Tak to dobra metoda, ale ja jeszcze dodałabym coś na wyciszenie suni. Coś co obniżyło poczucie lęku. Wet na pewno coś podpowie. My zmagaliśmy się też z tym problemem. Na początku nasza sunia ciągle posikiwała, gdy tylko się wyszło, zaraz była nowa kałuża mimo, że była świeżo po spacerze. Obecnie ten problem zupełnie zniknął, jeszcze jakiś miesiąc temu zdarzało się jej jeszcze sporadycznie.Jest u nas od końca sierpnia, czyli 4 miesiące. Nie bierze już nic na uspokojenie, jest bardzo wesoła, my już też nie mamy żadnych stresów, wszystko jest OK!. Wierzę, że Misi się też uda!!!