Wioletat
Members-
Posts
358 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wioletat
-
[B]Jesli ktos chce przeczytac artykul o Nel,zapraszam na lamy gorzowskiej gazety wyborczej....[/B] [B]Ciesze sie ,ze jest na ten artykul odzew,gorzej jak miasto bedzie mnie postrzegalo,ze znowu marudze w tym artykule....[/B] [B]Czia fajnie,ze Nelcia ma tak cudownie u Ciebie,zadna klinika nie jest w stanie dac jej tyle ciepla...A jak z oddawaniem moczu i...jest lepiej?zrobila juz sama?[/B]
-
Ciekawe co u naszej Nel?
-
Oj,jak dobrze,ze Nel ma juz oprozniony ......ciesze sie,ze wraca do Czia.Trzymam kciuki za Czia,Jej synka K...z goraczka i oczywiscie NEL.
-
Biedna Nel,już nikt na jej wątek nie zagąda:shake::shake::shake:
-
[url=http://allegro.pl/item802505022_stop_eutanazji.html]STOP EUTANAZJI ! ! ! (802505022) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
TOZ Oddział w Gorzowie Wlkp 65 8363 0004 0042 3740 2000 0001 GBS O/Gorzów Wlkp a za chwilkę prześlę linka na alegro cegiełkowe,
-
Dzisiaj udało mi się odwiedzić Nel u Czia....ona jest taka cudowna....pomachała ogonkiem na mój widok.....takie to miłe wrażenie :)Czia ugotowała jej cos smakowitego....jest poprostu rozpieszczana:) Mam nadzieję,że wszystko się ułoży....
-
Biedula Neli musi jeszcze tyle się nacierpieć,tylko dlatego,że bezmyślny właściciel bądz też wyszedł bez smyczy lub się po prostu znudził sunią:(Choć ta druga wersja jest bardziej prawdopodobna,skoro jej nie szuka,została ona na miejscu wypadku SAMA:placz::placz::placz:
-
Witam wszystkich,ktorzy tak się przejęli losem Neli .....dziękuję Wam za dotychczasową pomoc i myślę,że wspólnie jest łatwiej coś zdziałać. Ja jakoś od tej nieszczęsnej chwili,tzn od tamtego piątku,kiedy sunia została potrącona,a ja otrzymałam ten telefon z Miasta,że oni nie mają środków i wstrzymują się do poniedziałku z eutanazją ....poprostu nie mogę dojść do siebie. Czasu mam jak i CZia niewiele, codziennie nowe tragedie,tymczasy,stres z własnymi psiakami,gdyż nie bardzo rozumieją,że znowu jakaś bida będzie miała względy... Tak jak już wiecie,sytuacja z Nelusią jest nie taka jakbyśmy chcieli usłyszeć,jednak każdy zwierzak zasługuje na pomoc ...do końca.... Nela już w niedzielę jak ją widziałam i fotografowałam patrzyła wzrokiem pytającym,jakby chciała się dowiedzieć jakie mam zamiary.... Córkę poprosiłam o alegro,jest to póki co kropla w morzu,ale będę nadal zbierała wśród znajomych,chcę by sunia nadal ze względu na brak finansów mogła skończyć tak krótkie ZYCIE. W poniedziałek będzie artykuł w wyborczej,może czytelników wzruszy Neli los....jestem optymistką... Najważniejsze,że Neli jest u Czia,tak jest otoczona cudowną opieką,tylko by Czia wytrzymała to fizycznie ze swoim kręgosłupem.
-
Kudłacz - prawie briard. Już w DS w Danii :)
Wioletat replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
[SIZE=1]A Wiolette przepraszam za takie opóźnienie i bardzo dziękuje za pamięć[/SIZE][/quote] Nic nie szkodzi:)Jednak martwiłam się,że zmieniłaś adres e-meilowy. Fajnie ma się Kudłaćz,co? -
mam pół serca - piękny Lolek z Orzechowców .... już w domu!
Wioletat replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Tak to wszystko musial sie ulozyc,ja nie moglam JEGO zaadoptowac,lecz widze,ze otoczony taka wspaniala rodzina,kochajaca zwierzeta to mysle,ze jednak warto bylo nawet probowac...sa wspaniali ludzie a to jest najwazniejsze.Zyczylabym by bylo wiecej takich szczesliwych adopcji:) Jest milo patrzec na tak radosnego ,szczesliwego psiaka:) -
mam pół serca - piękny Lolek z Orzechowców .... już w domu!
