Marzena S
Members-
Posts
306 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marzena S
-
[quote name='Mraulina'] O PKPR bardzo wiele piszą ludzie, którzy nic o nim nie wiedzą. I nie starają się dowiedzieć. [/quote] Niestety tak właśnie jest :shake: A już cytowanie fragmentów forum uważam za wyjątkowo obrzydliwe. Do wielu z argumentów podnoszonych ostatnio w tej, miejscami pożal się Boże, dyskusji już się odnosiłam wcześniej w tym wątku, toteż daruję sobie powtórki. Ale i w innych miejscach znajduję czasami tak wierutne, i nowe, głupstwa (żeby użyć takiego eufemizmu), że ręce opadają. Na forum rasy beagle na przykład napisano, że Ustawa o ochronie zwierząt pokazuje, iż jedyną wiarygodną organizacją w Polsce jest ZKwP. Zainteresowanych odsyłam do lektury ustawy. Tamże napisano, jakoby umieszczanie w rodowodach psów zarejestrowanych w PKPR przodków z FCI jest bezprawne i karalne. Ło matko! Czekam, co jeszcze można wymyślić. Mnie akurat nie zależy na tym, aby FCI uznała rodowód mojego psa - gdyby mi o to chodziło, po prostu zakupiłabym psa z takim właśnie rodowodem. Natomiast z uznaniem przyglądam się zmaganiom Azawakha, który stara się wyegzekwować przestrzeganie przepisów prawa. Podobnie kibicuję prawdziwej batalii, jaką prowadzi Niceravik w kwestii kopiowania. I dziwię się osobom, które ironizują na temat tych działań. No bo... zastanówmy się - chyba byłoby dobrze, gdyby organizacje kynologiczne postępowały zgodnie z prawem? Niezależnie od tego gdzie ktoś należy lub chce należeć? Ayshe, mogłabyś mi napisać, tu lub na pw, gdzie przynależysz? Sporo się ostatnio pozmieniało w federowaniu się pozaFCIowskich stowarzyszeń. Bardzo mnie to zjawisko interesuje. Co do regulaminów organizacji członkowskich FCI, to także polecam je uwadze. Przepisy wewnątrz FCI są doprawdy różnorodne - niektóre psy przywiezione zza granicy, których rodowody uznaje ZK, gdyby zostały wyhodowane w Polsce w hodowlach ZKowskich, nie otrzymałyby metryk. Uznaniowość nie jest tak prosta jak by się mogło wydawać. Krytyka albo lepiej - krytykanctwo jest znacznie prostsze.
-
U koleżanki Migotki. Po ślicznych rodzicach. Może Migotka coś więcej napisze.
-
A wiecie, że niedawno urodził się drugi w Polsce miot biewerów? :multi:
-
[quote name='Karmi']ZK raczej takimi sprawami nie musi się przejmować.[/quote] Tym bardziej powinno wprowadzić taki zakaz. Zresztą w tej kwestii nie ma się co licytować. Już naprawdę jest najwyższy czas, aby zaprzestać tego haniebnego procederu.
-
Dla mnie to oczywiste, że organizacje kynologiczne, którym dobro zwierząt leży na sercu i które stosują się (a przynajmniej tak deklarują) do przepisów prawa powinny bezwzględnie zamieścić w swoich regulaminach zakaz kopiowania. Dotyczy to zarówno PKPR jak i ZK.
-
. Poziom psów PKPR nie jest zły, jest naprawdę przyzwoity. Są tu psy piękne, są i takie sobie. Jak na początek działalności jest OK, a sądzę, że będzie lepiej. Zresztą zobaczymy - to pokaże przyszłość. I rzeczywiście, aby wypowiadać się tych kwestiach, należy zapoznać się z tą organizacją. Opinie "forumowe" nie są najlepszym źródłem wiedzy - bonusowa sama widzisz ile jadu, nieopartego na rzeczywistości, tu się leje. Oprócz kilku prawdziwych zarzutów znajdziesz tu stek pomówień i bredni. A wyważone opinie prezentuje tu zaledwie parę osób z Mrauliną na czele. Pisałam o złych hodowcach. "Produkcja szczeniąt" to tylko jeden z grzechów "hodowców". A w wątku, do którego link wkleiłam, była mowa, oprócz inbredu, o dopuszczaniu do hodowli psów cierpiących na choroby dziedziczne (i to w znanych hodowlach). http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10756632&postcount=5 http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10765900&postcount=40 http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10759798&postcount=14 Wszędzie są czarne owce. Co wcale mnie nie cieszy akurat.
