-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jamor
-
dzis byłem z zonką na treningu biegowym. Kilka km od Warki na wysokości m. Zakrzew pow. kozienice. Juz z 0,5 km było słychac ujadanie psa. Zonka moja stwierdziła, że przechlapane miec takiego psa aby tak ciagle ujadał. W tym jego szczekaniu było cos co mnie zaniepokoiło, wiec ruszylismy w tym kierunku. Za jeziorkiem " chłopskie" teren krzaczasty i bagnisty. Wpakowałem sie w krzaczory, troche plecy sobie podrapałem ale zobaczcie cos znalezłem .............. ścieżka dla dzikiej zwierzyny, tu tylko sany i dziki, no i wnyka kłusownikow a w nich wiejski burek. Poobgryzał sąsiednie gałęzie próbując sie uwolnic. po zdartej korze na gałązkach- przypuszczam , że moze z jedna dobe tu siedział, raczej nie wiecej. w poblizy znalazłem jeszcze kilka pułapek, pozabierałem wszystkie. burek podziekował i dał dyla w kierunku wsi. [img]http://images10.fotosik.pl/1427/cc34722bf9136e03gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/bd78c37d503c4f22gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/0c9fbbbc13638aa2gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/d9a690d3e459ccdagen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/cbae16b4968be7dfgen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/eb1ed1252aad81c2gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/a60b162df3ceec04gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/ad9fe4db2b8b37cegen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/b770b75814624e2fgen.jpg[/img] a za chwile pojawili sie kolesie kłusownicy. Strugali głupa i nie potrafili sie wytłumaczyc co tu robią. Najlepszy to był młody . Na moje pytanie czego tu szuka odpowiedział ze pijawek. Mówiąc to łaził po łące gdzie sucho jak pieprz a trawa po kolana. odskanye wnyki przekazałem prezesowi koła łowieckiego z tamtego terenu. Zdjecia tez. Pewnie na dniach zapolują pod budką z piwem w Zakrzewie na tych buraków. [img]http://images10.fotosik.pl/1427/241b88719d628982.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/8d18e6d10bec83edgen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/1427/5d7e58cc51ba977e.jpg[/img]
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jamor replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
jejku, nie cierpnie wchodzic na dogo, ale ciotka troche zle napisała. - atak jeden poprzed trzy błyskawiczne ugryzienia w ręce ( nie miałem kurtki jak pisze ciocia, tylko rękawice grube skorzane) sam atak trwał 1 sekunde. jakbym nie był na niego przygotowany to oczywiscie łapy by były podziurawione. Docisałem bzika do podłoża stołu, 5 - 7 sek i powietrze z niego zeszło. Pies boi sie dotyków , ja tym bardziej jestem dla niego obcy. według mnie ktos mu kiedys dobry w******* dał. Psiak wyrobił sobie koncepcje obrony poprzed szybki atak. widocznie to skutkowało wczesniej , no teraz juz raczej nie bedzie. Gryzieniem u mnie nic nie wskóra. mam nadzieje ze szybko zaskoczy. Oczywisci był jakis czas obrazony na mnie. Po powrócie pogodzilismy sie. Pokazywał ze potrafi robic siad za smakołyki. Chtenie przybiegał na zawołanie. Ciotka pisała ze do psów ok. Nie gadalismy o tym, nie pytała. Na podwóku Kapsel chciał mu oblizac siura wiec Bezik rzucił sie na niego. BYłem metr od tego wiec chwyciłem na lineczke którą bezik ciagnie za sobą. Fee- tak ze na całej ulicy było mnie słychac- odpuscił. Trzeba troche czasu na wszystko. Najwazniejsze aby nauczył sie ze trzeba go dotykac i nic mu przy tym złego sie nie dzieje. Powiem tak : na pewno nie bedzie nadawał sie do dzieci, ale