-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by gameta
-
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
gameta replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja czegoś nie rozumiem - to jest wątek Juranda tak? chauwa jest użytkownikiem dogo i hotelarą tak? to gdzie tu do qrwy nędzy jest info, że pies nie żyje z dnia zgonu? Oj gnojstwo na tym dogo zapanowało... -
Mundzia teraz już DORA w swoim DOMKU STAŁYM!! :-) Życzymy szczęścia!!
gameta replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Awit, do tego o którym myśłimy, to w żadnym razie. Ona ma znaleść swojego ludzia a nie utknąć na amen... Ona była kiedykolwiek w domu? Wiemy czy zachowuje czystość? Czy chodzi na smyczy? Czy boi się dźwięków miasta? -
Mundzia teraz już DORA w swoim DOMKU STAŁYM!! :-) Życzymy szczęścia!!
gameta replied to Awit's topic in Już w nowym domu
a może faktycznie na spokojnie poszukać jakiegoś kameralnego schroniska, gdzie działają wolontariusze? Jedno mi przychodzi do głowy, ale to daleko od Teresina... Na chwilę obecną 80 psów i ilość wciąż spada. Na pewno są i inne, gdzieś bliżej Was - bo ona i tak jest w kojcu, prawda? -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
gameta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
to prawda, Fur robi świetne fotki, więc i jest nadzieja dla Spajka :) Czas mu już do domu... -
No Ignac przez większośc ciąży był ponadwymiarowy, efekt końcowy 4250... fakt, że moja lekarka stawiała na 4600-4700 ale odkąd wiedziałam, że bedzie cc, to się nie przejmowałam ;) Tylko na USG w szpitalu przed samym rozwiązaniem jakaś ucząca się lekarka robiła mi usg i jej wychodziło 3300
-
Gusiu, nic Ci nie powiem, bo co można powiedzieć? Spójrz tylko w ilu sercach zagościł Vario na zawsze...
-
Pipi normalnie należy Ci się jakiś puchar wątkowy :mdleje: Ja bym chyba zabiła, żeby wyprawioną skórą sprawcy obić na nowo tapicerkę :shake:
-
hahahhahahahahahah ahahahhahahaaaaaaaaaaa o matko, ale się uśmiałam hahahahhahaaaaa do głowy by mi nie przyszło, że taką sławę żeśmy przytaszczyli.... i spojrzałam na allegro - maaaaaaatko, zwariowali z tą ceną???? i faktycznie ona miała jakiś taki dziwny zapach, nawet się zastanawiałam, czy ta psia zabawka nie zaszkodzi dziecku :D
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']miałam pytać- a widzę dopiero teraz na focie Gamety, że jest żyrafka Sophie!;) i co fajna ? Bo chcę kupić Bartkowi aby sobie ją gryzł...cena zaporowa , ale co tam;)[/QUOTE] O matko, ta żyrafa jest jakaś sławna? Bo to był akurat dzień, jak byliśmy z psem w lesie i Ignac ją znalazł na drodze - byłam pewna, że zgubił ją jakiś pies, wiesz, taki aport... Nie było mowy, by żyrafa została, więc wróciła z nami do domu i po polaniu środkiem odkażającym i wygotowaniu trafiła do łóżka... Szał był dwa dni, teraz nawet nie wiem gdzie ona jest. Wiesz co, ona faktycznie wyglądała na fajną do gryzienia, tyle że Ignac już za stary ;)
-
dzięki dziewczyny :) Nie, no [U]wyglądać[/U] na aniołka, to może nawet jak nie śpi...
