Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. Czekamy, martwimy się, napisz co się dzieje...
  2. ceratki są, ale powodują mega odparzenia i są wspaniałą kolonią do hodowli bakterii - nie ma to jak kompers z moczu i kupy ;) Na kiedy masz termin? Odpoczywaj, a nie se utrudnienia wymyślasz ;)
  3. [quote name='Sybel']Ostatnio włączyło mi się picie herbaty z mlekiem. Od razu ze stu tysiecy gardeł usłyszałam "a bo to dobrze wpływa na laktację później" - jakim cudem? Zupełnie nie kumam, jak herbata z mlekiem wypita w 5-6 miesiącu ma mieć wpływ na laktację po urodzeniu dziecka. Słyszałyście o tym?[/QUOTE] tak, to przesąd - jeden z miliona ;)
  4. Selengo, nie zapominaj, że takie spektakularne pospolite ruszenia zdarzają się tylko po okrutnej smierci jakiegoś psa, dzięki czemu "przelewa się czara goryczy" i następuje interwencja, dobrze nagłośniona - bo okrutne zdjęcia i historie działają, oj działają... Skoro więc te adopcje są okupione niewyobrażalnym cierpieniem uprzednio, to chyba wolę, jak ich nie ma, i adopcje idą normalnym tempem...
  5. Hej Asiunia, ja nie miałam krótkiej szyjki, ale lezałam w jednej sali na patologii z laską, która była właśnie na to - czekała na pessar. Jak lekarz będzie chciał go założyć, to się nie martw, tylko zakładaj, bo po którymś tam tygodniu już nie chcą zakładać i zostaje leżenie plackiem :( Strasznie Ci współczuję przeżyć i pobytu na pc. To chyba najgorsze miejsce, do którego można trafić...
  6. tak dokładnie, wręcz zasugerowała, żeby Cię zmusić do założenia sobie NOWEGO gg na NASZE potrzeby ...
  7. [quote name='Kasia25']A rzucisz mi jakiś ohłap linkowy? Nic nie mogę znaleźć... A brazowa to chciwuska[/QUOTE] straszna, nawet Twojego gg nie chciała mipodać - chciałam zrobić konferencję trójstronną :( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190107-Portos-owczarek-z-powodzi-odszed%C5%82-za-TM/page20"]http://www.dogomania.pl/threads/190107-Portos-owczarek-z-powodzi-odszed%C5%82-za-TM/page20[/URL] tu taki, co miał szczęście przed aferą odejść tu biedny Sako, od którego się zaczęło: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208974-Saku%C5%9B-za-TM-(-(/page64[/URL] a tu wisienka - teksty Cz. zebrane (post 1967): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/223247-Hospicjum-Czarodziejki/page79[/URL]
  8. Ha! Nie dość, że światła więcej, to ile świeżego luftu! Aż żal, że Cz. nie mieszka blisko nas - bo by staruszki miały i terapię jodem zapewnioną... Najwspanialej jest poczytać wątek jakiegoś psa, który odszedł u Cz. jakiś czas temu, przed aferą z Sako - i złożyć to z dzisiejsza wiedzą i postami z dziś - mówię Ci, rewelka
  9. na pewno szczury, kiedyś w centrum gdyni tez widziałam... Teraz nastąpił ten miły czas doby, kiedy to dzieć ŚPI i w obecnej formie nie oddałabym go nikomu, za żadne skarby, tak wiec dobrze, że nei wyjechałaś ;) Z tą czarodziejką i piramidami to żywa prawda, Brązowa rzuć linkiem...
  10. [quote name='Kasia25']Mogę podjechać, Ignacy to skarb, nikt tak pięknie u mnie z facetów podłóg nie ścierał, hehehehe. A tam w Sosnowcu to już podobno wszyscy "wyjechani", buchacha.[/QUOTE] Kaśka to już wychodź, bo Ci ostatnia R odjedzie... Zapakuję mu nawet gratis rolkę ręczników papierowych. Właśnie daje koncert - drze się już 25minut, czekam na sąsiadów - przygotowałam nawet chleb i sól, żeby nie było... Lekarz, ach, zasmucony...
