-
Posts
190 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaj-ka
-
Acha, dostaje dietkę ryżowo-kurczakową z kawałami mięsa i pracownik stoi i patrzy czy Kora wszystko zjada. A dziewczyna nadrabia jak może! Ja myślę ze niektóre psy tak w domach nie mają jak Kora w schronisku. To brzmi absurdalnie ale to szczera prawda.
-
U Kory zmiany, i to zmiany na lepsze. Wprawdzie dalej w schronisku ale to juz nie ten sam gułowaty, wciśnięty w kąt pies. Już nie widac chudych żeberek, stoi wyprostowana jak na Gwiazdę przystało, potrafi zawarczec na suczki, śpi na swoim spanku w ogrzewanym boksie. Tragedii już nie ma. Teraz na spokojnie mozna szukac domku. Ogłoszenia dane i czekamy! Czekamy na najlepszy dom na świecie!
-
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
kaj-ka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny nie ma to jak wzorowa współpraca! Super! -
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
kaj-ka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, byłam dzisiaj w schronisku, pies nie ma czipa i nikt o niego nie pytał. -
Ale ja nie chcę zeby ona tak bardzo sie ze mną zżyła. jak znajdzie domek to przeżyje kolejnego stresa. Jutro przyjeżdza do Kory Aneta, bardzo pomaga w poszukiwaniu Korze domu. Jest w niej zakochana ale ma juz jednego pieska ( można przeciez mieć dwa). Po cichu liczę, ze to ona zabierze stamtąd Korę. Jutro idą tylko we dwie na spacerek.
-
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
kaj-ka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Czyli też by sie zgadzało. Mysle, ze właściciel go szuka. -
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
kaj-ka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A ja myslę, że on uciekł. Spójrzcie na oczy psa-te z dzisiaj i te z pobytu w Sopocie. Według mnie to te same oczy. Teraz to pies wykapany i wyczesany więc pewnie stąd ta różnica. Znaleziony był na Osiedlu Tysiąclecia-to przeciez krok od Sopotu. -
Pewnie, ze wrabała. Ona ma z 10 kg niedowagi. Jak nie je w boksie to wpieprza poza boksem. A w tej czerwonej obróżce wyglada niesamowicie. To przeciw urokom!!!!! Fakt dla Dziuni mogła byc milsza.
-
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
kaj-ka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Przecież to ten sam pies. Dziewczyny chyba nie ma mowy o pomyłce. -
Niestety nie moge jej wziąć do siebie, mam juz dwa psy. A Kora coraz piękniejsza! Prawdziwa gwiazda się z niej robi!
-
Dzięki Ola, robie co moge jeżdzę do niej prawie codziennie, karmię, wychodze na spacery i czekam. Ale już powoli trace nadzieję. Kierownik powiedział mi, że znalezienie domu dla starego chudego psa to jak trafienie szóstki w totolotka. Marne więc sa szanse. Był jeden telefon, ale nie wiem czy smiac sie z tego czy plakać. Istny cyrk!!!! Najgorsze jest teraz to, że Kora czeka na mnie. czeka i tęskni. Jak przyjeżdzam to ona swiata poza mną nie widzi. A ja nie mogę do niej tak często jeździć.Przezyje kolejny stres jak mnie pare dni nie będzie. A w przyszłym tygodniu nie moge do niej jechać.
-
Stefek warczy na wszystko co się rusza, sadzi na ludzi. Jak ja z nim wychodze to prawdziwy anioł ale próbuje przejmowac kontrolę, tylko nie ze mna te numery Stefan! Znam sie trochę na astkach i wiem, że nie bedzie łatwo ułozyc Stefana!!!!!!
-
Stefek został zarezerwowany. Jak wszystko dobrze pójdzie to w niedziele będzie w nowym domu.
-
I pokazuje nam chude żeberka.
-
Dzięki Aga, dzisiaj znowu do niej jadę.
-
To prawda nie jest łatwo. Ale wierzę, ze jej sie uda. Ona nie poradzi sobie w schronisku.
-
U Kory tez cisza.
-
Kora ma ogłoszenia na wszystkich mozliwych portalach-to dzięki Anecie-jeszcze raz dziekuje. JESTES WIELKA DZIEWCZYNO! Ja dzisiaj przedłużę ogłoszenia na Trómieście. Będziemy ogłaszac do skutku. A póki co, dzisiaj znowu do niej jadę.
-
Na razie wszędzie gdzie można szukamy jej domu stałego.
-
Dzięki Aga za pomoc. Co tu pisać, Kora jest stara i nikt jej nie chce, a ona chyba nie chce juz żyć. Nie je - próbowałam ja karmic z ręki i tak bardzo smutno patrzy. Na spacerku trochę sie rozweseliła ale po powrocie do boksu znowu tragedia. to zdjęcie i tak nie oddaje tego jak ona wygląda.
-
Podobno pracownicy bardzo długo rozmawiali z nowymi włascicielami Kropka i mówili o jego trudnym charakterze. Nie zniechęcili się i odjechali z Kropkiem do domu. Byli u niego w niedzielę-rozmawiałam z nimi, pytałam skąd dowiedzieli sie o psie, czy z dogo czy z ogłoszeń a oni ot tak po prostu przyszli i zasugerowali się tym co im powiedział pracownik ( do mnie powiedział dośc już Kropka w schronisku niech idzie do domu). ludziom pewnie bajek nawstawiał i chyba im się spodobał. Przyjechali dzisiaj po niego autobusem. tak więc Kropek ma dom. trzymajmy kciuki zeby był szczęśliwy. Acha jeszcze jedno mówiłam tym ludziom zeby przeczytali historie Kropka na dogo. Moze i to ich zmotywowało?
-
Kropek jest juz w domu. Został dzisiaj adoptowany przez ludzi, którzy go zarezerwowali.
-
Słuchajcie, Kropek ma w dokumentach napisane zarezerwowany. Ale ja nie jestem zadowolona z tego zarezerwowania. Byłam jak przyszli ludzie i chcieli go zabrać. Nie mieli pieniędzy. Powiedzieli ze przyjda w ten weekend.
-
Ty z niego wariata nie rób bo całkowicie mu się tozsamość pochrzani. Jak będzie wygladał jak pudel to juz będziesz musiała sama go do domu zabrać. Prawie sznaucer z broda bouviera i i z pomponami na uszach i łapkach. Cud miód. On tam do końca będzie siedział i wszystkie psy beda się z niego śmiały.
-
Dzwoniłam do schronu, Kropek bez dwóch kropek. Ciachnięty i czeka na nowy dom. jest duze zainteresowanie ale jak narazie on ciągle tam jest. Schron uaktualnił też swoja stronę. Może ktos go tam wypatrzy.