Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Również życzę dużo zdrówka i jeszcze długich lat z pańcią.
  2. Ludzie, hodowałam przez wiele lat owczarki niemieckie i przede wszystkim rottweilery. Miałam suki hodowlane i psa reproduktora, który kryl rózne suki. Nigdy nie robiłam żadnych badań, obserwowałam zachowanie suki, kryłam przeważnie między 11 i 13 dniem, zawsze mialam mioty od 4 do 11 sztuk. Również reproduktor doskonale się orientował, kiedy suka jest we właściwym czasie do krycia i też były pełne mioty. Bywały przypadki, kiedy suka nie dawała się pokryć, wystarczyło poczekać do następnego dnia i było OK. Raz z kolei mój pies odmówił krycia, wysłałam właścicieli suki do innego reproduktora, o którym wiedziałam, że kryje na rozkaz nie wąchając suki i okazało się, że mój miał rację, suka przyjechała za późno i ten drugi też nie spowodował ciąży. Naprawdę nie przesadzałabym z ta nowoczesnością, tylko wetom nabija się kiesę, psy doskonale wiedzą kiedy krycie ma sens.
  3. Też nie rozumiem, ponad 30 lat mam rottweilery, wszystkie szkolone na obronne i to nie sportowo ale policyjnie i wszystkie mogły chodzić luzem bez smyczy i kagańca i nigdy nie atalowaly innych psów a atakowane przez inne - małe olewały zupełnie, duże, jeżeli dziamgot był nieagresywny też olewały a duże i agresywne pacyfikowały masą czyli powalały na łopatki, naryczały im nad głową i puszczały nie robiąc im krzywdy. Ale to wlaśnie przede wszystkim wychowanie i socjalizacja od szczeniaka, nie pozwalanie na odgryzanie się mniejszym za to pozwalanie na zabawę od szczeniaka ze wszystkimi małymi i dużymy psami. Wkurzały mnie osoby, ktore twierdzily, że ich pies - duży- atakuje male bo te szczekają i atakują. No to co - co mały np. york zrobi duzemu np. dogowi, uszczypnie go w piętę? Najgorsze jest takie podejście oraz z kolei łapanie na ręce każdego malucha na widok każdego innego psa, w ten sposób sami wychowujemy małego agresora. Teraz do ostatniej rottki mam średnie pinczery i też nie mam problemów z innymi psami, są przyjazne i do psów i do ludzi ale wychowuję je tak samo jak rottweilery czyli na przyjaciól a nie morderców.
  4. Przede wszystkim id,ź do innego weta., niech zrobi badania i sprawdzi czy sterylka byla dobrze zrobiona. Gdyby to była duża rasa to możnaby podejrzewać nietrzymanie moczu po sterylce, to się dużym sukom dosyć często zdarza i wtedy niestety do końca życia na lekach ale to mala rasa więc to napewno co innego. O uśpieniu nie myśl, to nie jest powod do uśpienia tylko do leczenia.
  5. Sprowadzanie psa w wieku powyżej 3 m-cy to już nie jest dobre bo ważna jest socjalizacja do 4 m-ca życia. A jeżeli hodowla jest masowa, nastawiona wyłącznie na produkcję i zarobek to ostrzegam, będą duże kłopoty z charakterem psa. Znam kilka takich przypadków. Poza tym szczepienie przeciw wściekliźnie w tym wieku, kiedy szczeniak jest a przynajmniej powinien być w trakcie szczepien ochronnych stosowanych w tym wieku to bardzo głupi pomysł. Nie szczepi się jednocześnie ochronnie i na wściekliznę, przyzwoity weterynarz tego nie robi a przepisy są idiotyczne bo gdzie kilkutygodniowy szczeniak może złapać wściekliznę. Przecież to nie lis z lasu. Ten przepis robi wiele złego i psom i ludziom.
  6. A po co Rufi ogolony na łyso, nie wystarczyło tylko trochę sjrócić kudelki?
  7. dwbem

    Diabły dwa.

    A ja mam już trzy choć wiele lat temu miałam cztery rottweilery w mieszkaniu, wcześniej dwie owczarki niemieckie a teraz mam ostatnią rottweilerkę, średnią pinczerkę i niedawno zaadoptowałam średniego pinczera psa bo groziło mu uśpienie i nikt go nie chcial wziąć, na mnie wszyscy krzyczeli, że zwariowałam a on u mnie jest cudowny, grzeczny, nie mam żadnych klopotów. po prostu poprzednia właścicielka nie umiala go wychować, kochała go ale złą miłością, pies nie znał żadnych reguł, u mnie ma stado, nareszcie jest psem a nie szefem i wszystko jest OK.