nie jest złym psem i moze normalnie fukcjonowac u dorosłej osoby ktora nie bedzie pozwalała mu spac w swoim łózku, włazic na fotel itd.. Dla polepszenia wam humoru powiem , że duzo gorsze przypadki przyjezdzają do mnie od osób prywatnych na hotel. wiele wiele gorsze, on to złuciutki miluitki psiaczek przy nich. Homer [URL]http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/781697[/URL] , 60 kg lekowej agresji, trzasł sie jak galareta , cofał i błyskawiczny atak. tydzien zanim udało mi sie zakumplowac. Tosia, 7 letnia suka, własciciele pierwszy raz zostawili ja w hotelu bo nikt nie chciał nigdy jej przyjac. Tez galareta, sztywniała, straszyła. atak na krate jak byłem za blisko. po 3 dniach wlazłem do niej pomimo szału agresji. Po godzinie juz mnie polizała a potem to juz miłosc h[URL="http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/867672"]ttp://www.fotosik.pl/u/jamor/album/867672[/URL] wasz Bezik jest mały, wiec nawet jak kogos dziabnie to mozna to zszyc , kilka cm nici. zagrozenia dla zycia ludzkiego nie przedstawia. W tej fryzurze szału na ogłoszeniach nie zrobi, trzeba ostrzyc, ale jest zima. Nie ma wyjscia , poczekac trza. Ja Tu ciotki pisac nie bede, niech jostel wysyła do mnie meile to odpisze a ona tu wklei lub niech pyta na moim forum, tam codziennie jestem. zdjecia wasz bezik czy bzik bedzie miał wszystkie w swoim albumie, co jakis czas dorzucam [URL]http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/1074126[/URL] trzymta sie -
raczej nie jestem
-
a to misiek maratonczyk dzis z rana w lesie. Okazało sie ze wraz z jajkami podczas kastracji wycieło mu sie pasje do sportu. chłop sie spasł, jest kwadratowy, leniwy, spi , zre i całe dni spedza przez TV. Znam wielu takich facetów, teraz wiem co przeszli w życiu. straszne [IMG]http://images8.fotosik.pl/2949/06ab89a71bc31f43.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2949/88ade6306ce423b1.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2949/0abe7deed6a3c766.jpg[/IMG]
-
Traper u jamora robi się na psa - POMOCY z finansami...!
jamor replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ja takiej decyzji nie podejmowałem , ani sam ani z nikim. Moje zdanie było takie : dla psa trzeba szukac roboty - pilnowanie terenu- to była moja decyzja. Pies miał iść do DS,była zainteresowana oraz umówiona dziewczyna która pracuje z haszczakami, miała pomóc w przygotowaniu psa pod dany DS. Kolejnego dnia DS wycofał sie a po kilku godzinach przyjechała do mnie prawna opiekunka( na której zlecenie pies u mnie przebywał) z vetem, uspili psa, zapakowali w worek i pojechali. Kiedys Bronek był a teraz Dusia jest znacznie gorszymi przypadkami i nawet przez mysl mi by nie przeszło aby je usypiac. Wiec prosze sie odemnie od............... -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
jamor replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Bjuta']Słuchajcie, rozmawiałam dzisiaj z Przebieczanami (w sprawie takiego ONka który kiedyś wysiadł z tramwaju na rynku w Katowicach, pewnym krokiem wszedł do Teatru Śląskiego, minął portiernię i wepchał się na scenę... w ostatniej chwili chwyciła go jedna aktorka, która opłaca mu od paru miesięcy sama jedna hotelik) i jest szansa, że ten Dżulbars znajdzie jutro dom, a w Przebieczanach zwolni się duży kojec. Tam są dwa typy kojców - duże w nowej części i stare które są niestety malutkie. Ten hotelik to nie jest taki hotelik jak Jamora - że praca z trudnymi psami. Tam trudne też się zdarzają, ale generalnie to to jest po prostu hotelik. Opisywałam Adibu i