-
Napiszę w wielkim skrócie odpowiedź na kilka ostatnich postów (jest już "okropnie" późno) Po pierwsze. Uważam za bezsensowne ciągłe porównywanie PKPR do ZK. Nie da się ich jak na razie porównać. PKPR jest młode i na dorobku, uczy się, popełnia błędy, ale stanowi alternatywę. To jest rzecz bezcenna. Wcześniej albo byłeś/aś za, albo z twój rasowy pies był już tylko kundelkiem, którego nigdzie nie można było pokazać. A ZK ma niezaprzeczalnie olbrzymią tradycję i silną pozycję. Hodowcy tam zrzeszeni mogą pochwalić się pięknymi psami, zdobywającymi laury na całym świecie. Po drugie. Nie taki diabeł straszny jak go malują. W PKPR jest mnóstwo wspaniałych ludzi. Z pasją. Tym dopiero musi się chcieć! Nie tylko hodują ładne psy, ale na każdym kroku muszą udowadniać, że robią to dobrze. Są pod takim "obstrzałem", o jakim hodowcom z ZK nawet się nie śniło. Zewsząd patrzą im na ręce i czekają na potknięcia. Bo zaraz będą zarzuty, że to psudohodowla. Po trzecie. Odsetek ludzi nieuczciwych jest porównywalnie jednakowy we wszystkich ludzkich zbiorowiskach. Niezależnie od regulaminów, prawa, narodowości. Oszust pozostanie krętaczem nawet wówczas, gdy jego działalność obwarowują surowe sankcje. Znajdzie sposób, by je obejść. Tego uczy historia i nauki społeczne. Z tych przyczyn właśnie, jeśli chodzi o kynologię, będą źli hodowcy np. w KC (http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119125), w ZK (wiele na dogo znajdziecie takich przykładów), i w PKPR z pewnością także. Procentowo to będą podobne liczby. ( A niektórzy - patrz Margo - piszą coś o 99% - ło matko!!! Tylko dowodów brak na tak karkołomne tezy;)) Po czwarte. Dziwi mnie fakt, że w Polsce, po latach komunistycznego, bezwarunkowego braku możliwości wybierania, są ludzie ( i to w takiej liczbie), którzy uważają, że monopol jest OK. Że "jedynie słuszna droga" jest naprawdę jedynie słuszna. Że alternatywa jest szkodliwa. Że należy jej przypisywać wszelkie zło, zupełnie tak samo jak stonce "zrzuconej na polskie łany przez wraże imperialistyczne siły" ;) Że człowiek, któremu się kategorycznie nie nakaże lub nie zabroni na pewno podejmie złą decyzję. Bo taki z niego głuptas, a może łajdak. Po piąte. Jaki jest sterotyp Polaka na świecie - wiem, co przyznaję z przykrością. Ale że spora część użytkowników dogo podziela takie poglądy jest dla mnie powodem do zdumienia. Bonusowa, ja też spędziłam sporą część życia mieszkając w różnych krajach - niektórych bardzo egzotycznych (przez długie okresy czasu). Spotykałam wielu ludzi - nie dzieliły ich cechy narodowościowe lecz indywidualne. Dlatego NIGDY nie zgodzę się, że nam wolno mniej niż np. Anglikom czy Amerykanom. Bo pewnie coś popsujemy, albo dopuścimy się oszustw.W tej kwestii nikt mnie nie przekona.
-
Możesz oczywiście mieć taki pogląd na ten temat, jaki uważasz za stosowny. To Twoja sprawa. Już mi się naprawdę nie chce kolejny raz "wałkować" tych samych kwestii :( I powtarzać, że jak dla mnie koniec epoki komuny oznacza także koniec nakazów i zakazów. I że rozsądny człowiek naprawdę wie, co wybrać, nawet bez wskazówek Wielkiego Brata. Koniec i kropka.
-
Pituophis, piszesz, że przeczytałaś/łeś regulamin. Wątpię, skoro pytasz: Tam jest napisane, ile miotów i jak często może mieć suka w swoim życiu. A zwrotu "zaleca się" można użyć, ponieważ w regulaminie hodowli jest napisane: Regulaminy rozumie się jako całość. Bo przypadki szczególne mogą byś rozmaite, jak to ze szczególnością bywa. Sądzę, że każdy rozpatruje się indywidualnie. Wiem, że do KW psy są wpisywane rzadko i w wielu przypadkach takiego wpisu się odmawia. Zresztą o tym była już mowa w wątku ACE - PKPR i te sprawy były opisywane. Zamiast więc "odkrywać Amerykę", przeczytaj po prostu.
