Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Ja nie szaleję z tymi genialnymi mądrościami, psy całe życie karmię naturalnie, przede wszystkim mięsem surowym lub gotowanym z dodstkiem różnych wypełniaczy i warzyw, dostają mleko, biały ser, jajka a czasami jako przekąskę suchą bezzbożową karmę albo na zmianę z mięsem karmę mokrą Animonda lub Rocco i przez kilkadziesiąt lat posiadania psów nie mam żadnych problemów zdrowotnych - nie wiem co to alergie, biegunki, problemy jelitowe. Więc nie przesadzajmy z tymi teoriami producentów tego badziewia jaskim są w większości suche karmy.
  2. To mogła być reakcja obronna na nagły ruch w waszą stronę ale jednak trzeba nad tym panowac i nauczyć psicę spokojniejszej reakcji na takie sytuacje. Bywa, że psy nie lubią jakiegoś psiego osobnika jeżeli wcześniej doszło do jakiegoś napadu, przestraszenia szczeniaka ale przeważnie to też się daje opanować choć niektóre niechęci pozostają i trzeba po peostu unikac bliskich kontaktów z takim psem.
  3. Też tak radzę, drugi wet i właściwa diagnoza, wydaje mi się, że guz powinien być wycięty, 12-letni pudel to nie 12-letni dog, powinien przeżyć narkozę ale to moja opinia, właściwą decyzję powinien podjąć dobry weterynarz bo ja nim nie jestem i nie wymądrzam się.
  4. TaTina ma rację, nie kupuje się psów od pseudohodowców.
  5. Właśnie, szczeniak mały ma prawo nie wytrzymywać długo jak dziecko i jeżeli karciłaś go za to to boi się przy tobie załatwiać. Radzę teraz cierpliwie i długo z nim chodzić na zewnątrz , jest szansa że nie wytrzyma i wreszcie się załatwi a wtedy musisz entuzjastycznie go za to pochwalić, dać smakołyk, tak zeby skojarzył że tak wolno i jesteś zadowolona a nie zła. To niestety wymaga dużo cierpliwości ale może się udać. Ja tak nauczyłam swojego szczeniaka do załatwiania się na dworze bo jak to szczeniak długo uważał, że do tego służy kojec choć nigdy go za to nie karciliśmy.
  6. Jakiego polskiego Kc?
  7. Też bym chciała, żeby jej po prostu serce stanęło. Tylko jedna sunia tak mi umarła - wieczorem zasnęła na boczku a rano w tej samej pozycji już nie zyła. Bo ta obecna jest zdrowa i to dla mnie jest okropne - myśl, że przestanie chodzic ale na razie jakoś jeszcze tupta. Ma nawet chwile, że próbuje podbiegać truchcikiem ale tylko kilka kroków. Przeżyłam przez te 50 lat posiadania psów wiele odejść ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie domu bez psa dlatego już od wielu lat w domu jest od 2 do 4 psów bo wtedy zawsze zostaje jakis merdający ogon i pozwala przeżyć te odejścia.
  8. Ja przeżywam to samo. Moja sunia ma ponad 12 lat i jak na tę rasę to dużo ale teżsię masrtwię bo jest zdrowa, nie ma siwych włosów, zęby białe do dziąseł, ma niezły apetyt choc nieco mniejszy ale mimo to schudła i co nasjgorsze to właśnie coraz słabsze łapy, byl okres, że przewracała się na zadek albo potyka się podpierająśc nosem lub czołem. Od kiedy daję jej odżywkę dla seniorów i inne wspomagacze to zdarzasię jej to rzadko, na schodki do klatki jeszcze wchodzi, na kanapę też ale csly czas się boję, że jak prxestsanie chodzić to jej na ręce nie wezmę. Jak mi psy umierały na raka to z wmiarę czystym sumieniem je usypiałam w chwili jak zaczynasły cierpiec ale nie wyobrażam sobie uśpienia suki zdrowej tylko dlatego, że jej nie udźwignę. Mówiąc szczerze to modlę się, żeby sama usnęła zanim przestsanie chodzić. Rozpacz.
  9. Też tak myślę. Poza tym z wystaw wyeliminowano osoby starsze, które nie mają i często nie umieją się posługiwać komputerem a nawet jeśli mają to nie zawsze mają drukarkę. Ja wprawdzie jestem stara ale była informatyczka i sobie radzę, poza tym mam drukarkę ale młody znajomy ma komputer ale potwierdzenia i numerki przyjeżdża drukować do mnie.
  10. Jeżeli suka nie robi masłemu krzywdy to uważam, że nie powinnaś się tym martwić. Ona po prostu ustawia malego jak matka swoje szczxeniaki. A mały uczy się szacunku dla starszego. Suka przyzwyczai sie do szczeniaka i skoro nie jest agresywna to mogą się niedługo razem bawić. Ja bym ich raczej nie izolowała bo po co, skoro suczka się u siebie nudzi to daj jej okazję na ruch i zabawę na całym terenie, oczywiście nsa razie pod twoją kontrolą, nagradzaj wlasciwe postępowanie smakołykami i dobrze robisz, że oba psy glaszczesz, zajmujesz się nimi, wtedy nie będzie zazdrości. Ja ma trzy psy w mieszkaniu, do wtedy 5-letniej rottweilerki wzięłam szczeniaczka suczkę średniego pinczera a 4 lata temu doadoptowalam 5-letniego psa, też pinczera i nic złego się nie dzieje. Cała trójka świetnie się dogaduje, mogę je zostawiać w domu razem jak wychodzę zostawiając im smakołyki i jak dotąd jest spokój a mają już teraz ponad 12, 9 i 7 lat.
