To jest pies z rodzaju "czego się denerwujesz".
Idę, Perełka biegnie kawał ode mnie, patrzę że facet jedzie na rowerze, weźmie się przestraszy, to wołam, mówię równaj. Równa, ale chce wiedzieć po co... aaa! facet na rowerze! to spoko, nie podejdę do niego. I już nie równa, idzie w pole.