pies bezproblemowy!!!moja współlokatorka stwierdziła że to jest pies, którego nie ma!!! Ja i moje drugie ja jesteśmy pod jej wielkim urokiem! Jest bardzo wytresowana, aż dziw!!!Prosi jak chce wyjśc, wie, który to jej kocyk. Dziewczątka, ja jestem po ogromnym wrażeniem! nauczyliśmy ją "przeszkoda" jak idzie i miałaby w co uderzyc! Wczoraj byłyśmy godzinkę prawie na spacerze, musi dużo chodzi, żeby trochę zrzuciła sadełka kochanego, wtedy będzie zupełnie innym psem. Jej kalectwo jest w warunkach domowych prawie niezauważalne, bynajmniej przeze mnie, bo mój piesek, też jest ślepy, tylko, że on jest ruchliwy, i czasem nawet zdarzy mu się w coś uderzy, dosyć mocno, ale jego to i tak nie rusza. Co do Kanapeczki... jej tyle by pisać, po prostu zakochaliśmy się w niej wszyscy:loveu: . Poza tym łazi za mną wszędzie, kuchnia-łazienka...itd. Grzecznie dała się wykąpać. Istne kudłate psie cudo z ogromnym pieskowym serduchem, do takiego kochania wielkiego, że nie mogę. Każdego porwie!!!:loveu::loveu::loveu: Lecimy tymczasem na spacerek. I na koniec buziaki wielkie od Kanepeczki, pozdrowionka. I to WY dziewczątka JESTEŚCIE WIELKIE!!! do nieba pójdziecie żywcem!!!