-
Posts
1003 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala
-
Stan Aresa się pogorszył i musiał codziennie dostawać kroplówkę i zastrzyki.Ponieważ p.Zbyszek nie ma pieniędzy musieliśmy pokryć koszty leczenia Aresa.Lekarz podejrzewa że Ares zjadł w czymś truciznę,prawdopodobnie na szczury.Jest to całkiem możliwe bo oni odwiedzają wiele śmietników:angryy: Teraz jest z nim już dużo lepiej ale musi jeszcze przez kilka dni dostawać zastrzyki.Mam nadzieję że Ares szybko wróci do zdrowia,bo mamy już wystarczająco dużo zmartwień.....:-(
-
Kraków - Łapka - na dobrej drodze do normalności... MA DOM!!!!
ala replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales'][COLOR=Sienna]co u was Aluuuuuuuuuu:multi:jak psiateczka ?[/COLOR][/QUOTE] Ewuniu bardzo źle:-( Bardzo chory jest Lolek,najstarszy ze stada.Od początku adopcji jest leczony na serce.Po roku leczenia jego stan się poprawił.Rano i wieczorem przyjmował leki i tak przez cztery lata żył sobie spokojnie.Niestety W połowie grudnia zaczął bardzo kaszleć i w pyszku pod okiem urosła mu mała kulka.Pojechaliśmy do lekarza i po zdrobieniu zdjęć rtg, okazało się że w płucach pojawiła się woda a w pyszczku coś rośnie.Niestety przy jego złym stanie zdrowia operacja została wykluczona do momentu podleczenia serca.Co dwa dni były wizyty i zastrzyki aż udało się usunąć wodę z płuc i częsciowo podleczyć serce.Mała kulka pod okiem robiła się coraz większa.W ubiegłym tygodniu lekarka zdecydowała że możemy zgłosić się dzisiaj na zabieg.Jeżeli będzie to operowalne to zostanie usunięte a jeżeli nie ...........?Niestety po znieczuleniu i oglądnięciu tego paskudzctwa lekarka stwierdziła że jest to rosnący w zastraszająym tempie czerniak.Jest specjalista w Krakowie od usuwania guzów w jamie ustnej ale w przypadku Lolka to nie ma sensu.On ma minimum 15 lat(z azylu wiek nieznany)bardzo chore serce i taka bardzo złośliwa odmiana nowotworu.Zdecydowaliśmy się na leczenie paliatywne.Wiadomo że jak zacznie cierpieć to nie będziemy go skazywać na życie w męce.Do tej pory jak na jego ciężki stan był bardzo żywy,skoczny i miał duży apetyt.Niestety od kilku dni z apetytem gorzej i jest taki przygaszony:-(Pierwszy lekarz u którego byłam zaraz po świętach z tym naroślem w pyszku ,powiedział żeby go uśpić.Bardzo mnie takie podejście zaszokowało bo poza kaszlem od serca i tą kulką,pies był w idealnej formie.I gdyby nie jego siwy pyszczek to nie wyglądał na swój wiek.Zawsze bałam się że umrze na jakiś atak serca a tu przyplątało się coś zupełnie innego.No ale cóż na niektóre wydarzenia nie mamy wpływu. Tak wyglada jego pyszczek [CENTER][URL=http://img97.imageshack.us/i/2010021615.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/624/2010021615.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] A tak wyglądał jeszcze niedawno [CENTER][URL=http://img514.imageshack.us/i/img0448k.jpg/][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/345/img0448k.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] -
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
ala replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Co tam słychać u Pączusia?Uspokoił się czy dalej daje Państwu popalić? -
Martynko co tak u ciebie cicho,nikt nie zagląda:shake:
-
Niestety nie wiem jak ze zdrowiem Aresa,bo dzisiaj Panowie nie przyszli:shake:.Widocznie Aresik był słaby i p.Zbyszek nie chciał go męczyć brnięciem przez zaspy.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Widziałam artykuł.Dobrze że chociaż dzięki Nemusiowi jakaś suczka zostanie uratowana.Jak masz Aniu taką możliwość to weź Nemusia do TV ,może tym razem będzie lepiej;) -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Aniu przykro mi że znowu zawiodłaś się na ludziach i jesteś rozgoryczona,wyobrażam sobie co czujesz:mad:Uważam że nie ma sensu denerwować się i tracić zdrowia z powodu jakiś niezrównoważonych psychicznie osób.Co do domu dla Nemusia to nie mam żadnego patentu.Nie dziwiłabym się gdybyś nic nie robiła ,ale on ma przecież różne ogłoszenia,wiele razy był w TV,obwiesiłaś całą okolicę plakatami więc nie wiem gdzie tkwi błąd:shake:Na dodatek jest ślicznym i sympatycznym psiakiem. Jedyne sensowne wytłumaczenie jest takie że do tej pory interesowali się nim sami niewłaściwi ludzie:cool3:. Gdzie można znaleźć tekst i zdjęcia,które dawałaś do ogłoszeń? -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
I jeszcze nasza gwiazda:smile: [CENTER][URL=http://img13.imageshack.us/i/nemo023.jpg/][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/915/nemo023.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za ząbki,pięknie błyszczą :smile: [CENTER][URL=http://img682.imageshack.us/i/nemo020zbki1.jpg/][IMG]http://img682.imageshack.us/img682/5808/nemo020zbki1.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