-
[quote name='bonusowa'] Poza tym jak możecie porównywać tak malutką organizacyjkę z The Kennel Club? I Anglików z Polakami? :crazyeye: Powiem tak: w USA nie musisz wystawiać żeby hodować, ale wyobraźcie sobie jakby tak było w Polsce? Przecież wiecie, że Polak potrafi i jak się mu czegoś nie każe, to tego nie zrobi :roll: Prawda: w ZK są przekręty i pseudo, ale chociaż jest to nielegalne! A w PKPR? Sami założyciele dają baaardzo fajny przykład! PKPR jest świetnym przykładem pseudohodowli na legalu. [/quote] Ja nie porównuję. Napisałam, że zwrotu "zaleca się" zamiast " nakazuje" używa się nie tylko w PKPR, ale np. w KC i w tym pierwszym przypadku jest to skandaliczne, a w drugim w porządku. Natomiast Polaków do Anglików czy Amerykanów porównać można - ludzie jak i my. Nie wiem, w jakich kręgach osób się obracasz, bo w moim otoczeniu są ludzie uczciwi. Nienawidzę ohydnych stereotypów - czyli np. Polak - oszust, Rosjanin - pijak, Włoch - złodziej...itd, itp. Jeśli tak oceniasz ludzi i narodowości, to niestety nie nie osiągniemy płaszczyzny porozumienia. Proszę także o napisanie, przykładem jakich pseudohodowców (jak piszesz) są założyciele PKPR. I stosowne dowody na twierdzenie, że Klub jest pseudohodowlą "na legalu". Skoro masz tak poważne oskarżenia - uzasadnij podając konkrety.
-
Nie słyszałam takich opinii, co prawda, ale też nie znam bliżej nikogo z oddziałów - nie będę się więc spierać :)
-
No, wiem... :( Nie mogłam znaleźć lepszego przykładu. Znalazłam więc taki, w którym było o zaleceniach dotyczących badań przed dopuszczeniem suki - to i tak są rzeczy, co do których w Polsce są nakazy (np. badanie w kierunku dysplazji - tutaj zaleca się jedynie sprawdzenie czy w danej rasie ta choroba nie występuje i "bardzo rekomenduje" zastosowanie takiego badania). Znalazlam ten post, o którym myślałam - o zalecaniu przez KC a nie nakazach http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9448652&postcount=35
-
Szukam tego wątku na dogo, o którym pisałam w poprzednim poście, ale nie mogę go odnaleźć. Wklejam więc fragment przepisów KC z wytłuszczeniem (moim) zaleceń, zamiast nakazów.
-
A dlaczego sądzisz, że można? Jakieś fakty poproszę. Bo dobry hodowca nic nie zrobi przeciwko swojemu psu. A zły nawet wówczas, gdy ma kategorycznie zabronione. Gdzieś tu na dogo jest wątek (nie mogę go w tej chwili znaleźć ), na którym osoba posiadająca psa zarejestrowanego w KC pisze o takim samym zapisie (czyli "zaleca się" a nie "nie wolno" ) w tamtejszych regulacjach. Nie znajduję jednak w tej sprawie żadnych głosów oburzenia. To może poczekaj z wydawaniem wyroków ;) zanim przestaniesz nim być?
-
Tylko gdzie miałby się reklamować??? (Tak się zastanawiam, bo nie wiem). Jest regularnie wychodzące czasopismo Kynologia, strona internetowa, wystawy (więcej i lepiej zorganizowane z każdym rokiem, w coraz bardziej interesującej obsadzie sędziowskiej i z większą ilością sponsorów), powstają nowe oddziały. Ludzie się zapisują do Klubu. Ja sądzę, że na wszystko lepiej pracować spokojnie. Rzeczy się dzieją. Że nie słychać o nich np. na dogo, to może nawet lepiej zważywszy na niechęć do tej organizacji reprezentowaną tutaj tak licznie i wytrwale mimo sprostowań i faktów. I tak wiele rzeczy zostałoby tu przeinaczonych, skrytykowanych, nawet wyśmianych. Mnie to nawet już przestaje irytować a zaczyna bawić. Ta wieczna dyskusja o "wyższości Świąt Bożego narodzenia nad Wielkanocą" ;) Prawdziwa dogomania jest gdzie indziej - w innych wątkach. Tam, gdzie rzeczywiście ludziom zależy na psach - adopcje, leczenie, walka z kopiowaniem. A tutaj chodzi o wyssany z palca prestiż i walkę z tym, co nowe. Jeśli to można nazwać dogomanią, to ja jestem perską księżniczką ;)
-
Przy takich zarzutach i podanych liczbach proszę o podanie KONKRETNYCH danych (nazwy hodowli np. lub dane psów ze złymi wynikami badań lub nierodowodowych w PKPR), w stosownej ilości reprezentatywnej dla owych 99% pomijając te "dwie, trzy na całą masę" - jak piszesz). Jeśli nie chcesz na forum, poproszę na pw. Inaczej Twoje rewelacje będą zaledwie obrzydliwą insynuacją lub, w wersji optymistycznej, bezmyślną plotką. Ja kilka linków mogę Ci podesłać "na już". Poczekam najpierw na Twoją (dłuuugą - jak wynika z Twoich oszacowań) listę.