-
Soema, ja myślę, że należy stworzyć w worldzie wzór pisma, które ma być dołączone do faktury sterylkowej - tam będą wszystkie dane, które są potrzebne i niech KAŻDY ten wypełniony wzór dołączy. A wzór się wklei gdzieś na początku albo nawet na jakiś serwer do pobrania, jak ktoś nie będzie chciał przepisywać. Bo tak to zawsze gdzieś coś zabraknie ;)
-
[quote name='agaga21']pierwszy raz widzę takie kubeczki. wyglądają jak zwykłe, krzywe kubki ale popatrze na yt na czym to polega.[/QUOTE] no właśnie bajer w tej krzywości :) poręczniejsze są do pojenia dziecka, niż taki wielki kubas - widzisz poziom płynu aż do końca No to jeszcze grzeczny Ignac: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg832/scaled.php?server=832&filename=zdjecie016w.jpg&res=medium[/IMG]
-
[quote name='agaga21']próbowałam z butli moje mleko, ale też herbatkę i zwykłą wodę. nie i koniec.[/QUOTE] Aga a może kubeczek doidy? On już od trzeciego miesiąca 'działa' - Ignac za cholerę nie chciał butelki, jakiekolwiek mm wogóle mu nie przechodzi do tej pory, ale właśnie ja się ratowałam kubeczkiem doidy: [URL]http://allegro.pl/kubeczek-doidy-cup-14-kolorow-greenmama-i2226535201.html[/URL] niby głupio, że taki mały dzieć z kubka, ale to faktycznie działa - tylko nie tak ładnie jak na filmikach na yt, że dzieć sam trzym ai trąbi - ja musiałam sama trzymać ;) No i Ignac w okolicy 9 miesiąca zaczął pić bobofruty, ale tylko te czerwone, i załapał jak się pije z butelki - takiej za 5zł z biedronki, bo kupiłam w przypływie desperacji - no bo ile można asystować przy piciu, niechże sam weźme w łapę i idzie chlać - no i poszedł... I soki do dziś daję mu w tej butelce, bo on uwielbia rozlewać, a jednak przez smoczek mniej wyleci niż ze szklanki... W kubkach dostaje wodę :) A no i gdzieś w międzyczasie przestały mu smakować czerwone bobofruty i przerzuciliśmy się na pomarańczowe kubusie. Wypija codziennie jednego - tego 900ml, rozcieńczanego wodą... Teraz zbieram kody na piłkę do skakania, brakuje mi dwóch ;)
-
[quote name='sleepingbyday']to nie jest kwestia widzimisię, tylko ratowania życia. dlatego chce zrobic co się da dlatego psa. przynajmniej dac mu szanse uczciwej diagnozy. nie chcę na siłę "ratować piesecka". okno zycia nie ma nic do rzeczy. to poroniony pomysł niezależnie od sezonu.[/QUOTE] Sleep ale ratowania jakiego życia? Psa, który gryzie tak, że opiekun trafia na L4 ? Kto będzie utrzymywał tego psa latami w hotelu i kto weźmie odpowiedzialność za jego wyadoptowanie komukolwiek? Wkurza mnie takie ratowanie, kiedy za kasę poświęconą takiemu widzimisie można by zoperować naście zwierząt, po których adopcji nikt się nei bedzie zastanawiał, czy już zrobił krzywdę nowemu właścicielowi, czy może na szczęście jednak nie... Tysiące przemiłych psów, które nigdy nikogo nie użarły siedzi w schronach, ba, jest masowo usypianych w wszelakich mordowniach, ale po co im dac szansę, skoro można ją dać agresywnemu?
-
SBD nie obraź się, ale w tej chwili wyciąganie agresywnego psa to kompletna głupota. Ludzie nie mają pieniędzy by utrzymywać te co są już powyciągane, adopcje idą coraz gorzej, masa ludzi oddaje zwierzęta (vide okno życia) a ty chcesz się pakować w agresywnego psa o którym nic nie wiesz? Daj spokój...
-
[quote name='sanana']Wpłata poszła na 10zl.Narazie tylko jednorazowa.Pomagam juz fundacji końskiej.A tak naprawde to sama mam nieciekawa sytuacje wiec człowiek chce ale nie ma jak[/QUOTE] Dziękujemy :loveu:
-
[quote name='Akrum']nie czytam na bieżąco tego wątku, bo czasu brakuje. Widze, że już na nowo działa akcja - bardzo się cieszę :) mam też pytanie - jak wpłaciłam na koniec stycznia moją deklarację na pół roku, to te pieniążki rozumiem zostaną przelane na nowe konto, a ja mam uregulowane płatności, tak?[/QUOTE] Tak. Ale kolejne rób już na nowe :) Soema pracuje nad odzyskaniem Naszych-sterylkowych pieniędzy. Podobno nie miało być z tym problemu...
-
[quote name='sanana']Czy ja mam tylko zrobic przelew na numer konta i dane fundacji zeby was wesprzec.Nie mam teraz głowy na wieksze zamieszanie???[/QUOTE] Tak, dane w pierwszym poscie. I określ czy to jednorazowe czy też stałe - stałe daje profity w postaci rabatów na sterylki ;)
-
Fajne te dzieciaki :) Mój ma bunt dwulatka w pełni - wczoraj dal koncert na całe osiedle, a że dzień wcześniej wyłozył się na chodzniku, i zdrapał sobie pół twarzy, to obrazek był iście patologiczny... Dzodzo gratki - pół roku, ech, kiedy to było... Moja dziewucha miałaby na imię Anastazja - Anuszka zdrobniale :)
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']dokładnie: dobre usg to podstawa, no i ewentualnie ten test pappa, ale on ogólnie chyba nie jest polecany, bo zawsze wychodzi jakis procent prawdopodobieństwa co do wad, człowiek się denerwuje potem,a dziecko zdrowe[/QUOTE] ja robiłam test pappa - faktycznie, określa on prawdopodobieństwo wad gentetycznych, na podstawie USG genetycznego, badania krwi i anikety (wiek, czy palisz papierosy i coś tam jeszcze). U nas było 1:10 000 wg mnie wysokie i też się spięłam, ale wg lekarzy to bardzo niskie. Oczywiście młody genetycznie zdrowy :) A robiłam, pomimo, że wskazań nie było, ponieważ akuraf NFZ "rzucił" pulę refundowanych pappa dla babek po 30tce, więc skorzystałam. Jak bym miała płacić ówczesne 600zł to bym nie robiła :)
-
I jeszcze - USG I test pappa są całkowicie bezpieczne dla ciąży, natomiast wszelkie biopsje niosą za sobą ryzyko poronienia, i to wcale nie takie znikome, dlatego wykonuje się je w ostateczności. Badanie na "nosicielstwo" chorób genetycznych można zrobić też na poziomie blastocysty, czyli ledwo co zapłodnionej i zaczynającej się dzielić komórce jajowej, z tym że ze względów oczywistych jest to możliwe tylko w warunkach in vitro, no i kosztuje około 10 000zł (samo badanie, bez programu in vitro). Znajdź inny serwis o ciąży, bo z takimi informacjami to oszalejesz zamiast się cieszyć ciążą ;) U lekarza już byłaś, serducho widziałaś?
-
w okolicy 14go to się mogę zgodzić - po USG genetycznym i teście PAPPA - wtedy czasem jest zalecana amiopunkcja, żeby określić, czy nie ma wad i zespołów genetycznych np. downa, natomiast nie robi się tego bez USG genetycznego (między 12 a 14 tygodniem bodajże) i właśnie testu PAPPA który określa prawdopodobieństwo wad genetycznych
-
[quote name='owca'] Zgodnie z tym, co podaje "family service" w zakładce 9 tydzień, powinnam się w tej chwili zastanawiać nad: [B][I]"[/I][/B][B][I]Jeśli masz zamiar poddać się biopsji kosmówki, która ma na celu wykrycie wad genetycznych płodu, powinnaś to zrobić teraz."[/I][/B] - czy któraś z was robiła sobie to badanie?[/QUOTE] Chyba coś źle przeczytałaś. W 9 tygodniu biopsja kosmówki? Przeczytaj ponownie albo podaj tu linka