to widzę, że miejscówka pod prysznicem poszła w odstawkę ;)
a skoro Maxiu tak chciał wychodzić to może przydałoby się poszukać dla niego jakiegoś tymczsu, chociaż z drugiej strony ten jego zmienny stan zdrowia nie za bardzo chyba na to pozwala?
no kurcze ani tak, ani tak, nie wiadomo co zrobić żeby było mu dobrze :shake:
dobrze, że ma chociaż takie towarzystwo w ciągu dnia poza Waszymi wizytami oczywiście :lol:
tylko żeby Maxiu nie pomyślał, że jest kotem :evil_lol: