-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Wiecie co, ja sobie coś napiszę bo spokoju mi to nie daje. Nie musicie absolutnie podejmować tego tematu i go ciągnąć czy cokolwiek. W poście 9 jest suka Elza - trafiła do yumanji z kilkoma kilkutygodniowymi szczeniakami. W ich wątku początkowo szczeniaki pokazane są na zdjęciu z dzieckiem, jak przy nim się bawią. Potem w lipcu są piękne zdjęcia na trawce itd. Z całej gromady po perypetiach adopcyjnych zostały 4 szczeniaki - wpis z 21 sierpnia yumanji "Joachim uczył szczeniaki chodzenia po schodach". Potem nic się nie dzieje konkretnego i nagle informacja, że yumanji się przeprowadza - 20 października, 12 listopada 2013 Bonsai zaczyna dociekać co tam u szczeniaków, czy mają zdjęcia, ogłoszeni itd. Odpowiedź yumanji fascynująca dla mnie i bardzo odpowiedzialna [quote name='yumanji']Nie mam wyjscia,musze telefonem.[B]Nie nadaja sie do jazdy,rzygaja cala droge,masakra.Wkurwiajace jest tylko to,ze sie za szybko ruszaja,ciezko je obfocic.No i nie sa cudownej urody.Ledwo daje rade,wlasciwie za chwile sobie strzele w leb.[/B]Boje sie liczyc ,ile wydaje na zarcie dla wszystkich psow.[/QUOTE] I wątek kończy się 21 listopada niczym...... A teraz edycja yumanji z 5 grudnia pod zdjęciem tych biednych, wyrośniętych szczeniaków: [quote name='yumanji'] [COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]Bardzo pilnie szukamy doswiadczonych DT ,ktore pomoga przemienic wiejskie dzikuski w dobrze wychowane psy.Pilne!!![/SIZE][/B][/COLOR][/QUOTE] Przyznam szczerze, że nie rozumiem jak można było nie widzieć, że wszystko w tamtym miejscu jest nie tak, że wszystko nie gra, że trzeba albo pomóc, albo sprawdzić - wykonać jakiś ruch? Jestem przekonana, że te szczeniaki gniją tam zamknięte od minimum października zeszłego roku i dlatego zdziczały. Trudno mi ogarnąć zbiorową nieodpowiedzialność w tej sprawie.
-
Raz na miesiąc to i tak sukces TZ :-).
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
[quote name='TZmestudio']TZ nie taki święty jak go malują....:diabloti:[/QUOTE] Z grzeczności nie zaprzeczę. Mieliśmy piękne przedpołudnie, ale ze słonecznego ogrodu wygoniła nas ulewa i nudzimy się w domu. Padać przestało, ale jest okropnie mokro. Panna Fąfel. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-kHmYfQRc54k/U1O1U7iSW7I/AAAAAAAAb_Y/FAiT_ERxzdI/s640/004.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-11LsDEyG_X0/U1O1VFFV4uI/AAAAAAAAb_Q/G95hhkGiVfg/s640/003.JPG[/img] Kiepsko rokująca co do znalezienia jej domu Betina. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-qkUgUNSuQd4/U1O1YKiC8pI/AAAAAAAAb_0/GEJHUDao_h4/s640/026.JPG[/img] -
Tak czytam i naprawdę jestem coraz bardziej zdumiona - także w życiu bym nie wpadła na to, że do hotelu psiego pojadę sobie z własnym psem - a tu już druga osoba opisuje jak został jej pies zaatakowany na obcej posesji przez rezydenta- i to jest wyznacznik złego charakteru właściciela terenu. Mam wrażenie, że co niektórzy na siłę bronią własnych tyłków, doszukując się złej woli właścicielki terenu. Koosiek czyli Kudłaty Smok - proponuję Ci i kilku innym tu osobom abyś wynajęła swoją własność i płaciła za tą osobę rachunki patrząc jak Twoje mienie jest dewastowane - ten dom wygląda jak rudera, a nie dom.