  11. nie mogę skasować, mam depresję :( One najperw posrają profesjonalnie a potem żarcie co drugi dzień... ale wiesz, co rozpusta analna to rozpusta ;)
  12. /[quote name='Kasia25']Jak tam Ignaś przespał noc, po zlocie czarownic. Nie miał koszmarów?[/QUOTE] On??? W życiu! Zadowolony jak gwizdek, nawet pomolestował mnie jeszcze książką... Teraz tez nie śpi. Darł japę cały dzień - wiesz, że on nie ma dosyć? W przeciwieństwie do mnie... Muszę sprawdzić koszt biletów do Sosnowca ;)
  13. Malizno, mój post nie był do ciebie. Nigdzie nie napisałam, że z palucha psy nie wychodzą do fundacji - czytaj ze zrozumieniem. Zaczynają mnie irytować twoje posty - nie czytasz ze zrozumieniem i nadinterpretujesz...
  14. [quote name='Charly']"Raj" moim zdaniem nie jest odpowiednim miejscem dla żadnego psa i uważam, że jeśli jest/była/ może będzie, opcja przeniesienia Campari w inne miejsce, to należy z tej możliwości skorzystać. Jeżeli tym stwierdzeniem według Ciebie czepiam się Morisowej i mam uznać, ze miejsce u Cz. to najlepsze wyjście dla Campari, w sensie nieczepiania się Morisowej- to nie będę mogła spełnić Twojej prośby.[/QUOTE] Hej, to ja Ci wyjasnię, bo chyba się nei doczekasz. Na chwilę obecną jest alternatywa - adopcja przez Cz. lub paluch. Fundacja Ber. nie, ponieważ paluch nie zgodził się na przekazanie psa pod opiekę fundacji. A Cz. dlatego może zostać właścicelką Campari, ponieważ umowa morisowej zawierała zapis, że psa może adoptowac osoba u któryej przebywa pies. Czyli tylko i wylącznie Cz. w tej chwili. Z alternatywy Cz lub paluch wybrałabym na chwilę obecną Cz, ponieważ od niej pewnie będzie można psa adoptować a jeśli nie adoptować, to mieć na niego solidne baczenie. A na paluchu - to już wiemy... Znaczy jest tylko albo albo. Tak według mnie....
  15. To powinno być tak: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1311/79b941d6169d192emed.jpg[/IMG][/URL] Duży, prawda? . . . . . . . . . . . . . . . . . . To patrz na to: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1361/971aacd6b7303106med.jpg[/IMG][/URL] Ja jestem w szoku. Nie wiem, czy się otrząsnę...
  16. gameta

    Metamorfozy

    Malawszka :loveu: :mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:
  17. Potter :multi::multi::multi: Chociaż jakieś światełko w tym pie...m tunelu...
  18. [quote name='majku33krakow'] ciekawy jestem czy na paluchu była by do adopcji? [quote name='malizna78']Też się nad tym zastanawiałam Myslę, ze będzie do adopcji, bo dlaczego nie. [quote name='joteska']też myślę, że dzika i wiekowa może być jeszcze zaadoptowana Skąd wy żeście się urwali? Nie znacie realiów palucha? Wiecie co się tam dzieje z takimi psami jak Campari? Nie? To ja wam powiem: siedzą przy odrobinie szczęścia w kojcach, przy mniejszym szczęściu wiszą na łancuchu albo są zamknięte w klatkach, jak króliki. Czy wychodzą do adopcji? NIE! Bo wg Najjaśniejszej (której umowa o prowadzenie schronu jest dożywotnia, jak by ktoś nei wiedział) nie są adpocyjne. Więc co? Tkwią tak - latami, póki nie umrą, często w bólu i męczarniach, bo na paluchu się psów nie usypia. Nawet tych w stanie agonalnym, ciężko chorych czy z ranami nie do wyleczenia (jak oskórowana do szkieletu łapa po wsadzeniu jej przez psa miedzy deski -oj, pamiętam tego psa, nigdy nie zapomnę!). Powrót na paluch jest dla Campari wyrokiem śmierci, odroczonej w czasie, tak by mogła jeszcze wiele wycierpieć - niech to w końcu do was dotrze. [quote name='kasiek.']"Istnieje podejrzenie, że psy zostały potajemnie wywiezione z terenu. Wiesz, i o to chyba powinniśmy się modlić, w świetle całej sytuacji.
