Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. a nic:) Tak po prostu. Słońce ładnie świeciło. Bawialnia prawie gotowa itd itd:)
  2. hahahahhahah, buahahahhahahah Gaduła jest jedyna:multi::multi: dzięki za te zdjęcia. Może Borysek w końcu się przekona, że spacerki nie są takie złe.... dzis jest wspaniały dzień:iloveyou::multi::iloveyou:
  3. no jak można mieć taki face:evil_lol::loveu: To nie jest normalne dla psa. Szczyt szczęścia, bo go Vitka z Basią fotografują:evil_lol: [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1687/dsc00639640x480.jpg[/IMG]
  4. skoczka zdjecia są jedyne. On jest jedyny. Co za wyluzowany psiak. Najbardziej mi się podoba jak siedzi znudzony w ciagu dnia i opiera się o bude. niesamowity jest. co by nie było. nie da się martwić patrząc na takiego psa [URL]http://img136.imageshack.us/img136/1687/dsc00639640x480.jpg[/URL]
  5. on tzn. predator na szczęście ma cudowny charakter i miejmy nadzieje, że jakis miłośnik rasy go pokocha.
  6. Predator jest straaaaszny:evil_lol: jesu a kudłacz skąd? z tyłu psiarni nie? nie zauwazyłam go... chyba...upss
  7. wlasnie mi gosia mówila ze rex znowu wrócił. Kurcze- on wspina się po kracie jak kot podobno i ucieka. Ale w schronisku nie wspinał się. no ale może bo wyżej jest. bokser jest smieszny bardzo. zgryz powalający;)
  8. suuuper domek dla Adama:loveu::multi: co to masz za dziwne emotki?
  9. "załatwia się na gorąco" ....Nie. nie bylam na Paluchu, ale słyszałam, że to duży objekt jest i dużo psów. Więc jestem pod wrażeniem, że takie sprawy załatwia się na gorąco. widocznie w tym wypadku nie zostało załatwione, informacji nie było, opiekun się nie domyślił. No to faktycznie nic nie można zrobić.
  10. no toć, że momy:-DSzwarny gizd ś niego. Rybcia dawaj porządek rób:)
  11. [quote name='Kora']I przyszedl na zastepstwo inny opiekun myslenie go nie zabolalo ze jest jakis powod zmkniecia suki w srodku i ze cos trzeba sprawdzic, zrobic:angryy: irytuja mnie tacy opiekunowie ktorym rece do du.. przyrosly.[/quote] myślę, że trzeba umieszczać informacje w takich przypadkach (np. na metalowej tabliczcce gdzie jest opis psa, albo jakos inaczej przytwierdzić informację na kojcu). ktoś może nie pomyśleć, a jeśli jest informacja to każdy wie o co chodzi. (oczywiście jeśli przeczyta- bo z tym też ludzie mają problemy:roll:) wiem, że wypisuje banały, przepływ informacji to podstawa, ale to moim zdaniem w schroniskach jedna z największych bolączek. a nie kosztuje....
  12. :evil_lol::evil_lol:
  13. kurcze. trzeba zapytac, tylko teraz to się odwlecze, bo weterynarz w szpitalu.
  14. z wątku za TM "Wczoraj się dowiedziałam. [B]Michałek nie żyje.[/B] W sobotę został poturbowany i trafił do szpitala. Zmarł w niedzielę rano. Jak to się stało? Nie wiem, nie było mnie przy tym, nie ja wyciągałam go pogryzionego. Ale przypuszczam, że dorwała go amstaffka z sąsiedniego boksu ([B]wyrwała dwie deski zabezpieczające, zgłaszałam, prosiłam, mówiłam, że pilne.... ale czy tam kogoś to obchodzi?[/B] :roll: ). Bo to działa w ten sposób: amstaff przez kraty łapie ogon, łapę albo cokolwiek i "przeciąga" psa przez kraty. Pies się broni, wyje z bólu, miota się. Na to reaguje reszta boksu ofiary ... rzucając się na niego... Już kiedyś inna amstaffka (Wandzia) tak załatwiła psa - ona przez kraty odgryzała owczarkowi ogon (znalazłam ten ogon w boksie amstaffki :roll: ) więc "kolega" z boksu go udusił. Uroki Palucha :shake: " czemu tak musi być?
