Jump to content
Dogomania

Doda_

Members
  • Posts

    11293
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Doda_

  1. [quote name='Safii'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]To co nas najbardziej zajmowało. Te guzy,[/B] to gruczolaki sutkowe (dokładnej nazwy nie pamiętam, bo podałam na pyszczek. Już wyjaśniam, co to. To zmiany rakowe, które tworzą się w tkance piersiowej-sutkowej. Mają tendencję do przerzutów, ale tylko pomiędzy poszczególnymi sutkami. Sara ma właśnie dwa. Jeden spory, drugi mniejszy. Ogólnie jest zdrowa, bo gruczolaki te, nie są aktywne. Mogą się uaktywnić za 5 lat, jak i jutro. To loteria. Nieleczone, gdy już się zaostrzą, mogą się przerzucać na inne organy, ale w tej chwili jest dobrze.[/SIZE][/FONT][/quote] Grubbarybba - Safii napisała o tym guzku. :) Oj, ja ci dam:mad: Nie mów ze jestes pierdoła, tylko kochana, pamiętaj o tym!!:mad:
  2. [quote name='Dorothy']a nie ustawiają się?? myślałam że jest co najmniej kilka chętnych domków:cool3:[/quote] U babci chcieli kupić Sarę ale to byli alkoholicy, ja się nie zgodziłam. Do tej pory zgłosiło się już chyba kilkanaście domów. Ale Sara tam nie mogła trafić bo to dom nie był dla niej, albo oni zrezygnowali - jak usłyszeli że ma guza.. Albo poprostu - zmienili zdanie i nie chcą brać psa :( Teraz - są 3 domy, jeszcze jeden - zastanawia się :)
  3. [quote name='GrubbaRybba']Sara to cudowna sunia... domku, gdzie jesteś... po takiego psa ludzie powinni się ustawiać w kolejce. PS - Czy wiadomo już, co to był za guzek? Jak Sara czuje się po operacji?[/quote] Guz - Safii napisała kilka stron wcześniej co to za guz. Sara dobrze się czuje, wczoraj jeszcze ją bolało po operacji a dzisiaj to niewiem, Safii przyjdzie i nam powie. Sara ma apetyt :)
  4. [quote name='ewatonieja']doda czy Ty wiesz co Ty piszesz? co to ma znaczyć ze schronisko nie leczy psów? :crazyeye:[/quote] No bo w schronisku pelno sa chorych psow, wolontariusze wyciagaja i lecza?? Tak mi sie wydaje jesli sie mylilam to sorry. To dlaczego rottek ma zostac zwrocony??
  5. [quote name='Dorothy']Sara jest przepiękna![/quote] :) Przepiękna to na pewno, ale i jeszcze jest przekochana :)
  6. Łodzianko - pisz co u tej suńki :) Ona u Ciebie zostaje na stałe czy na tymczas?
  7. ale dlaczego mają wrócić?? Przecież schronisko nie robi to co fundacja. Nie leczy psów..???
  8. Co jest?? Dlaczego rottweiler ma trafić do schroniska?? A tam przeciez go nie ratowali, tylko fundacja ratuje go????????????????????
  9. [quote name='epe']Doda! Trochę się boję Waszego Sosnowca,bo ona może szukać drogi do Waszego domu! Chyba,że to całkiem inna część Sosnowca![/quote] Wiem, ale miałabym blisko do Sary - mogłabym w każdej chwili sprawdzać czy z nią wszystko OK. Hmm..szukałaby drogi..racja.. nie pomyślałam o tym:mad:
  10. Więc.. Ta dziewczyna z Sosnowca - ma na imię Aneta. Chce przygarnąć Sarę, już w tą niedzielę chciała pojechać po Sarę ale nie może bo Sara 9 lutego ma iść do weta w Częstochowie na kontrolę i wyjmowanie szwów.. W przyszłym tygodniu się umówię z nią i ok. 9-10 lutego pojedziemy do Częstochowy.. Oczywiście jeśli nie zmieni zdania..
  11. Więcej zdjęc bedzie moze w niedziele...
  12. No tak, ale ale baaardzo mało osób tu wchodza!! Może napisać lepszy tytuł watku?? Macie pomysł??
  13. Idę spać!! Dobranoc, kochani ludzie!!! :loveu:
  14. Oj,weszłam tu a widzę same super wieści, Łodzianko jesteś [COLOR=magenta][B]KOCHANA[/B][/COLOR]!!:loveu::Rose: Jaka ta sunia śliczna, odpoczęła sobie! Czy będzie sterylizowana???
  15. Jeszcze jedno - jeśli napisałam to co wam się nie spodobało, to przepraszam. :Rose: Pozdrawiam
  16. Dobra, hakita, rozumiem. Nie będę już pisać. :)