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
[quote name='asiuniab']ależ mi wstyd za Rosalindę:oops:[/QUOTE] W sumie to TZ dziś jej powiedział, że to nie jej wina, że jest głupiutka. A tak serio to ona nie potrafi sygnalizować w żaden sposób, że chce wyjść i dlatego tak wyszło, jak coś się dzieje to ona jedynie się denerwuje i zaczyna bardzo głośno i szybko oddychać, a ja czasami w nocy śpię. Pogoda piękna, czas spędzamy ogrodowo i na robieniu smakołyków dla dwojga. TZ robi swoje, a ja swoje :-), bez szaleństwa, ale zawsze przyjemniej. Karcer dla dwóch paskud. Rozalinda prowokowała nasza Lady, a Sańka ugryzła złośliwie Pannę Fąfel. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-H0FGJ36NI7c/U1LRtkQnOqI/AAAAAAAAb8Y/x30FBRPYgzI/s640/051.JPG[/img] Wypas. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-R3th4G3vi20/U1LRs9V6wLI/AAAAAAAAb8M/ylFYUuh-c-M/s640/050.JPG[/img] Przytulanki. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-AyGDrdBLsBg/U1LRrMXNJ2I/AAAAAAAAb70/aJ36zVpcqbM/s640/047.JPG[/img] Uszy do góry. [img]https://lh3.googleusercontent.com/--gmh17HPS-k/U1LRp9ExmcI/AAAAAAAAb7s/SIsqkP2aKuE/s640/043.JPG[/img] -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Już wytłumaczyłam TZ-owi, ale nie poprawił posta, nawet kiedyś tam był, ale jak to TZ............. Niespodzianka z okazji świąt, trudno mi się nawet odnaleźć po dzisiejszej nocnej akcji Rozalindy. Otóż Rozalinda weszła do łóżka i zrobiła wielką kupę na kołdrę, prześcieradło, na wszystko, zrobiła też wielką kupę w całym domu. Pościel do wywalenia, ocaliłam jedynie kołdrę, którą i tak musiałam wyprać w pralce. O piątej nad ranem musiałam wszystko wywalić z domu bo nie sposób było to ogarniać w środku. Beti jest koszmarną niszczycielką, Rozalida jest nienormalna, Gacek ma odchyły emocjonalne. Ja nie wiem co mam, ale chwilami chyba dość. Tak naprawdę nie mamy chwili normalności czy odpoczynku bo ciągle coś zwalone, zniszczone, zabrudzone. -
Bonsai, Ty naprawdę nie pojmujesz co oznacza wynająć komuś swoją własność i być zmuszonym do tego, aby fundować najemcy wodę, prąd i inne media? Chciałabyś, stać Cię na to? To może przygarnij taką cwaniarę jak yumanji - bo to zwyczajna, wyrafinowana cwaniara żyjąca na koszt innych oraz kosztem zwierząt, w dodatku manipulatorka. A Ty jesteś kolejną ofiarą tej manipulatorki i tego nic już nie zmieni. Znasz tylko jedną stronę medalu - opowieści zdolnej yumanji, teraz poznajesz tę drugą i absolutnie nie przyjmujesz tej wiedzy. Klapki na oczach i koniec. Yumanji jest opiekunem tych zwierząt i to ona jest w 100% odpowiedzialna za to jak wyglądają i ile cm łajna mają pod łapkami. A wszystkie ruchy jakie wykonuje teraz to gra na zwłokę i nietrudno mi przewidzieć co zrobi dalej. Gdybym miała samochód to na miejscu zainteresowanych pojechałabym tam na cały dzień i stała w okolicy obserwując czy jaśnie pani bywa w tym miejscu i jak długo, są też inne sposoby aby to sprawdzić.
-
[quote name='Marycha35']To poczytaj spokojnie i dokładnie wątek, bo nie jest prawdą to, że nikt nie reagował na wpis kurczaczka czy jak tam jemu/jej. Wszyscy prosili o dowody, foty, moderator też prosił o foty, kurczaczek zniknął. Nic tylko Policję wzywać. Błagam, wszyscy teraz najmądrzejsi, bo afera buchnęła! Rozumiem ograniczone zaufanie, ale tym sposobem dlaczego wierzyć we wszystkie wpisy szkalujące Aśkę? Może też zaraz buchnie afera, że to podpucha, osobiste porachunki, itp. Bez sensu taka gadanina. Niechaj ci nieomylni, bez skrępowania, nie krępacji, pierwsi walną kamieniem, we własny baniak najlepiej! Tu chodzi o krucjatę czy psy?[/QUOTE] Właśnie poczytałam i od kilku godzin rozmawiam o tym z TZ-em zastanawiając się dlaczego tak wiele osób przyklaskuje zbieractwu psów, no i nad tym czy w ogóle tu zabrać głos.
-
Posty 465 i 466 + poniżej zacytowany - z 2 grudnia zeszłego roku. Wynika z nich, że pan był w hoteliku kilka razy i zdecydował się poinformować, że opiekunka psów już tam nie mieszka i bywa u psów z doskoku, informuje też o tym, że psy maja bardzo brudno i siedzą ciągle zamknięte. [quote name='kurczaczekxxl']Kto ile pracuje i gdzie jeździ to nie moja sprawa. Ja tylko ostrzegam właścicieli psów trzymanych u yumanji że mogą być sunięte. Byłem kilka razy i naprawdę nawet za dopłatą nie zostawiłbym tam psa. A na piękne zdjęcia z hoteliku i ja czekam z zainteresowaniem. Zwyczajnie pomóżcie kobiecie bo sobie chyba przestała radzić. Może jakieś większe deklaracje albo więcej paczek z karmą. A może jednak ktoś przyjedzie i pomoże sprzątać. Gadać to każdy potrafi.[/QUOTE] Żadna z osób na wątku nie poczuła się zaniepokojona, żadna nie pojechała na miejsce (ani z uprzedzeniem o wizycie, ani bez uprzedzenia), żadna nie sprawdziła tej informacji tylko założono z góry, że to kłamstwo i pomawia się kolejną cudowną opiekunkę zwierząt. Żadna z osób na wątku nie bierze też pod uwagę tego, że yumanji może być inteligentną i umiejącą manipulować ludźmi osobą i zwyczajnie Was oszukiwała przez dłuższy czas. Opowiadała Wam swoją wizję konfliktu i nikt tego nie skonfrontował. Nikt nie założył, że media są odcinane bo np. pani yumanji jako najemca nie płaci rachunków za nie (oczywiście ja tego nie wiem, ale podaję przykłądowe wytłumaczenie potencjalnej złośliwości właściciela terenu). Całkiem możliwe, że właścicielka terenu nijak nie mogła się pozbyć niechcianych od dawna lokatorów - czyli yumanji i jej podopiecznych. Wiecie, ja też miałam takich lokatorów, po których musiałam dopłacać do rachunków i remontować dom, a do tego nie wolno mi było wejść na teren własnej posesji bez policji. Te góry śmieci na posesji nie powstały w ciągu tygodnia, miesiąca. Na to potrzeba sporo czasu, na taką ilość. A w ogóle jak można zrobić taki syf na czyimś terenie? Wygląd boksów to już w ogóle jakaś porażka, ilość psów (jeśli jest ich tam 29 jak widnieje w edytowanym w lutym poście) na jedną osobę to jakiś koszmar, a podpieranie się tym, że pomaga 17-letni syn to bzdura. To jest zwyczajne zbieractwo, nieodpowiedzialność, nieumiejętność ogarnięcia takiego dużego stada. Dla jednej osoby to 24 godziny pracy na dobę!!! Tu nie ma wytłumaczenia ani dla yumanji ani dla osób, które nie zareagowały na wpis z 2 grudnia 2013. Zawsze są dwie strony medalu i nie wolno gapić się jak sroka w gnat bo to zaburza logiczne myślenie i postrzeganie rzeczywistości. Cioteczki z dogo - przestańcie piać z zachwytu nad osobami, które w pojedynkę wojują z 10-20-30 psami i jeszcze przyjmują kolejne, bo to nie jest żadna pomoc tylko pogrążanie tych ludzi i tych psów. A, yumanji Was sobie podczytuje bez krępacji i ma to wszystko gdzieś - ostatnie logowanie 15:05. Taki człowiek. Wróćcie do postów yumanji i zobaczcie jaka jest butna, pewna siebie i często używa przykrych słów jak coś jej nie odpowiada. Na wątek trafiłam tu z FB, poczytałam, pomyślałam i wyciągam wnioski - nick yumanji znam - wiem, że taka osoba istnieje i prowadzi hotel - tylko tyle.
-
[quote name='Gusiaczek']Ponad miesiąc i jeszcze nie miała sterylki ? :shake: śliczna jest[/QUOTE] No niestety, sprawdziłam jej przyjęcie i minął miesiąc. Nie chcę pisać o swoich przemyśleniach bo mam tu sporo wrogów nie znoszących mnie dla zasady - wystarczy spróbować odszukać I część wątku kozienickiego. Nie ma, została zniszczona bo się pewna osoba uczepiła, że nielegalnie otworzyłam sobie część II podczas gdy psy z zeszłego roku są w hotelach - psy których opiekunem prawnym są inne zupełnie osoby, a ja nic do nich nie mam................... Ręce mi opadają jak się ludzie czepiają o takie bzdury nie mające nic wspólnego z pomocą dla psiaków. A zresztą co tu pisać. Szkoda klawiatury.
-
[quote name='asiuniab']i jak tam u Was sytuacja?? i chciałam się zapytać o zgryzka, tego psiaka z cudownym uzębieniem, ma jakieś ogłoszenia, czy zrobić Mu i czy można coś o Nim powiedzieć??[/QUOTE] Tego psa rezerwował wet dla kogoś więc ja już nie wnikam co i jak. Ktoś z Kozienic chciał go przygarnąć. Niestety pomimo upomnienia weta w środę, nadal nie dostałam zdjęć psów - zaraz minie miesiąc jak dostałam ostatnie zdjęcia, to samo dziewczyny z FB. Suczka Pręguska , przyjęta dawno temu, nadal jest niewysterylizowana - na moje pytania o nią w środę, uzyskałam odpowiedź, że w czwartek będzie wysterylizowana. Nie podoba mi się to. Ta suczka jest ponad miesiąc w przytulisku. Ta sunię trzeba zabierać szybko. Jest cudna, radosna, niewielka - zdjęcia przekłamują jej wielkość. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-D_Wxa9FDKQY/Uyvn48GzlHI/AAAAAAAAZ-Q/tUaVI6U_iAU/s614/%2521cid_25974653-B4E7-4C2A-9779-FD789AA3CDF5%2540Home.jpg[/img]
-
[quote name='Xibalba']Mała cegiełka poleciała :) Powodzenia psinko![/QUOTE] Cegiełka dotarła, pięknie dziękujemy. Dopiszę do rozliczenia. Dotarła tez końcówka pieniążków bazarkowych od Gusiaczka - także dziękujemy :-).
-
[quote name='Javena']Mazurek dotarł cały.:) Moe wspominałam ,ale jakoś nie zrozumiałam. :cool3: Dziś doszedł whiskas .Bardzo ,bardzo dziekuję. Ile mam odliczyć z kasy?[/QUOTE] 138,20 - dobrze, że dotarła, wyjątkowo długo tym razem wysyłali. Chyba maja jakiś większy ruch bo mi nawet nie przysłali informacji o wysyłce, ale mam fakturę elektroniczną.