No to się Nemeczek ucieszył,bo miał wycieczkę,śniegowe szaleństwo a na koniec wrócił do"swojego" domu:smile: Eh,szkoda że psy nie mogą wielu rzeczy zrozumieć.Wystarczyłoby tylko zaprzyjaźnić się z Edenem:cool3: -
Kasiu bardzo dziękuję za nowe informacje o Lunaczku i za zdjęcia:loveu: .Szkoda że dawno temu ktoś tak niefachowo (delikatnie określając)dokonał operacji jego łapek i teraz biedny psiak musi za czyjeś dyletanctwo i niewiedzę cierpieć:-(.Pocieszające jest tylko to że znalazł ludzi którzy go pokochali ,dali wspaniały dom i na wszelkie sposoby starają się wynagrodzić dotychczasowe krzywdy.Super że Pepik tak dobrze przyjął Lunia i teraz są nierozłączni.Podczas nauki są tak wpatrzeni w siebie:evil_lol:Niestety nie otwiera mi się środkowe zdjęcie z zajęć kulinarnych;) Dziękuję Lunaczkowi za pozdrowienia i życzę mu dużo zdrówka i szybkiego nadejścia wiosny,żeby mógł na słoneczku wygrzewać swoje schorowane łapeczki :smile:
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
ala replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Czekamy na dobre wieści[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_6_218v.gif[/IMG] -
Jeżeli zjadł jakieś znalezisko to nie wiem co go podkusiło,bo nigdy nic takiego nie robił.Do tej pory miał tylko biegunkę.Niewielka poprawa nastąpiła po lekach które dałam mu wczoraj .Jednak profilaktycznie wysłałam ich dzisiaj do lekarza,bo żartów nie ma.W poniedziałek mają iść do kontroli. Panu Zbyszkowi pomagamy jak możemy ,więc na razie jakoś sobie radzi.Wszystko jest zasypane więc ma problemem ze znalezieniem czegokolwiek. Wkrótce musimy go zaopatrzyć w żywność,bo ostatnie zakupy zaczynają się kończyć;)
-
Dzięki Ewka za pozdrowienia,przekazałam może pomogą Aresikowi w powrocie do zdrowia. Co do wiosny to mam pewne wątpliwości:shake:chyba lato wcześniej zagości . No cóż, przecież mamy ocieplenie klimatu:2gunfire:
-
Nie wiem co mogło być przyczyną,bo Ares rano dostaje karmę Royal na stawy a wieczorem jadł puszkę Chappi.Wszystko świeże.Musiał go chyba ktoś czymś poczęstować w czasie ich wędrówki po mieście.Tylko dziwi mnie to,bo Ares nic od nikogo nie przyjmie do jedzenia:niewiem:Dzisiaj był u weterynarza i dostał zastrzyki,zobaczymy jak będzie jutro:shake:
-
Cieszę się że z Martynką coraz lepieJ.Ale pod tak troskliwą opieką jak Twoja Aniu ,nie może być inaczej:smile:. [CENTER] [URL="[URL=http://img229.imageshack.us/i/marcysiaq.jpg/][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/2743/marcysiaq.jpg[/IMG][/URL]"][URL=http://img229.imageshack.us/i/marcysiaq.jpg/][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/2743/marcysiaq.jpg[/IMG][/URL] [/URL][URL="[url=http://www.glitterfy.com/][img]http://img33.glitterfy.com/10044/glitterfy0150011T224D31.gif[/img][/url]"][url=http://www.glitterfy.com/][img]http://img33.glitterfy.com/10044/glitterfy0150011T224D31.gif[/img][/url][/URL][/CENTER]
-
[quote name='Reno2001']Matko, jak ja się cieszę, że psiak już poza schroniskiem. Te opłaty józefowskie sa straszliwe, powiem Wam szczerze. Ja 3 lata temu za adopcję Dotty zapłaciłam 150zł. SZOK!!! Gdyby nieto, że uparłam się na tą sukę to pewnie taka kwota za adopcję kundla ze schroniska byłaby dla niejednego człowieka nie do przeskoczenia.[/QUOTE] Opłaty faktycznie odstraszające potencjalnych chętnych do adopcji:crazyeye:
-
Dzięki za informacje,bo czekałam od rana w napięciu .Nietety ale przeważnie psy z azylu są w takim stanie.Wszystkie które adoptowałam miały okropny zapach.Ale przecieranie mokrą szmatką(przeważnie były chore i nie było możliwości kąpieli),zmiana żywienia,spacery w ogodzie ,po kilku dniach dawały całkiem niezłe efekty.Orkan musiał doznać wiele krzywd że tak się boi.Pati ma duże doświadczenie z psami to na pewno sobie z tym poradzi.Martwi mnie tylko że nie chce sam zostawać,ale może to ze stresu .Nowi ludzie,nowe miejsce ,jazda samochodem-troche za dużo wrażeń jak na jeden dzień.Myślę że jak zrozumie że nie spotka go u Pati nic złego to się uspokoi.No niestety ale każdy pies potrzebuje troche czasu na aklimatyzacje a zwałaszcza taki jak Orkan ,który nigdy nie miał domu i nie zaznał miłości człowieka.Kamień spadł mi z serca że najważniejsza rzecz się udała i jest u Pati.Pozostały nam inne problemy(pieniądze i potem DS) ale mam nadzieję że sobie z nimi poradzimy;)
-
Aresik się rozchorował ma problemy żołądkowe.Dostał leki i troszkę mu się poprawiło.Zobaczymy co będzie jutro:shake: