-
Posts
3649 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ecci
-
Nela:Nie mam połowy tylnej łapki,ale mam DOM!
ecci replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
o ludu, jaki pyszczek śliczny, a jaki biedny :-(:-(:-( I też domku potrzeba:placz: -
Miejmy nadzieję,że tak będzie bo od tego czasu złapałam doła, z tego właśnie powodu. Kanapcia jest taka kochana, dziś rano była taka szczęśliwa, że jestem z nią w domu, aż fikołki robiła. I do tego jest naprawdę bardzo mądra i bardzo grzeczna - taki mały ideał piesia. No i śliczna rzecz jasna! O! i najważniejsze - MOJA:loveu:
-
chciałam, Wam coś napisac, już dawno, ale problem, bo nie wiedziałam jak, kurcze wiecie, jaki ten pies jest kochany???:loveu::loveu::loveu: A tak poza tym, może ma ktoś ochotę wyręczyc mnie, chociaż troszkę w "cochwilowym" głaskaniu brzuszka i noska i czyszczeniu ząbków???:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Byłam u porządnego weta z Kanapcioszkiem, malenstwo jednak jest staruteńkie, ale do dyszki to jej troszkę brakuje, będzie miała czyszczenie ząbków w przyszłym miesiącu. A co najgorsze to ma guzka na piersi i musi byc monitorowana:shake: i to mnie bardzo martwi, żeby to nie było "coś złego".
-
Kanapcioszek schudł już troszkę, pracuję nad nią ruchowo, nad sobą niestety przy okazji też, ale to w sumie dobrze, bo w jakimś czasopiśmie dla kobiet wiecznie odchudzających się czytałam, że lepsza jest motywacja grupowa, a jakby nie patrzeć to ja+Kanapa= grupa :loveu::loveu::loveu: Dziękuję Kam za "moje łapcie", a ty Agnieszko napisz co sie tragicznego dziś stało, może będę umiała jakoś pomóc:cool3:
-
Ulv, rozmawiałam z wetką mojego psa, i opowiedziałam jej historię Rudzi, zgodziła się na to, aby powiesić ogłoszenie u niej w przychodni, jeżeli ktoś będzie zainteresowany Rudzią to jej chorobę wyjaśni tak, aby nie odstraszyła potencjalnych opiekunów. Mi też opowiedziała kilka szczegółów i w zasadzie stwierdzam, ze nie ma się czego bać. W końcu ludzie też na to chorują i żyją... i nie usypia sie ich, prawda? Z psami tak jak z dziećmi, cały czas się trzeba nimi zajmować...Dobrze, ale wracam do tematu...Będę wdzięczna Ulv, jeżeli zaproponujesz jakieś zdjęcia dla Rudzi i może jakiś tekst? Chociaż myślę, że ten o wytartym futerku jest dziełem sztuki :loveu: Jeżeli będzie taka możliwość, to prosiłabym, abys skontaktowała sie ze mną do południa w celu ustalenia szczegółów:roll: