Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Kontaktowałam się z Panią, sprawa nadal aktualna, ma trochę problemu z transportem, pytała o możliwość odebrania w niedzielę, poprosiłam o kontakt na nr, który jej podałam (Bakteria). Trochę się zmartwiłam, bo przeszło mi przez głowę, że może się rozmysliła...
  2. To chyba jedyne, jakie mają. A zaginęła chyba w październiku, a nie listopadzie...
  3. Nic jeszcze nie słychać w sprawie Nadzi? Dziewczyny zerknijcie raz jeszcze w schronie czy nie ma tej suczki - to zaginiona w listopadzie Funia z Plażowej... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=45919b552f55fd69"][IMG]http://images34.fotosik.pl/412/45919b552f55fd69m.jpg[/IMG][/URL] W dniu zaginięcia była grubsza.
  4. Tak, sprawa potwierdzona, Pani postara się zabrać ją jeszcze w tym tygodniu. :multi: Przyjedzie chyba sama. To osoba, która dokarmiała całe towarzystwo (sunię z małymi) i bardzo przeżywała ich sytuację. Maluchy wychodziły na ulicę, a ona chciała ich uratować. U wójta wymogła zabranie psiaków do schroniska. Potem dowiadywała sie o ich los, czy chociaż wszystko o.k. Pomyślałam, że skontaktuje się z nią, czy nie chciałaby zatrzymać suni, jeśli byłaby wysterylizowana. I udało się!!!! Pani powiedziała, że [quote] jeżeli jest sterylce to ja już jestem pewna że ją zabieram. Jak zobaczyłam zdjęcie ze schroniska to na pewno wiedzialam że ją muszę zabrać i teraz wiem że to był bład że ją oddałam, ale byl problem z maluchami. Szkoda mi jej i bardzo za nią tesknię tylko, że ona jest tak uparta ze do domu nie chce wejść i muszę ją wnosić. A na wolnosci trzyma się mnie jak swojej pani, chociaż ja mam pieska i bardzo się ona z nim lubi. [/quote] Wyobrażacie radość psinki, jak zobaczy swoja znajomą panią?:loveu:
  5. Bakteria, ta Pani, o której Ci dzisiaj mówiłam, zdecydowała się wziąć Nadię, podałam nr Twojego telefonu, bo pytała, jak może odebrać sunię. Trzymam kciuki;). Daj znać, jak sprawa się rozwija...
  6. Powrzucałam trochę ogłoszeń... Widziałam wczoraj jak dwóch chłopaków wychodziło z zawiniątkiem ze schroniska, pewnie wzięli jakąś niunię :lol:. [quote] No, dziesiejsza akcja była baaardzo udana :smile: Dużo psiaków poszło do adopcji; całkiem sporo dorosłych i mnóstwo szczeniaków. [/quote] Dużo tzn ile, podajcie więcej szczegółów, chcę się napawać optymizmem:multi:.
  7. [quote name='Bakteria'][B]dreag[/B], jest ta sunia... strasznie spanikowana i chudziutka, ale powoli dochodzi do siebie ;) Będę wdzięczna za ogłoszenia :oops:. Chyba najbardziej są potrzebne są tym, które już długo są w schronisku: Foczka, Fazka; krótkowłosym: Tajga, Tazy.. Jak sobie coś upatrzysz :evil_lol: i będziesz miała czas i chęci to wyślę więcej fotek na meila ;) Namiary i skrócony tekst do ogłoszeń są na pierwszej stronie. [/quote] Bakteria, dawaj zdjęcia na maila, będę ogłaszać, tą chudzinę też chciałabym. Rozumiem, że podawać tel. schroniska? To chyba pierwsze takie nagłośnienie... Super!!! Żeby tylko ludziom za jakiś czas się nie odmieniało i psiaki z powrotem nie trafiały do schroniska, albo do lasu:angryy:
  8. Bakteria, super, że powstał ten wątek, zawsze brakowało mi zdjęć naszych schroniskowych psiaków. To dużo większe szanse na adopcje. Gratulacje. Mogę pomóc ogłaszać na portalach typu bialystokonline, nie ma sprawy, podeślij którąś niunię. Masz jakiś plakacik o akcji? Przeslij to porozwieszam tu i ówdzie. A jest u Was ta suczka od szczeniaków, o które Cię wcześniej pytałam? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/04bbd86a0c868ff4.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/34/04bbd86a0c868ff4m.jpg[/IMG][/URL]
  9. Już mi czasem serce zamierało, co będzie z Zuzą dalej. Ale kiedy Ania w rozmowach ze mną za każym razem coraz bardziej nie wyobrazała sobie z nią rozstania, zaczynałam mieć nadzieję... Jak jej mąż zaczał przytakiwać, byłam prawie pewna. Gdy zadzwoniłam, że Monia ma dom, a Ania dostała gęsiej skórki - już wiedziałam... SZCZĘŚLIWY HAPPY END!!!!!!!!!!!!! Każdy zwierzak na to zasługuje. Żebyście widziały, jaki z Zuzi oddany pies... Dzieciaczkom pozwala na wszystko, dosłownie... No i oczywiście daje duuuuużego buziaka. A z jej wielkością to nietrudne!!!!