Wioletat replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Loluś ma cudowny domek,to widać.On jest taki szczęśliwy...cieszę się bardzo,choć zazdroszczę,gdyż krótko wcześniej sama o Lolusia walczyłam.Cóż miało tak być,najważniejsze,że jest ktoś kto dał mu tyle szczęścia.Ukłon w stronę właścicieli Lolcia:) -
Wiem,wiem,osoby,które działają w Boguszycach są WIELKIE,nadmieniłam o tym już we wcześniejszych postach,jednak Twój czyn jest też godny pochwały.Ty cieszysz się być z nim to oczywiste,sama bym chciała widzieć jak psiak nabiera sił,sieszy się,to jest cudowne.:multi:Jednak chodzi mi o to,że takich osób jest niewiele.U nas jest całodobowa lecznica i sądzę,że psiaki i pracownicy mile widziali takie cioteczki,co przyjdą by zabrać psiaki na spacerek. A kiedy będzie Ajax operowany?Pogubiłam się,nie zawsze mam czas na zaglądanie tutaj.
-
[quote name='pietrucha204']weci przyjeżdżają do niego do przytuliska, gdyż nikt z nas nie dysponuje takim autem, do którego można by go bezstresowo zawieź do kliniki. Poza tym B. mówił, że on bardzo źle znosi podróże autem - nie nauczony. w jego przypadku zdecydowaliśmy się na wizyty domowe (nie są pobierane żadne dodatkowe opłaty za to). nie wiem za bardzo o co ci chodzi z konkretną konsultacją? pieniądze, które zbieramy to nie na rozpoczęcie leczenia tylko na opłacenie aktualnego i przyszłego:)[/quote] Mi chodzi tak ajk pisalam o badania ,tzn np zeskrobine,ktora mozna pobrac na miejscu,a wtedy diagnoza moze byc postawiona 100%,a nie gdybanie,ze moze to albo tamto...Przepraszam,ze tak prostolinijnie..
-
Postaram sie grosik dorzucic,ale dopiero w przyszlym tygodniu. Nie wiem ,nie zabardzo chce sie wtracac,ale niedawno mielismy problem z sunia ,ktora byla dlugo leczona na swierzb,a ona miala duzy problem z tarczyca.Wet nie chcial zrobic wyniku,gdyz uwazal,ze to za drogi koszt ok.100 zl i na wszelki wypadek zalecil 1 tabletke dziennie na tarczyce.Jednak suni stan sie tak pogarszal,na skorze zrobila sie skorupa,skora byla straszna,wiec Pani zawiozla ja do lecznicy,zrobili test i co?Oczywiscie problemem byla tarczyca,sunia po krotkim porosla sierscia,a jejs kora zmienila sie nie do poznania.Ja nie chce nic sugerowac,ale nieraz trzeba poprostu zrobic wynik by za wczesnie tej diagnozy nie stawiac,A nozyca to cos strasznego,potrzeba psa nie tylko faszerowac lekami ,ale kompac choc 2 razy w tygodniu w specjalistycznym szamponie.Biedna psiak,on musialby miec domek,by ta osoba zajmowala sie nim,i poprostu zwracala by Szarik sie nie drapal.Trzymam kciuki za chlopaka
-
Zosiu,jestes wspaniala ,te fotki i opisy ,brak slow,tylko lzy plyna.... Ajaks,taki sentyment mam do owczarkow,sama mamdwie suki,gdybym nie musiala pol miesiaca siedziec w glupich Niemczech to wziela bym go na zawsze,ale nie moge:(( Trzymam kciuki za niego i Ciebie Zosiu,ze jestes tak oddana. Widzialam Ciebie jak cichutko pragniesz dobra dla psiakow,nie mowiac nic widac bylo w oczach Twoich Prosbe,dlatego ta slepotke zabralam do Gitty.Pozdrawiam serdecznie
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Wioletat replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Biedny psiak,tyle sie staralyscie i co,na nic?:(Ja mysle,ze jesli on zostal tu zauwazony i taka historia z nim wyszla,to on znajdzie szybko domek,mam taka nadzieje.A od kogo on jest?chyba nie od Marzeny? -
Cudaczny,przesympatyczny Husky, Kieł MA DOM!