-
Bomba w negliżu, widać łapki, pyszczek, szyjkę i obróżkę. Nie mogę się do takiej Bomby przyzwyczaić, chociaż z każdym następnym zdjęciem wydaje mi się dość ładna z tą długością sierści. Leniuszek jak zawsze - najlepiej się leży na spacerach w trawie i żuje ową jak prawdziwa owca :-). Muszę się przyzwyczaić do podstrzyżonej Bomby Owcy :-) albo Bombowej Owcy.
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Hm, dla nas naturalne jest, że buty zdejmujemy na werandzie i tam zostają, te w których akurat najczęściej się chodzi - niestety tu jest wiocha i nie ma pięknych chodniczków, więc i butów po wejściu do domu nie można zaraz ustawiać w szafce tylko muszą obeschnąć przy takiej pogodzie jak jest obecnie. Zapomniałam o papierze. Była dziś akcja z papierem toaletowym. Kupiłam takie duże opakowanie i postawiłam na werandzie bo wnosiłam zakupy po kolei. Po dwóch minutach wynurzam się z domu po papier, a tu środek opakowania już wygryziony. Także panna działa bardzo błyskawicznie. Źle to wygląda - w tygodniu była ze mną w domu i wskoczyła na kanapę jak rozmawiałam przez telefon, nagle na moich oczach zaczęła szarpać kanapę zębami i to tak porządnie, zwyczajnie chciała ją porozrywać. Nie bardzo wiem jak ogłaszać tego psa, bo wygląda na typowego niszczyciela? Do domu z ogrodem? Do mieszkania w przedsionku i to pustym? -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Gusiaczku dziękujemy Ci bardzo :-). Na podłogę dorzuciła się też Ewa Marta, dziś przyszła wpłata 100 zł. Bardzo pięknie dziękujemy Ewa. A teraz sprawa Betiny. Betina uwielbia sikać w domu, ostatni jej numer - nasikanie na moich oczach na miękkie legowisko tuz po spacerze. Tym samym panna została wyproszona na werandę i tam sobie pomieszkuje z Fiziulcem. Na werandzie sika sporadycznie. Za to pięknie gryzie i niszczy, myślę, że to jej najgorszy problem. W zeszłym tygodniu przegryzła mi sznurówki w nowych adidasach. Napatoczyłam się więc nie zdążyła więcej. Dziś w popłochu wybiegłam na werandę bo przypomniało mi się, że TZ zostawił tam nówki buty za cenę dość zawrotną jak dla mnie. Buty były już rozwleczone, a panna pogryzła w kilku miejscach kabel od odkurzacza. Na szczęście zajęła się kablem, na szczęście. Jakby pogryzła buty - nawet nie chcę o tym myśleć. Kolejny problem to ataki Beti na Gacka, Beti notorycznie atakuje Gacka, a dziś na własne oczy widziałam początek akcji, niestety Beti rzuca sią na Gacka i gryzie ją. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-FeWMB0ojh2A/U06PJJTP_9I/AAAAAAAAbr0/a2nBHPwJPgQ/s640/020.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-ZvmS-OG6bsU/U06PG-0DVKI/AAAAAAAAbrQ/rZ6wg9a5xLE/s640/012.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-0DiwxJ8dVB8/U02goDJ9KrI/AAAAAAAAbmw/Ie80elzp2Jg/s640/011.JPG[/img] -
Dzień zaczął się wojną w przytulisku - dosłownie wojną. Pojechałam po Pchełkę i usłyszałam, że nie mogę jej zabrać bo musi być przy tym wet. Wczoraj od weta na piśmie dostałam info, że mam zwyczajnie iść po psa i go zabrać - zadałam mu pytanie mailem czy jego obecność jest obowiązkowa. Przychodzę, a tu niespodzianka. Najpierw TZ zrobił awanturę panu Sz., a potem ja jak ochłonęłam i się wypłakałam ze złości, to poszłam do Pana Sz. Od weta i Pana Sz. uzyskałam tylko sprzeczne informacje o nowym zarządzeniu pana J., którego to zarządzenia nie ma na piśmie. Wg weta on musi być jak psy odbierają wolontariuszki, a nie ludzie z miasta, a wg pana Sz. wet musi być jak ktokolwiek chce przygarnąć psa. Poprosiłam o zarządzenie do wglądu - nie ma, za to pan Sz. posiłkuje się zapisem w umowie, że weterynarz odpowiada za 100% adopcji. Czarna magia i kłody pod nogi non stop. Pchełka dziś jedzie do DS w Warszawie - to najważniejsze. Poprosiłam weta o zdjęcia psów bo są nowe, sama już nie miałam czasu aby zrobić zdjęcia bo zmarnowałam go na durne rozmowy i przepychanki. W przytulisku jest cudna, wielka suka - strasznie futrzasta - kremowobiała. Jest też kilka innych psów.