Agnieszka reagowała bez najmniejszego zdziwienia na różne akcje Adibu. Powiedziała, że jeśli on nie reagowałby na nią agresją no to mogłaby go przyjąć. Ten hotelik ma taką zaletę, że jest bardzo blisko (niedaleko Wieliczki) i że może by się Adibu mógł sprawdzić jako pies pociągowy. Oczywiście w tej pogodzie to nie ma żadnych treningów. Agnieszka jest mistrzynią europy w psach pociągowych w katerogii senior. W Przebieczanach są w tej chwili dwa wilczaki Czeskie. Jaris - która jest psem Agnieszki i jest właśnie wytrenowana na psa zaprzęgowego. Oraz jeden pies roczny, który właśnie został zwrócony do hodowli "bo tak". Ta hodowla jest prowadzona przez koleżankę Agnieszki. No i Agnieszka poprosiła żeby jej podesłać wątek Adibu, że pokaże go koleżance, która jest jedną z polskich specjalistek od tej rasy, żeby powiedziała, czy to jest wilczak. Bo jeśli tak, to o tego rocznego, który wrócił z domu stara się mnóstwo chętnych. W tym z Holandii, Szwajcarii i Portugalii... No bo wilczaków w Europie jest mało - tylko w Czechach, na Słowiacji i w Polsce są poważne hodowle. Oczywiście tamten pies ma papiery - no niemniej ta koleżanka zna świetnie rasę i wie co i jak. No i jeszcze Agnieszka mi poradziła, żeby wpisać go na stronę wolfdog. Tyle napisałam, a chyba niezbyt jasno co i jak. trzymajcie sie tego tematu, to dobre miejsce dla tego psa . Ciotki kotre prowadza tematy psów które u mnie miekszaja stają na głowie ale znależc DS a ciotki to profesjaonalistki. 70% tych psów to psy z łatą. Starajcie sie dobrać DS do predyspozycji psa nie modelować psa do DS. Ten pies nie wymaga szkolenia, szkolenia wymaga DS. Ku uściślenia inf. Zaden pies u mnie na DT nie został poddany eutanazji z mojej decyzji, Uśpiono Trapera, po 3 tygodniach pobytu po tym jak Ds sie rozmyslił to ciotka zleceniodawca po 3 godzinach z miejsce przyjechała z vetem i czarnym workiem. ..............................................http://www.youtube.com/watch?v=eIWBYsg2_DQ To nie prawda ze zastrzeliłem tą ciotke i veta. To zwykłe pomówienia. Nie skupiajcie sie na mojej osobie i moim hotelu. ja mam co robic. Jest setki innych miejsc gdzie potwierdzą ze macie normalnego użytka a nie kanapowca -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
jamor replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poproszę o podanie choc jeden taki przypadek, choc pół takiego przypadku. Nie mam problemu z psami, jakos zawsze sie z nimi dogaduje, nigdy nie wstrzymywałem zadnej adopcji a wrecz odwrotnie. wiekszy problem jest z ludzmi na dogo którzy z braku zajecia trudnią się obrabianiem komus tyłka. Nauczony doświadczeniem nie bede wkładal ręki do ogniska. Więc proszę o wybaczenie ale nie wpisze go do kolejki. NIe potrzebuje Twojej kasy. -
Przerażona ONka wróciła szczęśliwie do domu :):):)
jamor replied to DONnka's topic in Już w nowym domu
[quote name='WILCZUREK'] Panie "Jamor"..... tez kiedyś pracowałem tym samym resorcie..... i byłem wyższy stopniem.... ale dorabiać sobie tak na emeryturze? Moi byli koledzy z resortu dorabiali sobie inaczej. Na agencjach ochrony, agencjach towarzyskich... ew. na handlu AK47 z "Łucznika" w Radomiu.... Sułkowice..... wypchany Szarik nie byłby z Pana szczęśliwy i dumny.... Tatuaż hodowlany w uchu Fanty..... Jamor zaproponował udcięcie Jej ucha.... ODRAŻAJĄCE i BESTIALSKIE !!!! (zrzuty ekranowe z forum Jamora posiadam - udostepnię na PW zainteresowanym....). Ale..... "Pecunia non olet"...... prawda? Ale nie kosztem Wilczurków! Raz jeszcze deklaruję: [B][SIZE=5]jestem gotów dać DS Fancie.