Jump to content
Dogomania

kaj-ka

Members
  • Posts

    190
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaj-ka

  1. Widziałam dzisiaj Dominike i Korę. dziweczyny musiały pojechac do Warszawy. Kora jest strasznie zakręcona tyle róznych rzeczy dzieje się w jej zyciu. Jak na razie nie wyglada na szczęsliwa.Moze boi sie uwierzyc w to swoje szczęście? Moze trzeba ja uszczypnąc. Dominika jest w nia wpatrzona i cały czas powtarza-jaka ona jest słodka. Korze nie brakuje niczego. Jakie miałyśmy szczęście, ze spotkałyśmy Dominikę.
  2. Wiadomośc potwierdzona. Edek jedzie do Niemiec. Dzisiaj miał wyrabiany paszport.
  3. Z tego co słyszałam Edek wyjeżdza do Niemiec.
  4. Jak tylko ja zobaczyłam to czułam że ona coś z arystokratki ma w sobie. Piekny dumny pies. Jak mozna bylo się w niej nie zakochać.Kora wielu ludziom serce skradła. Warto było czekać na takie zdjęcia. Wszystkim psiakom zycze takich wspaniałych domów. Wiele razy słyszłam-oj będzie Ci ciężko, to prawie niemozliwe, to stary, schorowany pies, znalezienie domu dla takiego psa to jak trafienie szóstki w totokotka. Ja tą szóstke trafiłam i to szóstke w wielkiej kumulacji. Po 40 dniach grania udało się!!! Dla takich chwil warto powalczyć z przeciwnościami. A czy zdajecie sobie sprawę z tego ile jest takich Dominik? Całe mnóstwo, trzeba je tylko dobrze poszukać.
  5. A to mail z dzisiaj - Dominika jest najwspanialszą dziewczyną na świecie, oceńcie sami. Cześć Kasiu Ja myślę, że raczej powinniście się spotkać. Ona i tak była przyzwyczajona, że przychodzisz i odchodzisz. Po co zabierać coś, co jest dla niej i dla Ciebie przyjemne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Kora miała dwie, trzy czy więcej Pań. Jedna może być do codziennej opieki a pozostałe do cotygodniowych spacerów. Jeżeli naprawdę masz ochotę, możemy się umówić któregoś popołudnia na spacer nad morzem. Naprawdę mam nadzieję, że Kora nie jest poważnie chora, bo straty drugiego psa nie przeżyję. Mimo, że Kora jest u mnie tylko kilka dni, skradła mi całe moje serce, ona jest TAKA SŁODKA. Bardzo przypomina mi mojego psa z dzieciństwa, wyżeł gładkowłosy, był tak samo zwariowany na punkcie kamieni.
  6. Kolejny mail od Dominiki Witam Kora jest przygnębiona, ona chyba na Was czeka...zawsze jak przechodzimy koło samochodu to się zatrzymuje i patrzy na mnie takimi oczami jakby mówiła: fajnie tu było ale choć już wracamy bo One na mnie pewnie już czekają. Myślę, że dobrze by było gdybyście mogły się z nią spotkać. Dzisiaj tez Kora jest w kiepskim stanie psychicznym. Do tego jest chora, ma krwiomocz i cały czas sraczkę. Była dzisiaj z Dominika na usg. Nic złego sie nie dzieje, Kora ma ostro przeziębiony pęcherz. Dostaje antybiotyki. Kora znalazła swoj psi raj na ziemi. Sa tez zdjęcia z nowego domku. Poprosiłam Agnieszkę, żeby je wkleiła.
  7. Dobrze, że on juz poszedł do domu. W tym schronisku tak sie zapasł, ze zachodziła obawa, że nie będzie mogł się podnieść. Jaki ten pies miał apetyt!!!! A jak piszczał jak widzial, ze daje kuleczki psiakom. On oczywiście musiał dostac pierwszy. W samochodzie siedział taki dumny że az mi się śmiac chciało. Ludzie przesympatyczni. Bądź szczęśliwy piesku.
  8. W schronisku najdłuższy czas kiedy nie widziałyśmy sie z Kora wynosił 2 dni, ale to były sporadyczne przypadki, bo starałam sie jeździc do niej codziennie. Kora więc wytrzymała te dwa dni, a na trzeci powiedziała dosyc-wracam. Matko ile ten pies ma rozumu, nawet do trzech w tej swojej psiej główce potrafi zliczyć. Czułam w niej potencjał, ale nie przypuszczałam, ze pokochałam geniusza. Wyobraźcie sobie, ze Kora zna wszystkie komendy. Juz umie chodzic, a właściwie biegac po schodach.
  9. Agnieszka oczywiście że miałysmy do tego prawo. Wiemy jak bardzo ona chce stamtąd wyjśc więc musimy zrobic wszystko żeby tak się stało. Policzyłam - Korze szukałam domu 40 dni. Czy to długo? Uważam, że krótko. Stary, chory, załamany pies a jednak udało się. Dziuni tez sie uda. Następna będzie Dziunia.
  10. Wiadomośc z dzisiaj- Kora bardzo tęskni, stoi przy samochodzie i Dominika pisze, ze tak patrzy jakby prosiła-Odwieź mnie do schroniska. A ja myślę, ze chodzi o to ze ona chce wrócić do mnie. Dominika prosi zebyśmy przyjechały do niej i do Kory. Kurcze co za sytuacja. Na razie nie moge tam jechać. No chyba, że będzie cos się działo z Kory zdrowiem. Korcia ma krwiomocz. Lekarz przychodzi do niej codziennie. Kora mnie kocha a ja kocham Korcię. Ale to teraz nie ma znaczenia. Kora musi pokochać Dominikę. To ona stworzyła jej raj na ziemi. Ja byłam tylko małym łącznikiem. Wczoraj byłam w schronisku i musze wam napisać dziewczyny, ze mimo 400 psów jest ono jakieś takie puste. Finek kumpel z boksu Kory ma juz nową koleżankę. Jest kim sie zajmować ale myslałam, ze będę do tego inaczej podchodzić.