  10. Cześć, wróciłam na łono forum. Najpierw wyjazd, potem zepsuty komputer, ale jestem. Co słychać? Ta pani, o której mówisz Monia, to ta z tym domem w Starosielcach, prawda? Pisałam o niej wyżej. A co u Zuzy, wysyłałam smsa do Ani, ale cisza. Do Moni też, czyżby na wyjeździe? Pozdrawiam wszystkie "tuzaglądaczki".:lol:
  11. Barrrrdzo się wstydzę!!!!!!:oops:
  12. Ania właśnie mówiła, że będzie ją powoli przyuczać do obroży, a potem do smyczy. Słodziutka ta mała, widziałam ją w ogłoszeniach. Super, że udało się znaleźć domki dla Buni i Bezy. Mam nadzieję, że trafiły w miejsce, gdzie będzie im chociaż w przybliżeniu tak dobrze, jak u Ewy.:cool2:
  13. A jak było na zawodach? Wygrałyście jakieś miejsce, jak atmosfera, dużo ludu? Nas z Niką niestety zabrakło.:oops:
  14. Kobity to teraz Zuza!!! Pomóżcie porozklejać jeszcze jakies ogłoszenia. Ja już po wsiach i osiedlach wszelakich zjeżdżam tyłek, ale nie wszędzie jeszcze dotarłam. Niech i jej się w końcu poszczęści. A jak tam ten nowy szczeniaczek (to ona, tak?);) Jak ktoś zadzwoni, będę proponować.
  15. Byłam w piątek u Zuzy na zdjęcie szwów. Suczka nie ta sama. Zadowolona, biega z kumplami, zakochana w Ani (z wzajemnością zresztą). Wczoraj dzwonił Pan, szukał ostrego psa do pilnowania posesji, ale jak usłyszał, że była bezdomna, stwierdził, że nie będzie dobrze pilnować. I tyle.
  16. No właśnie, coś mi się przypomniało, że mówiłaś o nowym domu, to co, schronisko jej nie złapało? Skąd ten nowy dom? A co do tych okładów z kapusty, przypomnij o nich Ani, może zrobi...
  17. Przypomniało mi się... Czy wiedziałyście, że ta czarna suczka z Rynku Kościuszki (pomnik Piłsudskiego) została podobno złapana do schroniska? Wczoraj zapytałam o nią kwiaciarkę pod filarami przy Empiku i ona mi to powiedziała. Było to jakieś miesiąc temu. Biedna suczka trafiła za kraty... Ciekawe czy jeszcze tam jest (hmm)...?
