Jump to content
Dogomania

junoo

Members
  • Posts

    1165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by junoo

  1. [quote name='Naklejka']:crazyeye: Biedak, powodzenia w leczeniu, trzymam kciuki za was! :smile: :* [quote name='magdabroy']Jako że cierpię na brak czasu, to się witam i znikam ;) Spoczko :) całkiem niedawno też na to cierpiałam ;) Zamyślony, mokry ryjek :loveu:
  2. [quote name='Yuki_']Mam nadzieję że to nie był wystawowy psiak bo to byłaby totalna klapa :roll: Niech zdrowieje ten śliczny PON, :-D[/QUOTE] nie, nie wystawiałam go nigdy choć rodowód ma [quote name='Panna Cotta']Witam się, nadrobię przy dłuższej wolnej chwili, póki co poczyatałam tylko co aktualnie u Was. Trzymamy kciuki za psiaka :)[/QUOTE] Witam serdecznie :)
  3. [quote name='Yuki_']A co to za choroba? ;)[/QUOTE] Choroby :P nieżyt żołądka, niedoczynność tarczycy, zatkany przewód ślinianki, mała dysplazja stawu biodrowego, powiększona prawa część serca, bradykardia, plus na usg wyszło, że ma trochę piasku w pęcherzu moczowym i jest też tam niewielki kamień. Chyba tyle ;)
  4. junoo

    dubel

    Wpadamy z rewizytą :D Alez tu wesoło i faktycznie kolorowo :) Będę zaglądać :D
  5. [quote name='marta.k9080']cieszę się ,że dobrze z Aronkiem :smile:[/QUOTE] [quote name='Ty$ka']To świetnie :smile:[/QUOTE] nawet nie wiecie jak ja się cieszę :) w końcu wiem na czym stoimy i z czym trzeba walczyć [quote name='phase']Teraz już wszystko będzie jak najlepiej. :smile:[/QUOTE] musi być! :D [quote name='Pani Profesor']cześć, nadrobiłam - dobrze, że chłopak w formie ;-) i wszystko się układa, tak to niestety jest z chorobami, że zanim zdiagnozujesz, to nakładają się na siebie różne objawy i w przypadku psa często się brodzi we mgle, bo pies nie powie, co go boli... tak czy owak - trzymam kciuki :-D[/QUOTE] dokładnie... mielismy diagnozę jednej choroby, ale pojawił się nowy objaw, więc zaczęłam wątpić w poprzednią diagnozę a tu po prostu kilka chorób, a objawy się nałożyły i zmyliły mnie i lekarzy ;) ale w końcu wiem z czym walczę :) i wiem, że Aron to mega silne psisko i nie łatwo się poddaje :D [quote name='Yuki_']Dzień doberek, nie bardzo mam ochotę na przeglądanie całej galerii, więc napisałąbyś mi w skrócie co właściwie się stało psiakowi?[/QUOTE] Witamy :D Co właściwie się stało... hmmm odkąd skończył 2 lata pojawiały się po kolei różne objawy różnych chorób i nikt za bardzo nie był wstanie mi tego wytłumaczyć i przepisać konkretnego leku. Błądziłam od weta do weta, a mojemu psu przybywało co chwila coś nowego, a to wymioty z krwią, a to atak padaczki, łyse boczki, otyłość, z którą nie mogłam wygrać... Aż trafiłam do dr Janiszewskiego z lubelskiej przychodni wet. i w końcu rozwiązaliśmy zagadkę. Wysłuchał wszystkiego, przejrzał całą teczkę badań Arona i postawił diagnozę. Sprawdziliśmy diagnozę konkretnymi badaniami, zgadzało się i teraz na poważnie zaczynamy walkę z chorobami :)
  6. junoo

    The Crazy Westie!