  19. [quote name='Astaroth']jasne tylko że Paluch czyta każdy nasz wpis i zna wątek Campari[/QUOTE] ale na wątku nie ma nic złego, i nie chodzi o to co tu jest napisane, tylko o sytuację prawną, a ta nie jest zalezna od żadnego wątku na żadnym forum. Czy to stado organizacji, które się tu i w okolicach przewija może rozwinąć temat?
  20. [quote name='Astaroth']wraca na Paluch bo opiekun czyli osoba która adoptowała Campari kim by nie była to już nie ważne złamała teoretycznie zasady umowy[/QUOTE] ale może da się obalić tą teorię? Przecież opiekun prawny mógł wyjechać na kilka dni i z tego powodu przekazać psa pod opiekę innej osobie, w dobrej wierze i w celu zapewnienia dobrych warunków pod jego nieobecność... Przecież odebranie psa prawnemu właścicielowi to nie jest takie hop-siup, wiem, bo próbowałam odbierać. Więc nie może być to tylko "widzimisię". Do tego jest potrzebny nakaz prokuratorski.
  21. [quote name='Fundacja BERNARDYN']Nigdy więcej, gdy będziemy robili tego typu interwencję nie damy żadnej szansy na dogadanie się. Po tym, co narozrabialiście dzisiaj w imię miłości do psów bardzo żałuję, że nie wnioskowaliśmy jako organizacja o natychmiastowe przejęcie psów przez wójta gminy. To były Wasze psy i sądziłam, że będziecie potrafili stanąć na wysokości zadania i zadbać o nie. I załatwić to wszystko spokojnie, bez szumu medialnego i niczemu nie służącej zadymy. Dzisiejsze postępowanie cioteczek przerosło wszelkie oczekiwania i spowodowało cofnięcie nam zgody schroniska Na Paluchu na przejęcie opieki nad Campari. Pies wraca do schroniska, ponieważ dyrekcja nie jest w stanie przewidzieć co jeszcze przyjdzie Wam do głowy. Oczywiście w imię miłości do zwierząt. Kłamstwa, manipulacje, działanie za plecami, przekłamywanie informacji i wywoływanie skandalu. Komu to ma służyć? To była właściwie Wasza interwencja, mogliście pokierować nią jak chcieliście. Mieliście 7 dni i zaledwie kilkanaście psów. Istnieje podejrzenie, że psy zostały potajemnie wywiezione z terenu. To już nie są żarty. I doniesienie na policję nie będzie składane przez naszą organizację. My nie mamy tam swoich psów. Jestem zszokowana i jest mi przykro. Stanęłam za Wami wszystkimi i zapewniałam urzędników, że nie ma potrzeby działać radykalnie, że damy radę we własnym gronie rozwiązać nasze problemy. I jest mi wstyd. Nasza fundacja ma własne problemy i własne psy, którymi musimy się zająć. W tej chwili jedzie do nas bernardyn ze zmiażdżoną czaszką, bez oka, nogi wlecze za sobą, ma na całym ciele obtarcia do krwi. Odebraliśmy go interwencyjne godzinę temu, na podstawie zgłoszenia. Zostaliśmy wezwani , bo ludzie nie mogli już słuchać płaczu chorego psa, leżącego w bólu na podwórku. I temu psu, za którego prawnie odpowiadamy i którego dalsze życie leży w naszych rękach teraz poświęcimy swój czas. Nie będziemy zamiatali za Was i troszczyli się o Wasze psy. Mamy wystarczająco swoich własnych. Jutro oczywiście będę podczas kontroli, jednak nie mam żadnego wpływu na decyzje, jakie zapadną i już nic nie będę sugerować, ani obiecywać.[/QUOTE] Zadam to samo rpytanie tutaj: Czyją jest Campari, pod wzgędem prawa? Przecież żeby ją wyjąć z paluch potrzebna była adopcja, czy się mylę? Jeśli była adopcja, to KTO ją adoptował? Dlaczego ona ma wrócić na paluch a nie do prawnego opiekuna?
  22. czy mi się wydaje, czy on patrzy z wyrzutem ?
  23. gameta

    Metamorfozy

    [quote name='EVA2406']No, jak nie widziała [B]niektórych ciotek[/B] w "awanturkowych" akcjach to moga byc anioły, ale czasem są diabełki. Czasem ludzi mocno ponosi........ale ogólnie to anioły ;)[/QUOTE] Których niby :mad: :diabloti: ? ;)
×
×
  • Create New...