  8. Mnie się od kilkunastu lat sprawdzają właśnie obroże Bayera - najpierw Kiltix a teraz Foresto (jeszcze lepsze) i od lat nie wiem jak wygląda kleszcz na psie. Są drogie ale per saldo dużo taniej wychodzi bo są na 7-8 miesięcy a krople na 28 dni to jak przemnożyć cenę kropli przez 7 czy 8 to wychodzi dużo drożej a właśnie krople są mniej skuteczne i nieodporne na wodę.
  9. Serdecznie się uśmiałam. Ja też miałam kilka zabawnych spotkań z ludźmi. Wiele lat temu miałam rottweilera, chyba pioerwszego tej rasy który chodził po ulicach Warszawy i wtedy często slyszelismy komentarze "popatrz, mieszaniec wilka z buldokiem" piszę tak jak mówiono. Nawet weterynarz po zaszczepieniu psa przeciw wściekliźnie chciał wpisać do książeczki "mieszaniec' na co mój mąż - moze mieszaniec ale po championach - doktor zbaraniał i pyta - a co to za rasa? Niedawno szłam ze swoją suką, też rottweilerką ale już z ogonem i jakiś facet szedł za nami i zaczepiał, cmokał, gwizdał więc ztrzymałyśmy się i czekamy - facet jak się zbliżył pyta - a co to za rasa? - ja na to rottweiler. Trzeba było widzieć jego minę i przyśpieszenie z jakim się oddalił. Myślałam, że pęknę ze śmiechu bo ta suka jest wyjątkowo łagodna. Teraz do rottki dokupiłam średnią pinczerkę to często ludzie się pytają czy to szczeniak dobermana.
  10. Ludzie, w jakim mieście wy żyjecie. całe życie mam psy i to przeważnie duże i nigdy nie miałam problemów z innymi psami. Moje zawsze były doskonale wychowywane i zsocjalizowane, nigdy nie atakowały innych, szczegolnie mniejszych psow, przeciwnie nawet broniły małego przed innymi agresorami. Same, zaatakowane przez male psy ze strachu otrząsały się tylko i odchodzily bo od małego je uczyłam, że mały piesek to nie rusz. Łapanie psa na ręce to najgłupsza rzecz jaką można zrobić. Poza tym od małego trzeba swoje psy uczyć współżycia z innymi psami, nie łapać, nie szarpać na smyczy bo to powoduje agresję u swojego psa - pan/pani się denerwuje to znaczy trzeba atakować zagrożenie. Ja mam ponad 30 lat rottweilery, wszystkie szkolone na obronne i wszystkie mogły chodzić bez smyczy i kagańca, oczywiście zawsze ze mną, i nigdy nie zdarzylo się, żeby kogokolwiek zaatakowaly - ani czlowieka ani zwierzęcia. Ale zanim się weźmie psa trzeba trochę poczytać o tym jak pies myśli, jak się zachowuje, jak reaguje na różne bodźce i wtedy można uniknąć większości konfliktów. I nie należy histerycznie się bać bo psy nie żyją po to żeby kogokolwiek mordować. Jeżeli trafi się agresor to w 100% jest to wina jego głupiego właściciela. Ja adoptowałam teraz średniego pinczera, którego chciano uśpić bo raz kogoś zaatakował i ten ktoś nie przyznaje się co temu psu zrobił. U mnie pies jest idealny, spokojny, zostal ustawiony w stadzie przez moją rottweilerkę i przeze mnie i teraz wszyscy są szczęśliwi, że uratowałam mu życie. Ale ja mam wieloletnie doświadczenie i t.zw. rękę do psów.
  11. Dla moich suk nie ma zabawki nie do zniszczenia - zarówno dla rottweilerki jak i pinczerki średniej - każda, nawet najtwardsza, którą inne psy mają latami, moje załatwiają w ciągu od kilku do kilkunastu minut. Rozmieniają wszystko na drobne i teraz kupuję im tylko jadalne gryzaki, przynajmniej nie żal wydanych pieniędzy. Suki znajomej zabawki maja wieczne u mnie na kilka chwil.
