-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Moja labradorka miała bóle gośćcowe i żuła stawy, stąd wiem, że pies może sobie rozpulchnić łapy. A tutaj zwłaszcza te punktowe dziury na palcach są wybitnie odleżynowe. Już prędzej od syfu. A nie doszłoby do tego, gdyby psa zabrano i akurat wierzę, że dzwoniła, bo bała się go. [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1.0-9/10155860_10202396844577184_2365045723131213217_n.jpg[/IMG]
-
Nie mnóż wykrzykników (i znaków zapytania) bo to świadczy o braku opanowania właśnie. Chodzi mi o bardzo konkretną rzecz. Kobita nazbierała sobie psów, tak jej wyszło, ale prosiła o pomoc dla nich, pisała, że nie ma czym karmić, dzwoniła gdzieś w sprawie ASTa, dogociocie oczywiście plotły jej aureolkę, która to aureolka utwierdzała ją w przekonaniu, że postępuje słusznie. Dlaczego skupiam się na tym psie już powiedziałam. Od czegoś trzeba zacząć wyjaśnienie sytuacji. Odmówiono pomocy, więc uznała, że pomocy po prostu nie dostanie.
-
Oznajmiam, że jestem opanowana, jak mało kto. Zaraz wstawię cytat. Edit: wstawiam [quote name='yumanji']Dzwonilam do b konkretnej babeczki od astow,tylko chyba musze sie przypomniec.Oglaszac beda,maja wspomoc karma.[B]Maja tez sporo dt,ale nie wezma go,skoro sie rzuca na inne.[/B][/QUOTE] Pogrubiłam fragment, bo jest śmieszny w obliczu znajomości charakteru ASTa, a konkretna babeczka chyba wie, czym się zajmuje.
-
[quote name='Alicja']fundacji zajmujących się ASTami jest co najmniej kilka o ile nie już kilkanascie , to zadaj to pytanie yumanji z kim rozmawiała[/QUOTE] Rozmawiała z kimś, kto mógł psa ratować. Wtedy, na początku. Teraz dopiero się ocknęli, a co on przeszedł, to tylko można sobie wyobrazić. Fundacje od siedmiu boleści.
-
[quote name='rozi']Ja wrócę do jednej kwestii; [SIZE=3][B]DLACZEGO AST-Y ODMÓWIŁY POMOCY DLA TEGO BIAŁEGO PSA.[/B][/SIZE] Czy można się dowiedzieć, z kim z i z jakiej Fundacji yumanji rozmawiała? Bo że szukała dla niego pomocy, to wiadomo.[/QUOTE] Będę to przeklejać, ponieważ nieświadoma osoba prywatna może popełniać błędy, a fundacje oraz rzutcy wolontariusze nie mogą. Nie godzę się na błędy psich profesjonalistów. Ast jest charakterystyczną postacią w tym teatrze, dlatego się go uczepiłam.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']najważniejszy jest zdrowy rozsądek i odpowiedzialność .[/QUOTE] Zdrowy rozsądek mocno by się zawahał, zanim wywlókłby pieska z normalnego* schroniska i wsadził go do - jak wielokrotnie widać - nieznanego DT. Ten sam zdrowy rozsądek nie decydowałby się zawierać z DT umowy na podstawie jakichś wirtualnych deklaracji, nie mając własnych środków. A odpowiedzialność - każdy odpowiada sam za psa, którego ratuje i nie ma co płakać, że ludzie obiecali i nie płacą, z założenia wiadomo, że tak może być, więc wytłumaczcie mi, jak można mówić o odpowiedzialności kogoś, kto nie bierze pod uwagę podstawowych założeń. Na temat rozsądku i odpowiedzialności DT możnaby parę słów napisać, gdyby nie to, że są nakręcane przez Wolontariuszy, co widać wyraźnie w tym wątku. * normalne schronisko to takie, gdzie bezdomny pies nie żyje w warunkach uwłaczających
-
Wszystko już było w którymś momencie omawiane na Dogo. Wszyściutko. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223769-o-domach-tymczasowych-pomocy-schroniskom-poprawie-bytu-ps%C3%B3w-bezdomnych[/url] I co z tego, kiedy w euforii ratowania znów patrzy się przez palce, historia zatacza koło i mamy taki (przepraszam) naiwny wpis: [quote name='malagos']Aż pojawia się myśl, ze wszystkie te hoteliki i domy tymczasowe warto sprawdzić.[/QUOTE]
-
[quote name='gameta']ale co da lista zaufanych hotelików, skoro każdy będzie tam mógł wyrazić opinię, że ufa, bo jest super - tutaj też są takie, które mówią, że u yumanji super, u beatak super, ba, nawet u czarodziejki super.[/QUOTE] Dokładnie. A o tym, co się dzieje z psami yumanji, to chyba możnaby się dowiedzieć od tych jej znajomych, które tutaj pisały że są dobrze poinformowane, więc i aktualną sytuację pewnie znają.
-
[quote name='Ewa i flatki']Mam wielką prośbę - to jest wątek psów od yumanii i na tym się tutaj skupmy ![/QUOTE] Ale na czym tu się skupiać? Psy "cudze" zostały zabrane, zresztą mają swoje wątki, a te, które zostały, to są jej własne, przygarnięte psy. TO NIE JEST HOTELIK, tylko zbieractwo (z zachętą dogocioć), biznesy to nie tutaj. Chcesz, żeby dostała "za swoje" i wyniosła się stamtąd w diabły, ale tego się raczej nie załatwi na Dogo, zwłaszcza w kwietniu - trzeba było robić dym w zimie, kiedy psy strasznie cierpiały.