-
Oczywiście, że psy na ringu nie mogą rzucać się ani na sędziego, ani na inne psy. [quote name='Mraulina'] Agresja musi byc pod kontrolą.[/quote] Dokładnie tak. Na wystawach PKPR spotykałam buldogi amerykańskie. Wszystkie były dobrze ułożone. Przechodziłam obok nich ze swoim psem parę razy i nie było z ich strony żadnych przejawów agresji.
-
To jest pytanie czy insynuowanie....?
-
No generalnie rzecz ujmując - same kundle ( nie obrażając kundelków) :)
-
A tutaj wklejam jeszcze "mądrość" ;) Axusi z poprzedniej strony, która niech będzie charakterystyką opinii tu wygłaszanych oraz "głosem" ;) w ważnej akcji rasowy=rodowodowy [quote] Psy nie posiadajace badania DNA są niczym - banda kundli, ktorych pochodzenia nie mozna potwierdzic poza swistkiem papieru [/quote] Bez komentarza...
-
Oto wymagania hodowlane dla ON w Związku Kynologicznym, skoro już na ten tor zeszła ta rozmowa -wynik badania na dysplazję A,B -testy psychiczne szkolenie IPO I (psy oraz suki ur. po 30.06.2000) -przegląd hodowlany -[B]dobrowolnie[/B] - licencja i próby wytrzymałości Jak widać, nie ma obowiązku przeprowadzania badania w kierunku dysplazji łokci, ani badań DNA. Oczywiście wielu hodowców, bez żadnych nakazów spełnia dodatkowe wymagania - i to się chwali. Tacy hodowcy są w szeregach wszystkich organizacji. Ja swojemu psu (nie jest to ON) również zrobiłam badania łokci, choć nie są wymagane ani w PKPR ani w ZK. Jeśli ktoś dba o swojego psa, troszczy się o jego zdrowie i prawidłowy rozwój psychiczny, to nakazy nie są mu potrzebne a przynależność organizacyjna nie robi tu ŻADNEJ różnicy.
-
Ostatni raz odpisuję Ci Axusiu Nie mam się przed czym bronić ;) "Wszyscy" to tylko niektórzy. Niech myślą co chcą. Ich prawo. Natomiast za słowo pisane na publicznym forum bierze się odpowiedzialność.
-
Naprawdę nie miałam już zamiaru pisać czegokolwiek w odpowiedzi na posty Axusi. Nie będę więc polemizować, ale przed komentarzem powstrzymać się nie mogę. Powiem więc tylko tyle - to dziecko, które w sieci pozuje na kynologa ;) I tak należy traktować jej rewelacje. Zresztą tak jak nie podobają mi się uogólnienia i półprawdy na temat PKPR, tak samo drażnią mnie podobne ataki na ZK. Zachować umiar i sprawiedliwość w osądach to niełatwa rzecz, choć próbować warto. Co innego przepisy, co innego ludzie. Tych znacznie więcej łączy niż dzieli, a przynależność do organizacji kynologicznych naszym psom (o nie przecież tutaj chodzi) dynda koło wesoło merdających ogonów;)
-
Zaraz wyślę petycję.
-
Bonusowa, wstawiając link o buldogach amerykańskich nie moglam mieć świadomości, że nie jest to Twoja rasa zważywszy na Twój avatar ;) Dopiero potem wyjaśniłaś jak to jest - ja w każdym razie w myślach czytać nie potrafię :( Co do drugiej części Twojej wypowiedzi - czy ja Cię namawiam na rozważanie przyłączenia się do PKPR? Ależ rób jak uważasz - co mnie do tego?