dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
dwbem replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Fotka cudna, ja mam też sporo podobnych zdjęć. -
Dwa psy to dobry pomysł, zawsze miałam od dwóch do czterech i to dużych psów i nigdy nic złego się nie działo, wszystkie się lubiły i zyły w zgodzie. Ale radzę albo dwie suczki albo dwa psy a jesli para to oba wysterylizowane bo nie nalezy rozmnnażać bez potrzeby.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
dwbem replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A ja mam pierwszy raz takiego wiecznie głodnego włamywacza. Poprzednie i ONkii rottki nie ruszyły niczego co było wyżej, mogłam zostawić mięso na blacie i wyjść i nigdy nic nie było ruszone, kubły na smieci też ich nie interesowały. A ten lobuz jest koszmarny, muszę wszystkochować, zamykać bo inaczej mam przechlapane. -
Taki nasz los psiarzy, że one zawsze żtją za krótko a nam pozostaje pamięć.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
dwbem replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie się. Mój Maks też od czasu do czasu kaszle jakby mu coś w gardle utkwilo ale serce jak na 14 lat w porządku. Podejrzewam, że faktycznie mu coś w gardle utkwi bo jak zapomnę zamknąć kuchnię to włamuje się do kubła mimo zablokowania i wyżera co się da, czasem boję się żeby to nie była folia. Teraz już wychodząc z Kamą zamykam kuchnię i pokój, żeby nie kradl niczego. -
Współczuję, ja też musiałam podjąć taką decyzję jak moja 14-letnia rottka już nie miała siły wstać i przez 23 godziny nie sikała bo w domu ona nie będzie. Więc niestety też musiałam skrócic jej mękę. Serce pęka ale dla nich to najlepsze wyjście. Trzymaj się.
-
Oczywiście , że nadal trzymam kciuki.
-
U mnie brzozy jeszcze zielone dlatego tak mnie zdziwiły te drzewa. Ale, że światło aż tak zmieniło kolor.
-
Ojej, trzymam kciuki, musi być dobrze. Może to chwilowe.
-
Ja tę małą zołzę chyba uduszę - znowu się nie wysikała bo deszcz pada,. mam nadzieję, że jutro rano nie będzie padać bo przecież pęcherz jej pęknie. Przecież ona ma gęste kudełki to tego deszczu nie czuje, przez tę chwilę nie utonie. Ona mnie wykończy nerwowo bo przed nami jesień i może padać całymi dniami. A w domu też nie siknie więc przecież nie będę jej cewnikować co chwilę.
-
No właśnie, złą opinię wyrobiły im durne amerykańskie filmy robiące z nich bestie. A to normalne, mądre i łagodne psy tylko muszą miec takich samych włascicieli. Szczęśliwy pies to nie taki, który nie musi słuchac, on chętnie słucha ale mądrego właściciela bo to nie rasa czyni z psa mordercę ale głupi własciciel, ktory konieczbie chce wyglądać na silnego a wygląda na zbira. Moje rottki bardzo chętnie mnie słuchały jak wydawałam sensowne komendy ale jak kazałam atakować spokojnego człowieka to patrzyły na mnie jak na głupią i nie słuchały a to mnie cieszyło a nie denerwowało, ze pies mnie nie słucha. Bo widziałam, że on myśli i nie jest agresywny bez sensu.