Jeśli sika pod nieobecność domowników, to najprawdopodobniej jest nerwica, pewnie ta ucieczka ją pogłębiła. Sunia musi się wyciszyć i zrozumieć, że nikt jej nie zostawi. Na pewno wszystko się u unormuje, u nas to trwało około miesiąca.
Zdrowych i Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku!!!!
życzy
Bułeczka
:tree1::x-mas::tree1::x-mas::tree1::x-mas::tree1::x-mas::tree1::x-mas::tree1::x-mas::tree1:
Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli!!!!!:loveu::loveu::loveu:
Fajnie, że Tytusek ma już swój stały domek!!!!:bigcool::bigcool::bigcool:
Tanitko! Akurat tak się składa, że wiozłaś naszą Bułeczkę z Miedar do Warszawy. Dziękuję!!!!:loveu:
W Święta by suczka z młodymi przeszkadzała, przecież trzeba je spędzić w spokoju i rodzinnej atmosferze:angryy:. Co za ludzie!!!:angryy:
Lisku, obyś następne święta był już w swoim domku!:x-mas:
Obawiam się, że w tych brudnych kołtunach też może mu być zimno. Wiadomo brudny włos ziębi, może jakby było nie tak bardzo zimno warto by trochę tych kołtunów usunąć. Ja chętnie dorzucę coś na fryzjera.