-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jamor
-
[quote name='ketunia']Z tego co mi wiadomo to dziewczyny nie zostały zjedzone przez Talibka;) bo przeciez to nie smok tylko bardzo fajny Pies. Pies, przez duże P. Nie byłem obecny jak były dziewczyny, pojechałem do szpitala do radomia zobaczyc kolege jak go poskładali. zdziebko zaliczył dzwona na quadzie. Przez tydzien cienkko mu sie zyło, ale dostał troche obcej krwi i juz chec do zycia wróciła. To była krew od jakies młodej dziewczyny, podobno :-)
-
[quote name='Szarotka']Mnie sie wydaje tez ze Tuptus jest ok. [B]tylko musi miec swojego wlasciciela i sie z nim zaprzyjaznic.[/B] Trzeba by mu znalezc osobe, ktora go potrafi poprowadzic.[/QUOTE] i własnie to wystarczy.
-
[quote name='Ingrid44']Tuptus nie nadaje sie chyba jeszcze do zadnej adopcji ani krajowej ani zagranicznej. On potrzebuje socjalizacji. Ja sie boje ze nawet jak go ktos adoptuje a on ugryzie np dziecko to albo zostanie oddany do Schronu albo go uspia. I wtedy wszystko co robilismy dla Tuptusia pojdzie na marne. Dobrze by bylo gdyby Jamor cos napisal o Tuptusiu ale na powaznie bo przeciez nikt tam nie jezdzi i my nic nie wiemy.[/QUOTE] jestem jestem. jesli wywołujecie mnie do tablicy to prosze na wątku hotelu. nie zagladam codziennie do oddzielnych wątków. Widziecie, ja nie podpisze sie pod tym co powyzej. Mamy trochę odmienne wyobrazenie o socjalizacji. Tuptus nie ma zadnych braków w tym zakresie. To ze potrafi dziabac zębami obcych, to jest jego taka cecha, w jego charakterze. Przeciez po to człowiek sobie udomowił psa aby ten spełniał takie zadania. Tuptus jest pod tym względem idealnym psem. Jest bardzo słuchany, karny i zdscyplinowany. Nastepengo dnia po ostatnim powrócie z kliniki gdzie przebywał dwa miesieące była sytuacja, kiedy moja ola bawiła sie z Tuptusiem. W pewnej chwili z nienacka połozyła na nim rękę. Tuptus rzucił się na nią z zębami i chapsnął za rękaw i poprawił ale juz nie trafił. po sekundzie zorientował sie ze to Ola i z kocimi oczami " o k...wa , Ola sory , przepraszam" Ola oczywiscie sie wystraszyła bo nigdy wczesniej sie to nie trafiło. Tuptus odebrał ten dotyk jako ponowne kucie, wiec jest to wytłumaczalne i wybaczalne. jesli ze strony tego psa istniało by realne zagrozenie , że jest niepoczytalny i stanowił by jakiekolwiek zagrozenie dla domowników, to bym to napisał. Przeciez nawet jesli kogos wychaczy z obcych na podwórku za nogawkę to tylko kupa smiechu a ból prawie zadny. Co innego Bronek , zorza czy inne duze psy. Tam temat powazny bo i żęby długie a uscisk z pół tony. Prosze nie oczekiwac ,że będe tuptusia zmieniał, bo psy u mnie maja byc zadowolone, z podniesiona głową a nie sie mnie bać.
-
TOLA odmieniona doczekała się swojego domu!!!
jamor replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='mamanabank']a nawet fruwa [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a343d9cb487d2e63.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/178/a343d9cb487d2e63med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] i tu własnie widac objawy tej choroby. Ma problem z grawitacją, unosi sie ciągle do góry i inne psy muszą ją trzymac -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
jamor replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Ja też bardzo się cieszę, że Gucio przeobraża się w szczęśliwego psa, że chodzi na prostych łapach i powoli zapomina o panicznym strachu, który do tej pory nie pozwalał mu normalnie funkcjonować. Gutek - życie przed tobą ! Jeszcze znajdziesz swój dom i swego człowieka ![/QUOTE] ja tam zadnych zbytnio zmian nie widze, spiernicza jak przecinak. dorzuciłem nowe zdjecia do jego albumu. czassssssssuuuuu trza a i nigdy nie wiadomo czy bedzie efekt jakiego oczekiwalismy. -
TOLA odmieniona doczekała się swojego domu!!!
jamor replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Tez tak uważam!Jamor potrafi napisać!Ale się cieszę!Smycz musi się jej kojarzyć bardzo żle!Tolka biega niesamowite![/QUOTE] Tola nie biega. jest powaznie chora. sulinus-grawitacius -
TOLA odmieniona doczekała się swojego domu!!!
