-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Piękna dożyca arlekinka z dziurą w brzuchu!! Znalzła ds!
Charly replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Piękna jest Sabinka:) Nie znalam dogów,aż pojawiła się jedna pani dozia w naszym schronisku. Cudowne stworzenia: ) Mam nadzieję, że znajdzei domek taki dobry w jakim jest teraz: ) Odnośnie "traumy poszczeniakowej" czytalam, ze w takim przypadku suce nie powinno się dawać zadnych pluszowych czy piszczących zabawek. To tylko przedluża okres zapomnienia. -
[quote name='Koszmaria']no tylko że my też mamy swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym. jesteśmy WSZYSTKOŻERNI.nie roślinożerni. a Empatia poza nawoływaniem do weganizmu i pisaniem bzdur o szkodliwości planowej hodowli zwierząt,robieniem pikiet pod wystawami rasowych kotów dla zwierzaków nie robi nic.cytowanie ich wypowiedzi jest etycznie...podejrzane. fanatyzm w żadną stronę nie jest dobry.nigdy nie był. umrzeć czy zostać zabitym to nic nienaturalnego.zwierzęta to wiedzą,a my jesteśmy im winni humanitarne podejście do ich życia i śmierci. a swojego stanowiska w sprawie mojego wegetarianizmu nie zmienię.chcę jeść mięso,nie chłam. mam nadzieję mieć kiedyś dom z dużym kawałkiem ziemi i nadzieję na to,że zrealizuję swoje marzenie o pysznym eko-mięsku.[/QUOTE] zjesz to, co uważasz za stosowne. De gustibus non est desputandum. Odnośnie "faktów" pisałas tak: [quote name='Koszmaria']mięso powinno stanowić 30-40% CAŁEJ naszej diety.czyli przysłowiowy nieldzielny rosołek albo pieczeń.[/QUOTE] a to m.inn. cytowalam ja: "[I]Dlatego też, stanowiska takich organizacji jak [COLOR=red][B]Światowa Organizacja Zdrowia, Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyków czy Dietetycy[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Kanady[/B][/COLOR] są jednoznaczne: [B]różnorodne produkty roślinne zawarte w dietach wegańskich zapewniają wszystkie niezbędne aminokwasy w odpowiednich ilościach i proporcjach.[/B][3,4] Podobnie Raport [COLOR=red][B]Rady do Spraw Żywności i Żywienia Instytutu Medycyny USA[/B][/COLOR] z 2005 roku potwierdza, że „[COLOR=black][B]diety wegetariańskie i wegańskie, które zawierają dopełniające się białka roślinne, zapewniają taką samą jakość białka, jak w przypadku białka zwierzęcego[/B][/COLOR].”[5][/I] Stanowisko wyżej wymienionych instytucji to nie fanatyzm, ale fakty poparte naukowym badaniami, które istnieją niezależnie od Twojej oceny działań stowarzyszenia empatia. Odnośniki do literatury naukowej znajdziesz w dolnej części linku. Ostatecznie posiłkujesz sie argumentem naturalnego porządku rzeczy... Wszystkożerny drapieżnik działający zgodnie z naturą....(????) Idz proszę do lasu i upoluj zwierza- natura obdarzyla nas w tym celu ostrymi pazurami i kłami...Doskonale sprawdzą się w uchwyceniu, rozszarpywaniu i pożeraniu ciał (innych) zwierząt
-
No. tylko w dyskusji dot. zywienia ludzi wstawilam wypowiedz o odmiennej (dot. pochodzenia białka) treści:roll::placz:. Mianowicie, że nieważne dla organizmu jest zdródło pochodzenia białka- białko to białko niezaleznie czy jest pochodzenia roslinnego, czy zwierzęcego. (Ja generalnie nie lubię suchych karm i o to mi chodzilo, ale to OT) odnośnie tematu białka: [URL]http://empatia.pl/str.php?id=803&dz=81[/URL]
-
[quote name='Koszmaria']. mięso powinno stanowić 30-40% CAŁEJ naszej diety.czyli przysłowiowy nieldzielny rosołek albo pieczeń.[/QUOTE] "Mity o białku zwierzęcym [B]W polskich mediach wciąż pojawiają się wypowiedzi lekarzy, którzy twierdzą, że człowiek musi spożywać białko zwierzęce, aby zdrowo żyć. Trudno nam to zrozumieć, szczególnie że nauka już dawno rozwiązała ten problem na korzyść diety roślinnej. Przeczytajcie wypowiedź specjalistki ds. medycyny żywienia.[/B] [B](...) [/B] [B][I]W ciągu ostatnich 20 lat teza o nieadekwatności białka roślinnego względem potrzeb organizmu człowieka została ostatecznie obalona. Zmianę kierunku myślenia w tej dziedzinie odzwierciedla między innymi decyzja amerykańskiego Ministerstwa Rolnictwa z 2000 roku, zezwalająca na całkowite zastąpienie białka zwierzęcego białkiem sojowym w szkolnych obiadach.[1][/I][/B] [B][I]W świetle dzisiejszej wiedzy, stwierdzenie „[…] potrzebujemy białka odzwierzęcego […]” jest błędne z punktu widzenia fizjologii żywienia człowieka. Zapotrzebowanie człowieka na białko to zapotrzebowanie na aminokwasy, które są elementami budulcowymi białka. Niezależnie od źródła białka, po spożyciu posiłku jest ono najpierw przekształcane do aminokwasów, z których później organizm sam wytwarza odpowiednie białka. Wbrew temu co Pani Dr. Zdanowicz powiedziała, aminokwasy w białkach roślinnych są takie same jak w białku mięsa, jaj czy sera, ponieważ są to te same związki chemiczne. Przykładowo lizyna - aminokwas egzogenny (nie wytwarzany przez organizm, czyli taki, który musi być dostarczany z pożywieniem) w soczewicy nie różni się niczym od lizyny w wołowinie (wzór chemiczny C6H14N2O2), tak jak woda zawarta w marchewce nie różni się niczym od wody zawartej w szynce (wzór chemiczny H20).[/I][/B] [B][I](..)[/I][/B] [I]Dlatego też, stanowiska takich organizacji jak Światowa Organizacja Zdrowia, Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyków czy Dietetycy Kanady są jednoznaczne: [B]różnorodne produkty roślinne zawarte w dietach wegańskich zapewniają wszystkie niezbędne aminokwasy w odpowiednich ilościach i proporcjach.[/B][3,4] Podobnie Raport Rady do Spraw Żywności i Żywienia Instytutu Medycyny USA z 2005 roku potwierdza, że „diety wegetariańskie i wegańskie, które zawierają dopełniające się białka roślinne, zapewniają taką samą jakość białka, jak w przypadku białka zwierzęcego.”[5] "[/I] [URL]http://empatia.pl/str.php?id=803&dz=81[/URL] Koszmario: czlowiek aby zdrowo żyć nie musi zabijać zwierząt.
-
[URL]http://www.naszeuroczysko.pl/zywienie.html[/URL]
-
no, uważajcie na siebie
-
"Przeciwnicy jedzenia psów nie mają z reguły oporów przed spożywaniem zwłok innych zwierząt. Swoją postawę usprawiedliwiają wyjątkową pozycją, jaką pies zajmuje w naszej kulturze. Jeśli jednak, na co część słusznie zwróciła uwagę, powołujemy się na normy kulturowe nie wolno nam sprzeciwiać się jedzeniu psów w krajach azjatyckich, gdzie tego rodzaju mięso jest kulturowo usprawiedliwione. Tego rodzaju argumentacja prowadzi więc do ślepej uliczki. Przeciwnicy jedzenia psów mimo swojej autentycznej troski nie są w stanie racjonalnie argumentować dlaczego dane zwierzę wolno jeść, podczas gdy drugie winniśmy otaczać opieką. Część próbowała ratować się przywołując podział na zwierzęta domowe i hodowlane. W jaki sposób zmienia się układ nerwowy i zdolność do odczuwania bólu po dodaniu przymiotnika domowy czy hodowlany zostawiam pod rozwagę samym Czytelnikom." [B][COLOR=#800000](...)