-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
I co, Mikuś zawładnął czyimś seduszkiem?
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Cieszę się z dobrych wieści, bardzo się martwiłam, niech już teraz będzie dobrze:). Ta sunieczka zapadła mi bardzo w serce:lol:. Komu wpłacić zadeklarowane pieniądze? -
Od listopada mam bardzo podobną kruszynkę, jej całe szczęście nikt tak nie okaleczył. Była bezdomna i przerażona, teraz szczęśliwa. Za Pesteczką koszmarne przeżycia, przerażajacy ból i strach, przed nią jeszcze wiele zanim zapomni, ale i ona zazna w końcu ukojenia i szczęścia i miłości. Niestety potrzebuje na to mnóstwa czasu i spokoju... Pestuniu byłaś bardzo dzielna, teraz wszystko będzie dobrze!
-
Ja tu znaleźć tego sadystę:angryy::angryy::angryy:??? U nas wczoraj zakończył się proces i zobaczcie co dostali! Sukces:multi::multi::multi:!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203165-Walczymy-o-głodzone-dogi-niemieckie!!!-Nie-odpuścimy[/URL]! [quote name='jaanna019']Wygraliśmy :multi: [B]Wyrok[/B] : WINNI ! [B]Kara[/B] (jednakowa dla każdego z oskarżonych): - pół roku ograniczenia wolności na rzecz nieodpłatnej pracy społecznej w wymiarze 40 godzin miesięcznie (dla każdego) - przepadek zwierząt - nawiązka w wysokości 2,5 tysiąca (dla każdego) Wyrok nie jest prawomocny, ale... jestem pod wrażeniem wnikliwości Sądu. Materiał dowodowy przeanalizowany bardzo skrupulatnie. Uzasadnienie ustne wyroku trwało ok.40 minut i wg mnie jest bardzo trafione i uzasadnione. Największą zasługę przypisuje Kasi - prawniczce, która nas reprezentowała przed Sądem.:loveu: Kasiu wielkie dzięki![/QUOTE]
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dodaję stówę na operację od mego Jaśka (już w ds). -
Ale pięknie:)! Dziewczyny, jesteście WIELKIE:loveu::loveu:. [B]Ania[/B], Tobie za to, że nie odpuściłaś i walczyłaś o nie jak lwica, a [B]Kasi[/B] za pełne poświęcenie, wrażliwość i ogromne kompetencje. Choć raz można poczuć, że sprawiedliwość ma też właściwy wymiar dla zwierząt:multi:.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='roma_121']z tym że do dr Niziołka cieżko się dostać... z tego co wiem to on jeździ po Polsce także robić konsultacje... koleżanka z Fundacji leczy u niego swoją sunie z chorobą serca...[/QUOTE] Nie miałam nigdy problemów z wizytą, on przyjmuje w kilku klinikach w W-wie. Nie jest drożej niż w Białym, tylko dolicza się dojazd. Za to fachowiec, moją sunię wyprowadził, że potem miała nawet lepsze parametry serduszka, choć to prawie niemal niemożliwe... On proponowal zdaje się właśnie mojej wziewną (a też miała sprawy oskrzelowe), a jako kardiolog wypowiadał się, że jest w stanie utrzymać właściwą narkozę psa mimo poważnego stanu. Ja jednak za bardzo się mimo wszystko bałam... I nigdy się nie dowiem czy wtedy by się udało (usunąć guzek na sutku i rzeczywiście więcej zmian wtedy jeszcze nie było??) i żyłaby do dziś, czy skazałam niunię na to, co potem znalazło się rozsiane wewnątrz, czy dałam jej TYLKO rok czy aż rok i czy zrobiłam wszystko, co było można:(. Jeśli zdecydujecie się operować, niech to będzie naprawdę dobry, przygotowany na wszystko wet, z odpowiednią aparaturą. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Niziołek z W-wy (kardiolog) operuje przy problemach z sercem czy płucami. Sączący się guzek, to nic dobrego, moja taki miała, sączył się wodniście, ale niedużo, jak nosiłam na rękach po schodach, to zawsze miałam mokrą plamkę na rękawie. Ze względu na wiek i poważną chorobę serca bałam się operować, choć Niziołek zachęcał. Po roku okazało się, że miała wszędzie wewnątrz wszystko pozajmowane, różne organy, jelita, wszystko... A usg niestety pokazało tylko guz na śledzionie... Rok wcześniej w płucach na zdjęciu nie było zmian. Współczuję Wam, bo to naprawdę trudna decyzja, cokolwiek się zrobi, potem bez końca zadaje się sobie pytanie dlaczego nie zrobiło się czegoś innego... Nie potrafię tu nic doradzić, mogę tylko trzymać kciuki za to, by się suni udało jak najdłużej pożyć w szczęściu i spokoju. I trzymam, kochana sunieczko! -
