-
Posts
1003 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
W takim razie trzymamy za niedzielę:kciuki::kciuki::kciuki:Może 14 będzie szczęśliwa dla Nemusia:smile: -
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
ala replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='danal1983']i teraz wieści prawdopodobnie w niedziele Kapsel pojedzie do jaworzna do dt. ustalislysmy, że pojedzie tam kiedy skonczy kroplówki. mieszkałby z osobą w wieku ok 50 lat (mama dziewczyny, ktora adoptowala Sonie z nzszego schronu) dziewczyna jest ratownikiem medycznym wiec jesli trzeba bedzie podawac dalej zastrzyki , to sobie poradzą. za 8-10 dni beda musialy przyjechac na zdjecie szwów. zaoptarzymy je tylko w pokarm dla Kapselka,bo mam nadzieje ze juz w przyszlym tygodniu bedzie mógł zacząc coś jeść[/QUOTE] Trzymam kciuki za DTdla Kapselka:smile: -
Martynko wracaj do zdrowia:smile:
-
To wspaniała wiadomść, że nasza "żywotna babulinka"czuje się coraz lepiej:smile:
-
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
ala replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='danal1983']dwa czworonogi i jedna trójłapke - kicię:) na 37mkw;) kota nie widac ale jak te dwa zbóje zaczna harcować, to trzeba ściany trzymać...;)[/QUOTE] To wesoło masz z nimi:evil_lol: Ogromnie się cieszę Danusiu że Kapsel jest już bezpieczny u Ciebie. Kapselku wracaj szybko do zdrowia:smile: . -
[quote name='salibinka']Siedzimy sobie (dzisiaj chyba nie dam rady spać...) - tzn. ja siedzę, Martysia śpi. Pierwsze siusiu na podkład - wyszło kochanie z posłania. Usiadła i siedziała, podkłady zmienione, delikatnie przełożyłam ją na boczek, zaraz zasnęła i śpi. Na podkładzie z posłania kilka kropelek krwi - ze zszytych dziąsełek - ale to podobno normalne...[/QUOTE] To dobrze że Martynka śpi sobie spokojnie:smile:Szkoda mi tylko Ciebie Aniu,bo cały dzień miałaś bardzo nerwowy i przydałoby się trochę snu.Ale nawet Cię nie namawiam bo wiem jak to jest po operacjach nasz instynkt czuwania przy chorym, nie pozwala spać.
-
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
ala replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
Też masz trójłapki:smile::smile::smile: -
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
ala replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='danal1983']cały dzien pozxa domem... jutro kapslo ma operacje. o godz 11 jestesmy umowieni z drem Grzebinogą. po operacji, w zależności, co doradzi wet, albo zabiorę Go do siebie, gdzie bedzie mial towarzystwo dwoch psów i kota albo zostanie w kantorku w schronicku, gdzie nie bedzie mial zadnego towarzystwa i tez od godz 16 do 8 rano nastepnego dnia zadnej opieki. weterynarz jest przeciwny by wozic go w daleką trase[/QUOTE] Nie wiem czy po operacji powinien tak długo sam przebywać?Jeżeli masz możliwość oddzielenia go od psów to byłoby lepiej gdyby najtrudniejszy okres po operacji spędził w domu. -
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
ala replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='danal1983']dzieki, trzymajcie mocno od 11:) żołądek, przepuklina , ząb i kastracja.....[/QUOTE] Będziemy trzymać:smile: -
[CENTER]Nasza dzielna bohaterka:smile: [URL="[url=http://www.glitterfy.com/][img]http://img34.glitterfy.com/10041/glitterfy0142103940D30.gif[/img][/url]"][url=http://www.glitterfy.com/][img]http://img34.glitterfy.com/10041/glitterfy0142103940D30.gif[/img][/url][/URL][/CENTER] :thumbs:
-
Biedactwo,tyle się musiała wycierpieć :-( Ale teraz już będzie tylko lepiej.Może po takiej głodówce jednak jutro coś zje.