  11. Polecam bardzo dobrego weta na Jagiellońskiej 5a, ja się go trzymam już ponad 35 lat. I nie narzekam bo to lekarz z powołania, on lubi leczyć -oczywiście ojca bo pracuje z synem ale młody się jeszcze uczy.
  12. dwbem

    york

    Uśmiałam się, XXI wiek a zabovony średniowieczne.
  13. dwbem

    york

    Po pierwsze trzeba było natychmiast pójść do weterynarza i przerwać ew. ciążę. Po drugie po co ją rozmnażać, czy jest rodowodowa? I dziwię się, że nadal są ludzie, ktorzy wierzą, że jak suka była raz pokryta przez kundelka to kryta rasowym tez urodzi kundelki. Zabobony wiejskie. Czy kobieta jak raz urodzi dziecko z czarnym to potem z białym też będzie miała czarne dzieci?
  14. Dziwne, że w szelkach ciągnie. Ja jak zmieniłam swoim obroże na szelki to przestały ciągnąć. Ale to jest szczeniak i musisz cierpliwie uczyć ją chodzenia na luźnej smyczy chwaląc za każde przerwanie ciągnięcia. Poza tym nie izoluj jej od otoczenia, ni dziwnego, że ciągnie do przechodniow, jest po prostu ciekawa, ma prawo zobaczyć zbliska kto idzie tylko nie może na ludzi skakać. Z innymi psami, jeżeli są znajome i wiesz, że spokojne też pozwalaj się jej spotykać, wąchać i bawić bo jeżeli będziesz ją nerwowo odciągać od innych to sama wychowasz agresora. Bo pies widząc, że nerwowo reagujesz na wszystkich dookoła zrozumie, że się boisz i że to zagrożenie a najlepszą obroną jest atak. I w ten sposób właściciele sami wychowują agresywne psy. Ja mam pomad 35 lat rottweilery, szkolone policyjnie na obronne a mimo to wszystkie mogą chodzić bez smyczy i kagańca nie stanowiąc zagrożenia nawet jeśli są atakowane przez słabsze i małe psy. A dużych teżnie atakują, pacyfikują bez używania zębów. Najwięcej jest agresywnych małych piesków wlaśnie dlatego, że właściciele nerwowo reagują na widok każdego innego psa.
  15. Dawno tu nie zaglądałam ale przeczytałam cały wątek. Hilton jest śliczny ale te jego lęki pewnie odstraszają ludzi bo mało kto potrafi tak naprawdę rozumieć i postępować z trudnym psem. A ja się nie dziwię, że jest taki jaki jest, po tylu strasznych przejściach i cierpieniach to i tak ogormnie się zmienił, już nie ma takiego strachu i rozpaczy w oczkach, on naprawdę potrzebuje dużo czasu, żeby zaufał i się całkiem otworzył. Dobrze, że u Hop! czuje się pewnie w domu, uznał go za bezpieczny i ufa przynajmniej jej. Gdybym nie miała swojej trójki to być może zaryzykowałabym i go wzięła bo jakoś sobie całe życie radzę z róznymi psami,teraz mam adoptowanego psa, którego chciano uspić z powodu agresji. U mnie jest ponad 4 lata i jeszcze nie warknął. W poprzednim domu pogryzł dziewczynę, jestem przekonana żez bólu bo miał bardzo chore uszy, u mnie nawet jak sobie skręcił łapę i wyl z bólu pozwolił mi tę łapę obejrzeć i rozmasowac bez protestu. Więc wierzę, że Hiltonek też powoli zaufa i uwierzy, że są ludzie, których nie trzeba się bać.
  16. Też się uśmiałam z wędrówek łóżkowych. U mnie rottka i pies średni pinczer śpią na swoich posłankach ale oczywiście w sypiałni a suczka średnia pinczerka oczywiście ze mną w łóżku i czasami się tak rozpycha, że choć jest najmniejsza to często ja budzę się widsząc nad podłogas. Cud, że jeszcze na niej nie wylądowałam. A rano jak wstaję to cała trójka spokojnie drzemie aż się ubiorę i wyprowadzę na spacerki.
  17. Nie rozumiem dlaczego jak z ulicy to ludzxie nie chcą. Co to za różnica skoro jest śliczny i przyjazny. A zkosztami przecież każdy musi się liczyć jak chce mieć psa. Gdybym nie miała swojej trójki to bym go zaraz wzięła ale już nie dam rady. I dopóki nie wyjdę z minusa na koncie nie mogę nic zadeklarować, może uda mi się w przyszłym miesiącu coś wpłacić choć jednorazowo.
