Marzena S
Members-
Posts
306 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marzena S
-
Misia12, wysłałam Ci pw :-)
-
:-) Ten sukces ma wielu ojców ( i matek ;-)) Już od dawna członkowie Klubu zgłaszali takie postulaty. Ta uchwała została przyjeta JEDNOGŁOŚNIE, wszyscy, którzy tak głosowali przyczynili się do takich zmian w regulaminie. No i Marcin, którego emocjonalne (jak zawsze) wystąpienie przekonało uczestników walnego i bez którego nic nie byłoby możliwe. To już najwyższy czas. Jak czasami czytam na przeróżnych forach te straszne mity o kaleczeniu ogonów, o zapaleniach uszu, o "dzikich zwierzach, które mogłyby zrobić krzywdę psom - gdyby miały ogon", to zastanawiam się, gdzie my żyjemy i czy można dać sobie wmówić wszystko na przekór faktom. To już jest koniec tego procederu. Naprawdę koniec. Teraz tylko trzeba czekać na następnych. Wkleję jeszcze fragment informacji, jaką dostali dziś od PKPR posłowie RP, którzy składali interpelację w sprawie kopiowania, bo to dobra puenta: [B]"Data 20.02.2010. staje się bowiem, w naszym przekonaniu, przełomem w podejściu do idei psa rasowego, który z całą pewnością jest zwierzęciem kompletnym – posiadającym wszelkie przyrodzone mu części ciała."[/B] Stąd już tylko kroczek, aby i inne psy zachowały ogony i uszy.
-
Wiadomość dnia, a może i roku! POLSKI KLUB PSA RASOWEGO PRZYJĄŁ JEDNOGŁOŚNIE UCHWAŁĘ O CAŁKOWITYM ZAKAZIE WYSTAWIANIA PSÓW KOPIOWANYCH!!!!
-
Ja dopiero newsa mam dla wszystkich psiarzy! Także i w tym wątku napiszę, bo tutaj też ten temat został poruszony! I napiszę dużymi literami, bo to wiadomość o kapitalnym znaczeniu! POLSKI KLUB PSA RASOWEGO NA DZISIEJSZYM WALNYM ZEBRANIU JEDNOGŁOŚNIE PRZYJĄŁ NOWY REGULAMIN - CAŁKOWITY ZAKAZ WYSTAWIANIA PSÓW KOPIOWANYCH!
-
Członkowie ZK mogą wystawiać swoje psy na wystawach PKPR (i wystawiają). Z tym, że zdobyte tam tytuły nie będą się liczyć w ZK. Natomiast sędziowie ZK nie mogą brać udziału w wystawach PKPR w żadnym (sic) charakterze.
-
Mam nadzieję, że kwestia kopiowania zostanie wkrótce w Klubie definitywnie i jasno załatwiona. Trzymaj kciuki, Karmi.
-
[quote name='KrzysiekM']Mam niestety smutne spostrzeżenia PKPR się kurczy [/QUOTE] Jesteś w błędzie. Jest dokładnie na odwrót. Członków Klubu przybywa, a działania są prężniejsze niż kiedykolwiek. Sugerowanie się tym, co znajdziesz na stronach internetowych i w reklamach jest błędem. Papier wszystko przyjmie ;-)
-
[B]Poszukuję pilnie kontaktu z niceravik[/B]. Nie pojawia się ostatnio na dogo i nie mam wskutek tego jak się z nią skontaktować. Sprawa dotyczy kopiowania, oczywiście. Czy ktoś ma jakieś "namiary" na nią? - mail, telefon, itp. ? Jeśli tak, czy można prosić na pw? Albo, jeśli ktoś jest z nią w osobistym kontakcie, proszę przekazać, aby zajrzała na dogo i skontaktowała się ze mną. Sprawa jest ważna i pilna. Z góry dziękuję.