  12. Na razie zalecałabym dużo czytania dobrych książek, pochodzenia ze znajomymi, którzy mają psy, przyjrzenia się im na co dzień i póki co to najlepszy byłby pluszowy piesek ze sklepu z zabawkami - nie szczeka, nie linieje, nie brudzi w domu. Pies każdej rasy musi mieć kontakt z człowiekiem na co dzień jeżeli ma być normalny a to wymaga poświęcenia, pracy, czasu. Wiem bo ponad 45 lat mam psy w tym ponad 30 lat rottweilery, które mimo a może dlatego, że szkolone na obronne, byly i są super łagodne, kontaktowe, kochające ludzi i zwierzęta ale to dlatego, że zawsze od urodzenia do śmierci byly z nami w domu, nigdy w kojcu czy budzie. I dlatego nie zdziczały i nie stały się agresywne.
  13. Suczka śliczna, kiedyś miałam owczarki tylko krótkowłose ale wybacz, jedyny kolor, na który mam uczulenie to różowy i nigdy bym dużemu psu takiego nie założyła. Ale jak ktoś lubi to trudno.
  14. Mała jest prześliczna. Ja mam średnią pinczerkę, jako szczeniak była identyczna tylko mniej krucha. Ma już dwa lata i od początku szaleje, biega, skacze z czterech łap na wersalke i na szczęście nigdy nic sobie nie zrobiła. Poza tym wychowuje sie i bawi z dużą rottweilerką. Manchestery są bardzo podobne do średniaków, w dorosłych widac niewielkie różnice ale szczenięta są identyczne. Mam parę zdjęć jak moja miała 9 tygodni, prawie nie do odróżnienia. Obie rasy są bardzo rzadkie choć są śliczne.
  15. Cieszę się, że jest tyle ludzi, którzy kochają i potrafią tęsknić za swoimi przyjaciołmi. Ja w swoim dość długim życiu pochowałam już wiele swoich ukochanych zwierzaków ateż do dzisiaj wszystkie pamiętam i wspominam często i nieraz uronię łezkę jak poczytam takie posty i takie wiersze. Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś ze wszystkimi swoimi zwierzakami za TM.
  16. A co to za rasa? Bo na malych to ja się słabo znam. Moja działka to molosy.
  17. Może po prostu ma podziębiony p,ęcherz, to jest pies krotkowłosy i szczeniak. Poza tym to i tak wcześnie nauczyla się prosic o wyjście, czasem szczeniaki dlugo tego nie robia. i czy naprawdę wychodzi co godzinę? Należy ją chwalić i nagradzać za sikanie na dworze a karcić ostrym "fe" w domu. Z czasem do niej to dotrze. Ja mam suczkę, ktora niedlugo skończy dwa lata a jak przegapiłam, że mnie prosi o wyjście to w końcu się zsikała w kuchni na kafelki. I tak jest przyzwoita bo nie nalała na dywan. A twoja sunia ma dopiero 6 m-cy i ma prawo nie wytrzymywać dlugo. Ludzkie dzieci leją w pieluchy do dwóch lat albo dlużej i uważamy, że to normalne a od psiego dziecka wymagamy, żeby było dorosłe od urodzenia. Cierpliwości.
  18. Chciałam obejrzeć nowe posty na stronie pinczerów średnich, m.in. wystawę w Łodzi i okazało się, że wszystkie wątki na średniakach są nieaktywne. Co to znaczy i dlaczego.
  19. To coś z tłumaczami w Łodzi było nie tak. Ja wystawiałam a raczej wystawiała mi znajoma pinczerkę średnią w sobotę na wystawie pinczerów i dostałam opis po angielsku. Chyba sam sędzia Norweg robil opisy bo opis jest napisany bardzo poprawnie. Co się nie zawsze zdarza jak sekretarze piszą po polsku. Dobrze, ze ja znam angielski ale co mieli zrobić ci co nie znają?
  20. A ja na dźwięk Royal Canin dostaję dreszczy. Kupilam psa we Francji, tam niemal od urodzenia był na tej karmie. DSobrze, że go zabrałam kilkutygodniowego bo prawdopodobnie zdechłby z głodu. Już chyba kartofle by lepiej przzyswajał. Był zagłodzony choć żarl nie jadł, mial krzywicę. Na szczęście w Polsce przestawiłam go na normalne jedzenie no i oczywiście wet zająl się krzywicą. Wyprowadziłam psa na championa ale to była ciężka praca. Więc wszystko tylko nie RC. Brrr.