    [quote name='westie_justa']Dziękuję! :) chociaz fryzury trzymamy sie jednej i tej samej od dluzszego czasu ;)[/QUOTE] nie przeczę :P ale jest krócej niż na poprzednich, więc nowa fryzura :D jestem kobietą, widzę zmiany w fryzurkach, nawet te minimalne xD
  7. Ty$ka jesteś wielka :D Masz gen organizatorki i przywódczyni, temu się w te sprawy tak pięknie pakujesz, ale jeszcze piękniej z nich wychodzisz i to z jakim efektem! Śliczna Fuga :D
  8. Urodzinki? Ja nic nie wiedziałam, wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń :D
  9. Sesję miałam w 2 ostatnich tygodniach czerwca A uczę się "rano", więc wcześnie to rano staram sobie zorganizować ;) Śliczne zdjęcia :* Żabcia jest taka sympatyczna i pocieszna :) Od razu człowiek się uśmiecha na jej widok :)
  10. [quote name='asiak_kasia']ale w ogole co ma piernik do wiatraka? Uczucie bólu pies potrafi zignorować w stanie pobudzenia, dlatego np przy ttb, które się żrą na nic jest walenie psa belką po łbie. Polujące DA często pomimo poszarpania przez dzika nadal atakują itd. Sam ból niczego nie rozwiązuje. Impuls kolcami ma psa wybić z rytmu/amoku, a POTEM rolą przewodnika jest wskazanie zachowania, które jest OK. Na tym polega KOREKTA. I dlatego samo założenie kolczatki to MAŁO. Dlatego pisząc o porażce i słabości właściciela, pokazujesz straszną ignorancję. I zdziwiłabys się ilu szkoleniowców, ludzi z ogromnym doświadczeniem, z wygranymi zawodami na poziomie europejskim/światowym, w pewnych przypadkach ZALECA użycia kolczatki, czy OE. A taki ból dupy, ze kolce robią kuku, widać sadystką jestem, bo wole psy walnąć 2 razy z kolców niż pół roku się miotac z rzucającym się na smyczy agresorem. ;)[/QUOTE] nie ignorancja, a niewiedza :) wytłumaczyłaś, zrozumiałam i muszę przyznać Ci rację
  11. [quote name='Rinuś']Kiedyś mówiłam dokładnie jak Ty, dopóki ktoś mądrzejszy ode mnie uświadomił mnie , że oprócz grzecznych psów są też psy, które są niebezpieczne dla otoczenia, potrafią w pół sekundy wyskoczyć do innego psa ciągnąc za sobą właściciela. Tak jak pisze Unebleble, 3/4 behawiorystów z Polski to ludzie, którzy nie mają pojęcia o psiej psychice i zachowaniu. Jak czytam o tym jak to behawiorysta nie radzi sobie z labradorem, który jest agresywny do ludzi no to sory... Zresztą kolczatka jest narzędziem szkoleniowym , ma być tymczasową pomocą, jest do stosowania korekt. Może jak więcej poczytasz o szkoleniu psów nie metodą klikerową a ciut awersyjną to zakumasz o co chodzi :)[/QUOTE] spoko, dzięki za normalną odpowiedź. Ja nie twierdzę, że moje zdanie jest najmądrzejsze i najlepsze ;) fajnie, jak ktoś potrafi wytłumaczyć, dlaczego się ze mną nie zgadza w sposób dojrzały i logiczny bez zbędnego sarkazmu i złośliwości ;) bo chyba nie o to w tym chodzi ;]
  12. [quote name='asiak_kasia']Powodzenia w wymuszaniu bólem czegokolwiek na 60kg kaukazie. Serio powodzenia. Gdyby te kolce tak wstaniale działały same z siebie, to bym nie ogladała włascicieli Onków, które na kolczatach a mimo to smycze obwiązywane dookoła słupów/znaków drogowych-bo jakoś ten BÓL nie działa na pieska. Uwielbiam wsadzanie wszystkiego do jednego worka, z etykietką- złe i podłe. A z ciekawości kantarek/hatlerek czy uzda, zwał jak zwał. Jak się na to zapatrujesz?[/QUOTE] Hmm to jak według Ciebie działa kolczatka? Jak nie na wywoływaniu bólu/dyskomfortu?
  13. [quote name='Unbelievable']o to, że 99% behawiorystów nie potrafi sobie poradzić z bardziej problematycznym psem niż labrador. A i labradory często są zbyt trudne.[/QUOTE] Ja nie mówię, żeby umówić się z pierwszym lepszym behawiorystą, co zrobił sobie dwumiesięczny kurs i nazywa się specjalistą, ale z kimś z polecenia. A myślę, że takich ludzi paru się w naszym kraju znajdzie :) Chyba, że uważasz kolczatkę za lepsze rozwiązanie ;)
  14. [quote name='Unbelievable']jezu jak ja kocham dogo :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] o co chodzi ???
  15. junoo

    The Crazy Westie!

    prześlicznie jej w nowej fryzurce :) śliczne zdjęcia
  16. junoo

    Diabły dwa.

    Ooo jaka duża porcja fotek :D Śliczne :loveu:
  17. Hejka :D Śliczne, słoneczne zdjęcia :loveu:
  18. hmm pewnie zostanę zlinczowana, ale dla mnie kolczatka to oznaka słabości właścicieli... jeżeli nie wiemy jak opanować psa to najprościej założyć kolczatkę i na nim to wymusić bólem Może zamiast kupować kolczatkę warto umówić się na lekcje do behawiorysty? Ja kolczatkę Aronowi zakładałam, ale do góry kolcami, jak po wsi biegały luzem puszczane psy i ich ulubionym zajęciem było atakowanie mojego psa. Ubrałam mu kolce do góry i psy się oduczyły, że się mojego psa nie gryzie. Nawet w muzeum w Zakopanem widziałam kolczatki z dawnych czasów dla owczarków i tak samo jak ja zakładano je psom do góry kolczami, żeby wilki nie zagryzły pracujących psów. Skąd w takim razie ta moda na krzywdzenie własnych psów i stosowanie kolczatek nie w tym celu w jakim zostały stworzone? Chyba właśnie z bezradności właścicieli...
  19. Gratuluję pracy :) Śliczne zdjęcia :D
  20. Witam po dłuższej nieobecności na dogo :D Mam nadzieję, że teraz częściej będę zaglądać :) Pozdrawiam :D
  21. junoo

    PatBull

    Witam :D Dawno nie zaglądałam na dogo... Mam nadzieję, że teraz jak wychodzę z Aronem na prostą znajdę więcej czasu :)
  22. heh częściej Was na FB odwiedzam niż tutaj... najpierw sesja, potem Aron chory :shake: Trzymam kciuki za sunię :loveu:
  23. góry w deszczu mam nadzieję, że się rozpogodzi też jadę w góry do rodziców jakoś w piątek/sobotę
  24. Ufff nadrobiłam zaległości w Waszym wątku :razz: Dawno mnie nie było, najpierw sesja, potem choroba Arona. Mam nadzieję, że teraz będę mogła w miarę regularnie do Was wpadać To foto mnie powaliło :lol: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-jj6vjEsHMZw/U2lKTFwDM0I/AAAAAAAAcBc/ypc7ps3vQv0/w427-h640-no/IMG_6467.jpg[/url]
×
×
  • Create New...