-
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
ala replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
j3nny , dzięki za wszystko [URL="[url=http://www.picturesanimations.com/thank_you][img]http://www.picturesanimations.com/t/thank_you/hunde025Fthanks5Fkatzenzauber.jpg[/img][/url]"][url=http://www.picturesanimations.com/thank_you][img]http://www.picturesanimations.com/t/thank_you/hunde025Fthanks5Fkatzenzauber.jpg[/img][/url][/URL] -
[quote name='Foksia i Dżekuś']Aniu jeszcze bardzo prosze dodaj ,ze z przerobieniem tekstu nie mialam nic wspolnego (dlatego wyslalm ci korespondencje do pani Malgosi zebys sobie nie pomysla ze to ja go przerobilam )zreszta tak tez bylo w przypadku Filipka ,ja wysylalm inny tekst ,pani Malgosia go przrobila zeby byl dramatyczniejszy ,opisala psa po swojemu ,a ludzie sie mnie czepiali ze napisane bylo to i owo ,a nie zgadzalo sie z rzeczywistoscia. (tego maila zreszta tez ci wyslalm).Pani Malgosia bardzo nam pomaga ,chce jak najlepiej i ja nie mam jej za zle , w koncu to ona jest pania redaktor ,ze czasem cos doda ,czsem cos ujmie .Ale potem rozne domysly rodza sie w glowch ludzi ,a przeciez chodzi tylko o pomoc psu .[/QUOTE] Beatko nie denerwuj się.Każdy z nas ma rozum i wiemy jakie są realia.Kiedyś mój ogród był w jednym z czasopism,zdjęć się zmienić nie dało ale jak przeczytałam tekst to byłam nie mile rozczarowana,tak był podciągnięty pod potrzeby redaktora.To jet ich praca i widocznie lekko podbarwione artykuły są bardziej aprobowane przez szefów;) Moim zdaniem najważniejszą rzeczą jest to,że są takie[B] artykuły o psach w potrzebie,[/B]bo G.Krakowska dobrze się sprzedaje,dzięki czemu wiele osób może dowiedzieć się o ich istnieniu.Najlepszym przykładem są Twoje adopcje:smile:
-
[quote name='salibinka']Dziękuję, Alutku, za wstawienie artykułu - trochę przerobiony, ale najważniejsze, że sedno zostało. Żaden chętny dom nie zadzwonił niestety dzisiaj. Jutro (o, już dzisiaj) wyjątkowy dzień - boję się tragicznie i denerwuję a jednocześnie cieszę.[/QUOTE] Najważniejsza teraz jest Martynka i na pewno wszystko się uda.A domki to przyszłość..........kiedyś się rozdzwonią:smile:
-
Zaglądnijcie-grozi mu eutanazja:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/threads/137914-Ratujcie-mnie-jak-chcAE-jeszcze-A-yAE-Czasu-mam-niewiele
-
W niedzielę zawieźliśmy p.Zyszkowi ostatnie 300kg węgla i drzewo jakie udało nam się dla Niego zdobyć.Niestety na tym nasze możliwości się skończyły.Teraz faktycznie nie pozostaje nic innego jak tylko modlić się o jak najszybsze nadejście ciepłej wiosny,bo w innym przypadku Ares i jego Pan mogą mieć problemy z przetrwaniem:-( Na jutro ma być gotowy wózek o którym wcześniej wspominałam,więc jest nadzieja że jak p.Zbyszek zacznie z nim jeździć to może gdzieś znajdzie jakieś drzewo na opał. Jeżeli Ktoś miałby ochotę w jakiejś formie pomóc Aresowi i jego Panu to będziemy bardzo wdzięczni,ponieważ sami sobie z tym problemem nie poradzimy:shake:
-
Ewuś co z tą wiosną:niewiem: Ares i p.Zbyszek dziękują za ciepłe pozdrowienia i też pozdrawiją Ciebie i Synka bardzo gorąco.:loveu::loveu::loveu:
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
