-
Posts
1033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iss
-
a możesz zdradzić ten tajemny przepis na ciasteczka?
-
Nagradzaj zawsze radośnie kiedy idzie spokojnie na luźnej smyczy, początkowo chociażby ułamek sekundy miał być posłuszny to nie szczędź mu pochwał i smaczków, jak będziesz pewna ze łapie o co chodzi, to wydłużaj czas.
-
hihi ja byłam z moją cekoladką :) miło widzieć ją w galeryjce czarnuszka. Pozdrawiamy
-
myślę, że ćwiczyć warto zawsze i wszędzie nawet na chodniku równocześnie się bawiąc. A co do ciastek to może warto kupić jakieś smaczki, które można łamać i dawać po troszku na spacerze?
-
My chodzenie na luźnej smyczy ćwiczyłyśmy najpierw z klikerem, jak suka była luźno to klik/smakołyki tak całą drogę, dodając z czasem równaj żeby zastopowała i wyrównała do mnie, z czasem odsunęłyśmy kliker na rzecz ""dobry pies" i "równaj", po pół rocznej walce jest spora poprawa, z reguły mała idzie spokojnie luźno, ale są też momenty że pociągnie jednak jest to o niebo lepiej niż było. Początkowo próboałyśmy też zawracania kiedy ciagła, jak smycz była napięta to zawracałam i tak do skutku. Był też epizod z kantarem, ale to tylko maskowanie problemu. Moim zdaniem najlepszą metodą jest nagradzanie spokojnego chodzenia z egzekwowaniem od czasu do czasu "równaj"
-
Hymm generalnie myślę, że lotnisko odpada gdyż mamy tam z Kinią dosyć daleko. Myślę, że możnaby spotkać się gdzieś w centrum, a potem przejść na polany przy lipniku to jest blisko z centrum. Jeżeli ktoś chętny to proszę o kontakt gg 9996879 , będziemy mogli się precyzyniej dogadać.
-
myślę o godzinach 14-15 , a miejsce do uzgodnienia, ale szczerze wolałabym inne niż lotnisko.
-
ja daję Kreon 10000 , po tygodniu kupki są lepsze w sensie nie tak częste i mają prawie normalny kształt(wcześniej to były takie "placki"), Lorena jest drobna w porównaniu z rodzeństwem i rówieśnikami, ale nie jest wychudzona. A jakie badania robiliście na trzustkę?
-
My opanowywanie podniecenia ćwiczymy poprzez sprowadzanie małej do siadu w obecności obcych psów. Ona siedzi , a ja skupiam jej uwagę na siebie i jest nieźle, ale sporo pracy nas jeszcze czeka :)
-
U na także stwierdzono lekką niewydolność trzustki jakiś tydzień temu. Kilka dni byłam jak zaczarowana i przerażona. Suka ma 9 miesięcy i okazuje się, że choroba trzustki jest wrodzona. Jak na razie dostaje 2x dziennie enzymy przed jedzeniem i czekamy co będzie dalej. U nas objawy to głównie duże, częste i strasznie smrodliwe kupki, często były w nich resztki jedzenia, labka jest drobna i chuda w porównaniu z rówieśnikami i zaczęły się problemu skórne, jakiś czas leczę jej ranę na łapie, ale nie goi się. Za miesiąc idziemy na kolejne badania i zobaczymy jak wygląda sprawa.
-
no właśnie też tak mi się zaczęło układać w głowie, że być może ona w ten sposób chce zwracać na siebie uwagę. Minęło sporo czasu i jest o wiele lepiej, teraz wytrzymuje do 4 godzin, a w domu napaskudzi sporadycznie .
-
[quote name='Anusia&Saba']Nie no to mnie dzisiaj dobiło: " -... Twigi będzie miała cieczkę -nie za wcześnie na to? Szczeniaki miała pół roku temu. -Nie, myślę że w sam raz, jest dużo chętnych na szczeniaki tej rasy."[/quote] jak usłyszałam ten text to po porstu myślałam, że zjadę z krzesła :/ jak można takie głupoty gadać??? potem sie dziwić, że w Polsce mamy mnóstwo pseudohodowli:/ Ja oglądam każdy odcinek z ciekawości jakie tam wymyślą głupoty i z odcinka na odcinek jestem co raz bardziej w szoku:/ P:S widok synalka właściciela Lecznicy mnie straaasznie irytuje :/
-
eh przeraził mnie wątek przywiązywania Tostera do drzewa :/ kurcze jakie oni tam głupoty mówią, już widzę jak zaraz szereg "właścicieli" weźmie przykład z serialu
-
Generalnie chodzi mi o to wspólną zabawę :) nie zamierzam jeździć na żadne zawody, zjazdy etc. Chcę tylko żeby potrafiła odnajdywać przedmioty i używać nochala :) Będę wdzięczna za wszelkie rady ; )
-
myślę, że jak się zdradzi szczegóły odnośnie przede wszystkim miejsca i przewidywalnej daty to więcej osób się zgłosi, trudno jest się złgaszać na coś o czym nie wiele wiesz... A na początkowe spotkania może być mniej osób, kameralnie. Potem zdana relacja, fotki , filmiki itp mogą zachęcić większą grupę do wzięcia udziału.
-
[quote name='sodalis']FCI takiego umaszczenia nie uznaje.[/quote] wiem wiem :) co Wy na to ? [url]http://www.silverlabs.com/[/url]
-
być może skusiłabym się gdyby odbywało się to w rejonie Bielska - Białej. Jak na razie poczekam na rozwój sytuacji i dalsze informacje.
-
a jest już jakieś przewidywane miejsce na takie akcje?
-
nie no lepszy był kantar , zamiast pokazać jak ćwiczyć z psem to ona mu kantar zakłada. Fakt właściciele zachwyceni, ale jakoś nie chce mi się wierzyć że całeżycie będzie ten pies w kantarze chodził...
-
świetny pomysł :) czekamy co będzie dalej
-
[quote name='Marta&Karmen'] PS. Ma ktoś z bielskich dogomaniaków czekoladowego labka? Widziałm chyba wczoraj rano taka śliczną czekoladkę;) (w okolicach VLO)[/quote] hihi ja mam czekoladowa labradorkę:)
-
[quote name='Anusia&Saba']Ja też się spodziewałam czego innego. No cóż. I przez takie właśnie seriale rodzi się moda na jakąś rase. Teraz pewnie dużo osób będzie kupowało labradora jako psa dla dziecka :/[/quote] akurat laby od bardzo dawna są kupowane jako psy idealne dla dzieci. I to mnie denerwuje. No i ten text o psach ze schrosnika to już w ogóle koszmar :/
-
aaa no tak tak Francuzka jest okropna, jej to słuchać nie mogę , no i jak usłyszałam o labradorach idealnych psach dla dzieci to mnie zesłabiło :/
-
od czasu do czasu patrzę na ten program, ale mam wrażenie że jest nieco niedopracowany i brakuje mi w nim czegoś.
-
[quote name='Nikki']Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeśli pies umiera, to wiele osób twierdzi, że zdycha, ponieważ nie ma duszy. Pewna pani, z którą spotkałam się na spacerze, powiedziała: Pies nigdy nie zdycha; ma takie same choroby jak ludzie, tak samo cierpi, więc czemu ma zdychać a nie umierać?[/quote] wspaniały pogląd, ah gdyby tak wszyscy myśleli. Niestety większość ludzi machnie ręką jak pies umrze i nawet nie powie, że jest przykro bo to tylko pies :( wielu śmieje się z właścicieli , którzy naprawdę cierpią po stracie psiaka.