  15. [quote name='morisowa']Wczoraj się dowiedziałam. Michałek nie żyje. W sobotę został poturbowany i trafił do szpitala. Zmarł w niedzielę rano. Jak to się stało? Nie wiem, nie było mnie przy tym, nie ja wyciągałam go pogryzionego. Ale przypuszczam, że dorwała go amstaffka z sąsiedniego boksu (wyrwała dwie deski zabezpieczające, zgłaszałam, prosiłam, mówiłam, że pilne.... ale czy tam kogoś to obchodzi? :roll: ). Bo to działa w ten sposób: amstaff przez kraty łapie ogon, łapę albo cokolwiek i "przeciąga" psa przez kraty. Pies się broni, wyje z bólu, miota się. Na to reaguje reszta boksu ofiary ... rzucając się na niego... Już kiedyś inna amstaffka (Wandzia) tak załatwiła psa - ona przez kraty odgryzała owczarkowi ogon (znalazłam ten ogon w boksie amstaffki :roll: ) więc "kolega" z boksu go udusił. Uroki Palucha :shake: straszne. takie kojce muszą być zabezpieczone drobną siatką. no ale jeśli kierownictwo to ma gdzies...
  16. kurczaki to już szczyt wszystkiego. Bezczelny kot lepszy od mojego psa. jutro kupie sobie tą książkę, która mi poleciłas i trenuje Filipka:-D
  17. :-o:-o ale ekstra:evil_lol:. I powie ktoś, ze kota nie można wytresować hihihi
  18. zobaczcie: pies wchodzi po schodach na dwóch łapkach [URL="http://www.youtube.com/watch?v=vw9f31O42Co"]YouTube - Bruno Walks up Stairs - Chicago Dog Training[/URL] a tu koń z dwoma nogami [URL="http://www.youtube.com/watch?v=sUlsp8Sh8D8&NR=1"]YouTube - Two legged horse[/URL] buahahahhah
  19. ej no Koreczek wyglądał okropnie przed kąpielą. Na zdjęciach tego nie widać, ale miał wszędzie kołtuny a w nich odchody. Ja myślę, zeby jego jednak jako spaniela ogłaszać. Płochacz to rzadka i droga rasa, zjechali się myśliwi z odleglosci 200km (w jedną stronę), inni (też mysliwi) dzwonili. Oczywiście nic z tego, bo Koreczek albo nie dosłyszy, albo w ogóle jest głuchy, nie aportuje i takie tam:roll:. Z moich doświaczeń płochaczem interesują się tylko myśliwi.
  20. Klarunia:multi: Dzięki Ewa za Klarę- uratowałaś ją...:-(
  21. [quote name='myschonok']Czy " ci z Bocholt" handluja zwierzetami? Znaczy: przewoza masowo? Jesli tak, to...fajnie by bylo im ten interes popsuc:diabloti:[/quote] Ech nie nie:) to był taki sobie mały żarcik Myschonok;).
  22. [quote name='myschonok']Hunde-Schutzvertrag-Gaby Tu jest przyklad umowy adopcyjnej. Sa tam wyjasnione prawa wlasciciela i opiekuna. Zauwazcie, ze ten kto psa otrzymuje, jest naprzemiennie nazywany, okreslany jako: Besitzer - oraz Halter. A fundacja oddajaca psa- Eigentumer. właśnie. a tu np. jest taka, też sie nazywa Schutzvertrag. akurat chodzi o konia- ale są też podobne dot. psów. Jednak wedlug tej umowy prawo do własności jest przekazane. SCHUTZVERTRAG Może coś takiego miałaś? Tu w ogóle nie jest napisane kto jest/pozostaje/ czy nabywa prawa do własności. http://209.85.129.132/search?q=cache:Vg8fnukttfIJ:members.aon.at/bauxerl/Schutzvertrag.doc+Schutzvertrag&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl [quote name='myschonok']I tu moze, z malym usmiechem: kto z Was, kochani sie chocby raz w zyciu sadzil, przekonany o swojej racji Z MOCY PRAWA- i przegral,bo KAZDE PRAWO MOZNA PODWAZYC, dobry prawnik wszedzie znajdzie furtke, ten wie,ile warte jest---prawo. dokladnie Myschonok. swoją drogą, Kaufvertrag to też prywatna umowa np. no ale czekamy na istotną informację tego wątku, czyli odpowiedz na pytanie czy fundacja/schronisko musi pozostać właścicielem.
  23. zagryzienia to temat tabu. wszędzie (?) się zdarzają, nikt onich nie mówi. bo zawsze winne jest schronisko. winne, ze nie przyjmuje psów spoza terenu, winne, jeśli nei przyjmuje od właścicieli z powodu alergii/ wyjazdu za granicę itp. Winne, ze nie przyjmuje, przyjmuje przyjmuje... potem winne, ze psy takie stloczone siedzą. I w końcu winne, ze psa zagryzło..coś tam..zagryzło.. może by zrobic wystawę tych padniętych, sponiewieranych psów dla ich właścicieli. zrobić zdjęcie i wysłać laurke na święta.
  24. noo mądrala;) Przewozy do nie moja działka.... edit: zapytaj tych z Bocholt. pewnie wiedzą co i jak:)
×
×
  • Create New...