ala replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję madcat1981 za zaproszenie.Niestety w najbliższym czasie finansowo nie jestem w stanie pomóc.Postraram się zaprosić na wątek znajomych,może ktoś z nich będzie mógł pomóc;)i oczywiście będę zaglądać do biednego:-( Dogusia -
Aniu, pozwoliłam sobie wstawić artykuł z G.Krakowskiej,może ktoś chciałby przeczytać [URL=http://img691.imageshack.us/i/obraz002gmz.jpg/][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/3435/obraz002gmz.jpg[/IMG][/URL] Martynko trzymam kciuki za jutrzejszy dzień,bądź dzielna:smile:
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Moje kciuki już zbielały od trzymania:evil_lol:Nemuś zlituj się i dogadaj się z rezydentem. Wszystko zależy teraz od tych dwóch panów,bo dobrze Aniu wiesz jak się dwa samce nie chcą pogodzić ,to nawet najlepsze doświadczenie nie pomoże.Przerabiam to piąty rok:p Wydaje mi się że na neutralnym terenie te dwa psy zgodziłyby się ze sobą,gorzej może być w mieszkaniu.Rezydent może potraktować Nemka jako intruza.Najgorsze zawsze jest przyprowadzenie obcego psa do domu i wprowadzenie go do stada:shake:Najlepiej gdyby Nemo wszedł do mieszkania nie z Tobą tylko z Panem domu to może by go ten,który tam mieszka szybciej zaakceptował:shake:Ja popełniłam błąd z Lusi(Łapką)bo przyjechała z nami Jagienka i wniosła ją na rękach do ogrodu.Psy nie chcały jej przyjąć.Kilka dni trwało docieranie.Ale mimo wszystko życzę powodzenia,może dlatego tak długo Nemuś czekał żeby się właśnie na ten domek doczekać:kciuki: Cieszę się że ząbki błyszczą i czekam na jakieś uśmiechnięte zdjęcie:smile:. -
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
ala replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Dana, czy ten gmach to jest ul. Rakowicka? Tak znalazłam i tam jutro rano zostawię rzeczy :) - dary aukcyjne od PaulinaB oraz Foksia i Dżekuś ( i kilka ode mnie). Wpłaciłam również przed chwilą 30zł dla Moodusia ze sprzedaży noża do cięcia kafelków podarowanego przez Foksia ze wskazaniem na dowolnego psa w potrzebie - myślę, że Moodiemu się przydadzą. Jutro też wpłacę moją wcześniejszą deklarację 10zł. Dziękuję Alu za zaproszenie na wątek, trzymaj się Moodi - Kapslu, a ja trzymam kciuki za czwartek i powodzenie operacji.[/QUOTE] To ja Tobie Aniu bardzo dziękuję że odwiedziłaś Moodiego obdarowywując go prezentami:smile: Moody trzymam kciuki za operację i szybki powrót do zdrowia:thumbs: -
Bardzo prosze o numer konta,tak jak obiecałam wyślę 50zł.Z niecierpliwością czekam na sobotę.Wierzę że wszystko się uda i Orkanek wreszcie wyjdzie na wolność.Cieszę się *Monia* że będziesz mogła pomóc.Może Orkan nie będzie stwarzał aż takich problemów żeby stosować środki uspokajające.Działanie Sedalinu jest okropne.Ja musiałam podać psu na polecenie lekarza ale nie miałam wówczas pojęcia że ten lek tak działa.Pies sprawiał wrażenie jakby nie żył.Pies młody dawka normalna a długo czekaliśmy żeby doszedł do siebie.Myślę że Orkan będzie tak szczęśliwy że nawet nie pomyśli o sprawianiu kłopotów.Nigdy nie jeździł autem więc może jedynie mieć chorobę lokomocyjną to lepiej jakimiś foliami zabezpieczcie siedzenie i dopiero na to jakiś koc.Trzymam kciuki za Orkana żeby się chłopak zachowywał i żeby w hotelu ,nie sprawiał Pati kłopotów. Trzeba być dobrej myśli że nie będzie tak źle;)