  11. A teraz wiadomości z nowego domku: [FONT=Arial][FONT=Arial]Drogie dziewczynki[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Wasza podopieczna to prawdziwa hrabianka, śpi tylko na kanapie, je tylko gotowane mięso, na ryż z mięsem kręci nosem, nikomu nie daje się pogłaskać, na pracowników szczerzy kły [/FONT][/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Musiała być wcześniej w dobrym domu, gdzie ją rozpieszczali, i karmili słodyczami, za ciastka dałaby się pokroić.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Wczoraj był u mnie weterynarz i Kora dostała antybiotyk. [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Mam tylko jeden problem, Kora boi się schodów, a życie w moim mieszkaniu odbywa się głównie na piętrze. Kora stoi na dole schodów i szczeka!!! [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Jest słodka[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Pozdrawiam[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Czy wierzyłyście, że to sie tak wspaniale skończy. Powiem Wam jedno Kora u Dominiki będzie miała raj na ziemi.[/FONT][/FONT]
  12. Dziunia ma cieczkę, a że jest wyjątkowo skoczna i jak słyszy, że jesteśmy w schronisku to przeskakuje do następnego boksu więc została przeniesina w miejsce odosobnienia. Stoi teraz sobie taka smutna i gułowata. Nawet nie mozna jej zabrac na spacer. Suki z cieczka nie wychodza. Biedactwo z niej. Jak mnie widziała to darła się na całe schronisko. Ona już tam nie chce być.
  13. Wątek zakładała Agnieszka więc musimy poczekać na nią. Tytuł będzie zmieniony. A ja oczywiście juz mam kilka psów na oku. Ale jakoś tak dziwnie w tym schronisku bez Kory. Dostałam maila od Dominiki - Nowej Przyjaciółki Kory. Potem wkleję.
  14. Wiadomości z dzisiaj.Kora jest w nowym domu. A ja zamiast sie cieszyc to ryczę.
  15. U nas jest tak, że jeżeli dajemy rade to wyprowadzamy całe bosy, ja wychodze glownie z amstafami a one sa w pojedynczych boksach. Jak jestem sama albo np z Agnieszka to każda z nas wyprowadza "swojego" psa. Jest nas za mało do wyprowadzania całych boksów. Czterech, czasami pięciu wolontariuszy i 400 psów. To nie brzmi optymistycznie.
  16. Kora miała juz wcześniej sterylizację, jak dzisiaj trafiła na stół to okazało sie że ma piekna bliznę. Dobra wiadomość. Kolejna dobra wiadomośc-w poniedziałek Kora idzie do domu. Do bardzo dobrego domu. Dlaczego dopiero w poniedziałek? Musze sie w niedziele z nia pożegnać. I ja i Aneta-bardzo mi pomagała szukac dla Kory domu. A Dominika-nowa Pani Kory to wszystko rozumie, to wspaniała dziewczyna. No i ja i Aneta musimy być przy tej Adopcji. Kurcze czuje się tak jakbym miała sie pożegnac ze swoim własnym psem. Nie wiem dziewczyny czy to normalna reakcja ale ja tego gułowatego psa pokochałam i nie jest to uczucie nieodwzajemnione. Oj będzie ciężko.
  17. Jutro Kora ma miec operację. ma byc wysterylizowana. Nie wiem co o tym napisać, chyba jutro bedę nieprzytomna ze strachu.
  18. Ona ziewa, babo!!!!! A nawet jak troszke szczeka to jest piękna.
  19. oj zbiera Ci się, zbiera. W środę Kora Ci podziękuje.
  20. U nas w Gdańsku jest ok 400 psów, wychodzic na spacer mozna, ale niestety nie ma zbyt wielu wolontariuszy. Ja znam cztery osoby. Niestety niektóre psy nie maja szns nigdy pójść na spacer.
  21. Wrzuciłam ogłoszenie na trójmiasto [URL]http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=1054226[/URL] w domku Kora będzie jeszcze piekniejsza.
  22. Wiem, że o jest problem, ja też powinnam do mojej schroniskowej Kory jeździc codziennie, ale niestety nie ma takiej mozliwości. Jak będę w schronisku to obiecuję, że za każdym razem poświęcę dobkowi chwile czasu.
  23. Tego młodzika odebrano Żurkom na Oruni. Tak mówiła Kasia. Może go komus ukradli. Jak na zurowskie warunki był za bardzo czysty. A teraz to zrobil się z niego kumpel pełna gębą. Podchodzi do siatki i wcina smakołyki. Troche pracy i miłości i zrobi sie z niego fantastyczny pies.Jak go przywieźli to był zupełnie inny. Nie uciekał, nie chował się do budy. Potem jak trafił na teren schroniska to zmienił sie. Ale powolutku wraca do siebie. Żeby tylko ktos poświęcił mu trochę czasu. Ale kurcze nie wiem kto.
  24. Zdjęcie pod tytułem- Dzinia na wakacjach, Niech sie w końcu spełni!!!!!!
  25. Ale ona jest PIĘKNA!!!!
×
×
  • Create New...