Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Ja nadal mam sporo takich katalogów i pism tylko musiałabym przejrzeć jakie.
  2. Jak ten czas szybko leci, sunia jest śliczna.
  3. Cudne te twoje opowieści o Blakim, niestety kota mieć nie mogę , mam trzy psy i dużo lat.
  4. Mój pierwszy rottek miał też za duży wzrost bo 70 cm gdy maksymalna norma to 68 cm ale był tak proporcjonalny, że żaden sędzia na wystawach się do tego nie przyczepił, aż sama się dziwiłam. A Quincy jest cudna.
  5. Co tam 13 kg moja średnia pinczerka waży 18 kg i nie jest gruba.
  6. Mała jest śliczna, Hirek ma wzrost maksymalny dla suki rottka ale w normie, moje samce miały 67-68 cm w kłębie. ONki suki mają 63 maks ale te staroniemieckie pewnie mają inne normy. Ona ma piękny kolor.
  7. Widocznie brakuje mu zabaw z pobratymcami. Ja mam rottweilery od 1982 roku i takich problemow nie miałam ale moje zawsze miały towarzystwo i w domu i na spacerach.
  8. Właśnie też uważam, że mięsożercy powinni dostawać mięso. Ja swoje psy całe życie karmię mięsem - surowym lub gotowanym, nie daję tylko wieprzowiny. Mam psy ponad 50 lat i jakoś daję radę, karmiłam je naturalnie nawet jak pracowałam i miałam kilka dużych psów w domu więc można tylko trzeba chcieć.
  9. Mam pytanie - czy psy były badane czy to napewno była parwowiroza bo jeżeli tak długo leczone nie dochodziły do zdrowia to może to była leptospiroza. Objawy obu chorób są podobne ale przyczyny i leczenie różne. Poza tym nie rozumiem dlaczego po surowicę trzeba było jeździć aż do Czech, przecież lecznice a przynajmniej hurtownie powinny mieć ten lek. Współczuję wam bo włożyłyście ogrom pracy i wysiłku w ratowanie psiaków, podziwiam was za serce i poświęcenie. Mam nadzieję, że maluchy bedą zdrowe.
  10. Sunia jest śliczna, uwielbiam czarnuszki, niestety czwartego psa nie wezmę.
  11. Ja mam trzy psy ale jestem emerytką i mam czas zajmować sie nimi. Choć jak byłam młodsza i pracowała ale żył mój mąż to mieliśmy w porywach i 4 duże psy i dawaliśmy radę a na urlopy wyjeżdżaliśmy z psami. Jeżeli się naprawdę kocha psy to się daje radę nawet jak czasami jest ciężko.
  12. Przejdzie mu. Ja kiedyś wyjechałam słuzbowo za granicę na trzy tygodnie i jak wróciłam to moja ukochana suczka też mnie zignorowała bo była obrażona. To byla niedziela. Przywitała mn ie radośnie dopiero w poniedziałek jak już normalnie wróciłam z pracy, uwierzyła, że wszystko wrociło do normy.
  13. Cudna sunia, przesłodka. W tym miesiącu jestem pod kreską ale postaram sie pomóc w następnym. Kocham takie myszki ale czwartego psa już nie wezmę choć gdybym mogła to bym ją wzięła.
  14. Oczywiście bo to stowarzyszenie to n ie Zw. Kyn. Wprawdziwej metryce nie ma kilku pokoleń, one sa w rodowodzie, pies może być fajny i ladny, jeżeli hodowca kocha psy i o nie dba ale napewno jest to formalnie kundelek.
  15. Moi przyjaciele mają i kochają psy, mają po jednym, czasem dwa ale ja mam 78 lat, trzy psy więc po prostu z troski o mnie nie chcą, żebym miała więcej i mają rację bo kiedyś wychodziłam z dwoma dużymi psami jednocześnie a teraz z każdym osobno bo nie mogę ryzykować, że coś mi się stanie jak mnie szarpną i przewrócą bo kto wtedy się nimi zajmie. A kociaki są rozkoszne, zresztą wszystkie maluchy są cudne.
  16. Niestety nie mogę bo mam trzy psy w tym dwa pinczery średnie, suczka nie poluje ale adoptowany pies wykazuje chęci pogonienia kota więc nie zaryzykuję. Poza tym jestem sama i moi przyjaciele popukali by się w czoło jakbym wzięła czwartego zwierzaka bo nie jestem już mloda. No i jest jeszcze staruszka rottka, wprawdzie ona kocha cały świat ale wymaga więcej uwagi bo żyje z moich rekordowo długo.
  17. A ja wolę czarne od rudych choć lubię wszystkie.
  18. Ja również się witam, zaglądam ale nie zawsze się odzywam.
  19. A gdzie mieszkasz? Ja mam dobrego lekarza od ponad 30 lat ale w Warszawie.
  20. Gajula jak zwykle cudna.
  21. Ja mam weta z powołania, dla niego największą frajdą jest wyleczenie prawie beznadziejnego przypadku, pieniądze oczywiście są bo z czegoś musi żyć i utrzymać lecznice ale nie są na pierwszym miejscu. Dlatego się go tyle lat trzymam bo zawsze mi pomagał, niestety przegrywaliśmy z rakiem ale też robił co mógł dopóki pies i ja się nie poddawaliśmy.
  22. Dziwny lekarz, ja mam swojego weta od 1985 roku i on nigdy nie bral pieniędzy za uśpienie moich psów. Kosztowalo mnie pochowanie bo od kiedy mamy w pobliżu cmentarz psi to chowam swoje psy na tym cmentarzu ale to moja decyzja i koszty. Wet mnie nie kosztuje. Szkoda psiny ale już nie cierpi. Jestem na minusie więc mogę ew. wpłacić tylko 10 zł więc proszę o konto na PW.
  23. Właśnie, lepiej jak psy są ciche, zaszczekają jak uznają to za konieczne, nie ma się co martwić.
×
×
  • Create New...