Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Pomoc u mnie o tyle, że go Gmina weźmie, jeśli wróci i zostanie przy bramie. Żeby go wpuścić musiałabym zamknąć Perełkę w kojcu, a tego swojemu psu nie zrobię.
  2. Co rusz coś, tym razem pies. Duży. Najpierw go widziałam w polu przy takiej drodze, co łazimy, no to zawróciłam, z burkami nie wiadomo. Następnego dnia z okna widziałam go w polu blisko nas, no to już w tamtą stronę nie można w ogóle, cholera by to, co za ludzie i czyj to pies i czy oni nie mogą podwórza zamykać itd. A dziś Perełka się rozszalała przy bramie. Podszedł na wjazd, położył się i leży, to mnie zastanowiło. Zadzwoniłam do Gminy, żeby zabrali (mają kojce) i zbadali temat, ściągnęłam weta (mam super weta), stwierdziliśmy, że ktoś go chyba wyrzucił, bo chudawy i taki jakiś, chociaż na wsi mało który burek wygląda kwitnąco. Dał sobie obejrzeć zęby i się obmacać, po czym odszedł apiać w te pola, ale wydaje mi się, że nie do domu. Po drodze jeszcze poszedł w kierunku sąsiadów, to znów za telefon, żeby swoje psy zamknęli, żeby go nie pogryzły... Niewesoła historia. Szukałam go potem z godzinę, nigdzie nie widać.
  3. :DDD Gruszkę sobie ugryź sama po cichu, bo zaraz każdy będzie chciał
  4. Ja jestem ciekawa jak przebiegała rozmowa rezerwacyjna. Pani Edyta dowiedziała się, że " On nie biega w kółko, tylko po całym boksie, jak nakręcony. Wydaje się też zupełnie niezainteresowany tym, co się dzieje dookoła, ani psami, ani ich szczekaniem, ani człowiekiem przy siatce" oraz że jest mocno zarobaczony, prawdopodobnie ma lamblie, że w osobnym kojcu bez przerwy skacze, i mimo to zdecydowała się go wziąć? Do tego hotelu, gdzie nie radziła sobie z Maxem, który był chyba dużo łatwiejszy, czysty, nauczony spacerów, nie wychudzony.
  5. Niedługo będziemy kończyć, już nikt nowy chyba nie przyjdzie :). Ale spacer!!!!!! Po tym lesie. Ja z Perełką na spacer, sąsiadkę wzięłam na grzyby. Co znalazła, to piszczała Oooo!! i suka do niej biegiem i czasem rozdeptała. Ludzi nie było, burków nie było.
  6. Próbowałaś Momester? Mnie wyciągnął, tylko węch straciłam, potem wrócił, ale nie całkiem. Teraz jest jakiś słabszy bez recepty. Słabszy niż ten, co parę lat temu miałam na receptę.
  7. Tylu żurawi na raz nigdy nie widziałam, całe pole żurawi, chciałam zdjęcia zrobić, ale uciekły, kiedy otworzyłam drzwi samochodu. A telefon w kurtce w bagażniku.
  8. Wiesz, jak sobie siedzisz i wokół ciebie krążą osy, i słyszysz bzyczenie w szczycie, pod folią, i coraz nowe się wydostają, to trochę przeszkadza.
  9. Troszkę było, niedziela po południu to nie moment na grzyby, wszystko wyzbierane, sąsiadka chciała, to pojechałyśmy. Rekonesans średnio, byli jacyś ludzie ze spanielkiem, placek by z niego został, albo by zwiał...
  10. Bez Perełki, pojechałam obejrzeć las, czy da się ją tam puścić, czy dużo ludzi itd.
  11. Może pogryzą robotników, którzy od wielu miesięcy nie kończą remontu. Gaśnica potem.
×
×
  • Create New...