-
Nie wiem, kto będzie referował ten drugi temat. Ale jeśli sie dowiem, to napiszę tutaj. [quote name='g@l@xy']dla członków PKPR 150 zł z kolacją 250 zł dla członków innych organizacji 300zł tu się PKPR nie popisał[/QUOTE] To jest cena z noclegiem. Bez noclegu udział w konferencji kosztuje 80 zł, tylko trzeba potwierdzić przyjazd.
-
[quote name='g@l@xy']dla członków PKPR 150 zł z kolacją 250 zł dla członków innych organizacji 300zł [URL="http://www.glitter-graphics.com"][/URL] tu się PKPR nie popisał[/QUOTE] PKPR od zawsze miał preferencyjne ceny dla swoich członków, którzy opłacają składki. Opłaty za wystawy, przeglądy, certyfikaty są dla nich niższe. Żadna nowość.
-
[QUOTE] Przedstawicieli ZkwP nie będzie choćby z tego powodu gdyż jest to konferencja organizowana przez stowarzyszenie nie związane z FCI a tym samym wg regulaminu FCI członkom ZKwP nie wolno brać udziału w tego typu imprezach gdyż mieliby w myśl ich przepisów problemy ze strony ich macierzystej organizacji [/QUOTE] Jasne. Nawet FCI wydało okólnik w sprawie tej konferencji ubiegłym roku. [QUOTE] musi to być impreza perfekcyjnie przygotowana i nagłośniona tak, żeby każdy o niej słyszał i wiedział inaczej to szansa zostanie zmarnowana... [/QUOTE] Z tego co wiem, mają pojawić się przedstawiciele wielu organizacji spoza FCi, m.in. z Hiszpanii, Chin, Filipin, Bułgarii, Ukrainy, Niemiec. Patronat honorowy nad konferencją objęła Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy - Hanna Gronkiewicz- Waltz. A i w mediach podobno będą informacje. Mam nadzieję, że "szansa nie zostanie zmarnowana".
-
Tego nie wiem, ale przypuszczam, że przedstawicieli ZK nie będzie chyba...
-
1:0 bo umieszczono płatną reklamę? Poczekajmy aż zostanie napisane coś, za co nie zapłacono ;-) choć, oczywiście reklama ma znaczenie, podobno jest dźwignią handlu. W "Moim psie" były uprzednio artykuły i wzmianki o PKPR - o wystawie, o hodowli, czyli o realnej działalności. Sądzę także, że zbliżająca się międzynarodowa konferencja CYNO2010 organizowana przez Klub znajdzie swoje miejsce w mediach. To są rzeczywiste, faktyczne działania. Co do bazy reproduktorów, to jest dopiero wstawiana na stronę, stąd ta "ilość". PKPR z pewnością nie traci na popularności ;-)
-
[quote name='bonusowa']Ktoś wie co się dzieje z forum pkpr?[/QUOTE] Ja wiem. Jest "w remoncie" po zawirusowaniu. Jeśli się uda go naprawić, to wróci, jeśli nie - powstanie nowe.
-
Wytrzymajmy tych parę dni, tęsknię za Wami :roll: Dobrze, że Migotka te cudne kluski wkleiła :-)
-
Wrócimy do domu, już niedługo ;) Maluszki przepiękne :-)
-
[quote name='michal_sm']No to jeszcze może spytać się psa czy wolałby mieć odcięty ogon czy jajka?Sory ale zwierzęta to rzeczy nikt nie jest w stanie tego zmienić.Żadna ustawa która nie naruszałaby jadnocześnie albo dobra człowieka albo zwierząt nigdy nie powstanie.[/quote] A jakie to dobra człowieka narusza zakaz kopiowania psich ogonów i uszu? [SIZE=1]Resztę wypowiedzi litościwie przemilczę ;-)[/SIZE]
-
[quote name='evl']punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. normalnie przeprowadzony zabieg, w gabinecie u weterynarza, pod narkozą, a później odpowiednie mnasowanie uszu nie są jakąś nie wiadomo jaką zbrodnią w kraju, gdzie kilka tysięcy psów żyje o zgniłym chlebie na kilkudziesięciocentymetrowych łańcuchach, bez budy, bez wody, rodząc szczeniaki po komórkach i żyjąc we własnych odchodach. :roll:[/quote] Punkt widzenia psa, gdyby mógł go wyrazić, to z pewnością posiadanie ogona i uszu, z którymi się urodził. A kasę, zamiast na narkozę i weta (masowanie uszu to pewnie gratis) można przeznaczyć na pomoc dla tych "kilku tysięcy psów na łańcuchach żyjących o zgniłym chlebie".