[/SIZE][/B] Ale bez jakiegokolwiek udziału, pośrednictwa Pana Jamora. I tylko jawnie, oficjalnie, z "papierami". Kradzionego (o niejasnym pochodzeniu i bez 'papierów" - Wilczurka to ja mogę kupić i na giełdzie. gdziekolwiek. Ale tego nie zrobię.[/QUOTE] Panie [B]Adamie Kosowicz[/B], przyjebałeś sie Pan do mnie jak gówno do buta. To ze byłes człowieku wyzszy stopniem w czasie słuzby o niczym nie swiadczy,. Jelsi wyzszym to oficer. Ja ogólnie oficerów miałem zawsze głeboko gdzies choc nawet kilku znałem tez i normalnych. Ale oficerowie to tez i tacy byli , jak to mi ostatnio opowiadał jeden z dzielnicowych z Wrocławia , że ma takiego jednego zasrańca u siebie ne dzielnicy, ktory to w okresie ciezkiego dziecinstwa był lany przez wszystkich kolegów, potem poszedł do szkoły, tam w sredniej handlowej, wołali na niego szujka. NIe lubili go a on nie lubił nikogo. Podpierdalacz pierwszej klasy. Wszyscy go znali ze wredny wiec nadawał sie tylko do SB. Zwerbowali go, wysłali do szkoł, MOskwa, KGB, wszystko koszta pokrywało Panstwo. Tak przez wiele lat umilał ludziom zycie, mscił sie na kazdym ktorego wczesniej znał, ktory mu dał kiedys w ryj lub naszczał do buta. W latach 80-tych awansowany do stopnia majora "za skuteczna likwidacje z źródeł podziemia solidarności". Zmieniły sie czasy wiec musiał odejść na eweryturę. Tam nie potrafiac nic innego robić znalazł sobie hobby i latał z aparatem foto i robił zle zaparkowanym samochodom zdjęcia i z tymi dowodami smigał do straży miejskiej bo na policji juz mieli go dość. W wolnym czasie chodził na własne patrole z psem- owczarkiem niemieckim i straszył nim dzieciaki ktore grały w piłke miedzy blokami. Ale to na pewno nie Pan, Pan to fajny gość. Kocha Pan ludzi - mozna o tym poczytac na Pana portalu naszej klasy. Mysle ze naduzywa Pan mojej cierpliwości. proszę zrobić sobie ksero swojej karty z poradni ZP, bo sie przyda. Denis- fanta została odebrana z mojego hotelu pare minut wstecz. Własciciel - Pan Wojtek- bardzo fajny facet, był juz negatywnie nastawiony przez Wilczurka. Jednak Pan Wojtek zobaczył naocznie jak mieszkała fanta,( przyjechał bez zapowiedzi a wczesniej ani razu nie odebrał odemnie telefonu 6 razy + 1 sms) pogodził sie z sytuacją ze suka została wysterylizowana, że to normalna kolej rzeczy w takich sytuacjach. Otrzymałem pisemne osiadczenie Pana Wojtka ze kwiuje odbiór psa i nie ma roszczen co do stanu psa. Doslismy do nastepująceych wniosków : bład ze w ogłoszeniu o zaginieciu uzyto jedynie słowa tatuaz a nie podano jego numeru. jesli byłby podany , to wyskoczyło by to podczas wpisywania w wyszukiwarke google. google systematycznie skanuje wszystkie tresci netu i by to wyszło, dwa - lenistwo hodowcy bo wiedział gdzie sprzedał suke, nie był tam raz ale kilka razy, poprostu nie chciał sobie dupy zawracac Pan Wojtek prosił podziekować wszystkim za pomoc udzeloną denis, sam osdobiście ma podziekować Beacie. Fante zaczipowałeml. -
Przerażona ONka wróciła szczęśliwie do domu :):):)
jamor replied to DONnka's topic in Już w nowym domu
[quote name='WILCZUREK'] Panie "Jamor"..... tez kiedyś pracowałem tym samym resorcie..... i byłem wyższy stopniem.... ale dorabiać sobie tak na emeryturze? Moi byli koledzy z resortu dorabiali sobie inaczej. Na agencjach ochrony, agencjach towarzyskich... ew. na handlu AK47 z "Łucznika" w Radomiu.... Sułkowice..... wypchany Szarik nie byłby z Pana szczęśliwy i dumny.... Tatuaż hodowlany w uchu Fanty..... Jamor zaproponował udcięcie Jej ucha.... ODRAŻAJĄCE i BESTIALSKIE !!!! (zrzuty ekranowe z forum Jamora posiadam - udostepnię na PW zainteresowanym....). Ale..... "Pecunia non olet"...... prawda? Ale nie kosztem Wilczurków! Raz jeszcze deklaruję: [B][SIZE=5]jestem gotów dać DS Fancie.