  21. Victoria, nie obraź się ale to co mówisz jest chore. Psy bez powodu nie biegają z chęcią mordu w oczach. To już zakrawa na histerię z twojej strony. Ja mam już swoje lata, mialam ONki a przez 30 lat mam rottweilery. Wszystkie psy szkoliłam na obronne ale nie żeby zagryzały wszystko co się rusza ale żeby wlasnie wiedzialy kiedy mogą bronić. Przede wszystkim chcialam, żeby były bezpieczne dla otoczenia. Wszystkie moje rottweilery chodzą bez smyczy i kagańca i jeszcze nigdy nie zrobiły krzywdy żadnemu psu, szczegolnie malemu i słabszemu ani czlowiekowi. Po prostu znają swoją siłę i jej nie nadużywają. Są opiekuńcze wobec słabszych a jeśli zdarzalo się, że byly atakowane przez rownie dużego psa, przeważnie z winy wlasciciela, to tylko przewracały napastnika na plecy, powarczaly mu nad glową i puszczały. To wystarczalo. I zaznaczam, zawsze mieszkam w mieście, w osiedlu, w okolicy jest mnóstwo ludzi, dzieci i psów różnej wielkości i nikt się mnie nie boi. Natomiast jak w nocy niektórzy omijają mnie szerokim łukiem to się nie martwię. Ale moje psy nawet nie warczą. One doskonale wyczuwają zagrożenie i tylko wtedy odstraszają ewentualnego napastnika ale nie atakują agresywnie. A potrafią, miałam pierwszą w Polsce rottweilerkę z ukończonym szkoleniem policyjnym, nie sportowym trzeciego stopnia. I suka chodziła luzem, oczywiście zawsze pod moją kontrolą.
  22. Zgadzam się, że należy sprawdzić dlaczego pies został w hodowli tak długo choć niestety często jest tak, że od razu calego miotu się nie sprzeda a potem ludzie nie chcą starszego szczeniaka bo się boją, nie wiadomo czego bo ze schroniska biorą ludzie starsze psy po przejściach i tez dają radę. Ja osobiscie odkupilam 4,5 letnią rottweilerkę od człowieka, ktory sobie nie radzil z dwiema siostrami, podobno strasznie się gryzły. U mnie suka dożyła 11 lat i bylo zero agresji, zarówno do ludzi jak i obcych psów. Dopiero duzo poźniej dowiedziałam się o byłym właścicielu niezbyt dobrych informacji. Więc roczny pies, jeżeli jest zdrowy i został bo po prostu się od razu nie sprzedał bardzo szybko przyzwyczai się do nowego domu, jeżeli ten dom będzie dobry.
  23. Zależy jak duży jest pies. Mały dobrze pogryzie i może takiemu nie zaszkodzą, duży kłapnie dwa razy i połyka. Tak mojemu znajomemu, który mial od nas rottweilera, jego znajomi nakarmili im psa całym kurczakiem i jak wrocili z urlopu to mieli tylko grób. Inni w ten sposób stracili doga. Więc ja wole nie dawać swoim kości z drobiu. A zatwardzenie zależy od tego, ile kości pies zje. Daję tyle, żeby nie miały problemów. Ale jak waszym psom kosci drobiowe nie szkodzą to dobrze.
  24. Nigdy nie daję psom kości z drobiu ani surowych ani gotowanych. Tylko cielęce lub kruche wołowe. Bardzo duzo psów zgineło z powodu przebicia jeli kośćmi drobiowymi. Moje psy od szczenięcia gryzą kości mimo to nigdy drobiowe. Daję najwyżej same glówki, nie dlugie kości. To najgorsze co może być.
  25. Też czasami oglądam CM ale nie we wszystkim się z nim zgadzam. Ja jakos sobie radzę z wychowaniem i socjalizacją swoich psów, a mam od 30 lat rottweilery i to po kilka w bloku. Ale jak patrzę na tych debili w Ameryce to ręce opadają. Po co niektórzy mają psy to nie wiem. A już paniusie strojące swoje pieski we fraki i sukienki lub farbujące białe pudle na rożowo to horror. Dla mnie to nie jest normalny naród. Nawet wystawianie to przemysł. Jakie zycie ma pies, który w ciagu roku "załatwia" kilkaset wystaw/ Dlatego CM jest im potrzebny. Ma jedna zaletę - potrafi zapanować nad psem psychicznie nie tylko siłowo. Ale ja się bez niego i jego metod obywam i jakos moje otoczenie nie boi się moich "morderców".
×
×
  • Create New...