  18. Takiemu maluchowi to powinna wystarczyć pół łyżki, napisałam, miniaturowej jamniczce podałam łyżkę - suczka była sąsiadki, nie mogła urodzić drugiego szczeniaka a była 3 nad ranem i sąsiadka mnie obudziła prosząc o pomoc. No i pomogło, szcxzeniak się urodził a inaczej oboje by nie przeżyli do rana i wezwania weta. No i moj wet to potwierdził jak rano przyjechał.
  19. Sowa, masz rację, ja tak trochę żartowałam ale fakt bez szkolenia z dobrym szkoleniowcem się nie obejdzie.
  20. Chyba masz rację, szkoda naszego wysiłku ale szkoda też psa i ew. starszych ludzi. A te małe moloski też bardzolubię, są urocze.
  21. No to będę się odzywać od czasu do czasu.
  22. Mnie już się nie chce dyskutować - mam ponad 35 lat rottweilery a to latwiejsze molosy od kaukazów i nie widzę przyszlości tego psa u starszych ludzi ale szkoda się wysilac jak ktoś nie chce słuchać dobrych rad. A mówiac o oddaniu nie mowiłam, że to ma byc za darmo, mozna odsprzedać komus kto zna tę rasę.
  23. Jeżeli on ma dopiero13 tygodni itak się zachowuje to pytanie jak był chowany u hodowcy bo szczenięta przy matce uczą się odpowiednich zachowań i wzajemnych stosunków. Więc normalnie powinien odpuszczać jak drugi psiak piszczy a nie atakować słabszych. Dobrze, że nie pozwalasz mu na to bo to nie jest normalne zachowanie u szczeniaka. I dobrze, że pozwalasz mu się bawić z innymi psami pod twoją kontrolą. Może na razie wybieraj do zabawy psy silniejsze od niego, które nie pozwolą się tłamsić ale pokażą mu jak nie wolno się zachowywać - oczywiście takie, które go skarcą ale bezkrwawo. Moje rottweilery od małego uczyłam, że słabszego się nie bije i one nawet na agresję mniejszych psów nie reagowały agresywnie, jak już miały dość to najwyżej przewracały, kładły się na napastniku i uspokajały nie uzywając zębów. A niektóre nawet z własnej inicjatywy broniły mniejszych psów jeżeli te były gryzione przez silniejszego napastnika. I też odbywało się bezkrwawo czyli zdejmowaly napastnika z napastowanego i odprowadzaly do często nie reagującego właściciela. Twój maluch dopiero próbuje sil więc masz duże szanse na nauczenie go właściwych zachowań społecznych. W każdym razie nie wo;no go izolować od psów bo wtedy będzie gorzej - on musi nauczyć się spokojnego reagowania na inne psy a szczególnie na słabsze.
  24. Aha, i jeszcze jedno - 9-mies. szczeniak nie jest agresywny, on tylko reaguje obronnie jeżeli nie daje mu się spokoju i odpoczynku bo szczeniak tak jak małe dziecko potrzebuje dużo spokoju i jeszcze więcej spokojnego snu a jak śpi to się go nie rusza. Poza tym pies nie ma rąk więc lapie zębami a że ma jeszcze mleczaki jak szpilki to niestety boli. trzeba spokojnie mówić NIE i dawać zamiast ręki jakieś gryzaki.
  25. Mam od 35 lat rottweilery i to zawsze w bloku, w mieszkaniu, czasem było ich kilka. Wszystkie miałam szkolone i socjalizowane i przyjazne dla świata. Ale u ciebie widzę duży problem - po pierwsze kilkutygodniowy szczeniak od razu izolowany w kojcu to nie całkiem to, czego szczeniak potrzebuje najbardziej. Poza tym, jeżeli masz zamiar wyjechać na dłużej to boję się, że rodzice przy takim jak opisujesz podejściu dopsa wychowają bandytę bo to pies duży, w dodatku rasa, która od wieków pracowała samodzielnie i żeby pies był w miare spokojny potrzebuje prawidłowego nie tylko żywienia, przekarmianie grozi osłabieniem kośćca, ale prawidłowego wychowywania. Co z tego, że ty starasz się to robic w miarę prawidłowo, choć radzę poczytać raczej dobre książki i porozmawiać z hodowcami rasy, ale twoi rodzice tego nie potrafią i nie powinni miec takiego psa bo nie dadzą rady. Może po twoim powrocie nogi ci nie odgryzie ale im bedzie starszy tym trudniej będzie naprawić to co rodzice zepsują. Osobiście radziłabym psa oddać komuś kto doskonale zna tę rasę bo szczeniak szybko się przyzwyczai do nowego domu niż musieć go uśpić jak stanie się niebezpieczny dla właścicieli. Ja jak hodowałam nigdy nie sprzedałam szczeniaka ludziom, ktorych nie byłam pewna czy sobie poradzą albo byłam w stałym kontakcie i pomagałam niejednokrotnie takim ludziom dogadywac się z dorastającym psem.
×
×
  • Create New...