[/SIZE][/B] Ale bez jakiegokolwiek udziału, pośrednictwa Pana Jamora. I tylko jawnie, oficjalnie, z "papierami". Kradzionego (o niejasnym pochodzeniu i bez 'papierów" - Wilczurka to ja mogę kupić i na giełdzie. gdziekolwiek. Ale tego nie zrobię.[/QUOTE] Panie [B]Adamie Kosowicz[/B], przyjebałeś sie Pan do mnie jak gówno do buta. To ze byłes człowieku wyzszy stopniem w czasie słuzby o niczym nie swiadczy,. Jelsi wyzszym to oficer. Ja ogólnie oficerów miałem zawsze głeboko gdzies choc nawet kilku znałem tez i normalnych. Ale oficerowie to tez i tacy byli , jak to mi ostatnio opowiadał jeden z dzielnicowych z Wrocławia , że ma takiego jednego zasrańca u siebie ne dzielnicy, ktory to w okresie ciezkiego dziecinstwa był lany przez wszystkich kolegów, potem poszedł do szkoły, tam w sredniej handlowej, wołali na niego szujka. NIe lubili go a on nie lubił nikogo. Podpierdalacz pierwszej klasy. Wszyscy go znali ze wredny wiec nadawał sie tylko do SB. Zwerbowali go, wysłali do szkoł, MOskwa, KGB, wszystko koszta pokrywało Panstwo. Tak przez wiele lat umilał ludziom zycie, mscił sie na kazdym ktorego wczesniej znał, ktory mu dał kiedys w ryj lub naszczał do buta. W latach 80-tych awansowany do stopnia majora "za skuteczna likwidacje z źródeł podziemia solidarności". Zmieniły sie czasy wiec musiał odejść na eweryturę. Tam nie potrafiac nic innego robić znalazł sobie hobby i latał z aparatem foto i robił zle zaparkowanym samochodom zdjęcia i z tymi dowodami smigał do straży miejskiej bo na policji juz mieli go dość. W wolnym czasie chodził na własne patrole z psem- owczarkiem niemieckim i straszył nim dzieciaki ktore grały w piłke miedzy blokami. Ale to na pewno nie Pan, Pan to fajny gość. Kocha Pan ludzi - mozna o tym poczytac na Pana portalu naszej klasy. Mysle ze naduzywa Pan mojej cierpliwości. proszę zrobić sobie ksero swojej karty z poradni ZP, bo sie przyda. Denis- fanta została odebrana z mojego hotelu pare minut wstecz. Własciciel - Pan Wojtek- bardzo fajny facet, był juz negatywnie nastawiony przez Wilczurka. Jednak Pan Wojtek zobaczył naocznie jak mieszkała fanta,( przyjechał bez zapowiedzi a wczesniej ani razu nie odebrał odemnie telefonu 6 razy + 1 sms) pogodził sie z sytuacją ze suka została wysterylizowana, że to normalna kolej rzeczy w takich sytuacjach. Otrzymałem pisemne osiadczenie Pana Wojtka ze kwiuje odbiór psa i nie ma roszczen co do stanu psa. Doslismy do nastepująceych wniosków : bład ze w ogłoszeniu o zaginieciu uzyto jedynie słowa tatuaz a nie podano jego numeru. jesli byłby podany , to wyskoczyło by to podczas wpisywania w wyszukiwarke google. google systematycznie skanuje wszystkie tresci netu i by to wyszło, dwa - lenistwo hodowcy bo wiedział gdzie sprzedał suke, nie był tam raz ale kilka razy, poprostu nie chciał sobie dupy zawracac Pan Wojtek prosił podziekować wszystkim za pomoc udzeloną denis, sam osdobiście ma podziekować Beacie. Fante zaczipowałeml. -
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
jamor replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
Dora, weż sie w garsc. Nie ma Lucyny na dogo to ty zadzwon. Przeciez to tez Twój pies -
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
jamor replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
Lucyna, straciłem do Ciebie nr tel. jest osoba zainteresowana adopcją nero, zadzwon pilnie 880537558 -