jamor replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
tola dzin drugi dzien na wybiegu z towarzystem. rozkreca sie. w boksie czuje sie juz wyluzowana. pokazuje ciało i kreci biodrami. biega z grupa : pks,wyłupek, bober, drago, malina. po załozeniu obrozy wsteczny. opad na ryj i podwozie wyłaczone. 15 min, 1 godzi. lezy jak wór. dostała miche pod dzioba, zasssała. jutro bedzie lepiej. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
jamor replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
do albumu wrzuciłem nowe zdjecia. pobiegac to ok, ale wrócic to bee. musiałem niezle sie nagimnastykowac aby przetransportowac go do jego boksu. moj blad bo bez linki poszedł w tany. dziki kon -
Podhalanka Zorza szuka odpowiedzialnego domu stałego
jamor replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
u zorzy wszystko ok. tak sie zastanawiam , czy nie ogłosic oficjalnie zaręczyn. Zorza z Lando jak papuszki nierozłączki. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
jamor replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
dzis z rana jechalem na badania profilaktycznie do szpitala w wawie, wiec rufusa zawiozłem do góry Kalwarii, tam przesiadka do edie21 i pojechał. aparat miałem w plecaku, ale oczywiscie zapomniałem.wyniki badan : wzrok sokoli,serce jak dzwon,płuca jak miech.dodatkowe badanie krwi z związku z kontaktem z materiałami wybuchowymi, wyniki lux, lepiej jak u 20 latka. badanie słuchu gorzej niz u 100 latka. A co tam, nie musze nad morze jezdzic, mi tam ciągle szumi ;-) -
faktycznie , jesli jest dziecko to metalowy odpada. nawet taki transportowy w alu jest dosc przykry w kontakcie. w sprzedazy sa tez z plastikowym koszem, wygladają troche jak badziewie, nie uzywałem nigdy tego, nie wiem jak sie sprawdza. kol. 20midnight10 dobrze pisze ze metalowy boooli. mało ze boli to mozna miec potem blizny po szyciach i połamane zęby :-) [video=youtube;m49tCz93CjQ]http://www.youtube.com/watch?v=m49tCz93CjQ&feature=fvsr[/video]
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
jamor replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
jak pogasiłem swiatło, to słyszałem jakies hihi smichy na kojcach a wyłupek posmarował rufusowi klamke od furtki pastą od zębów. -
[quote name='Spirea']Jamor, nie mam pojęcia co do szans, pewnie byłoby kiepsko. Kapsel całe zycie mieszkał w domu. Nie pomyslałam o mrozach, jak jednak wytrzymują inne psy? Chyba, że problem w tym, że ma 8 lat i alergię. Czy to oznacza, że jeśli wszystkie hotele funkcjonują w boksach, to nie ma sensu szukać mu tam miejsca?[/QUOTE] pisałasze ma astme. przy tym są dusznosci czyli niewydolnosc oddechowa. gubi siersc i nie zwyczajny niskich temp. po trzech dniach zapalenie płuc i koniec. najlepszym dla ciebie rozwiazaniem jest kupic dobry kenel. koszt w detalu cos ok 800 zł. bedziesz szukac dt to pewno i znajdziesz, kupa sie ogłasza co nie zapewni warunków a ma pustki, nie wazne ze pies dlugo nie pociagnie ale chetnie wezmą. poszukaj moze w domowych dt, choc szanse nie duze a i koszta moga byc spore.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
jamor replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
hejka. z guciem nie bedzie tak zle, na dzien obecny zero agresji. wykorzystałem słownik pipi, czyli tititi, tututu. wczoraj miał przechlapane i pewno obraził sie na mnie za ten transport do boksu, ale w sumie nie zaszkodzi mu, nie bedzie fikał. pies jest zdrowy, pipi upasła go, psiak nie dopina spodni. dzis zabrałem mu na dzien dach z budy, niech sobie nie mysli ze to sanatorium, uczyc sie przyjechał a nie spac całe dni. dam mu jeszcze ze 3 dni do przyzwyczajenia z nowym miejscem. potem zaczniemy prace. gucio lubi jesc , wiec mam ułatwione działanie. zaraz uaktualnie liste na watku hotelowym. -
a jaki prcent szans bys mu dawała na przezycie z tymi dolegliwosciami w boksach przy - 30 stopniowym mrozie ?
-
[quote name='kanna']Jamor....poważne pytanie....czy Lando zaakceptowałby 6-msc szczeniaka husky ? samczyka.....[/QUOTE] - nie wiem
-
dobór kaganca dla psa nie jest taki prosty. jest kilka typów i przeznaczen i moze byc tak, że nie koniecznie bedzie pies tolerował ktorys z nich a są przypadki , że nie bedzie tolerował zadnego. spina sie wtedy na nim robiąc twz.wiewóre. dobrze jestna poczatek uzyc transportowego, lekki, wysoki, wygodny. te skorzane czasmi prowokujądo zrywania. jak pies na poczatku poradzi sobie ze zdjeciem , to bedzie potem przy byle okazji tego probował, bo wie ze sie da. skorzane zabezpieczają przed ugryzieniem w pełnym chwycie, pies jest w stanie niezle pokaleczyc dociskając sie do ofiary zebiskami, udaje sie to. nie polecam zakladania psu kaganca na 5 minut, na drugi raz po tym czasie pies juz sie denerwuje, ze wytrzymal to a jeszcze nikt nie sciaga a juz wedlug jego rozumowania smakolyk powinien sie nalezec. na poczatek dobrze jest psa czyms zajac aby nie myslal o tym co ma na kufie, dlugi spacer i szybkie tempo. nie zostawiac go sam na sam bo zacznie kombinowac. na pierwszym spacerku tylko i wylacznie same pochwały, miejsca ktore lubi, zadnego posluszenstwa.mizianie,pieszczenie i zabawa.
