-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Charly replied to Ewkaa's topic in Organizacje
emilia- takie są opłaty adopcyjne w Niemczech. Ten temat (także z Pajunią w roli głownej) byl już maglowany 100.000 razy -
Atos- Kapsel nareszcie znalazł dom! Spędzi święta w domu! :)
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
czy allegro Atoska jest wyróznione? bo jesli nie to ja zrobię takie. -
[quote name='malkawil'] Co do reszty - Simba jest cudowna. Spokojna, przytulańska i piękna. Ładnie chodzi na smyczy, daje łapkę i nie prosi o jedzenie przy stole. Mogłabym siedzieć koło niej cały dzień i patrzeć jak śpi...Aż mi się do pracy nie chce iść![/quote] nooo. współczuję- teraz to jak z dzieckiem. Człowiek by siedzial w domu, patrzał, karmił i miział:)
-
Przyjaciółka nasza sliczna babulinka już w swoim domku w Elblągu
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
pewnie, że tak- tylko marzę, żeby uszka zakraplała jej nowa kochana pańcia w jej wlasnym domku na miękkiej poduszcze, nie na mokrym betonie. -
Przyjaciółka nasza sliczna babulinka już w swoim domku w Elblągu
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
no. do tego jest chorutka. gruczoły miała tak przepelnione, jakby nigdy nie czyszczone no i ma chore uszka. dostaje zastrzyki. -
Jashi (czarna sunia) i brązowy Pei zostały oddane do schroniska 3 miesiace temu. Właściciel jako powód podał alergię dziecka. Oba psiaki są chore i leczone. Pei ma chore uszka, które wyglądają już duzo lepiej, rany otwarte na uszkach się zrosły i zablizniły. Pei ma 7 lat i był w tym domu od szczeniaka. Yoshi ma 6 lat i była z Peiem 2 lata. W schronisku są od początku lipca. Psy nie muszą iść do jednego domu. do nowego domu pójdą wykastrowane (wysterylizowane) [SIZE=4]kontakt: (0) 785 132 983[/SIZE] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/175/sharpei.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9260/dsc07842640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/7871/sharpei3.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/5650/dsc07851640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/3426/dsc07854640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/7068/dsc07857640x480.jpg[/IMG] __________________
-
[quote name='malkawil']Jasne, że coś jeszcze!! Simba poszła do domu! Do mojego!!! :multi::multi::multi:[/quote] nooooooo:multi::multi::multi: Hurrra:loveu::loveu::loveu: do domu poszła jeszcze Lala:multi: i chyba 3 kociaki. do jednego weteryniarz:cool3:;) i puszek (rodzeństwo) i Pawełek do ludzi z Marlborka:) Bardzo Wam dziękuje kochane wolontariuszki za liczne przybycie. Boks 13 to nowe psy, kilka tygodni temu zeszly z kwarantanny. Byly bardzo wystraszone, zahukane...Po spacerku poszłam oglądnąc jak wyglądaly- zupelnie inne psiaki:multi:. ogony merdające, uszy rozwiane, podbiegaly do krat ufne i wesołe. Schronisko bez wolontariuszy jest bez sensu:)
-
Kochana KOmcia zostaje u Kochanej Maugo w Warszawie:)
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Dzięki za informacje:loveu: Trzymaj sie zdrowo i nie daj się:) -
Jashi (czarna sunia) i brązowy Pei zostały oddane do schroniska 3 miesiace temu. Właściciel jako powód podał alergię dziecka. Oba psiaki są chore i leczone. Pei ma chore uszka, które wyglądają już duzo lepiej, rany otwarte na uszkach się zrosły i zablizniły. Pei ma 7 lat i był w tym domu od szczeniaka. Yoshi ma 6 lat i była z Peiem 2 lata. W schronisku są od początku lipca. Psy nie muszą iść do jednego domu. [SIZE=4]kontakt: (0) 785 132 983[/SIZE] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/175/sharpei.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9260/dsc07842640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/7871/sharpei3.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/5650/dsc07851640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/3426/dsc07854640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/7068/dsc07857640x480.jpg[/IMG]
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']pytaj pytaj :p:cool1:[/quote] a no..mogłabym -
[quote name='malkawil']Podoba mi się, podoba :) Pani też, co? ;) Nawet mimo tego, że nie jest raczej "akademikiem"... ;) Ale ja starsza od niego jestem... I musiałabym do Was z Braniewa dojeżdżać.... A co myslicie o zamianie miłości do trzech pięknych suk na patyczaki?? Chyba nie da rady... Może pan z kucykiem zmięknie... ;)[/quote] powiem Ci tak. Ja bym się nie zastanawiała (tzn. jeśli chodzi o patyczaki:cool1:;)). Psa wzięłam, bo było mi go żal i stwierdziłam, ze w obliczu zagrożenia życia, pora skończyć się lenić i przejąć trochę odpowiedzialności. Ale ja jestem leniwa z natury i nie zawsze kocham spacerowac. spaceruje i wlokę się za moim psem kilka razy dziennie mimo wszystko. Ale nie zawsze mi się chce. Natomiat patyczak jest fascynującym zwierzęciem. Ja tam bym brala patyczaka i ...kucyk:evil_lol: [quote name='malkawil']Wiciu, jak bym dodała to zdjęcie z Simbą, na którym sciskam ją obiema rękami a ona ma wywalony jęzorek śliczny różowy, to by mnie dogomaniacy posądzili o znęcanie się nad zwierzętami (poprzez duszenie), prawda? ;)[/quote] nie ryzykuj. Kiedyś to zostanie wyciągniete i użyte przeciw Tobie. Poważnie hihihi
-
edit: usunęłam, bo jestem tak żałosna, że na samo wspomnienie tylko czuję jak ubywa mi kg...;) idę się wzmocnic psychicznie magnum w białej czekoladzie.
-
[quote name='basia0607']Malkawill a ten pan z czupurkiem na głowie nie podoba Ci się ? Tylko nie pisz, że ma dziewczynę bo to nie problem ![/quote] ale on z braniewa był...poza tym Gosia szuka..."akademikiem":lol: no i jeśli Gosia zrezygnuje z psów i zdecyduje się na patyczaki (maksymalnie zezwolona ilość to dwa) to ma szansę zamieszkac z pewnym panem z kucykiem... buahahahhahahahahahhah hihihihihihihi
-
ja wtedy schudłam 5 kg w ciągu zaledwie tygodnia. coś strasznego:evil_lol:
-
[quote name='Rybc!a']Dzisiaj, jak przyszłam do szkoły, zauważyłam przy ulicy kota. Oswojonego, garnącego się do przechodzących ludzi. Pogłaskałam go, poszedł za mną do szkoły. O czułości i wrażliwości ludzi w moim wieku wspominać chyba nie muszę .. Z tego co słyszałam, ktoś kota wyrzucił . Ponoć chodził już w okolicy szkoły wczoraj wieczorem. Przeszłam wszystkie okoliczne domy jednorodzinne, jednak nikt nie przyznawał się do kota . Był trochę głodny, moja dyrektorka dała mu wędlinę ze swojej kanapki, zjadł w trymiga! Zadzwoniłam do schroniska, za kilkanaście minut był już samochód- dzięki za pomoc! :)[/quote] kotek jest przecuuuuuuudny. niesamowity pieszczoch:-o. Jest kotkiem biurowym na razie:)