Jump to content
Dogomania

Wioletat

Members
  • Posts

    358
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wioletat

  1. A teraz trzymajmy kciuki by był zdrowy! Dzisiaj rozmawiałam z jego właścicielami,jest narazie ok,je nawet suchą karmę... jednak ,chyba w obawie o domek poprostu jeśli ktoś przyjdzie ich odwiedzić z innym psem to nasz Bob sika gdzie popadnie...narazie,ze względu na jego stan nie może zostać poddany kastracji,co jeszcze może to wzmagać,ale cóż on przecież już przeżył swoje w schronie i tak jest jemu ten cieplutki kąt ważny...a właściciele się z tym pogodzili... Myślę,że jak w niedzielę zajadę jeszcze w odpowiedniej godzinie to odwiedzę Boba,by móc Wam przesłać nowości,tymczasem serdecznie pozdrawiam,dziękuję Lenko za pomoc w wstawianiu fotek,jesteś kochana:)
  2. Jaki śliczny i szczęśliwy ten Idefix w śniegu...a jego właściciele to widać,że lubią ruch i tyyyyle czasu poświęcają dla chłopaka,że z całą pewnością nigdzie nie miałby lepiej...nawet u mnie....)
  3. Witam cioteczki,przepraszam,że dzisiaj nie mogę Wam wysłać...jutro dostanę,100% A Bob tak jak dzisiaj po telefonie się dowiedziałam,że jest nie ten sam,był u fryzjera,jest poprostu piękny:) A zdrówko....niestety daje wiele do życzenia....wczoraj o 18 musieli jechać do kliniki,bo Bob nie wstawał....nie ma już kiełbaski polskiej,parówek i Bob zaczyna strajkować i mieć osłabienie:( Pobrano krew,wszystko w normie,zakupiono karme wg zalecenien weta,ale co z tego jak Bobek lubi to coś.... Nie martwcie się,Bob dzisiaj już tą karmę zaczął jeść,śpi włóżku,ale tych fotek nie umieją mi przesłać,jutro ktoś obiecał,a ja obiecuję Wam...pozdrawiam
  4. Tam Laro,w sumie to sama mialam Bobowi zrobic alegro,ale wyszedl ten przypadek Szczesciarza,ze nie dalam rady...ale jesli bede miala klopoty pokryc to z tozu,to zaplace z wlasnej kieszeni. Dziekuje za pomoc:) A Bob juz w Niemczech,byl z nami na spacerku,ale musial po chwili jechac dalej i to mu sie bardzo nie spodobalo,chcial tam zostac,tak mu sie tam spodobalo.W boksie zrobil straszny lament,ale ta podroz trwac miala tylko 15 min,jednak jak mu bylo to wytkumaczyc? Teraz juz jest na miejscu wraz z nowym kolega,mysle,ze dogadaja sie.... Jesli otrzymam fotki,to przesle i info oczywiscie rowniez. Pozdrawiam
  5. Witam,wczoraj nic nie mogłam napisać,bo ta dogomania tylko jak się ma szczęście to otwiera....Bob zaczął już w lecznicy wczoraj wszystko jeść,nie tylko smakołyki ludzkie,a przede wszystkim suchą i mokrą karmę,która może mu jeszcze wiele lat bez problemów żyć,musi on jeść Royala Sensitiv. A zaraz w drogę,nie wiem ,czy przejezdne są u nas drogi,wczoraj był koszmar,mój mąż utkwił z córką i jej mężem w miejscowości 35 km od nas odległej i było koniec drogi,musiał odkopać samochód i się wocić,nie dojechali do domu.... Ja liczę,że dzisiaj już jeśli ten wiatr uspokoił to i drogi są czarne. Dzisiaj wieczorem,jeśli z dogo będzie ok to napiszę jak Bob za granicą....czy rozumie niemieckie polecenia:)
  6. Obiecuję!Będę Wam Bobcia dalsze losy przekazywać:) Dziękuję Wam za pomoc w ogłaszaniu Boba i w stworzeniu tego Watku:D Pozdrawiam kochane cioteczki,
  7. [quote name='koelka']Też jestem z Gorzowa, mogę jakoś pomóc??? A co z okaleczonym pieskiem bez nogi? Czytałam o nim na gorzow24 i miałam dzwonić do TOZ-u, ale znalazłam tu wzmiankę o nim.[/QUOTE] A psiak właśnie pisałam w artykule,że opiekę przejęła rodzina,która Szczęściarza znalazła,jutro jadę na kontrol, czy sobie poradzą po operacji zapewnić jemu opiekę....jest to uboga,ale kochana rodzinka,jednak mieszkają na wsi ,bez ogrodzenia i muszę sprawdzić,czy jest Szczęściarz bezpieczny,może wykastrujemy za jednym razem,to musi jednak wet zadecydować,czy juz będzie można. A jeśli będę miała wątpliwości,to napiszę
