Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Nooo. Ale ja już miałam 4 rottweilery w mniejszym mieszkaniu więc to dla mnie nie klopot zwłaszcza, że suczka jest średnia, 11-letnia i znamy się prawie 10 lat bo ją wychowywała jeszcze moja nieżyjąca ostatnia rottka. Suczka często do mnie przychodzi więc nie czuje się u nas źle.
  2. Cieszę się, że chyba nie żałujecie, że mi ją zawierzyliście. Kama oczarowuje wszystkich, nawet spotykane na spacerze nieznane osoby, jej nigdy za wiele pieszczot. Pod tym względem jest niesamowita. Wszystkie moje psy nawet te bardzo duże były pieszczochami ale tak jak Kama to chyba żaden. Teraz mam jeszcze jedną pieszczoszkę - u znajomych jest gigantyczny remont z wierceniem więc od wtorku sunia codziennie jest u mnie na przechowaniu. A że zna nas od wielu lat to nie narzeka.
  3. Cudowna wiadomość, na razie nie mogę wspomóc bo jestem na sporym minusie ale może po pierwszym coś dam radę.
  4. No myślę - całymi dniami dopieszczana, dobrze kar miona nawet chyba za dobrze bo przytyła, zaczynam zmniejszać porcje jedzenia. Nabrała śmiesznego zwyczaju - jak się kładę to wskakuje na łóżko na pieszczoty na dobranoc i po chwili wraca do teraz już swojej bo odebrała Maksowi budki.
  5. Przykro mi bardzo ale odszedł w spokoju, zaopiekowany i kochany. Trzymaj się.
  6. O rany, też nie mogę dać stałej bo już mam ich na 110 zł a jestem emerytką i mam dwa stare psy ale po pierwszym może coś przeleję choć jednorazowo bo na razie konto na minusie.
  7. Bardzo współczuję ale takie jest życie. Moja ostatnia ciocia, najmłodsza siostra mojej mamy jeszcze żyje i przeżyla moją mamę, ktora żyła 91 lat a ona ma już 92,5 . Ale ona mieszka daleko ode mnie, mam z nią a właściwie z jej synem tylko telefoniczny. Trzymaj się, rozumiem cię bo już też sporo rodzinnych pogrzebów przeżyłam.
  8. Ja też to lubię, narzekam dla żartu bo mnie ona śmieszy. Jest słodka.
  9. Kto chce małą terrorystkę? Czy tej małej nigdy się nie znudzą pieszczoty? Ona mnie zamęczy. Nie mogę usiąść na chwilę, żebym nie miała wywrotki pod nogami z pełnym usmiechem na pysiu i grubym brzuszkiem do głaskania. Na szczęście tak samo traktuje moją sąsiadkę jak ją tylko zobaczy ale to jest rzadko i krótko.
  10. Moja Emi odeszła 21 kwietnia, dziś mija pół roku.
  11. Rozumiem, ja pamiętam też o wszystkich swoich psinach a miałam ich przez 55 lat sporo szczególnie, że większość zabierał mi rak. A od śmierci mojej Emi minęło dopiero 6 miesięcy. Kama stara się mnie pocieszać choć jeszcze zdarza mi się zawołać ją Emi.
  12. Mądre sunie. Moje pierwsze ONki wchodziły do łazienki bo była naprzeciw wejścia i dawały sobie wycierać łapki i brzuszki i leżały potem w otwartej łazience do wyschnięcia i wychodziły dopiero na moje "można".
  13. On jest śliczny, przypomina mi z urody moją koteczkę z czasów dzieciństwa, kiedy to było.,
  14. Paczuszka doszła, czapka jest super, bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że pieniądze doszły.
  15. Niestety ja już jestem na sporym minusie, dobrze że mam kredyt odnawialny to jakoś daję radę ale bez przesady. Może w następnym miesiącu znowu gdzieś coś podrzucę.
  16. Może warto poradzić się ionnego weterynarza.
  17. Mój Maks niechętnie ale wyskoczy choć na jedno siknięcie ale ta adoptowana Kama nie siknie ani kropelki, jak ją wyciągnę siłą to potrafi wyrwać się z obróżki i zwiać pod daszek na schodki do domu, mała zołza. I potrafi tak trzymać kilkanaście godzin bo w domu też nie siknie. A żółte maliny znam, są równie pyszne jak czerwone.
  18. U mnie też leje i boję się, że jak nie przestanie to ta durna Kama nie wyjdzie i się nie wysika.
  19. Aha, ja swoje szkoliłam na obronne bo miałam ONki i rottweilery. To trochę inne szkolenie choć też jest posłuszeństwo, ślad no i obrona. Mialam pierwszą w Polsce sukę rottkę z dyplomem POIII i to policyjnym nie sportowym.
  20. No to faktycznie problem, pilnujcie tylko, żeby jednak nie ruszał szwów.
  21. Nie zdejmuj kolnierza bo szwy mogą ciągnąc lub swędzieć jak się goją. Musicie przeczekać. A mój pies ku mojemu zdziwieniu po kastracji nie nosił kołnierza i nie ruszał szwów.
×
×
  • Create New...