zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by zachary
-
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
zachary replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Buniaaga, nie jestem typem spiskowca ale czytam, co piszecie i tyle. Moli@ wyraźnie napisała,że "konsultacji nie było z powodu kłopotu z transportem". Ty napisałaś,że musisz się skupić na koncie Róży, bo świeci pustkami" i stąd nasza propozycja pomocy finansowej. Skoro nie jest potrzebna, to dobrze. Przyjęłam do wiadomosci. Gdzie tu spiskowanie?. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zachary replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Dzięki za info Ziutko!. Zerknę na fb. -
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
zachary replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
To może ustalcie jedną wersję...Konsultacji nie było z powodu problemów z transportem...czy konsultacja u ortopedy to nie jest pilna sprawa?...." Śruba poluzowana ale jest...i to według Ciebie Moli@ właściwy stan w tej łapie?...Termin konsultacji miał być po 20 lutego, no....to przecież może być równie dobrze i 31 grudnia 2016 roku, prawda, buniaaga?...Jeśli kasa Różyczki jest pusta to my z doris66 pokryjemy koszty konsultacji u ortopedy. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zachary replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Kejciu, ja zadałam tylko pytanie a nie wmówiłam Ci,że Ty tak napisałaś. W Twoim poście z 24 marca przeczytałam, że on chudnie w oczach i stąd moje pytanie ?... -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zachary replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Kejciu....litości, czyżby znowu był chudziutki?...Jola mówiła pod koniec grudnia, że szuka mu dt ale że jest źle to nie... -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Bąbelku, co z twoim ogonkiem?. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Myślmy pozytywnie!...Będzie dobrze, musi być! Trzymamy kciuki za Bąbelka. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zachary replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Veguniu, biegaj spokojnie za TM...byłaś kochana, walczono o ciebie... A mój Neptunek...to nie ten sam szkieletor!!! ale w oczach ma strach, w całej sylwetce...co ten psiak doznał od ludzi?...a może był dzikim psem, wychowanym w przyrodzie? i stąd ta strachliwość?...UlaFeta, przytul go ode mnie, wymiziaj troszeczkę proszę... -
Tusia jak ...mini prawie karelski pies na niedżwiedzie...A z czystością to pewnie nigdy nie była uczona i musi ogarnąć tę sztukę. Madie, bardzo uważajcie na szczepienie Tusi. Uratowałam kiedyś wielkiego, czarnego psa o wyglądzie doga. Leżał i umierał z głodu(szkielet) i babeszjozy. Wyszedł na prostą po 2 transfuzjach i tygodniu kroplówek z lekiem. Po 3 tygodniach od zakończenia leczenia znalazł fajny dom stały. I w tej samej lecznicy, gdzie go uratowano, zaraz został zaszczepiony, bo wet powiedział, że jest zdrowy. Następnego dnia doznał paraliżu, gryzł z bólu nogi łóżka...i musieli go uśpić. Nigdy nie zapomnę jego wpatrzonych we mnie oczu i wtulonego we mnie wielkiego ciała, gdy umierał, na kocu, na lecznicowej podłodze. Potem od innych weterynarzy się dowiedziałam,że po babeszjozie należy odczekać, aby pies nabrał odporności i wtedy dopiero zaszczepić.... Jesteś kochana Aldrumko... Madie, czy Tusia ma adresatkę przy obróżce?
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
zachary replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Bardzo smutne, Moli@, bardzo smutne....I bardzo brzydkie, gdy joi napisała 25 lutego 2016 na wątku Dianki, że to nie nasz "zasrany" interes,że Wy macie problem z transportem...bo wcześniej jak był problem to i kasa na sprawny akumulator się znalazła. Kazałaś usunąć ten post joi...ale w pamięci pozostał... -
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
zachary replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Na Wasze wyraźne i niczym nie uzasadnione życzenie, niektóre osoby nie mają innego wyjścia jak "zapomnieć" o wsparciu Waszym pieskom....Skoro pieniądze, czas, pomoc osobista i karma od doris66 oraz pieniądze i karma ode mnie, Wam "wyjątkowo" nie pasują, to na siłę nie możemy pamiętać o Waszych pupilach. Osób, które normalnie uszanują, się zwyczajnie ucieszą,że ktoś chce pomóc w utrzymaniu ich piesków jest bardzo dużo a dodam,że nie była to pomoc karmą byle jakiej jakości i drobne kwoty pomocy finansowej. -
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
zachary replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Moli@, to tylko brzydka wymówka z Waszej strony. Róża miała być konsultowana u ortopedy ( co zrobić z tą poluzowaną śrubą?... ) już ponad miesiąc temu! Problemy z transportem możecie mieć jeszcze długo, długo...Wystarczyło napisać sms-a lub tu na wątku,że transport potrzebny i transport by był!!! Wystarczy chcieć!.....Jeśli moje auto jest za mało ekskluzywne dla Was to przecież opiekunka Róży - buniaaga podstawiłaby swoje bardziej eleganckie i zawiozła sunię na konsultację do ortopedy. W końcu jej zależy na zdrowiu Róży jak nikomu innemu. -
Super,że Tusia lepiej się miewa i otwiera się na otaczające ją osoby. Nie mogę się doczekać na konsultację chirurgiczną łapki i USG brzuszka...Oby łapka dała się naprawić a w środku nic złego sie nie działo. Madie, do obroży trzeba doczepić adresatkę z Twoim numerem telefonu i uczulić przyszły dt o konieczności zakładania szelek na spacery i mocne trzymanie smyczy, aby przypadkiem wystraszona miejskim zgiełkiem Tusia nie wyrwała się opiekunom ale w tej kwestii Ty na pewno "uczulisz" dt.
-
Agat21, Madie DZIĘKUJĘ WAM w imieniu tej suni za czas, siły i takie poświęcenie! Jesteście kochane i wspaniałe!. Finansowo sprawę ogarniemy, zbierzemy, tylko dacie znać dokładnie ile i komu. Kwota utrzymania suni na pewno będzie się zmieniać. Może ktoś fachowy zrobi jej wydarzenie na fb?... Najpiękniejsze świąteczne jajeczko przywiozłyście z Jeleniewa! Tusia...słodkie imię.