Komunikacja miejsca, to zawsze dla psa mniejszy lub większy stres. Zahamuje autobus, ktoś na psa wpadnie i sytuacja gotowa.
Jesli ktoś jest zbyt krótkwzroczny, żeby podejrzewał o agresję każdego psa w kagańcu w autobusie/tramwaju/ścisłym centrum, to ja nie mam pytań. To tak jakby o agresję podejrzewać każdego psa po mocnej tresurze. W końcu skoro ktoś kontroluje swojego psa za bardzo, to na pewno pies jest agresywny...