  17. właśnie, nikt tu nie wchodzi :shake: Jacy są właściciele tego ONka, ze bym ich zabiła..!!!!!!
  18. Co u niego?? Mosii napisz coś o nim :loveu:
  19. Aha, a już myślałam że masz jakiegoś dużego agresywnego psa... Ten York chyba nie zrobi krzywdę temu szczeniakowi?? Masz pokoje, kuchnię i łazienkę?? (Co za głupie pytanie, każdy przeciez ma kuchnię, pokój i łazienkę!!:mad:) mógłbyś na noc je zamykać w oddzielnych pomieszczeniach...Bo ten szczeniak nie może trafić do schroniska!!
  20. Miłego spacerku :loveu: Emilia - nie ma za co, tylko jak Sara znajdzie dom to mi przypomnij o tego pieska.. :lol:
  21. Hakita, dziękuję... Lubię Mikee i to nawet bardzo, ale nie dlatego że oddała bastera. Wiem jak ty się czujesz zostawiając psa w kojcu, wiem. Ale ta cała sprawa z Basterem jest naprawdę dziwna, a tu w ksiązeczce zdrowia coś nie pasuje, a tu ukrywałyście tajemnicę o chorobie Basterka.. Było, minęło, nie wracam do tej sprawy już, w końcu to nie ja wzięłam basterka. Teraz liczy się dobro Basterka, zeby znalazł nowy kochający dom (i lepiej żeby następny domek basterka był [COLOR=red]SPRAWDZONY[/COLOR][COLOR=black]). Poprzedni nie został sprawdzony i czym się skończyło?? Oddaniem psa!! Baster przed adopcją nie miał padaczki, po adopcji u Mikei miał ataki, po oddaniu nie ma, co jest?? Beato, ty byłaś weterynarzem, wiesz dlaczego tak było?? Ale Mikea napewno nie kłamała, sfilmowała - na szczęście, bo gdyby tego nie zrobiła, i oddała by basterka, u was nie ma ataki, na bank byście pomyśleli że tego zmyśliła.. Jak się oddaje pieska do adopcji, zawsze się sprawdza domek.. Mówię wam, Mikea przeprosiła. Beacie telefonicznie, nie wejdzie już tutaj. Publicznie przeprosiła także - tzn. ja przeprosiłam w imieniu Mikei. Hakita - podoba mi się że fundacja AST pomaga zwierzętom, ratuje je, ale przecież te kłótnie nie powstały bez powodu. Były powody - wy wiecie już jakie.[/COLOR] Ja nie wracam do tej sprawy, ludzie, nie myślcie ze jestem "źle wychowana" tak jak powiedziała blue.berry, i że jestem niedobra dla zwierząt. Ja taka nie jestem. Gadałam z Mikea, wiedziałam że Baster zostanie oddany, ale nie sprzeciwiałam bo miał trafić do fundacji, to dobre miejsce dla Basterka. Nie wiem już co pisać.. :shake:
  22. Hahahahaha, boże, Safii mogłaś nie pisać co się stało z twoim tata, bo ja nie zasnę....hahahahahahahaha...Przekochana Sara, ciągnęła ojca całą siłą do domu, bo się bała że znowu ją gdzieś zostawi albo - nie mogła wytrzymać chwili beze Ciebie, safii, dlatego się śpieszyła do domu :loveu:
  23. hehe, ale mozna sprawdzić czy to guzek, bo mi sie wydaje ze tak. Ten piesek wyglada na wilczura.
  24. Biedny piesek.. Ok jak Sara znajdzie dom - pozostałych zaproponuje tego pieska...
  25. Wątek jest zakończony dla Mikei, dlatego osobiście nie napisze postu, a poprosiła o to mnie. Nikomu nie musi się tłumaczyć dlaczego jest zakończony, poprostu chce zapomnieć o psa do którego zdarzyła się wbrew opinia zrzyć. A kolejna sprawa, gdyby była osobą nie odpowiedzialną, porzuciłaby basterka tak jak robią to ludzie i olać sprawę, a nie wydawać kasę, nie spać po nocach i szukać pomocy. Jednak był u niej 3 tygodnie, a to wystarczy bo mogła go po kilku dniach oddać np. dresiarzowi.. Beato - taka forma - albo publicznie przeprosi albo kieruje sprawę do sądu jest SZANTAŻEM!!! Ważne że przeprosiła telefonicznie, wyjaśniła i to powinno być odwaga. W końcowym oddaniu dresiarzowi - nie został sprawdzony dom, ani przeprowadzona jakakolwiek kontrola, wiec chyba najwyższy czas aby zakończyc temat nieporozumień a przejść do sprawy dobra psa i (uczciwej i szczerej) adopcji - takiej, jak powinna wyglądać prawdziwa adopcja, poprostu poważnej i szczerej.
×
×
  • Create New...