Jump to content
Dogomania

Marzena S

Members
  • Posts

    306
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marzena S

  1. Tak, to są wymogi PKPR. Testy w ZK mogłyby mi powiedzieć o psychice mojego psa ( tak jak tym, którym nie podobają sie z kolei testy w ZK i jeżdżą z psami na testy do innych krajów)
  2. Wiem jakie są zagrożenia dla tej rasy, interesuję sie tym bardzo skoro mam berneńczyka, chociaż nie mam wobec niego planów hodowlanych. Dla berneńskich psów pasterskich wymagane jest prześwietlenie stawów wykluczające dysplazję (mam zamiar przy okazji prześwietlić mu łokcie, chociaż to nie jest wymagane,nawet w ZK - to pod wpływem forum szwajcarów, którego jestem aktywnym użytkownikiem). Wymagane są także testy psychiczne, ale nie wiem sama teraz skoro mówicie, że te w PKPR są do niczego. Pewnie zrobię w ZK. Co do uprawnień hodowlanych w ACE są dwa dwie możliwości ich uzyskania: podobnie jak w ZK 3 wystawy (ocena doskonała) albo przegląd hodowlany. My byliśmy na wystawach, jak na razie w klasie młodzieży. Idzie nam dobrze. Ponadto mój pies ukończył kurs PT, jest świetnie zsocjalizowany i nie jest egzemplarzem lękliwym. Naprawdę mam świadomość jak należy zajmować sie psem.
  3. [quote name='LALUNA']Ale piszemy tu o ZKwP i o tym co pisała P. Mania w artykule. Wiec odnośnia jest ZKwP. Natomiast w ZkwP rodowód dostajesz po zapisaniu sie do ZKwP i opłaceiu skąłdki na rok czasu. Wiec przynajmniej przez rok jestes członkiem. A z ciekawosci Marzena jaka masz rase?[/quote] Ja nie pisałam w odniesieniu do żadnych artykułów, tylko ogólnie. Oczywiście, że po opłaceniu składki jest się członkiem ZK. Przecież to naturalne. Można po roku przestać opłacać składki i przestać nim być, albo też zrezygnować z członkowstwa na każdym etapie. Przynależność do stowarzyszeń jest dobrowolna. Mam pięknego berneńskiego psa pasterskiego. Jest moją radością, miłością i dumą
  4. Laluna napisała:Kupujesz psa z metryka. Nie rodowodem. Za rodowód płacisz osobno. Koszt około 50 zł osobno i aby go dostać musisz zapisac sie do ZKwP. Zgadza sie? Niekoniecznie. Związki działające w ramach FCI lub sprzymierzone z nimi w różnych krajach mają różne przepisy. W Brytyjskim Kennel Klubie np. od razu dostajesz rodowód a nie metrykę. Tak samo jest zresztą w ACE. Nawet jeśli zapisuję się do ZK aby wyrobić rodowód na podstawie metryki, to też za tę usługę płacę i nie muszę zapisywać się tam na całe życie.
  5. Co do testów psychicznych nie mogę sie wypowiedzieć - po prostu nie znam się na tych zagadnieniach. Ale przymuję zdania znawów, i jeżeli pani Mrzewińska wypowiada się, że są to niedobre testy, to jestem skłonna jej wierzyć. I od razu postawię sprawę jasno, że nie pojawiłam się w tej dyskusji, aby bronić PKPR jak niepodległości, a tylko zaznajomić was z tym, o czym wiem na pewno. Konfabulować nie lubię i nie będę, na żaden temat. Nie zamierzam także zwalczać tutaj waszych poglądów i ZK, zresztą byłam jego członkiem (przez krótki czas, bo mój pies krótko żył, niestety) i niczego złego nie doświadczyłam. Podobnie nie mam złych doświadczeń w PKPR i o tym także czuję się w obowiązku, i gwoli sprawiedliwości, napisać. Co do rodowodów - to są one własnością psa (właściciela tego zwierzęcia , oczywiście), świadczą wyłącznie o jego pochodzeniu i o niczym więcej. Po zakupieniu psa ( wraz z tym dokumentem) jego właściciel może: nie rejestrować się nigdzie albo zapisać się do dowolnej organizacji kynologicznej. Nie kradnie danych ZK, bo za psa (i ten dokument) zapłacił. Nie tak dawno w tej dyskusji była mowa o wolności wyboru w zrzeszaniu się. To jest właśnie ten przypadek. Tak uczynili właściciele rodziców mojego psa. Z jakichś powodów, już po uzyskaniu uprawnień hodowlanych, uznali za stosowne przerejestrować swoje psy do PKPR. Tak więc mój pies ma wszystkich przodków z FCI. Jest zatem psem o znanym i udokumentownym pochodzeniu. Dlaczego miałby być tylko w moim mniemaniu rasowy, nie mam pojęcia. Mówiąc szczerze nie bardzo mnie to jednak boli, bo niby dlaczego? Niech każdy sądzi jak chce.
  6. Chyba najwyższa pora, aby w tej dyskusji pojawił sie ktoś posiadający psa z rodowodem ACE. To właśnie ja :) Na początek powiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują. W PKPR ludzie kochają psy, hodują je według najlepszych standardów, są mili i profesjonalni. Oczywiście są i tacy, których poddać można krytyce, ale tak jest wszędzie, nie ma miejsc idealnych, niestety. Tę dyskusję czytałam już od pewnego czasu , stąd wiem, że opinie tu przedstawiane były w dużej części, oględnie rzecz ujmując, nieprzychylne. Dlatego mam prośbę, nie poddajcie mnie frontalnej krytyce; natomiast chętnie, w miarę swojej wiedzy, odpowiem na wasze pytania, wyjaśnię wątpliwości lub zaspokoję zwykłą ciekawość. Już teraz odpowiadam na pytania Zarazah. Baza hodowli na stronie PKPR nie jest aktualna - w tym sensie, że umieszczanie tam danych jest dobrowolne i tylko część osób z tego korzysta. Ilość psów i hodowli zrzeszonych w PKPR jest znacznie większa, jak liczna - nie wiem, ale oczywiście nieporównywalnie mniejsza od ZK o wieloletniej tradycji. Co do obsady sędziowskiej podczas wystaw, to rzeczywiście jest kilkuosobowa, to ze względu na ilość zgłaszanych psów. Za to podczas wystaw międzynarodowych są to wysokiej klasy sędziowie, np. na miedzynarodowej w Łodzi (czerwiec ubiegłego roku) psy oceniał sędzia Cruft's. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
×
×
  • Create New...