agusiazet [B]RAZEM: 351 zł[/B]
-
[quote name='paulina2904']A czy ktoś z was miał może karmę Dog Chow dla swojego psa i jak się spisywała?:p[/QUOTE] Mój pies jadł i porażka.