-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Mania teraz Maja ma dom we Wrocławiu!! Monia ma już DS!!
rozi replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Jest. I te łatki z prawej strony. -
Ja się boję krów. Nie na żarty i nie bez przyczyny. Pasą się spokojnie, któreś leżą sobie, i nie ma siły - na mój widok lezą wszystkie do mnie, jedna po drugiej, tak dosyć energicznie. Zawsze. Szłam kiedyś wzdłuż pastwiska z facetem, co się dobrze na krowach zna, spojrzał i mówi niech pani przejdzie za mnie. Czegoś mnie krowy nie lubią.
-
Niestety nie. Nie znam języka na tyle, żeby subtelności wychwycić, a po łebkach to sobie można strzelanki :).
-
W DS w Zakopanem ! Pusia z Zamościa u Anecik pod opieką Toli i moją.
rozi replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To jest terrier. Bardzo grzeczny we własnym zakresie. -
Proszę o wiadomość, jeśli ktoś wystawi filmy na płytach. Różne.
-
To kolejna sprawa niedogadana przed założeniem wątku. Trzeba dogadywać, zanim co. U mnie ktoś właśnie strzelał stricte przy murze. Mam to gdzieś, Perełka też. Bażanty nie zerwały się ze świerków. Marne jakieś te strzały.
-
Pozostają proste formalności, czyli umowa adopcyjna ze Stowarzyszeniem.
-
Wszystko zależy od dobrej woli osoby, która Łatkę wywiozła.
-
Nie chodzi o kwotę, jaką Asia chce dać. Chodzi o to, jak to wiocha odbierze i co zrobi. Pięć koła jest podejrzane, tysiąc w miarę brzmi.
-
Spokojnie naprawdę. Nie macie pojęcia (ja mam), co potrafi zrobić osaczona wiocha, żeby nie mieć kłopotów. Psa siekierą zarąbie i zakopie, przepraszam za horror, ale wiem, co gadam.
-
Nie wygłupiaj się. Tysiąc dobrze brzmi.
-
Wydaje mi się, że prosta baba się wystraszyła. Że jakaś pomoc, Stowarzyszenie, i trzeba będzie płacić. Jest szansa dogadać się z nią? Nic nie płaci, tylko niech odda. Ja mogę zadzwonić.
-
Trzeba im spokojnie powiedzieć, że Łatka prawnie jest pod opieką Stowarzyszenia. I jeśli ktoś chce adoptować, to są do załatwienia formalności, musi podpisać dokumenty adopcyjne. Spokojnie, bez straszenia, może wtedy powiedzą, gdzie sunia jest. A potem się zobaczy.
-
Może rodzina się zlitowała jednak. Albo ktoś znajomy.
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
rozi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jeśli jest duży, możesz go porównać do VEO, czyli taki, jak moja Perełka, czyli owczarek wschodnioeuropejski, czyli Szarik z Czterech Pancernych. Poniżej proporcje Perełki, tylko ona wilczasta w jasnej szacie zimowej, a Ares płaszczowy. -
Ludzie mają zaufanie, bo konkretna szybka potrzeba i skromna kwota zbiórki.