Nie jestem zbanowany, choc pewnie jak znów mnie admin wkurzy to wkleje sobie baner dupomanii . jak ktos potrzebuje to kontakt do mnie zawsze znajdzie, wystraczy wpisac byle gdzie w neta słowo jamor. staram sie nie korzystac z dogo, mamy forum DT na mojej stronie, jest tam kilka sprawdzonych dt. co do Waszego psa- nie znam go, ale mam wrazenie ze wyolbrzymiacie jego problemy charakteru. jesli naprawde byłby agresywny nie było by tych zdjec, nie było by wąchania ręki. Pies potrzebuje dostac odrobaczenie, dobrze żryć, antybiotyk i troche spokoju w higienicznych warunkach. Doprowadzic do włascicwego stanu zdrowie i dopiero go socjalizowac. Zadne szkolenie czy tresura - tylko zwyczajna socjalizacja- i nie potrzeba tu zadnego super fachowaca, trzeba człowieka ktory nie da sie psu zastraszyc i bedzie robił swoje- czyli nauczenie psa zycia miedzy ludzmi. taki pies po tygodniu bedzie mu lizał ręke i wlaził w dupsko. Na obecnym etapie ja bym okreslił psa zachowanie jako właściwe- czyli wiazanie psa na łancuch wiaze sie z tym , ze pies ma sie tak zachowywac, a ze własciciel zapomniał go odwiazac przez ostatnie kilka lat to pies wyglada jak wyglada. teraz inna sprawa- kasa. pies nie znajdzie szybko domu jesli w ogóle go znajdzie , i tak jak pisala czarodziejka-pies moze byc co konca swoich dni w DT. Nie jest to oczywiscie zasadą, bo jak ktos pamieta Bronka z mieleckiego schroniska gdzie teroryzował tam wszystkich pracowników, po przyjezdzei do mnie tez chciał mnie zjesc. połtora roku i poszedł do ds jako milusi mlamut. nie miesiec, ale półtora roku szukał ds. Pies w jego wieku z jego historią- cienko widze zainteresowanie DS MIeszka u mnie Onek Kuba, młody zdrowy pies, szukamy mu DS [IMG]http://images8.fotosik.pl/1697/c933d2a3973d922egen.jpg[/IMG] tu jego album [URL]http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/830888[/URL] zainteresowanie ? tak, jeden tel .pies potrzebny na łańcuch. Wiec przy waszym psiaku bardziej by sie skupił na szukaniu mu sponsora ktory go utrzyma niz ds. z deklaracji po 2 latach 80% sie wyłamie No i prosze, wyczerpałem swoj miesieczmy limit pisania na dogo. Pozdrawiam ciotki i wujków- jamor
-
I tak wam nie oddam Dina bo ma macie dla niego DS. Napisałem termin aby co nie ktorych zmobilizować do działania, to takie wiadro zimnej wody na łeb. basia zapomniała napisac , ze to ja jej zaproponowałem zejscie ze stawki z 12 na 10 zeta. psiaka całą zieme trzymałem w boksie z ogrzewaniem poddłogowym , czyli w sumie prąd + micha i podatek o powierzchni dla jebanego urzedu . Emir + inni= długi na ponad 10 tys. Nie jestem dogomanii hotelem, jestem komercyjnym hotelem i zawsze tak pisałem. Wynajmując usługę kazda ze stron zna swoje prawa i obowiazki. ja sie wywiązałem a najlepiej teraz na fb zrobic szum, ze jamor to kutas bo chce zapłate. Na niektorych watkach trzeba dac czasem komus kopniaka, bo to wtedy na dorbre wychodzi przedewszystkim dla psa. przykładem niech bedzie Fibi ( w 15 minut znalazła DS) a Golin wrescie trafił do lekarza gdzie stwierdzono nurzyce a podawałem mu bezskutecznie karme dla alergików, pojechał do ocieplanego DT, wyleczony i poszedł do DS. Ja mam teraz chociaz okazje zobaczyc kto jest kto. pozdrawiam
-
prosze o zabranie z hotelu Dina do 26 czerwca do go.14.00. totalna zlewka na moje apele o zaległosciach. nawet sie nie zapytacie czy zyje, jak sie czuje itd. przykro mi ze tak wyglada moj pierwszy wpis po 6 miesiacach bana za dupomanie,ale to ja codzienie gówna po nim sprzątam,karmie i dbam aby był zdrowy .pozdrawiam
-
Traper u jamora robi się na psa - POMOCY z finansami...!
