Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. [quote name='Kora']Po pierwsze czytaj dokladnie, nie moja ulubiona rasa wymienilam Flair. Po drugie pamiec mnie nie zawodzi pies byl dwa dni na wybiegu kociarni z ocieplana buda tam gdzie ostatnio siedziala dobermanka, potem trafil do szpitala. Po trzecie pod biurkiem siedza wierniejsi ode mnie pomylilas adres:eviltong:. A po czwarte w dalszym ciagu uwazam takie posuniecie za nie etyczne i nie dajace szansy na adopcje podobnych przypadkow. Uwazasz ze nikt ze Schroniska nie czyta tej pouczajacej lektury:roll:. A myślisz, że to wyjątek i do tej pory było cudownie a przez mój post wszystko się zmieni ??? :crazyeye: Bo z tego co wiem niewydawanie zwierząt to standard na paluchu - prowadzący do ich agonii w bólu i męczarni. I zdaje się, że to chcemy zmienić przez ten wątek ??? Schronisko wie, co się u nich dzieje - niech zobaczą to wszyscy inni ! Nie chowaj głowy w piasek :shake: Super - najpierw załatwili mu zapelenie płuc, później wzięli na szpital - o łaskawcy... Aaaa a w szpitalu dostał antybiotyk dla bydła - brawo, po raz kolejny :shake:
  2. [quote name='Kora']Gameta, o ile pamietam Gordon byl bardzo chory jak przyszedl, a pamietam bo to ulubiona rasa Flaire:roll: pamietalam tez zgloszenie o takim psie skradzionym w Milanowku i drugim na Zoliborzu. Wiem tez ze pies zostal zaadoptowany przez wolontariuszke, ktora zakochala sie w nim i za wszelka cene chciala go adoptowac nie wiem jakich argumentow uzyla co obiecywala ze pies zostal jej wydany sadze ze p.Dyrektor wierzyla ze w domowych warunkach ten starszy schorowany po seriach antybiotykow pies sie poprawi i tu jestem przekonana bo mialam jeden taki przypadk kiedy adoptujacy podpisuje oswiadczenie na dalsze leczenie w swoim zakresie i przejmuje calkowita odpowiedzialnosc za psa. Uwazam wiec za nie etyczne wykorzystanie tego faktu na stronach internetowych. Kora, nie ten pies nie trafił chory na paluch - siedział tam ponad rok !!! Albo pamięć Cię zawodzi albo tak głęboko komuś siedzisz pod biurkiem... Ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby go ostrzyc zimą i trzymać na zewnątrz- brawo !(może ty skoro to twoja ulubiona rasa, to penie wiesz, że się go strzyże) Spod sierści wyszły na jaw żebra i miednica - i nic. Polecam wnikliwą lekturę wątku - od początku, dla Ciebie, skoro wytykasz mi nieetyczność. Na paluchu wszyscy mieli tego psa głęboko przez ponad rok. A i owszem - został wyjęty przez wolontariuszkę na PROŚBĘ I ŻYCZENIE RITY60 która zbierała fundusze na DT lub hotel !!! Gordnon 2008: Gordon zimą:
  3. Ja też pamiętam i często myślę o Tobie ... W obliczu wątku o paluchu cieszę się, że choć na koniec miałeś lepiej...
  4. Ja już wklejałam tu ten wątek, ale zaginął w tonie śmieci na początku... Polecam lekturę od postu 317: http://www.dogomania.pl/forum/f78/gordon-typie-w-schronie-na-paluchu-gasnie-zgasl-juz-za-tm-124438/index32.html Pies wyciągnięty z palucha w stanie dobrym...
  5. eeeeee podhalan :shake: bardziej kaukaz ;)
  6. [quote name='Myszka_petite']Przestańcie mi "paniować" nie jestem pani Ula tylko Ula. :lol: Dla Gonza hotel nie jest rozwiązaniem, bo w schronisku ma opiekę wetów 24 godziny na dobę. W czasie wakacji będe go wyprowadzała systematycznie (byc może nawet codziennie) za zgoda lekarzy,, zeby go przyzwyczajać. Wyjeżdżam 21 czerwca na kolonię, wracam 8 lipca i wtedy codziennie postaram sie byc u niego w schronisku, sprawdzę jak reakuje na kontakt z innymi piesiami. Wg opinii lekarzy, takie systematyczne spacery mogą mu pomóc. Będziemy próbować, Jeżeli Gonzo znajdzie dom, to zostanie przed oddaniem wykastrowany to go powinno uspokoić, a tym samym zmniejszyc ilośc i częstotliwość ataków. . Teraz nie mozna go wykastrowac bo ma za malo ruchu i mogłby przytyć, a wtedy może mieć problemy z kręgoslupem. Jutro jadę do Gozusia i uściskam go i ucałuje go od Was wszytkich.;) Uleńko, ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej waszej miłości. I tak, masz rację, też uważam, że hotel nie jest rozwiązaniem :shake: Albo kochający dom, albo Twoja miłość i zaangażowanie. Plan jest świetny i mocno trzymam kciuki. Wymiziaj Gonza od nas wszystkich - mnie, Ewci Gonazales, Zuzlikowej, Gisell i całej reszty :loveu:
  7. Zuzia :loveu: Kochana jesteś :loveu: Ja już nie miałam z czego dołożyć... :multi::multi::multi:
  8. I ja wpadnę do Kleksa - bo dziś dzień dziecka ;)
  9. Hej Dziewczyny, tak zapiłam, że dopiero dziś się zjawiam :evil_lol: ;) Szczerze mówiąc, wpadłam tylko na chwilę - jest akcja mająca na celu polepszenie życia psów na warszawskim paluchu - oczywiście wątek jest już "kongo" ale idea dobra, szczegóły strona pierwsza. Link w czerwonym banerku ;)
  10. No nie mogę się napatrzeć :) Strasznie się cieszę - widzicie, razem przenosimy góry :loveu: Jeszcze trochę i będę cześciej na dogo - ale kciuki trzymajcie mocno ;)
  11. Dziewczyny:loveu:, Grażka :loveu: - gratuluję z całego serducha :multi: Od początku mówiłam, że się uda :p wyszło na moje :multi: Cieszę się niezmiernie - Grażka, gdyby nie Ty, to by nie było tego gabinetu, wiesz ? Jesteś wielka :loveu:
  12. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f78/gordon-typie-w-schronie-na-paluchu-gasnie-zgasl-juz-za-tm-124438/[/URL] moja jedyna styczność z paluchem - wirtualna. Pies był tak ciężko chory, że nie udało się go uratować...
  13. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f402/psy-koty-w-potrzebie-paluch-oboz-koncentracyjny-138865/index5.html#post12376498"][IMG]http://images38.fotosik.pl/131/16480936440f509e.jpg[/IMG][/URL] tak mi wyszło... podlinkowany...
  14. Dziewczyny poryczałam się - i słów mi zabrakło. Potrzebowałam informacji o takim cudzie. Dziękuję :loveu:
  15. Dziewczyny, przepraszam, że mnie nie ma, ale mam poważny problem... Badania wyszły źle, jutro kolejne wyniki, w środę kolejna konsultacja... Oby było jutro i w środę po mojej myśli, bo nie wiem, co będzie, jeśli nie... I nie pobazarkuję, bo kasa potrzebna na lekarzy :( Dziękuję, że o mnie myślicie. Trzymajcie kciuki mcno...
  16. Cholera :angryy: widzę, że mam dziś dzień złych wiadomości :cool1:
  17. Zuzliku rzuć kontem dla Bazyla do mnie na pw. Dużo nie mogę, ale coś wrzucę...
  18. Oris, to cudowne :multi: Bazyl, tak trzymaj :loveu:
  19. Bazyl, dobry piesek :loveu: I ja :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: i teraz codziennie będzie już lepiej !
  20. Mareksy, zapytaj weta - ja to na kanarku i papudze trenowałam, to trochę co innego :evil_lol: wiem tylko tyle, że bierze się to praktycznie niewiadomo skąd - więc możliwe, że długo musi żerować, zanim widać "efekt" działania ...
  21. [quote name='oris'][quote name='Dziewczyny pieknie, ciesza sie wolnoscia, biegaja po jakiejs uprawie ..quote'] jak znajdziecie wlosy dobermanie w platkach kukurydzianych to juz bedziecie wiedzieli jak to sie stalo :evil_lol:[/quote] o matko ! Dzieci, khm znaczy się Dobki, kukurydzy :crazyeye:
  22. Marku, ja nie wiem czy tyczy się to drobiu ale jest taki pasożyt - piórojad (tak się nazywa) są to takie mikroskopijne ale czasem widoczne gołym okiem bodajrze czerwone pajęczaki, które zżerają pióra... U papug diagnozuje się to nakrywając klatkę białą szmatą na noc i z rana się sprawdza, czy nie ma czerwonych punkcików... Kiedyś w zoologach można było kupić na to taki puder - zasypkę, ale nie pamiętam nazwy, poza tym od paru lat już jej nie ma :shake: ale możesz zapytać weta co dają teraz na piórojady... Szczerze mówiąc mi te wyłysienia właśnie na piórojada wyglądają :roll:
  23. dostałam info - nie jest pomyślne :shake: znajoma stwierdziła, że przemyślała wszystko i narazie nie chce żadnego psa... przykro mi :( Jak bym jeszcze coś słyszała, to dam znać, ale póki co nic :(
  24. Ja też dołączę do Myszy - mój poprzedni piesio Pirat, także miał usunięte prącie i zrobioną cewkę ;) Pomimo, że był leciwy (14lat) doszedł do siebie i żył jeszcze ponad 2 lata :) To chyba jest dość popularna (niezbyt trudna) operacja, więc jest nadzieja dla Ajaksa także :)
  25. Asior, daj to pw ;)
×
×
  • Create New...