Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Czyli zaginięcia to taka boczna, niepewna gałązka. Pewna wtedy, kiedy znalazca uczciwy.
  2. Widzisz, jak Dogo zdycha? Przez wiele godzin prawie żadnego nowego posta.
  3. To powinno być tak, że jeśli ktoś zczytuje chip, to sygnał idzie do bazy, i baza od razu kontaktuje się z właścicielem pytając, czy pies nie zaginął. Ja mam jeszcze kółeczko do przyczepienia do obroży, na tym kółeczku jest numer chipa i nazwa bazy. Nic tylko wejść na stronę i przepisać, koszt 49zł. Wet też chyba poda numer znalazcy. Napiszę do nich jutro i dowiem się. Przytkało mnie, prawdę mówiąc.
  4. Ja kupię Druona "Królowie Przeklęci", tomy 1-6. PW proszę, gdyby co.
  5. Pomijając gładko długość kroku idę napuścić wody do wanny Może mi szambo wywali? Chrzanić, taką fazę mam actuellement.
  6. Wiele lat drżałam, że mi jakiś debil psa kopnie, albo szurnięty ONek zagryzie. Dlatego mam Perełkę.
  7. Słomę można wymieniać co i rusz. Gorzej z praniem kołdry, czy koca nawet.
  8. Ewa, nie pultaj się, Ty wiesz, że jestem normalna. Wywiązała się rozmowa, że piesek pod choinkę, tylko dlatego napisałam o zdjęciach. Nikt Isi nie odda bezrozumnie.
  9. Ale z tendencją są https://www.olx.pl/d/oferta/sliczna-lagodna-mala-suczka-do-pokochania-od-zaraz-CID103-IDS14ED.html?bs=olx_pro_listing
  10. Uwielbiam takie kurduple.
  11. Właśnie mam zamiar ściągnąć od sąsiadów słomę. Tylko Babucia nie mam.
  12. Macie rozeznanie w bazach? Perlittę moją hodowca zarejestrował, chip znaczy, w bazie identyfikacja.pl Dziś się zabrałam do przepisania na siebie i zdumiało mnie, że mogę to bez problemu zrobić, po opłaceniu oczywiście. Czyli co - ktoś znajdzie mojego psa i na siebie przepisze? Byłam przekonana, że potrzebna jest zgoda poprzedniego właściciela/hodowcy
  13. Daj mi jeszcze kilka fiolet, albo czarne, z jeden biały (w sensie jasny), tak za drugie 10zł
  14. Taki wstępny zarys, reszta po konkretnych informacjach z hotelu Co potrafi nowa nadzieja. Agat. Ten piękny pies tkwił w kącie boksu schroniskowego, zgięty wpół, wyglądał, jakby za chwilę miał się poddać. Albo biegał wokół boksu, krzycząc… Zabrany do hoteliku pozbierał myśli, odżył. Na nowo zaufał człowiekowi. Tu nie boi się współtowarzyszy, bawi z nimi.
  15. U mnie jarzębiny prawie całkiem wyjedzone, aronia w połowie, jabłuszka obgryzione.
×
×
  • Create New...