[/COLOR][/B] [COLOR=#800000][B]"[/B][COLOR=#000000]Nie wiem czy jest to kwestia niewiedzy, idealizmu czy głupoty, że w sytuacji zabijania ponad 50 mld zwierząt rocznie na mięso, ktoś jeszcze wierzy w bajki o humanitarnym traktowaniu. Nie wiem też czego wynikiem jest ciągłe powoływanie się na humanitarne warunki jedząc niehumanitarne zabite zwierzęta. Wszechwiedzący eksperci od wszystkiego nie są niestety zdolni do odrobiny autorefleksji. W przeciwnym razie mogliby zaoszczędzić sobie wielu intelektualnych upokorzeń. [/COLOR][B][COLOR=#008000]Jest dużo lepsze rozwiązanie niż popadanie w tego rodzaju absurdalne dyskusje – nie jeść żadnych zwierząt[/COLOR][COLOR=#008000].[/COLOR][/B][COLOR=#000000] Ani tych domowych, ani hodowanych. Niezależnie od tego czy informacja o psim mięsie jest prawdziwa czy jest jedynie mało zręczną prowokacją. Wszystkie zwierzęta – hodowane czy nie, czują ból. Dlatego nie krzywdzimy innych ludzi. Bo oni też czują ból. Nie zastanawiamy się nad ich zdolnościami umysłowymi i nie pytamy o to czy potrafią przynieść gazetę."[/COLOR][/COLOR] [COLOR=#800000][COLOR=#000000][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#800000][URL]http://www.blog.viva.org.pl/2011/02/25/pieskie-kontrowersje/#more-1711[/URL][/COLOR]
-
w takie dni najpiękniejsze są fotki przy kaloryferku.... ( ...u nas wysiadl...i czeka mnie mrozna noc...auaaaa...oblożę sie psami)
-
Bardzo fajny domek:) Widać, że psiakiem się opiekują jak nalezy i go doglądają. Bo można bylo też kulejącej łapki nie zauwazyć np....
-
[quote name='Karolcia_ko5']Dziewczyny nie wierzę co czytam ! ! Taka szansa dla Paulinki ! CUD. :-). Co za tempo, jesteście nie ocenione................ Karolciu wstaw to proszę w pierwszy post:) [quote name='Bjuta']Kochani - czy ktoś z "deklaracji innych" ma już pomysł gdzie Was dopisać? No bo wiecie... W wypadku dożywotnich domów dla staruszek najważniejsze są stałe, choćby minimalne deklaracje... DEKLARACJE STAŁE 10 - Bjuta 10 - Syla DEKLARACJE JEDNORAZOWE tyle ile będzie kosztował miesiąc w hoteliku - kmurdz DEKLARACJE INNE "jak trzeba kasy to coś pomogę" - paulinken "[mogę] jakoś wesprzeć finansowo" - megi_winters "ja też coś dorzucę" - santino "dorzucę się na DT dla Paulinki: - ulka 1108 "doloze sie do hoteliku dl atej uroczej weteranki" - Panca https://www.facebook.com/event.php?eid=166841413366086#!/event.php?eid=166841413366086
-
To prawda. Budrysek uratowala psa bez gwarancji pomocy finansowej. podziwiam budrysku
-
chcialabym, żeby znalazl się dla niej dom:( Ktoś, kto nie będzie za nią pobieral opłat. wiem, że to często malo realne, ale mam nadzieję, ze tym razem tak wlasnie będzie. Martka ktoś pytal ile ona wazy- tak z 20 na pewno co? (martko jesli dt platny, hotelik domowy itp proszę pamiętaj.....o stosownych umowach, jasno okreslających wlasciciela i przede wszystkim wykluczających jakiekolwiek prawa do wlasności tymczasowego opiekuna. Wiem, ze nie musze tego pisac, ale wiesz...)
-
[quote name='Pies Pustyni']To moze inaczej - ja nie stawiam psa i czlowieka na jednej linii, tym bardziej jesli temat dotyczy dzieci. A o trafnosci tak absurdalnych porownan mozna mowic ewentualnie, jesli samemu nie je sie jakiegokolwiek miesa.[/QUOTE] dokladnie. oczywiście, ze boli wyobrazenie, ze ktoś azorka przyrządza w sosie... Ale dziwne jest to święte oburzenie i wypowiedzi pełne nienawiści podczas kiedy większośc wsuwa kanapki z wędlinką na sniadanie. Mam film nakręcony w tym roku w carefourze- sprzedaż zywych karpi- w woreczkach foliowych- wożone w wózkach po sklepie, panna gada przez komórkę, karp się rzuca, dusi się, ona dalej gada, kladzie na niego kolejne zakupy...Została powiadomiona prokuratura...i co? i nic- polska tradycja i szczytem hipokryzji jest powolywanie się na nią. Smacznego.