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Marzena S replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote] to, ze pies raz zagryzł jakiegoś psa nie znaczy, ze teraz będzie zabijał inne... [/quote] Możliwe, że jak zobaczy drugiego (ocalałego) maltańczyka na klatce schodowej, to się nawet ucieszy. Spróbujemy? :shake: [quote] maltańczyki były bez smyczy, czyli niedopilnowane...... [/quote] Maltańczyki były w towarzystwie wyprowadzającej je na spacer dziewczynki. Fakt, że ciągnęly za sobą smycze (jak twierdzi właścicielka suki) miałby znaczenie, gdyby astka była na smyczy, a maltańczyk ją zagryzł. A skoro było na odwrót, to :shake: [quote] piszecie o socjalizacji a jak mamy socjalizować nasze psy [/quote] Może kupić drugiego psa, tym razem małej rasy, i jak szczeknie pozwalać dużemu (najpierw) zagryzać, kolejnego tylko pogryźć (ale, żeby przeżył), następnego tylko podduszać, i tak dalej aż do sukcesu... Aż te małe natrętne paskudy nauczą się, że nie wolno szczekać ani podchodzić do dużych psów... Żart, ale po tych niektórych wypowiedziach... :shake: BTW, ja mam dużego psa (50kg wagi). Gdybym wiedziała, że szczeknięcie (albo nawet szczekanie) i podbiegnięcie natarczywego malucha jest sygnałem do ataku, to by bez kagańca za próg nosa nie wystawił. Mój na szczęście nie ma takich inklinacji. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Marzena S replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Vectra']jakoś na wątku gdzie kundel zagryzał psy w parku nie było linczowania " rasy "..:evil_lol:[/quote] W tym wątku w ogóle nie było linczowania rasy :shake: Stale mowa była wyłącznie o tym konkretnym, niedopilnowanym psie. Co chwila ktoś dodawał, że nie dotyczy to amstaffów jako ogółu. I to wciąż za mało. Dramat :shake: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Marzena S replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']ale jakby to maltańczyk zabił to nie domagano by się jego uśpienia... i autorka postu i wielu tutaj oczekuje takiego końca sprawy... [/quote] Już cytowałam autorkę postu. Wczoraj bodajże, w odpowiedzi na Twój post to sugerujący. [B]Nie domaga[/B] się uśpienia suki. Ilość powtórzeń tej insynuacji nie zamieni jej w prawdę. Kwestia uśpienia suki została podniesiona przez uczestników dyskusji na tym wątku. Po co manipulować informacjami??? I czy naprawdę w każdym poście należy podkreślać, że nie chodzi o rasę? Że chodzi o to, że duży agresywny pies zabił małego, bo ten przechodził obok mieszkania, gdzie przebywał? A inaczej przecież nie da się wyjść z bloku (odrzucając wersję, że jest jeszcze komin i okno). -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Marzena S replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']dla ciebie może i jest czarne na białym... poza tym ludzie piszą tutaj w nerwach...:roll: a zwłaszcza osoby atakowane... czytając ten wątek, albo kilka poprzednich, gdzie dogomaniacy twierdzili, ze właścicielka bullterierki, która łażąc samopas po ulicy pogryzła się z inną suką łażącą samopas ponosi za to winę i musi zapłacić za koszt leczenia albo że "jak ugryzłą łapę psu tak, ze łapa jest złamana to znaczy że chciała zabić" to mi ręce opadają... tak właśnie niektórzy dogomaniacy znają się na prawie i na behawiorze zwierzecym a gdzie wasza empatia?:cool3: i czemu jest taka stronnicza?