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
[COLOR=#000080][B]Wczoraj wieczorkiem na koncie znalazłam niespodziankę -[/B][/COLOR] [B]dostaliśmy 121,70 zł od Mattilu za co pięknie dziękujemy. 60 zł z tych pieniążków Mattilu przeznaczyła na karmę dla naszych podopiecznych, a 61,70 na dopłatę do kojca czyli drewnianej podłogi [/B]- kojce kupiliśmy za własne pieniądze i tak ma zostać, aby nikt nigdy nam nie wypominał, że trzymamy w kojcach niewłaściwego psa, albo że został zakupiony za czyjeś pieniądze więc nie jest nasz :-). Dokładny koszt dwóch kojców wraz z transportem to 1920 zł. Znowu jest zimno i deszczowo, potwory nie lubią takiej pogody, boją się deszczu biedactwa, szczególnie Gacek jest nadzwyczaj ostrożny i uskutecznia ekspresowe spacerki, po czym siada na schodach i przykleja się do drzwi wejściowych. Dotarły obroże przeciwpchelne dla psiaków i płyn dezynfekujący - czasami jest nam potrzebne takie cudo do sprzątania zarazków. Zamówiliśmy też 30 kg karmy Josera oraz Puriny za 233 zł. Tak mi przyszło do głowy, że my w ogóle nie rozliczamy zakupu ryżu, mięsa czy wędzonych kostek dla psiaków. Ale trudno, nie ogarniam czasami tych wydatków. -
[quote name='Gusiaczek']Witaj Bieluchna, ale ziąb, co ? :shake: Paskudne przeziębienie się czepiło mnie, a na II szychtę mus :( Dobrego dnia Aruniu :)[/QUOTE] Leczyć się, wygrzewać, a nie do pracy. Trochę poleniuchować zamiast zarażać innych :-). [quote name='Mattilu']Oj tak, u nas też zimno paskudnie i wszyscy zaczynają pociągać nosami. Ara, trzymaj się ciepło![/QUOTE] U nas zimno i deszczowo, psom nie bardzo to odpowiada, trudno z domu wygonić na spacer. [quote name='Xibalba']Sunie wciąż w hoteliku? Bo nie jestem na bieżąco. Gdzie jest jakiś nr konta na które można by przelać małą cegiełkę? Proszę o PW.[/QUOTE] Biała sunia jest w hoteliku i szukamy jej domku. Dziękujemy za odwiedziny, konto podam na pw :-).
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
[quote name='Agnieszka103']Tu mnie jeszcze nie było więc "zapisuję się" :) Mam nadzieję, że drobne wsparcie finansowe co miesiąc dociera. "Kropla w morzu" ale teraz przy zakupie kojców każda złotówka się przyda.[/QUOTE] Agnieszko dociera i zapisuję je w wątku przytuliskowym bo tam bywasz :-). Bardzo Ci dziękujemy. -
Ja także nie mam złudzeń, najmniejszych nawet. Ewentualnie będzie jeszcze gorzej niż obecnie.
-
Kochani, bardzo Wam dziękuję za pomoc tym ludziom, czasami sama się zastanawiam co mnie np. spotka za 20 lat jak dożyję. Różnie może być, cieszy mnie to, że pilnujecie wątku, że tu wracacie, że pomagacie.