  8. Witam ,przepraszam,że wczoraj nie dałam nic o Bobie znać...byłam 7 godz w schronie ,karmiłam i pomagałam w schronie,a pózniej męża musiałam z Niemiec odebrać. A co u Boba?....je .ale tak jak Was informowałam tylko ludzkie jedzonko,a musi mieć dietę nisko tłuszczową.. Wczoraj do południa tak się martwiłam co mam z Bobem zrobić,gdyż odpadła szansa na DT,poprostu to miejsce miał zwolnić stary Reksiu,wyjeżdżając do domku,ale możliwość odpadła,Rex został póki co,a więc i Bob nie miał schronienia.... I zaczęłam wydzwanianie,również do zyprzyjaznoinej niemieckiej fundacji,choć jeszcze w niedzielę mi odmówili,bo mieli zajęte wszystkie domki tymczasowe.Wysłałam im foty i zadzwoniłam,i.........Bob jedzie w niedzielkę ze mną do Niemiec,bedą fotki i dalsze losy,mam duże zaufanie,oni pomagają mi w wielu adopcjach,ale rownież z karmą wysokiej jakości,a sama prezesowa to rodzinka ,która ma 5 psów i kocha ich bezgranicznie
  9. [quote name='Mantis']Bobkowy banerek :) [url=http://www.dogomania.pl/threads/178607-Mam-na-imiAE-Bob-Z-tAE-sknoty-za-panem-odmawiam-jedzenia][IMG]http://s6.tinypic.com/29p95aq_th.jpg[/IMG][/url][/QUOTE] A jak ja mogę sobie taki banerek dołączyć? A teraz to mam same dobre wieści:)BOB zaczął sam jeść!!!! Jest wybredny,woli kolację weta:)puszkę i suchą karmę...nie,nie...to nie dla niego... A diagnoza,jeśli wyniki dzisiejsze będą takie jak dzisiaj to chłopak może brnąć na tymczas,białko podniosło się i nie spada,co jest najistotniejsze...trzymajcie proszę kciuki,jutro do 9 rano otrzymam telefon od lekarza prowadzącego naszego pupila,a tymbardziej jest to miłe,że ma właśnie dyżur na nocnej zmianie,a więc Bob ma wspaniałą opieke!
  10. [quote name='Dogo07'][url]http://poznan.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=182151139&Guid=1266b02a-0300-a20b-2707-b527ffffe50a[/url][/QUOTE] Dzięki serdeczne za ogłoszenie,mam tylko nadzieję,że wyleczymy Bobcia szybko z jego schorzenia by mógł jeszcze cieszyć siężyciem
  11. [quote name='ancyk1']on wygląda bardzo yorkowo, więc myślę że powinien szybko pojechać do swoich ludziów[/QUOTE] Yorkowo...niezbyt,jest duży,tzn waży 13 kg,jeśli dobrze pamiętam i jest wysokości spaniela. Jest on w czterech lapach,jesli bedziesz chciała to się spotkamy pod lecznicą i wyjdziemy razem
  12. [quote name='ancyk1']Przecież ten psiak jest w mojej miejscowości. Napisz jak można Ci pomóc niestety kasy za dużo nie wysłupłam, ale może jakiś bazarek zrobić. Mam kilka fajnych rzeczy na niego.[/QUOTE] Oj,fajnie mieć wsparcie z Gorzowa...jak masz ochotę pomóc,to moze zechcesz z nim nieraz wyjść na spacerek...Bob uwielbia śśnieg,po spacerku wraca Sniegowy-Bob,poprostu turla się po nim,tak długo aż się cały w nim uklei:)
  13. na tą chwilę inny wet nie umie więcej na temat Boba powiedzieć,muszę poczekać jak przyjdzie na swoją zmianę,tzn do 15. Jak tylko wrócę do domu z zebrania,to napiszę,tak się martwię o biedula,tym bardziej,że to co mi w tej chwili powiedzieli,że te jego białko nie podniosło się zbyt wiele po tym leku....poczekajmy na weta ,nie chcę Was zamartwiać i samej siebie jeszcze pogrążać
  14. [quote name='leni356']Denerwuje mnie to offowanie na cudzych wątkach tak jakby ten pies pomocy nie potrzebował Zadaj sobie trud i powysyłaj pw do ludzi, nie zaśmiecaj innym wątku :diabloti:[/QUOTE] a to do mnie?
  15. [quote name='Cajus JB']Za dwie godziny będą banerki. Brak określeń na takie zwyrodnienie. ( [COLOR=Silver]Mogły to być też wnyki [/COLOR])[/QUOTE] Rozmawiając z wetem,też sugerowałam wnyki,lecz ,to obcięcie równe,nie szarpane,dlatego wet odszedł odmożliwości wpadnięcia we wnyki....poprostu psina nacierpiała się,ale zrządzenie losu,że wyszedł do drogi i jechała ta uboga materialnie ale z Duzym Sercem rodzina!! Nieraz poprostu tyle przykrości nakłada się na siebie,że najlepiej zakopać się pod ziemię i nic nie przyjmować do siebie,ja wczoraj zbyt wiele musiałam przeżyć....zaraz zadzwonię do lecznicy by zapytać o Boba i dam Wam znać
  16. I ręce mi opadły:(....oczywiście podjęłam decyzję ratowania Boba i podanie jemu tego drgiego preparatu dla uzupełniania białka,ale teraz ten wycinek błony śluzowej,już po prostu jestem załamana ,tym bardziej,że dzisiaj na dokładkę dostałam interwencję z prośbą finansowania amputacji kikuta-części łapy ,najprawdopodobniej odrąbanej u 6 miesięcznego psa,znalezionego przy drodze,z co najmniej 3 tygodniową raną,same przykre sprawy:(
  17. Witam,mam niestety nie zbyt miłe wieści o Bobie,prześlę Wam info od lekarza prowadzącego ,cyt: BOBa przywieziono do lecznicy 25.01.10 ,przez TOZ ze schroniska , w którym był leczony z powodu biegunki oraz braku apetytu. Nieznana jest wcześniejsza historia psa. Zwierzę wwychudzone , stan ogólny dobry , utrzymuje się brak apetytu.W badaniu biochemicznym osocza krwi zwraca uwagę panhipoproteinemia , która nasiliła się także w trakcie pobytu psa w lecznicy.Brak innych odchyleń w bad.krwi oraz wykluczenie możliwości utraty białka z moczem wskazuje na jej jelitową przyczynę. Aby zabezpieczyć pacjenta przed skutkami hipoprotein. podano dożylnie preparat koloidowy GELOFOSINE. Wykonano badanie USG j. brzusznej - ściana okrężnicy pogrubiała w obrębie warstwy podśluzowej. Na podstawie wyników przeprowadzonych badań, należy podejrzewać u Boba enteropatię z utratą białka, ( prawdop. limfangiektazja jelit - choroba ukł. limfatycznego jelit psów , polegająca na zaburzeniu przepływu chłonki a w następstwie jej wycieku do warstwy podśluzowej i światła jelit. Prowadzi to do wspomnianej hipoproteinemi, biegunki , anorexi ...) Rzadko udaje się ustalić przyczynę choroby , co narzuca konieczność leczenia objawowego( dieta niskotłuszczowa, leki działające p. zapalnie i osłaniająco na p.pokarmowy, monitorowanie stż.albumin w surowicy.) Pełne rozpoznanie wymaga oceny histologicznej wycinka bł. śluz. jelita co wiąże się ze znacznymi kosztami."
  18. a mój to 500203531
  19. Bob jest cudeńko,musimy jemu pomóc,proszę!!!!! Kontakt to oczywiście na pw,lub do mnie na e-meil:wioleta.tazbir@wp.pl Cioteczki pomóżcie proszę ogłaszać Boba
  20. Wczoraj odwiedziłam Czia i Nel,co myślę,że to była moja ostatnia szansa wyściskać Nelkę..... Pamiętam Dzień,kiedy zadzwoniono do mnie z miasta,że jest pies ,który został potrącony przez samochód,ma wiele obrażeń,a miasta nie stać na leczenie,bo pula pieniążków ma się ku końcowi,a więc chce zapytać,czy TOZ pomoże zanim....... I właśnie z miejsca pojechałam do lecznicy ,by porozmawiać o rokowaniach.Pokazano mi Nlkę ( to ta fotografia,gdzie leży w tym brodziku)....tego wzroku nie zapomnę nigdy.....Nelka patrzyła pytającym wzrokiem....Co postanowię,miała tyle nadzei.....I jak tu odmówić,tymbardziej ja.Jerstem przeciwko eutanazji,bo jeśli ktoś mówi,że zwierzę cierpi,to nie zawsze tak jest.....cierpienie??a co to jest?ludzie teżcierpią,dostaną leki,bądz zostaną poddani operacji,nawet jeśli ktoś sam chce umrzeć i popełnia samobójstwo to i tak się tych ludzi leczy....a więc słowo cierpi jest zbyt pochopnie przez wetów wymawiane,przecież ten ,który Nel operował nie był tak na 100 %,że przy tych obrażeniach jest ok Nel operować....a przecież jest na to dowód,Nelka chodzi i jakoś sobie radzi z tą czwartą łapą,która niestety jest sztywna,a szkoda,może ,gdybym wtedy podjęła decyzję by operować i rehabilitować w tej 24 godz lecznicy,to może miałaby tą łapę sprawną,ale to już za pózno ,żałuję!Wtedy mieliśmy problemy,nic na koncie,tylko wielkie długi w tej lecznicy i dlatego nie mogliśmy tam pozostawić Nel,aCzia i Jej rodzina ....to Oni musieli tygodniami włożyć tyle pracy,poświęcić czas na rehabilitację,pieszczoty,wielki ukłon w Ich stronę!!Nelka jest naprawdę świetnym psiakiem,a to z pewnością Czia zasługa,bo przecież świetnie rozumie się z innymi psiakami,kotkami, jest tak otwarta do ludzi.....a nie wiemy jakby to było,gdyby była izolowana po operacji,może właśnie pobyt u Czia ,kontakt z tymi zwierzakami motywował ją do chodzenia,zabawy z innymi psiakami. Cieszę się,że Nelka dostanie taki świetny domek,szkoda,że daleko:( A Wam wszystkim i ja chcę podziękować za POMOC w ogłaszaniu,Pomoc finansową,pozdrawiam,
  21. trzymam kciuki!!!!
  22. Mysle,ze warto wszedzie oglaszac,ale znowu do Was prosba,ja jak juz pisalam tego nie potrafie:(
  23. ojej..sluchajcie,ja bylam tak zajeta czytaniem ogloszen,ze nawet tego nie doczytalam..jajwazniejsze ,.ze same doszlyscie!Ja nie lubilam nigdy geografii:)
  24. [quote name='zerduszko']Na każda porę roku inny avatar :lol: Co tu tak cicho?? Właśnie,właśnie....co tu tak cicho? Dziękuję za Waszą pomoc,jesteście skarbami:)mam nadzieję,że Nel znajdzie kochającą rodzinkę....
  25. [quote name='leni356']Zmieniłam już tytuł, zaraz będą ogłoszenia. Jak dobrze ze Nel zdrowieje, martwimy się o Czia - życzymy dużo zdrówka..[/QUOTE] Dziękuję serdeczne za zmianę tytułu i dalszą pomoc z ogłoszeniami,a Czia już choć chora poszła do pracy...i nie tylko przyjechała do Gorzowa z koteczkami do sterylizacji,dziewczyna zrobi wszystko dla zwierząt zapominając o swojej chorobie. Dzięki,dzięki,pozdrawiam
×
×
  • Create New...