-
[quote name='wilczy zew']Z takim poparciem sie nie wygra. Obecnie sa sygnaly o pewnym hoteliku,ktory nie ma za dobrych warunkow-betonowe bunkry-tak jak u Yumanji i moze tak zamo sie skonczyc. Tylko hotelik ma juz obroncow i glowa muru nie przebijesz.[/QUOTE] Do czasu. Jest dział "czarne kwiatki wolontariuszy', gdzie spokojnie możnaby umieszczać tych, którzy dają fałszywe świadectwo. Edit: o tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/forums/945-Czarne-kwiatki[/url] Przez nich psy doznają niedoli i upodlenia, jak najbardziej się to do Kwiatków kwalifikuje.
-
[quote name='Kinia1984']bo osoby tam bywajace podobno często, zapewniały że on ma tam raj! wiem... nauczka dla nas że nie warto NIKOMU ufać nawet tym które ciesza się ogromnym zaufaniem na tym forum..[/QUOTE] Właśnie o te osoby mi chodzi, może powiedz kto to jest. Te osoby wiedziały, powtarzam, że yumanji się wyprowadza i że zostawia tam psy.
-
[quote name='Kinia1984']kontakt telefoniczny z yumanji polegał na rzucaniu przez nią mięsem ,zwłaszcza kiedy mowa była że możemy go zabrać do siebie[/QUOTE] Kontakt był tylko telefoniczny? Jeżeli mogliście (mieliście gdzie) go zabrać, to dlaczego tam został? Skoro współpraca się nie układała. Pytam, bo np. 23 listopada widzę taki wpis: [quote name='yumanji']Tak serio....najbardziej potrzebna jest w tej chwili[B] karma[/B],bo juz przedwczoraj kazdy dostal garstke i patrzyl zdziwiony,ze tak malo i[B] genialne pomysly[/B],jak wyadoptowac czesc towarzystwa chociaz.[/QUOTE]
-
Wszystkim, którzy roztrząsają jak doszło do obecnej sytuacji, proponuję przeczytać wątek, tak jak ja to w końcu zrobiłam. Np.posty z końcówki listopada: [quote name='yumanji']Fundacja nie rozliczyla sie ze mna jeszcez za okres 15lipca-15 sierpnia.[/QUOTE] [quote name='yumanji']Musze odwiezc drugie dziecko do szkoly,jak wroce to napisze tekst dla Tobego,ok?A jesli chodzi o Skinniego...odszukam ogl na jego watku,natomiast fundacja zerwala ze mna kontakt ,nie odzywaja sie,nie mam zielonego pojecia,czy w chwili obecnej ktos z fundacji mu robi ogloszenia.[/QUOTE] Która to fundacja? Na wątku cały czas były obecne dogodziałaczki biegle w adopcjach i w ogóle oblatane w bezdomniakach. Część tych osób kontaktowała się z yumanji bezpośrednio, bywała u niej i [B]znała doskonale sytuację z jesieni oraz ciąg dalszy, szczegóły przeprowadzki, warunki w jakich zostały psy[/B]. Te osoby są moim zdaniem odpowiedzialne za stan obecny, ponieważ przez cały czas utwierdzały yumanji w przekonaniu, że wszystko jest w porządku.
-
[quote name='Diamant']Łapy nie sa pogryzione sa wynikiem leżenia\przebywania - spania na twardym\mokrym podłożu ...[/QUOTE] Łapy [B]SĄ[/B] pogryzione, była o tym informacja, gryzł sobie z bezsilności/depresji. Dlaczego AST-y odmówiły wtedy pomocy, chciałabym wiedzieć. Czy ktoś wie, z kim ta osoba rozmawiała? Edit: tu jest o łapach, post 908, 912 [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/187399-gdzieś-jest-TAKI-DOM-gdzie-jest-ich-moc-gdzie-dostają-Miłość-i-odzyskują-Wiare/page37[/url]
-
Płakać się chce nad tymi pogryzionymi łapami. Czy ktoś może wyjaśnić ten wpis: [quote name='yumanji']Dzwonilam do b konkretnej babeczki od astow,tylko chyba musze sie przypomniec.Oglaszac beda,maja wspomoc karma.Maja tez sporo dt,ale nie wezma go,skoro sie rzuca na inne.[/QUOTE] Odmówiono pomocy? W sensie zabrania psa. To było na początku stycznia.
-
[quote name='epe']Rozi! To jest tak szokujące - ten Twój weterynarz chyba czarny humor lubi!!![/QUOTE] Nie. Jeśli tak mówi, to znaczy, że to prawda, dowiem się dokładnie, bo teraz przerwałam rozmowę w odruchu obronnym. Wiele różnych rzeczy od niego wiem, np. że szczeniakom ras "ozdobnych" podają "ludzie" alkohol, albo sterydy, żeby nie rosły i były miniaturowe.
-
[quote name='Kora'] natomiast jak juz moja wypowiedz cytujesz to byla on adresowana do dziewczyn[/QUOTE] A to przepraszam, nie wiedziałam, że jest jakaś specjalna opcja cytowania na takie przypadki. Z kwiatuszkami się pokazuje? Pomijając osobiste wycieczki rozmawiałam z moim wetem i pytałam o zarabianie na krwi. Jest konkretna stawka za jednostkę, nie dopytywałam jaka. Nie wydaje mi się jednak, żeby tutaj to miało zastosowanie, krew musi być "pewna", nie da się sprzedać tak ot gdzieś poza bankiem. Edit: dzwonił jeszcze raz - faktycznie ok. 400zł za jednostkę, ale mówi, że jakaś przychodnia pod Garwolinem nie ma możliwości przechować krew i transportować, możliwe jest tylko (w/g niego) przetaczanie bezpośrednie, co należy zgłosić do Izby Lekarskiej i Prokuratury.