jamor replied to mru's topic in Już w nowym domu
na mojej hotelowej stronie www zamiesciłem forum, tam beda bieżace inf -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
jamor replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='jkp']Kurcze chyba adminom jednak odbiło( widziałam 1 wpis= pytanie do admina w tej sprawie , no bardzo dziękujemy za zamieszanie tej osobie ,ktora z pomoca bezdomniakom nie ma nic wspolnego, ale pozazdrosciła TAK PO LUDZKU :( !!) . Wiekszosc tych hotelikow jest zapchna psami z dogo i JAK NAJBARDZIEJ NAM = UZYTKOWNIKOM JEST POTRZEBNA ICH " reklama" , wtedy wiemy na bieżąco co i jak . Jak odróżnie teraz komercyjne miejsca hotelowe dla rasowych psich arystokratów prowadzone przy hodowlach albo miejsca u oszustow od miejsc takich jak u Murki, Jamora i wielu innych gdzie bezdomniaki czekaja często długo na swój lepszy czas zyciowy ??!!., Za PKS a zapłaciłam i sponsorkom dziekuję za wpłaty !! Chyba " naszym" hotelikom założymy nowy dział na dogo pt WYKLUCZENI !!! :)[/QUOTE] jako wątek roboczy - załozyłem na swojej stronie www, tam zakładka forum, murka i inni tez są -
jakieś dziewcze miałem przetestowac, no i gdzie ono ? golic sie czy nie ?
-
Traper u jamora robi się na psa - POMOCY z finansami...!
jamor replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']pan dziś przyszedł do lecznicy w Konstancinie Traper to młody pies, którego przygarnął chyba rok temu Traper zaatakował ojca pana, ojciec grzebał mu przy misce... w każdym razie w [B]sobotę za tydzień eutanazja [/B]a ja nie mam pomysłów :( [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER6.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER8.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER7.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER-10.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER-11.jpg[/IMG] [/CENTER] [/QUOTE] jejku, nie wiedziałem, 7 dni a juz mineło 9, lece go zastrzelic. Przepraszam za zwłoke. zawsze sie spozniam, musze sie poprawic -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
jamor replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
ja mam nadkomplet. czesc dt przesniosła sie na moją skronma stronke [URL]http://jamor.pl/forum/[/URL] , popytajcie -
śliczna, delikatna LILA - MA DOM ... i koleżanki do zabawy ..:)
jamor replied to kama210's topic in Już w nowym domu
wczoraj zapodałem jej 1,5 cm hestamoxu pod skóre. dzis juz nos bez glutów. z samego rana jak przyszedłem to pierwsza wybiegła z lokalu, obszczekała mnie i szybko pobiegła po wsparcie do pomieszczenia " tuptus tuptus chodz, jakis obcy tam stoi" Tuptus wyszedł, spojrzał na mnie, przeciągnał sie i powiedział do niej " ej głupia Ty, to przeciez jamor" - aaaa, jajku , pod swiatło patrzyłam, ok. Sunia jest naprawde sliczna,delikatna i bardzo miła. Nadaje sie tylko do mieszkania, choc nie wykazuje na wybiegu ze jej zimno. Normalnie jestem bardzo zadowolony z tego pomieszczenia z ogrzewaniem podłogowym. Jak mnie zona kiedy pogoni z mieszkania to psy mnie tam przygarną. Zrobi sie troche cieplej to wykoncze drugie, bedzie takie samo, materiał juz mam.. jakby mnie nie było widac na watkach dogo to wywołac mnie mozna zawsze z nowgo forum, na mojej stronce. pozdrawiam -
RITA-ONka z Szydłowca - nie zapeszamy - ale ma dom :)
jamor replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
U Rity wszystko ok. dzielnie znosi niskie temperatury. jest wesoła i taka jedna wielka przylepka. Dzis jedziem do veta, jesli nie bedzie zadnych przeciwskazan to pojdzie pod nóz. Jesli macie choc cień watpliwości co do potęcjalnego DS , to mozecie byc pewni, że Rita przy dobrym ogłaszaniu bedzie miała na peczki zainteresowanych. Owczarki niemieckie z DT ida jak bułeczki, a taka laska jak ona to na maxa. -
@ULA@-ma swój DOM, ludzi, kolegów psich i KOTA :)
jamor replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
i jak tam główki po imprezie ? kac dogonił ? :-) -
jak mozesz to podpowiedz ciotkom na wątku o likwidacji dt, o tym jak wejsc na lustro stron. ja nie wiedziałem, dzieki. witaminki wrzucam mu do miski. luzem. psy ogólnie bardzo lubia i nie trzeba kombinowac. z reki daje mu jedynie jakie skrawki mieska, najlepiej jak są długie. nie dlatego ze akurat lubi dlugie ale dlatego ze zawsze pierwsze pobranie z reki to cos jak szczupak. aaammm.palce bolą, bo uwaza ze smakołyk to do łokcia. na zdjeciu wyluzowany. tak wyglada jak sie wyszaleje z psami i potem opala sie w słonecznych promykach