  18. Ania mówiła, że Zuza zwymiotowała po tej tabletce, więc chyba nie będzie jej dawać. A Altacet namiętnie wylizuje i też nie może go stosować... Szkoda, bo bidula się męczy, ale co zrobić:razz:
  19. Właśnie wysłałam do Ciebie Ewuś prośbę o przesłanie na mój mail. Byłam dzisiaj u Zuzi dać Ani tabletki p/laktacji, które załatwiłam. Sunia bardzo grzeczna, Ania bardzo ją chwali. Koniecznie chce siedzieć w domu, zagląda do pokoju, ale Ania ze względu na maluchy nie wpuszcza jej na dywan. Mówi "nie wolno" i ona to rozumie. Bardzo się słucha, jest spokojna i posłuszna, naprawdę super. Ania wpuszcza ją do korytarza, Zuza najchętniej kładzie się w łazience na posadzce, pewnie ze względu na ochłodę. Jest super do dzieci. Bardzo cierpliwa, mały (2latek) przynosi jej zabawki, zaczepia, bierze za uszy, a ona znosi to ze stoickim spokojem. Ania mówi, że ona nadaje się do siedzenia w domu, bo bardzo to lubi, a poza tym czuje obecność człowieka. Widać, jak bardzo tego potrzebuje i jak lgnie do kontaktu i pieszczot. Jak się do niej coś mówi, to zaraz skomle, skarży się... Fajna psiunia. :lol:. Dzwoniła jedna kobita, co to może by ją wzięła do pilnowania posesji w Starosielcach. Ona mieszka w innej miejscowości, ale mąż pracuje w Białymstoku i podobno codziennie tam zajeżdża. Ale chyba nie o to nam chodziło, prawda...? Poza tym na razie cisza:shake:
  20. Ewa, jak możesz i masz chęci to zrób ten plakat. Dzięki za propozycję:multi:!
  21. Może ktoś pomoże mi zrobić jakiś fajny plakat z opisem do wywieszania w lecznicach i innych miejscach? Jak już Monia wklei inne zdjęcia, będzie można coś wybrać. Na razie nikt nie dzwonił z ogłoszeń "oddam"...
  22. Szwy spoko, choć widać, że chyba zaczynają jej przeszkadzać, bo tam zagląda, a może to te nabrzmiałe cyce... A co do jej figury, to taka właściwie była, szkapina... W ciąży wyglądała trochę masywniej. Ale jest śliczna, prawda? I taka smutna...
  23. Podchodzi, bo jak zajechałyśmy do Doktorc, to też byłyśmy obce, a od razu podeszła i dała sie głaskać. Tylko nienawidzi wszelkich prób złapania jej. Miała już z tym styczność...
  24. Ja tam byłam i zdjęcia robiłam... Zuza ma się chyba lepiej, chociaz ciepi na tęsknotę i bardziej przyziemną, ale bolesną przypadłość - nabrzmiałe sutki (mleko) i niezłe zapalenie, bo gorące jak diabli:angryy:. Ania ma jej robić okłady z Altacetu, a ja spytam jutro mego kolegę lekarza, czy może inny specyfik. Ma towarzystwo dwóch psich panów - kładą się z nią w sieni, razem spaceruja po podwórku. Ale dalej chodzi i popłakuje, aż się serce kraje. Przyzwyczaja się chyba do Ani, bo chodzi za nią krok w krok. Chudzina, ale mam nadzieję, że się odkarmi. Zapuściłam jej środek od pcheł i robali, wygłaskałam, wycałowałam i pogadałam. Nic mi nie odpowiedziała, ciekawe, co bym usłyszala, gdyby mogła...Marzę o tym, że ktoś się w niej zakocha na zabój. Ma takie śliczne oczy i robi takie minki, że serce się ściska. Właśnie wysyłam zdjęcia Monice - daj tu kilka koleżanko, bo ja w tych sprawach niekumata:oops:.
  25. Czekajcie na Monię, jak wróci, pewnie nam wszystkim powie kogo ma na myśli. Wszyscy byśmy chcieli, by trafił tam ktoś, komu naprawdę zależy na losie zwierząt, a nie robieniu interesu, czy działaniu na zasadzie "robię, bo muszę". Ciekawe, co tam u Mamci. Jak dzwoniłam rano do Ani, mówiła, że wczoraj nawet nie chciała wyjść na dwór. Dzisiaj już chodzi po podwórku, ale z kolei popłakuje. Albo tęskni, albo bolał ją brzuch, bo podobno rzuciła się na jedzenie. Może Monia będzie dzisiaj u niej z Iwoną, to dadzą znać. Ja wybieram się jutro. Jakoś za nią tęsknię. No, a teraz jadę nakarmić moje 2 podopieczne dzikusy. Jak będą w dobrym humorze, to może przynajmniej jedna da się pogłaskać. Ostatnio, po kilku miesiacach przerwy, dostąpiłam tego zaszczytu. Jak przyjeżdżam aż skaczą z radości i wiszczą, a jak wyciągam rękę - uciekają. A tak uwielbiają pieszczoty... Instynkt samozachowawczy jest jednak silniejszy.
×
×
  • Create New...