Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Czekałam na wszystkie, ale daję te co mam ;) Takie to biedy były...
  2. Dzięki Moli@ za tak skrupulatne sprawozdania <3. Jak wiesz, ja z dogo na bakier od dawna, ale co jakis czas wpadam, czytam i na FB wrzucam ;) . Cieszę się, że chłopak tak odzył. Miałam tel. od p. Aliny, Jadzia podobno tez ma się świetnie, baraszkuje z innymi psami, ostatnio spała na głowie pani, bo teraz to domowy zwierz.
  3. Mi obojętnie, zrobiłam po prostu pierwszy krok ;) .
  4. Takie to "coś" sobie skleciłam. Może być? Jeśli ktoś może, prosimy o pomoc w ogłoszeniach. Ptyś to drobniutki (10kg) kilkuletni wrażliwy piesek, dla którego najważniejszy w życiu jest kontakt z człowiekiem. Nie ma się co dziwić. Jego życie to tułaczka, z przystankami pewnej stabilizacji. Dwa razy w życiu „mieszkał” w schronisku, 3 lata był w ze swoją psią przyjaciółką w hotelu, niestety choć bardzo zżyci, zostali rozdzieleni. Obecnie przebywa w domu tymczasowym i dopiero teraz w pełni odczuwa zainteresowanie i spokój. Na początku znajomości jest nieufny, boi się jak owo spotkanie może znowu zmienić jego życie. Po krótkim poznaniu oddaje całego siebie. Jest zaszczepiony, wykastrowany, ładnie chodzi na smyczy. Chętnie przebywa z towarzystwie innego zwierzaka. Lubi leżeć w ciepłym legowisku, a najchętniej na kanapie z głową na kolanach opiekuna i ręką na jego grzbiecie. Szukamy mu domu, w którym będzie mógł delektować się miłością opiekuna. Obowiązuje umowa adopcyjna, w której przyszły właściciel obieca, że spędzi z nim resztę jego tułaczego życia. Tel. 507764557
  5. O której Ty wstajesz, czy się kładziesz??? To musi być jakaś dziwna godzina :)
  6. Oooo, Żuczek u Was jest, dopiero zobaczyłam :) Masz datę nieustawioną, albo to taaaakie stare zdjęcie ;) .
  7. Moli@a dawaj jakiś tekścik o Ptysiu, ogło będziemy klecić ;) .
  8. Pańcia Jessi, wkrótce wstawię zdjęcia, jak piekne wyrosły dzieci Jessi, trafiły do równie cudnych domów :) . A Królowy Most żyje ;) ? Jak tam Mela i Jula do naszego słodkiego Ptysia? ;) . Jak nos Meli?
  9. Dostałam info od Pańci jamniczki :) - Jori vel Niusi :) . "Niusia ma się nieźle. Śpi jeszcze więcej niż kiedyś. Na spacery jej nie ciągnę bo widzę, że nie chce. Ale mamy podwórko i to wystarcza. Wydaje mi się, że ona już bardzo niewiele widzi. Jest też całkiem głucha i pewnie się boi, szczególnie chodzenia w nowe miejsca. Często jest zdezorientowana i wygląda, że nie wie gdzie jest. W wakacje spadła z wysokiego tarasu. Na szczęście nic poważnego się nie stało, co graniczy z cudem. Teraz już jej bardziej pilnuję. Niestety po tych kilku latach nadal nie okazuje jakiegoś większego przywiązania do mnie. A jak coś jej się nie podoba to warczy i łapie ostrzegawczo zębami. Widocznie w przypadku takich starych psów tak już jest, że nie chcą albo nie potrafią jakoś mocniej się związać z nowym człowiekiem. To chyba trochę jak u ludzi. Większość nerwowych zachowań, typu lizanie podłogi czy pościeli, gryzienie się po łapach jej przeszło. Teraz często, chodzi po mieszkaniu i "mruczy". Mruczy też przed zaśnięciem, czasem dosyć długo. Nie za bardzo wiem o co jej chodzi, ale czytałam, że stare psy mają takie zachowania. Próbowałam też, po konsultacji z weterynarzem, podawać jej łagodne środki przeciwbólowe aby stwierdzić czy to zachowanie nie wynika bólu, ale to nic nie zmieniło. Problemy z układem pokarmowym opanował metronidazol (oprócz kreonu). Od półtora roku podaje ten środek. W efekcie Niusia może mieć trochę bardziej urozmaiconą dietę. Nadal bardzo lubi jeść (szczególnie, że kreon zwiększa łaknienie) ale teraz je bardzo dostojnie jak dama i jest bardziej wybredna. To chyba tyle informacji o moim jamniku. Mam nadzieje, że u Pani wszystko w porządku i że nowy rok będzie dla Pani pomyślny Pozdrawiam Bożena G"
  10. Jak większośc tych biednych psiaków... :(
  11. Ale wyliczenie dokładne ;). Nie ma za co :)
  12. To jego spojrzenie - do zakochania na zabój normalnie...
  13. To ogłoszenie Kapcia... tel. do schroniska nieaktualny ;) Może ktoś chciałby pomóc w ogłoszeniach - im więcej, tym domek szybciej sie objawi :). To zdjęcie jest dla super do ogłoszeń również: https://www.olx.pl/oferta/kapcio-gasnie-w-schronisku-szukamy-domu-CID103-IDkqBdO.html Nie zapominam o Jadzi. Wiecie, że ja marzycielka jestem i swoją opinię o rozdzieleniu psów mam, choć wiele ludzi, mówi mi, że dla nich to nawet lepiej, ale.. mogę mieć własne zdanie i marzenie, nie ;) ? Kontaktowałam się z p. Aliną, u której jest Jadzia, dostałam info, że zachowuje się całkiem inaczej niż wcześniej, jest bardziej odważna i nieagresywna do kotów.Jeśli nie znajdzie się dom stały dla dwojga, to ona zostanie u nich na zawsze.