Wioletat replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Chba nie łatwo wytłumaczyć tym Panom,że Kieł jest też kochany,że ktoś jego wyrzucił a więc oni jego powinni otoczyć opieką:)Rozumię,że przy dwóch takich psiakach jest ryzyko...Jednak i tak podziwiam,że tyle robisz i trzeba być jednak uważnym by to nieskończyło się jakimś starciem,oczywiście nie wiem jakie są relacje między Twoimi psiakami i Kłem -
Cudaczny,przesympatyczny Husky, Kieł MA DOM!
Wioletat replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Oj,to dziwne zachowanie.... Miejmy nadzieję,że poprzez te ogłoszenia właściciel się znajdzie,jeśli szuka.Pies nie wie nigdy,czy celowo został porzucony.,tęskni,potrafi na jednym miejscu czekać,aż do... Jego sytuacja jest bezpieczna,a jeśli właściciel kochał to będzie wszędzie szukał,mam taką nadzieję:) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Wioletat replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Aniu,fotki są już wysłane:) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Wioletat replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
ool Caty,Ty masz coś z anioła,wczoraj miałaś tyle spokoju i cierpliwości przy tych przygotowaniach do wyjazdu.Obie z Moniką podziwiałyśmy,że byłaś taka zorganizowana.A teraz widzę,że chyba na otrząśnięcie się przyjełaś tą śliczność,to cudownie z Twojej strony! Aniu,z pewnością taką akcję powtorzymy,sądzę,że to był początek,teraz muszę to dalej nagłośnić,pokazać,że tak niewiele potrzeba by te psiaki uszczęśliwić... Po południu byłam u Gitty ,fotki prześlę do Ani,sama nie potrafię wstawić na dogo. Tak więc,Slepotka jest ciągle przy Gicie,pijąc kawę,sunia leżała na ręczniczku,na stole,by tylko nikt jej nie stresował.Slepotka sama biegała po ogrodzie,a pózniej położyła się pod krzaczkiem .Gitta zwariowała na jej punkcie,Zosiu!! A Czarny to tylko z Kamą póki co,oczywiście rozumiem,czuje się najbezpieczniej,to też zarejestrowałam na fotkach,które Ania w chwili wolnej wstawi Blondynka,to narazie biedulka całą tą zmianą jest najbardziej przerażona,fakt,że sama wychodziła na spacerek,jednak w koszyczku czuje się najbezpieczniej. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Wioletat replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Witam ,dopiero wstałam,z bólem mięśni po wczorajszym dniu,ale warto było. Dzwoniłam do Moniki,by się dowiedzieć kiedy dotarła do domu,a więc o 5 rano psiaki mogły w końcu opuścić boksy,wyprostować łapki. Teraz wszystkie zapoznawają się z nowym miejscem,jedzeniem trochę innym:) A od jutra weterynarz dla tego staruszka z nużycą(imię na B,przepraszam,zapomniałam) Fotki obiecane też w krótkim czasie,poprostu ja będę dzwonić i trochę naciskać o nie:)A i nowości o psiakach też Wam przekazywać. Zaraz jadę do tych 4 szczęśliwców od Gitty,a po powrocie napiszę. Tymczasem miłego dnia:) Dzięki Ewo,że miło Tobie ,że poznałaś mnie,to z wzajemnością,ja cieszę się,że Wy wszyscy tam jesteście i tworzycie taki fajny Team!!Jesteście kochane i takie pracowite!! -
Cudaczny,przesympatyczny Husky, Kieł MA DOM!
Wioletat replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Nie,nie moje drogie,ja nie sugerowałam oddać do schronu,tego też nie zrbiłabym tylko piszę jak mnie pouczono.Jednak wiadomość ze zdjęciem można do pobliskich schronów zawieżć lub chociaż zadzwonić,ludzie jeśli szukają to często dzwonią pytać. My same oddajemy do hotelików ,tyle,że tego nie powinno się robić (tak mnie pouczono) Prawo ,prawem,ale najważniejsze,iż taka wspaniała osoba jego znalazła:)