-
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
jamor replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
ja obstawiam , że juz w sobote demi bedzie tam zadomowiona. u mnie tez na początku wypłoszona trzymała dystans, a po chyba dwóch dniach nie mogłem sie od niej odczepic. wskazanepoinformowac nowych własicieli , aby chociaz na poczatku pozwalali bez granic demi kontaktowac sie z nimi poprzez opieranie przednimi łapkami o domowników. to takie wtyczki do zaufania, nie wolno jej odpychac. -
Podhalanka Zorza szuka odpowiedzialnego domu stałego
jamor replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Napisze bo istotne a juz prawie zapomniałem. W ostatnia niedziele na wybiegu lezałem sobie z lando na smiegu i go czesałem. Potem go zluzowałem i on jak zwykle sprint , trening. Przebiegając blisko zorzę zawołałem aby tez ja czesac. Oczywiscie podbiegła zadowolona ale jak przytrzymałem ją za obrozę, jej to sie nie spodobało, bo chciała biec z lando. Ja do niej : chwile ,slicznotko, fryzure trzeba zrobic- a ta do mnie z zębami, zaatakowała mnie za bark ( na szczescie zle trafiła i tylko kurtke kłami przebiła) . Ok, moze cos jej sie ubzdurało, ale najgorsze to , że wycofała sie na 5 m i ponownie do mnie ruszyła. przebiegający lando zderzył się z nią , a tej jakby łeb sie zresetował i poleciała sie bawic. po chwili podbiegła do mnie jakby nic sie nie stało i jak to u niej zwykle wariactwo do zabawy. To byłas kilkusekundowa agresja , ale wygladała tak jakby conajmniej diabła zobaczyła. Tak wiec nie jest do konca z nią bezpiecznie i to nalezy pamietac przy dobieraniu ds. jakikolwiek przymus fizyczny moze doprowadzic do powstania odruchu agresji. nie koniecznie , ale zawsze jest to ale. -
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
jamor replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
demi spakowana i czeka na tobołkach. -
[quote name='masienka']to znaczy, ze Bronek broni zarcia? Przed Toba tez skoro karmiles go z reki poczatkowo czy tylko przed innymi? Kaskadaffik, najwyrazniej nie jestes jeszcze dla Ambo atrakcyjniejsza od otoczenia. To trzeba sobie wypracowac i moze potrwac ale sie da. Bo to katorga zarowno dla psa jak i wlasciciela jesli musza byc calutki czas zlaczenie smycza. Zajrzyj na malamucie np. tu http://forum.alaskan.malamut.org/viewtopic.php?t=2898&highlight=kliker bronek z reki zjada, oczywiscie, ale jak ma cos w misce tojuz jest jego. MOzna na tym popracowac a,e to juz zostawmy dla ds.jesli ja to wypracuje to tylko mnie bedzie dopuszczał do swojej michy a obcy i tak nie dojdzie. mi tam to obecnie nie przeszkadza, dostaje zrec, łab wkłada do michy to moge go nogą, kolanem stojac z boku odepchnoac, oczywoscie musze przy tym duzo gadac i wszystkie moje ruchy muszą byc pewne i zdecydowane, W nowym ds trzeba bedzie uwazac na takie sytuacje abt sam nigdzie nic do zarcia nie znalazł, np , nie dawac mu duzych kosc które by zakopywał, bo to by były takie miny,
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
jamor replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
to pilnujcie miejsca po rufusie, on czeka na wyjazd. cena bedzie 13 zeta/doba. bandziora z niego nie da sie zrobic, ale chociaz cos popróbujemy. ma wielkiego cykora w gaciach a z tego co czytam to juz nic w gaciach nie bedzie miał. siurka aby mu nie obcieli bo bedzie sie nie tylko bał ale i wstydził. pozdrawiam- jamor -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
jamor replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Jezu to dzisiaj ,ale dobry dzień .Jamor dzięki za wspaniałą opiekę:buzi:[/QUOTE] nie ma za co. juz pewnie dojechali do domu. Leyla trzaskała zdjecia z wyjazdu wiec pewno jakies wrzuci. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
jamor replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Leyla']O Boże!! Biedny Atos, czekał i się rozczarował....:shake: Ale jutro przed południem pojedzie do swojego domku. Tak mi przykro ,że czekaliście!! :oops:[/QUOTE] oczywiscie nie bezczynnie. odsniezyłem wjazd do samego betonu. Atos biegał tu i tam ale w pewnej chwili zapomniał sie kto jest przy bramie i mnie obszczekał. No prosze, jaki stroz. Leyla, znalazłem jego smycz,to była chyba taka niebieska w jakies zygzaczki, ale obroza pojechała z Bacą do niemiec