[/quote] Moja empatia? Jest, ale przy właścicielce zagryzionego małego pieska i dziecka, na którego oczach to się stało. Nie będę współczuć właścicielom suki, która zabiła maltańczyka. Nie dopełnili swoich obowiązków - stąd ta sytuacja. Ponadto nie pojawiło się tu na forum ani jedno zdanie wyrażające ubolewanie, nigdzie nie pojawił się także ani cień poczucia winy i odpowiedzialności. Trudno im współczuć. A nawet całkiem się nie da. Co do przykładu o bullterierce powyżej, to nie ma z opisywaną w wątku historią nic wspólnego. Maltańczyk nie biegał samopas po ulicy, ale był wyprowadzany na spacer i znajdował się wewnątrz budynku mieszkalnego. Suka nie złamała maltańczykowi łapy, tylko go zagryzła. Nie da się założyć gipsu na krwawą szmatkę, jaka została z psa na końcu smyczy, ani nie da się go naprawić. Przepadło. A skoro wypadałoby się znać na prawie i na behawiorze zwierzęcym, to właśnie właściciele astki wykazali się ignorancją w tej dziedzinie. Teraz powinni ponieść tego konsekwencje. Mam nadzieję, że będą dotkliwe. Mam nadzieję, że będzie to nauczką dla innych niefrasobliwych posiadaczy psów (każdej rasy, rzecz jasna). -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Marzena S replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K'] a czemu zakładacie, że założycielka wątku napisała w 100% prawdę??[/quote] W swoim poście powyżej cytowalam właścicielkę astki. Tam osobiście pisała o braku poczuciu winy i specyficznych przeprosinach. Nie trzeba niczego zakładać. Jest czarno na białym. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Marzena S replied to kell46's topic in Pogryzienia
Napisano kolejne strony w tym wątku i gdzieś rozmywa sie prawda i informacje zawarte w pierwszych postach. Sylwia K napisała [QUOTE] właścicielka amstaffki przepraszała, chciała jakoś zrekompensować stratę, dogadac się a nie udawałą głupa i że to nie jej wina... [/QUOTE] podczas gdy w pierwszych swoich wypowiedziach napisała [QUOTE] winą nie nalezy mnie obarczac [/QUOTE] ciekawe kogo zatem? Skrucha wyglądała po zdarzeniu tak, że dorosłe osoby (goście/rodzina? właścicielki suki) wiozące przerażoną dziewczykę z zagryzionym pieskiem do weta, według słów właścicielki amstaffki [QUOTE] jadąc z nią kłóciły się"dlaczego nie trzymałaś psów na rękach lub na smyczy tylko były puszczone" [/QUOTE] jakby suka była conajmniej na smyczy, a zagryzła, bo maltańczyk ją zaatakował. I jakby obowiązkiem właścicieli małych piesków było noszenie ich na rękach. Przerzucanie poczucia winy na dziecko - to jest "przepraszanie"? Sylwia k napisała [QUOTE] pokrzywdzona stwierdziłą, ze [B]tylko uspienie suki[/B] może jej zrekompensować to wydarzenie...:roll: [/QUOTE] podczas gdy w swoim pierwszym poście właścicielka napisała [QUOTE] Planujemy walczyc w sadzie aby pies zostal usuniety jak najszybciej z bloku. Moje obydwie siostry sa przerazone. [/QUOTE] O uśpieniu suki nie ma tu mowy. Proponuję paniom broniącym suki, która pozostawiona bez nadzoru (nieważne, czy to był wypadek, czy nie) zagryzła na klatce schodowej(!) małego pieska zapoznanie się z tym wątkiem od początku i dopiero na tej podstawie wyrażanie opinii. Tymczasem sugerujecie nieprawdę.