zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by zachary
-
RudyKas, po psa musi jechać ktoś fachowy, sprawny i mający czas, aby na niego czekać....Trzcinka111 i jej tamtejsza rodzina nie mogą pomóc w złapaniu i przytrzymaniu psa, bo inaczej napisałaby,że oni są w stanie cośkolwiek zrobić. Ogromne poświęcenie musi ktoś wykazać....Jest ktoś taki?.
-
Są fotki. Widać umaszczenie, ogonek podkulony, łapka w górze...Piękny piesio albo piesia?...Ewidentnie potrzebuje pomocy, bo łapka może być już uschnięta albo usychająca, bo nieużywana. Trzcinka111, rozumiem,że nic więcej nie napiszesz?...
-
asia91, czy robiłaś mu ogłoszenia na różnych portalach i województwach?. On jest cudny więc powinien znaleźć odpowiedni dom. Tylko trzeba go najpierw sprawdzić przed a potem poadopcyjnie z uwagi na przeżycia malucha...
-
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam, że wpłynęły pieniądze. Dziękuję! -
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Potwierdzę na pewno! -
W pierwszym swoim poście trzcinka111 napisała: "Wiem że może za dużo proszę lub moja prośba jest nie do zrealizowania ale może ktoś mógłby mu pomóc, przygarnąć go..." I tu rodzi mi się pytanie do trzcinki111 : jak wyobrażasz sobie logistycznie realną pomoc temu psu?. Przygarnąć?, okey ale wcześniej?....Trzcinka111 wie, że nie ma w tej wsi poza nią a raczej jej rodziną ( ona pracuje za granicą) nikogo, kogo bezdomny pies interesuje, to jeśli oferujemy i zaangażowanie finansowe i zabranie psa do dt, to psiolubny dom trzcinki111 mógłby na miejscu logistycznie pomóc w złapaniu i przytrzymaniu psa?. Myślę, choćby o takiej sytuacji,że przez dwa, trzy dni z rzędu, ktoś z trzcinkowej rodziny udałby się w okolice sklepu w godzinach porannych, z żarełkiem i zorientowałby się czy pies zyje, przychodzi?....bo jechać na próżno paręset kilometrów?....to chyba marnotrawstwo czasu i pieniędzy...
-
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
zachary replied to auraa's topic in Już w nowym domu
auraa, mój malutki staruszek ma zwężenie tchawicy i dostaje theovent, spironol i jest okej. Antybiotyki?... A sunia jest cudna, zapłacę za sterylkę, tylko zabierzcie ją z tego kojca. Ja utrzymuję w hoteliku identycznego psiunia, tylko ciut większego, wyrzuconego ( na szczęście, bo wisiał na łańcuchu 3 lata i mieszkał w jamie ziemnej)..Kocham czarnulki! ale tak jak auraa mam pięć staruszków różnokolorowych w domu i problemy geriatryczne non-stop... -
mimbr, byłaś zdeterminowana a tam...takiej osoby na miejscu bytności psiaka nie ma...Trzcinka111 jest 150km dalej, na dodatek za granicą.Gdyby zostawiać mu codziennie choc trochę zarełka w jednym miejscu, to moze by i dało się go wystawić fachowemu łapaczowi zwierząt ale z widmem, które się pojawia czasem i znika...Jak się trzęsie to może biedak być już chory, bo narazie mrozów nie było...Co prawda jak on wychudzony, wyniszczony i obolały to i wilgoć z zerową temperaturą moze mu dokuczać wyziębieniem... Kurczę, czyżbyśmy mieli patową sytuację...my dogomaniacy?....
-
To poczekamy na trzcinkę111,...Trzcinka111 napisała wcześniej, że sms-owała z kimś z TOZ-u i ta pani obiecała coś zrobić...Czyżby nie wskazała TOZ-owi miejsca przebywania psa?...
-
Gorzej niż kiepsko...Ja zajrzałam ponownie i się okazało,że byłam na fb ale oddziału w Ełku. O dyżurach, telefonie do TOZ-u w Suwałkach na ich stronie internetowej nic nie ma, poza odesłaniem w razie potrzeby do Straży Miejskiej, Straży Pożarnej, Inspekcji Weterynaryjnej....i podane telefony do tych służb a o działaniu i kontakcie z TOZ-em to jest e-mail i adres siedziby, czyli listowny... Jeśli trzcinka111 nie będzie w stanie go zlokalizować i przetrzymać do chwili zorganizowania mu transportu do dt to pies odejdzie w jakimś rowie, samotnie za TM....Trzcinko111, skąd ten wpis,że można dzwonić do pani z TOZ-u w sprawie tego biedaka?.
-
Jeśli ten psiak jest wyniszczony, kulawy, a teraz u nas pełno kleszczy....to czarno widzę jego podły, psi żywot...
-
Madie, jeśli dzwonisz w godzinach ranno-popołudniowych to mogą pracować. W TOZ-ach są dyżury i wtedy muszą odbierać telefony. Na ich fb nie ma żadnej informacji o takim psiaku.
-
Stłuczony ten biały?...
-
Madie, nie oddzwoni. Cos Ty!
-
To najważniejsze, że Wy całe!. Przedmioty rzecz nabyta, życie i zdrowie nie....
-
Moli@, kto leży, Wy czy auto?....
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Wow! Doris66 i Ritka będą zachwycone. Dziękujemy kiyoshi!. -
Może trzcinka111 się odezwie...może ma jakieś wieści o biedaku...
-
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
zachary replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Artysta z Sheldonka jak nic! Ta fotka jak patrzy zamyslony przed siebie...sylwija...umiesz uchwycić cudne ujęcia! -
Kurczę...jaka trauma dla sunieczki! Na stare lata schron, krata...
-
trzcinka111, czy wiesz coś na temat pieska?.
-
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
zachary replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
To zdjęcie z wtulonym kotem jest....bezcenne! -
Lunka, sunia spod białoruskiej granicy.Ma dom!!!!
zachary replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Ale dziewczyny do siebie pasują! Ewa Marta, rudzielec super trafił!. -
To młoda sunia będzie się teraz bawić z dziećmi, skoro Figunia taka spokojna dama...
-
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
zachary replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Skrzydlaty utracjusz...może Sheldon chce nadrobić stracony czas....gdy nie mógł swobodnie chodzić, biegać, szaleć, rozrabiać, cieszyć się szczenięctwem....