-
w związku z tym to, że w grudniu zaplacilam 30 a kilka dni temu 35. O tyle wzrosla cena u mojego weta. odnośnie nietrzymania moczu po kastracji mogę odnieść się do suczek/psów kastrowanych w naszym schronisku. Nie zdazylo się, zeby ktoś zadzwonil i skarzyl się na popuszczanie. A psy/suki są kastrowane kazdego dnia-czyli masowo.
-
[quote name='FLY']eh wszystko fajnie..Ja Ci tylko powiem, że mieszkam na mazurach i wiem jak wyglądają w sezonie pociągi jadące w kierunku giżycka/mikołajek/mrągowa itp..Jedzie multum ludzi. Jeśli ten pies jeszcze nie jeździł pociągami (z pytan wnioskuje że nie)to przejedź się z nim najpierw na krótszej trasie-zobacz jak to znosi.. niektóre mogą się bać, stresować..No i jak reaguje na duży tłok?duchotę?w tych pociągach jest naprawdę z tym ciężko..nie wiem czy to dobry pomysł ciągnąć psa 10h:/[/QUOTE] nooo to prawda. Możesz mieć pecha i siedziec na korytarzu. A te są strasznie wąskie i non stop ktoś się przeciska z walizą. koszmar.
-
[quote name='mala_czarna']Po jakim czasie wystąpiły problemy z nietrzymaniem moczu? My mieliśmy sterylkę 8 listopada, ale przyznam, że czytam wątek z lekkim niepokojem, chociaż póki co (odpukać), wszystko jest w porządku.[/QUOTE] u mojego samca po kastracji dwa miesiące (dodam tylko, ze u samców to rzadkość, ale mój został wykastrowany jako staruszek) mała czarna nietrzymanie moczu jest mimo wszystko wyjątkiem. Nasze psiaki no cóż...miały pecha;)
-
ja kupiłam w grudniu i płacilam 30 zl. Kilka dni temu zaplacilam 35
-
[quote name='BUDRYSEK']miesnie byly porozrywane, nerwy tez :( czas pokaze czy beda jakies skutki uboczne?[/QUOTE] no to się niezle wet napracował. Oby wszystko bylo dobrze. Ale najwazniejsze, ze nie zamarza z dziurawą szyją. Czas pokaze co będzie
-
oby doszedł do siebie i funkcjonował normalnie. Mięsnie też byly rozerwane? Nawet nie wiem czy w tym miejscu są jakies..
-
jejku biedny, jak on z tym tak sobie siedzial pod krzakiem:( Dobrze, że na Ciebie trafił :( cud, że żyje
-
i chyba jeszcze 10% z uzbieranej sumy czy nie ma tego?
-
Seciu ja wiem, ale są tez pieski, które ciężko znoszą zmianę po tyly latach- ale Paulinka miała kiedyś swoj domek, więc wie, gdzie jest wydarzenie Paulinki na fb http://www.facebook.com/event.php?eid=166841413366086#!/event.php?eid=166841413366086 wchodzcie tam proszę, jak będę nowe zdjecia umieszczajcie, niech to wydarzenie żyje:) ps. a Bjutę swoją drogą poproś, zeby się wypowiedziala. Cudowne są takie staruszkowe szczęsliwe zakończenia:) Mogę prosić o link do wątku?
-
trochę się pogubilam z liczeniem;) Ale ona miala ok 2 lata jak trafila do schroniska tak? A w ogóle na smyczy potrafi chodzić? Ja czytając pierwszy post zastanawiałam się, czy opuszczenie schroniska dla niej będzie w ogóle dobre- czy sobie poradzi- czy się nadaje, ale patrząc w te oczka smutne nie mam zludzen, że ona wie, gdzie jest... Paulinka to taki miks onka z jamnikiem:)