  14. Biedactwo, czekamy na wynik, oby nie było źle... :(
  15. Joi nie gryź Julki za język! :P
  16. Wczoraj do Kapcia zostały dostawione 3 psiaki, 2 sunie i piesek i jest podobno spoko, nawet przy jedzeniu - to takie info, chyba pozytywne do szukania mu domu z innymi psami...
  17. Wiecie, że najbardziej podniosłam larum, bo właśnie tak, jak napisała joi - taki sobie "zwykły kundelek", a z tak "niezwykłej" historii, która miała szczęśliwie trwać i trwać. Wiem i rozumiem, że dwójka takich zwykłych przyjaciół mnie ma szans na adopcje, co pokazało poprzednie wydarzenie, ale ja jednak marzycielka jestem, tak bardzo bym pragnęła by były jednak razem. Teraz jednak najważniejsze znaleźć choć tymczas dla Kapciuszka, czym on sobie zasłużył, że został w schronisku i to po raz kolejny się tam znajdując (bo przecież już tam kiedyś był). Szlag mnie trafia że tyle było zachodu, tyle pięknych i wesołych opowieści, a potem trach, koniec miłości, już mnie to nie interesuje... SZLAGGGGGG. Jest już nazbieranych trochę deklaracji, ktoś ma ochotę dołaczyć? Tylko co z tego, skoro na horyzoncie nie ma miejsca. Nie ukrywam, że zawsze staram się "trzymać" psy dosyć blisko. Przepraszam, że to powiem i pewnie kogoś skrzydzę (choć nie personalnie to mówię), jak się gdzieś daleko wyśle psiaka, to nigdy tak naprawdę nie wiesz, co z nim się dzieje... A różnie się dzieje z tymi hotelami, dt, sami wiecie... Jednak gdy nie będzie wyjścia i takie bierzemy pod uwagę, polecone przez kogoś, sprawdzone wieloma psami DOMOWE miejsce. Bo Kapeć nie ma byc psem podwórkowym (oczywiście spędzenia miłego dnia na trawce mile widziane, ale potem - hop, na kanapę ;) ), dość już tego! Niech zazna najlepszego. Za to, co ludzie mu zrobili, co mu obiecywali. Filmiki: Z Jadzią w schronie: Bez Jadzi...
  18. Zapraszam na bazarek, jakby ktoś miał ochotę, tam w przypiętym poście jest album zbiorczy, gdzie można przejrzeć wszystjie fanty :) https://www.facebook.com/events/483718598486490/ I szukamy domu tymczasowego dla Kapciuszka!!!!!! :( :( :( Może wkrótce zawita tu jego wydarzenie dogomaniackie ;)
  19. Nie wiem ile osób tu zagląda, ale napiszę - szukamy domu tymczasowego lub domowego hoteliku - ktoś coś zna??
  20. Weszłam właśnie, żeby napisać, że pytałam Pani czy dzwoniła, zaproponowałam zawiezienie ;) . Wysłałam mmsem kilka zdjęć, odpowiedź "zastanowimy się" - - wiesz co to pewnie znaczy...
  21. Cofnęłam sie w rozwoju - nie umiem znaleźć na dogo watku Jadzi i Kapcia - dajcie mi tu, chcę poczytać, może tam cos konstruktywnego ktos wymyślił... Spać nie mogę.
  22. A ja się zastanawiam jak oni wszyscy mogli to zrobić tym psom, nie wiem....
  23. Miłośniczka - zabrała jedną, drugiego zostawiła. Brak słów: Alina Jarosz-Szereszewiec 8 lutego o 06:27 · To jest Ostatni post który napiszę. Gdybym wiedziała i była świadoma tego, że psy mają trafić do schroniska nigdy bym ich od siebie nie oddała, na pewno znalazłabym im inne miejsce . Osoby które wypowiadają się na temat zachowań psów dzikich widać nigdy z nimi nie miały nic wspólnego. Psy takie w większości przyzwyczajają się do jednego człowieka i jemu tylko ufają, co pokazała Jadzia w dzień kiedy je zabierano ode mnie, przybiegła do mnie gdy ją chciał Adam, jego ojciec i pani Ewa złapać. Do dziś nie daje mi to spokoju, ona czuła a ja tego nie zrozumiałam. Lubię to! Lubię to! Super Ha ha Wow Przykro mi Wrr Komentarze Udostępnij Komentarze Agnieszka Dreger Brawo Pani Alino i wszyscy zaangażowani w rozdzielenie. Brawo! Tylko suni Pani pożałowała? Ot, miłośniczka :( . Ja zwyczajnie nie mogę tego ogarnąć. Były u Pani tyle czasu, zdecydowała się Pani na zabranie jednej????? Dla mnie to dowód na co??? Ech, chyba kżzdy ma takie samo odczucie....
  24. Moje, chcę skasować i nie umiem, a powtórzyły mi się, sa niepotrzebne. Czy Ci chodzi o komentarze o Jadzi i Kapciu - to trzeba wejść w linki, które podałam wyżej. Ot, dogadały się ;)
×
×
  • Create New...