Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. No właśnie, mojej też na śliskim łapki się rozjeżdżają, porozkładałam gdzxie się dało dywany i chodniki i też pilnuję, żeby podeprzeć w porę. Na spacerach czasem się potyka na przednią łapkę i podpiera nosem choć od kiedy daję jej taką odżywkę dla seniorów jest dużo lepiej. To jest LUPO Cox GRA dla seniorów, djaje efekty bo potykanie zdarza się jej bardzo rzadko a wcześniej to podpierała się czołeml ;ub padała na pupę i z trudem się podnosiła a teraz jej się to nie zdarza. Ale też wiem, że na starość nie ma rady, ona i tak żyje mi najdłużej ze wszystkich rottków a mam je 35 lat.
  2. Jak zwykle fajne zdjęcia i opowieści.
  3. Rozumiem co przeżywasz bo przeszłam przez to wiele razy a teraz mam tak samo jak ty - moja sunia ma 12,5 roku, na razie nie cierpi ale ma coraz słabsze łapiny i też martwi mnie jedno - żeby nie przestała chodzić bo to jest rottka więc na ręce jej nioe wezmę a poza łapkami nic jej nie dolega, nic nie boli, ma humor, apetyt i to dla mnie jest najgorsze bo kiedy umierały mi psy na raka z czystym sumieniem skracałam im męczarnie i umieranie w bólu ale teraz modlę się, żeby usnęła zanim przestanie chodzic. A tak odeszła mi tylko jedna sunia - wieczorem się położyła spać a rano już nie żyła, odeszła we śnie bez bólu, chorowania.
  4. Serdecznie współczzuję ale miała u ciebie wspaniałe życie.
  5. Rany jaka babcia. Ja mam 77 lat, 35 lat mam rottweilery, przedtem 15 ONki i nigdy w życiu nie bałam się dużych psów, przeciwnie, uważam że duże są bespieczniejsze od malych. Bo małe gryzą ze strachu a duże oceniają zagrtożenie i byle czego się nie boją. Moje rottki były szkolone policyjnie na obronne i mimo tego mogły chodzić ze mną bez smyczy i kagsańa i nigdy nie stanowiłyt zagrożenia dla ludzi i psów, nawet agresywnych. Kwestia wychowania i socjalizacji. Sunia ładna, gdybym nie miała swoich lat i 3 psów to bym ją wzięła i napewno nie oddałabym jej ze strachu.
  6. Współczuję tego braku zgody między psami, to trudna sytuacja. U mnie w zasadzie psy jakoś się ze sobą dogadywaly, suki też. Tylko raz miałam podobnie - adoptowałam 4,5-letnią rottkę, pokryłam i zosdtawiłam sobie suczkę. I wszystko bylo dobrze do chwili, kiedy mała dostała pierwszej cieczki - matka chciała ją zabić. io d tego czassu przez 6,5 roku musiałam je izolowac mieszkając w mieszkaniu, w bloku. Ale ponieważ ta adoptowanazmieniła dom trzeci raz nie miałam serca robić jej takiej traumy po raz kolejny i nie oddałam jej nikomu. Bo wydaje mi się, że ona zaatakowała własną córkę bojąc się, że jak ta dojrzała to ją znowu gdzieś oddadzą więc nie zrobiłam jej tego. Dozyła 11 lat i jako jedyna odeszła spokojnie we snie, bez raka i usypiania.,Bo inne takiego szczęścia nie miały.
  7. Całe życie a mam psy 50 lat szczepię je NobivacDHPPiL i nigdy nic się nie dzieje. Być może został źle zrobiony zastrzyk i uszkodzono jakiś nerw. Idź do lekarza bo pies cierpi.
  8. Jestem z Waeszawy, Bemowo Lotniski od strony Carrefoura.
  9. Pies potrzebuje ruchu i zajęć ale niekoniecznie tego rodzaju przygód bo następnym razem może się skończyć dla niego xle.
  10. Ale też jak dojrzeje fizycznie i psychicznie więc tez co najmniej po ukończeniu roku lub półtora.
  11. Skoro się nie bawisz w podawanie witamin i minerałów to się nie dziw, że ucho nie staje. Ale faktycznie ucho to mało wazne, na wystawy z nim nie pojedziesz i ważniejsze jest zapewnienie mu normalnego życia bo trzymanie w kojcu casłe życie od szczeniaka i resztki ze stołu jak świniom to nie jest to co pies potrzebuje najbardziej a szczegolnie szczeniak. Po co ci wogole ten pies jak nie masz do niego serca i czasu.
  12. No właśnie, inne psie fora też całkiem zamarły a na fb nie dam się wciągnąć, szkoda bo tracvi się kontakt z fajnymi ludźmi ale ten bazar i magiel nie dla mnie.
  13. Mpoje suczki rottka i średnia pinczerka się nie boją hałasów ale adoptowany pies też średni pinczer boi się hałasów choć już dużo mniej niż 4,5 roku temu jak go wzięłam bo wtedy wpadał w panikę a teraz tylko chowa się dołazienki i przeczekuje ale już bez histerii. Może spokój suczek go trochę uspokoił.
  14. Jak TOZ nie da rady to może policję nasłać z pogróżką ukarania za znęcanie się nad psem bo to bezduszni ludzie, pewnie ksiądz im powiedział, że zwierzę nie ma duszy i nie cierpi to czekasją aż sam umrze w męczarniasch. Co za ludzie - bez serc i wyobraźni, aż chciałoby się im wydłubać oko, żeby poczuli jak to boli. Bestyie nie ludzie.
  15. Też mi łezka popłynęla jak przeczytałam ten testament. Ja już przeżyłam wiele odejść ale zawsze w domu pozostaje jeden lub nawet kilka innych psiaków i pomagają jakoś przeżyć te straty. Pamięc o nich zawsze pozostaje w sercu. Może ta pani się zdecyduje na wzięcie maleńkiej bo śliczna.
  16. Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy nie lubią fb bo ja go nie cierpię i też nie umiem się tam całkowicie znaleźć. Nie mam tam konta i nie zamierzam mieć i bardzo żałuję, że fb rozwala stare, dobre fora.
  17. dwbem

    10 tyg szczeniak

    Nie, to rosną t.zw. premolary, które są od razu stałe i to początek zmiany ząbków na stale i to jest normalne.
  18. kaska.b nie przesadzaj, szczeniak może a nawet powinien miec dostęp do jedzenia kiedy chce, to młody rozwijający się organizm, je kiedy potrzebuje, przecież widać, że leży i nie je mimo pełnej miski. Mam psy 50 lat, nigdy nie stosowalam rygorów godzinowych i żaden mój pies nie był zapasiony za to były zdrowe i zadowolone z życia.
  19. Też jestem zachwycona tą opowieścią, widać że jesteś prawdziwym miłosnikiem psow. Ja też zawszetwierdzę, że wolę psy niż "wylizane" salony i pustkę w domu. Piesio cudny, moje też tak się wulegują na kanapie,która własciwie jest dla nich.
  20. Cudne wieści o wspaniałym domku dla Kamy-Jagi. Niech się dobrze żyje calej rodzince.
  21. Bardzo się cieszę, że Kamusia znalazła dobry domek, oby jej się tam dobrze żyło.
  22. Pewnie, że fajnie. Ja facebooka nie cierpię i nie zaglądam bo dla mnie to bazar. Zawsze wolę fora, na facebooku nie umiem się nawet poruszać.
×
×
  • Create New...