Gareciku, co z Toba będzie, za wrzesień jeszcze tyle brakuje, a już październik.... [COLOR=#ff8c00][COLOR=#000000][quote name='ifka'][COLOR="#ff8c00"]wpłaty za wrzesień[/COLOR]:( anecik60 - 10 zł zachary - 20 zł J.B. - 100 zł G.C. - 50 zł piove - 20 zł razem: 200 zł[/QUOTE][/COLOR] [/COLOR][COLOR=black]Z bazarku 27 zł dla Garecika, przeleję jak dostanę;)[/COLOR]
-
No to czekamy z niecierpliwością na ogłoszenie wyniku. Mam nadzieję, że opcja jest tylko JEDNA:razz:! [B]Jaanna019[/B] odpuść [B]suślik[/B], może jeszcze się na coś przyda;):evil_lol:.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Też jestem za tym, co pisze [B]asika5[/B], warto to wszystko jeszcze z kimś skonsultować. Co wet, to niestety, a może stety - pomysł. A z ich wiedzą i doświadczeniem różnie bywa... Trzymam kciuki:thumbs: za czyste płuca. I za dobrze wykonany rentgen, może niech zrobią też [B]usg jamy brzusznej[/B], tam też mogą być różności..., a potem w czasie operacji okazuje się, że...:shake:. Takie sprawy już zawsze będą mi o czyms przypominać, oby nikt nie musiał tego przechodzić... O pieniądze nie ma co się martwić, jakoś się poradzi, w kupie finansowa siła;). -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Tak na marginesie. Czy w samochodzie ktory ma mobilajzer kluczyk sie zepsol to mozna to gdzies naprawic, czy trzeba kupic nowy i gdzie sie zalatwia takie rzeczy? Nie moge odpalic samochodu, bo w kluczyku wypadla taka malenka blaszka z dziurką. Przez takie malenkie cos jestem uziemiona z jazdą. Poradzcie, moze ktos sie zna.[/QUOTE] W Bialymstoku na ul. Kolejowej, w Motozbycie czy Pomozbycie (obok skrętu do lecznic na Zwycięstwa), jak ich tam zwą, tam gdzie sprzedają TATA i skutery w budynku jest fachman od alarmów, u niego pewnie. Ja tam zawsze załatwiam tego typu sprawy. Co do tych ludzi, którzy dali chwilowe schronienie Kajuni .... Dzięki im za to, że chociaż na moment wzięli sunię, ale tak się sobie zastanawiam - oni chcieli adoptować labladorkę, tak? To jak zamierzali sobie poradzić, skoro ich sunia nie toleruje innych psów i w ogóle... Też by ja trzymali w garażu czy przywiązaną na kocyku? To takie moje przemyślenia z boku sprawy... Jest już sporo kasy, trzeba szukać hoteliku:). Powodzenia Kajuniu, musisz teraz być już tylko szczęśliwa. -
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
dreag replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
Ależ ta malutka Pesteczka, ktorą jakis czas temu widziałam UROSŁA:). -
Super, super, super:multi:. Kaszanka pewnie zaraz tu wejdzie;). Do której Ani potrzebujesz telefonu, bo jaanna i kaszanka to Anki:).
-
To jak tam wizyta???
-
Garecik ma na razie tylko 130 zł:shake:, a już koniec miesiąca, nie ma kasy na meldunek:(. Z bazarku na razie jest jakieś 20 zł.... A reszta??? Ktos chętny dorzucić grosik na chłopaka:razz:? To nie jego wina, że nie ma szczęścia....
-
Mail pusty;). Wstawiłam na razie te dwa z początku.
-
Ja w ciągu dnia w pracy nie odbieram telefonów, więc może do kogoś innego;). Allegro będzie zaraz, tylko zrób jeszcze jakieś zdjęcia i TU daj:).
-
[quote name='kaszanka']Aga a może byś mu allegro jedno odstąpiła?[/QUOTE] Nie ma sprawy, chętnie, daj tu tekst i kilka zdjęć.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Deklaruję na hotelik dla Kai 20 zł miesięcznie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Staruszka musi mieć dobry kąt, w niczym nie zawiniła na więzienie, jakie jej zgotowano:angryy:. -
Dopiero tu dotarłam, ale oprócz otuchy, nic więcej nie mogę. Dobra z ciebie dusza [B]kaszanka [/B]- w takiej trudnej sytuacji nie zostawiłaś psiaka na pastwę losu, jak to mówi młodsze pokolenie - szacun:).